AleAfera

258
825

Czyli o co chodzi z etykietą piwa Golden Monk.

Dziś (czy też wczoraj) rozpętała się solidna zadyma na profilu AleBrowaru na Facebooku. Zadyma, która w każdej chwili może jeszcze urosnąć, ale nie musi. Być może ten wpis przyczyni się do jej urośnięcia, choć nie jest to moim celem. Moim celem jest nakreślenie ludziom ze środowiska piwnego, którzy nie rozumieją skąd to oburzenie wśród katolików, o co cały krzyk. O etykietach AleBrowaru wypowiadałem się już przy Naked Mummy. Tutaj graficy weszli na grząski grunt. Jeżeli zrobili to z niefrasobliwości, ignorancji, niewiedzy to ok, każdemu może się trafić gafa. Jeżeli jednak zrobili to z premedytacją, by taki efekt osiągnąć, to zdecydowanie taki marketing potępiam.

A Wy co sądzicie o etykiecie i całej AleAferze.

258 KOMENTARZE

  1. nie czytałem wszystkich komentarzy może gdzieś coś było na ten temat,ale czy do kościoła katolickiego ktoś miał jakieś “ale” że bardzo dużo znaków “zapożyczyli” z pogańskich wierzeń ,a pogan na stosie palili ?
    nie rozumiem takiego podejścia ,czy problem w tym że to jest na piwie? jeśli by to było na etykiecie “wody życia” w PETach 1,5L sprzedawanych po 10zł z kranówą w środku przez ojca Rydzyka to było by to ok?

  2. Jak widać religia i odczucia religijne sa dobrym sposobem na podniesienie oglądalności.
    Kopyr-następnym razem o dupach i cyckach-i będziesz miał pierwszy milion fanów:)
    Popieram zwrócenie uwagi. Jednakże nadal nie widzę tu nic niestosownego. Twoje Tłumaczenie tego co Ty widzisz jest ok -ale ja widzę to trochę inaczej:)

      • Ciekawe bardziej czy wierzy w monoteizm, czy też oprócz Jahwe, wierzy też w Jezusa, Ducha Św, Diabła, Anioły, Demony, Matkę Boską Ostrobramską, Jasnogróską, Licheńską, Pcimską, Wąchocką i sto innych, że o świętych wypraszających Jahwe o cuda nie wspomnę…

  3. Jak zwykle w takich momentach, wychodzi z nas, Polaków, jakaś upiorna tendencja i zamiłowanie do polaryzowania wszystkiego tak ostro, jak tylko się da. PO vs PiS. Legia vs Lech. IPA vs eurolager. Teraz doszła jeszcze opozycja: “katole”/”katofaszyści”/”talibowie”/”inkwizytorzy”/”radiomaryjni” vs “sataniści”/”nihiliści”/”bezideowcy”/”lewacy”/”gardzący religią”/”wojujący ateiści”/”psy Michnika”.

    A gdzie całe spektrum pomiędzy? Moim skromnym zdaniem, wypowiedź Kopyra jest całkiem wyważona, jak najbardziej na poziomie i poparta sensownymi (żeby nie powiedzieć racjonalnymi) argumentami. I choć czasem mam (zapewne mylne) wrażenie, że do tego AleBrowaru jesteś jakby trochę uprzedzony, albo zalazł Ci czymś za skórę: krytykowanie świetnych w mojej opinii etykiet (przy jednoczesnych zachwytach nad etykietą Kuguara, do której zdjęcie można bez najmniejszego wysiłku znaleźć w necie) czy kręcenie nosem i prychanie na torf w Smoky Joe jeszcze na długo przed premierą (w wywiadzie z Bartkiem Napierajem), to akurat w tym przypadku – mimo iż etykieta Golden Monka nie wywołuje we mnie negatywnych emocji (choć też jestem wierzący) – rozumiem i przyjmuję Twoją argumentację. Szacun!

      • Pochwaliłeś jak wypiłeś. Ale gdy wcześniej Bartek zwierzał Ci się w wywiadzie (chyba w Widawie) z planów uwarzenia Smoky Joe, wyrażałeś dość daleko posunięty sceptycyzm, czy to aby na pewno będzie dobre piwo (bo kable, bo to, bo tamto…). Nie pamiętam już dokładnych cytatów, ale pamiętam, że mnie to wtedy mocno wytrąciło z równowagi (odebrałem to prawie w kategoriach “czarnego PR-u” – jechania po piwie, którego jeszcze nie ma) i byłem pełen podziwu dla Bartka Napieraja, który zachował stoicki spokój i tylko lekko mu zadrżała powieka, a jabłko Adama uwypukliło się nieznacznie…

        • Rozumiem to doskonale. Ale sam mimo wszystko staram się nie afiszować ze swoimi uprzedzeniami (których też mi nie brakuje) i unikać teoretyzowania (nie czuję się wystarczająco kompetentny, by zakładać coś z góry) do momentu spróbowania danego piwa. Dzięki temu najczęściej daję się mile zaskoczyć – tak było m.in. w przypadku kilku “belgów”, za którymi generalnie nie przepadam.

          PS. Dzisiaj za to wziąłem na tapetę Ortodox (my, lingwiści, piszemy “Orthodox”) Stout. Podpowiadam, że to kolejna niezła okazja, żeby wbić szpilę AleBrowarowi – bo “ortodoksyjności” w tym piwie na pewno nie uświadczysz 😉

        • Z Ortodoxem mam pewną teorię. AleBrowarowców nie było na warzeniu, a ekipa Gościszewa pomyliła paczki z chmielem. Taka jest moja koncepcja, ale zaraz wyjdzie, że się czepiam.

        • Ostra teoria, ale coś z tym piwem chyba faktycznie poszło nie tak. Miesiąc temu AB reklamował to piwo słowami “Poznajcie więc brytyjska dumę Ortodox Stout”, a po premierze przyznali na fb, że to american stout. Dziwaczny dysonans, chętnie usłyszałbym wyjaśnienie.

  4. Ja jestem katolikiem ale tylko na piśmie. Od dawna nie wierze w boga a modlenie się do obrazków zaprzecza dawnej religii (możecie sprawdzić) krk rządzi od dawna, mam nadzieje że to się skończy kiedyś. Polska jest państwem świeckim wg. konstytucji!!!

    P,S
    Panie Tomku szanowałem Pana do tej chwili ! Etykieta jest ok a jak Pan czuje się z tym źle to jest Pański problem, nie każdy jest wierzący !

    P.S 2
    Obrazki i obrazki, śmieszne to jest…
    pewnie usuniesz mój komentarz
    a etykieta jest na miejscu, jest wolność

  5. nie wiem czy ktoś powyżej zauważył (wszystkich komentarzy nie czytałem), że zwrot “golden monk” to w angielskim określenie na rok bez bzykania (odsyłam do urban dictionary). Coraz ciekawiej się robi 🙂

  6. Kopyr – warzący, pijący, trzeźwo myślący. And That’s the point. Podpisuję się obiema rękami pod twoim filmikiem + mój prywatny bojkot AleBrowaru (nie mam fejsa). Szacunek dla Ciebie.

    • To nie chodzi o bojkot. Ja nie wzywam do bojkotu. Ja bym chciał, żeby ekipa AleBrowaru skumała, że mogli urazić ludzi i że Ci ludzie mogą mieć rację, a nie że są faszystami, fanatykami, fundamentalistami. Nie jestem przekonany, co do motywacji Ostecxu – tu mi wygląda na bardziej przemyślane działanie. Chociaż znowu, to mogła być jednak ignorancja, bo widać że grafik użył krzyża św. Andrzeja, żeby za bardzo się nie kojarzył z krucyfiksem. Niestety, chcę wierzyć, że nieświadomie, weszli na jeszcze większą świętość niż krzyż.

      • Przecież to jest rzymska dziesiątka, symbol dziesiątego piwa AB, grafikowi pewnie nawet nie przyszło do głowy w trakcie procesu twórczego, że podobnie wygląda krzyż św. Andrzeja, może nawet nie wie, że coś takiego istnieje, a co dopiero mówić o używaniu go, by całość nie kojarzyła się z krucyfiksem. 😛 Nie wierzę, że ktoś tu chciał celowo zaszokować (znaczy się – nie bardziej niż przy poprzednich etykietach AB, bo jednak cały styl jest trochę… ostry) – zauważmy, że dopóki sprawą nie “zajęła” się grupka ludzi, którzy szatana widzą nawet w lodówce (i to, o ironio, dosłownie), nikt – przez bodaj cztery doby – nawet nie zauważył, że coś jest nie tak, takie to wielce kontrowersyjne posunięcie (poza chyba jedną osobą na fb, której komentarz przeszedł praktycznie bez echa).

      • Obejrzałem filmik ze zrozumieniem i widzę, że nie wzywasz. Ale dla mnie o to chodzi, bo bojkot konsumencki, to jest to co mogę zrobić we własnym zakresie, w sytuacji kiedy mnie coś/ktoś obraża + zdarza mi się napisać do sprawcy całego zamieszania,a to co robię jest prawdziwe i autentyczne (nie mam fejsa a nawet gdybym miał to internetowe krzykactwo mnie nie jara). Żyjemy w takim komforcie że możemy sobie na to pozwolić . Dokładnie tak samo zrobiłem jak heyah miała kampanię z leninem, przestałem też kupować ciuchy House’a po kamapnii “Virginity”. Dokładnie tak samo robi moja żona, rodzina, znajomi. Czasy są takie, że uderzenie po kieszeni boli najbardziej, do tego wystarczy nawet delikatny sygnał w przestrzeni wirtualnej, żeby producenci/dystrybutorzy zareagowali. W kazusie heyah głosów protestu nie było aż tak dużo a operator szybciutko wycofał się z kontrowersyjnej kampanii… I o to chodzi.

  7. Przyznawanie sie do swoich wierzen, nie krycie sie z nimi, zawsze mi sie podobalo na Twoim blogu Tomku, pomimo ze nie przynaleze do zadnej religii. Za to, jak zreszta kilku juz wczesniej napisalo- szacun.
    Mimo to, nie zgadzam sie z Toba, pewnie powtorze argumenty ktore juz byly ale w skrocie:
    Po 1 AleBrowar nie potrzebuje dodatkowej reklamy, mysle ze agencja robiaca grafike tez nie (choc zastanawiajace sa podobienstwa z etykietkami Komesa ktore ktos wyzej podlinkowal)
    Po 2 Od kojarzenia piwowarstwa rzemieslniczego z palikotem przez jedna etykietke jeszcze daleko, jest to spora przesada, tymbardziej ze wiekszosc szumu narobili jacys idioci zgrupowani na facebooku uwazajacy sie za zajebiscie religijnych katolikow najchetniej zyczacy smierci wszystkim ludziom pracujacym w AB. Mysle ze gorsza rzecza jest bycie kojarzonym wlasnie z takimi ludzmi.
    Po 3 Przedstawienie graficzne na etykiecie nawet jesli PRZYPOMINA monstrancje, nie jest to tym samym czym bezposrednie przedstawienie Jezusa na Krzyzu. Swoja droga u mnie w miescie jest lokal sprzedajacy “Piwo Mszalne”, na etykiecie sa zakonnice w erotycznym kontekscie. Na szczescie nikomu to nie przeszkadza.
    Po 4 Nie chce krytykowac katolikow, szczerze mowiac szczerze im kibicuje widzac rozwoj islamu w europie i uwazam ze nalezy dbac o te wartosci, ale dopoki jakis ciapaty nie krzyczy zeby pozdejmowac krzyze to miejmy do siebie wiecej dystansu.
    Po 5 Dla mnie wystapienie z Jaruzelskim bylo ok, kazdy sobie zdawal sprawe z pewnej gry, nawiazania, zabawy forma, to samo mysle o etykietach AB, lacznie z ta z mnichem. Taki maja styl, rownie dobrze mozna powiedziec ze BrewDog uprawia podobny marketing robiac takie opisy piw jakie robi. To wszystko jest jakas proba podejscia do tematu na nowo, wg mnie czyms fajnym.

    Nie dajmy sie zwariowac, zreszta Bog, jak sadze, mowi glownie o przebaczeniu…

  8. hell yeah:d 200-tny komentarz. Życzę Ci Tomku aby Twój blog był zawsze tak popularny, a piwna rewolucja i świadomość konsumencka niech rozleje się na Tą “szarą masę”.

  9. Ej no przecież podczas przemienienia chleb zamienia się w ciało Chrystusa a Chrystus nie jest Bogiem. Bóg jest ojcem Chrystusa.
    Co do piw, widziałem piwo Ave Maryja z wizerunkiem Maryi z koroną z liścia konopii, jest piwo st. Petrus (święty Piotr) które ma etykietę dosyć podobną http://allaboutbeer.com/files/2009/08/150-Petrus.jpg . I (czym może narażam się na ekskomunikę) papieże (byli) też piją piwo http://4.bp.blogspot.com/_DH4g_GFJeKo/SVmWfR1j_8I/AAAAAAAAAUg/t4V1N8GBtN4/s400/ratzinger+beer.jpg

  10. To może tak, skoro AB nie widzi w tym nic złego to proponuję na 11 piwie umieścić wizerunek Mahometa popijającego ich trunek, a może gwiazda Dawida? Przecież to nic złego prawda. Ot taka karykatura, humor.

    No to jak AB macie jaja żeby robić żarciki się z chrześcijan to zróbcie sobie żarcik z Islamu,albo Judaizmu. Czekam z nicierpliwoscią.

  11. Bydgoszcz 26.06.13.
    Krótki manifest ateisty

    Ratunku! Obrażają uczucia religijne! Pomocy! Gorzej niż by mordowali. 😉 Cóż za święte oburzenie świętego i nietykalnego polskiego katolicyzmu. Dosłownie polska wersja saudyjskich wahabitów, którzy chcieli zabijać za karykatury Mahometa.

    Problemem tkwi w tym, że religia to dogmat, a dogmaty ze względu na bezsensowność nie znoszą krytyki, gdyż nie są w stanie się przed nią obronić. W związku z tym ich twórcy/wyznawcy zabraniają jej ku uciesze wyznawców. Wiara niestety zakorzeniła się w naszej kulturze, przez co ta ochrona nabrała niestety charakteru prawnego. Religianci skrzętnie to wykorzystują i często wręcz na siłę chcą się poczuć obrażeni, żeby pokazać swoją ważność i miejsce boga w społeczeństwie, z którego wiara powoli, lecz systematycznie znika. Czym bardziej będzie znikać, tym niestety stanie się bardziej agresywna i w ostatnich krzykach rozpaczy zacznie się radykalizować. Z resztą już teraz coraz częściej dochodzą do głosu osoby fanatyczne, które na lewo i prawo rzucają oskarżeniami o “nieobyczajne zachowanie”, czego świadkami byliśmy w ostatnim czasie kilkukrotnie vide: sprawy Dody, Nergala itp.

    Kolejnym problemem jest to, że niektórzy wierzący chcą eksponować swoją religijność poza miejscami kultu, dosłownie wszędzie, najchętniej pokryli by całą Polskę, jak długa i szeroka lasem świątyń, krzyży, kapliczek i religijnych pomników. To zaściankowa i prymitywna, krzykliwa wersja religijności, która drażni nas niewierzących. Też mamy prawo do egzystencji takiej, jaka nam się podoba, bez wiary i krzyży w każdym możliwym miejscu (z resztą to samo powiedzą muzułmanie czy żydzi).

    Mam nadzieję, że jest to tylko kwestią czasu, a Polska stanie się normalnym laickim krajem nie łamiącym własnej konstytucyjnej świeckości jak np. Czechy czy Niemcy (które to kraje notabene są chyba w tej kwestii wzorem).

    Co do piwnej etykiety z AleBrowaru to ja tam krzyża nie widzę, tylko X, także wątpię, żeby była to monstrancja. A nawet gdyby, to nie ma zakazu rysowania monstrancji. Gdyby nalewali piwo do prawdziwej monstrancji to ewentualnie byłbym w stanie zrozumieć święte oburzenie chrześcijan, ale krzyki o jakiś nie wiadomo jaki przedmiot narysowany na flaszce to po prostu przegięcie.
    Z resztą katolicy sami regularnie łamią biblijny zakaz mówiący o nieczynieniu figur i obrazów boga zastawiając nimi całe otoczenie w koło czasem tak bardzo, że wręcz w ich cieniu stoją wieżowce (vide Świebodzin i Częstochowa) 😉 Co do Częstochowy to JP II dla dużej części katolików wydaje się być jakby kolejnym z setek pogańskich bóstw tej politeistycznej religii (Maryja, 3 osoby boskie, setki świętych- istny panteon, prawie jak u Greków czy Rzymian).

    Nie ma więc o co psioczyć- gratulacje dla AleBrowaru i Ostecx Creative za fajną etykietkę 😉

    Drodzy katolicy wyjdźcie czasem spoza smutnych kościelnych murów i spójrzcie na życie troszkę mniej poważnie. 😉

    Alex- ateista, lekarz, chirurg, a po pracy
    piwosz, kibic siatkówki i imprezowicz

    • Nieświęta racja:)
      Całe to jest jakoś sztucznie rozdmuchane. Na początku Kopyr zaznacza wyraźnie, że nie lubi takich akcji, bo służą promocji, ale przecież właśnie dając ten film sam tak zrobił. Gdyby ktoś i on nie zaznaczył, przeszło by to bez echa. Taka to też jest trochę kontrowersja bezpieczna. Nie jest to na tyle, aby faktycznie było rażące. Nikt by chyba tego nie zauważył. Jeśli faktycznie kogoś to boli to gratuluję. Katolicy zaczynają upodabniać się do muzułmanów….tam chcieli by obcinać łby za wizerunki, a katole zaczynają mówić tym samym głosem: każmy za obrazek…jakiegoś krzyżyka z wafelkiem. Przerażające.

  12. Ja bym chciał usłyszeć opinię teologa na ten temat, nawet nie księdza bo oni też mogą różnić się w opiniach czy umieszczanie wizerunku hostii na etykietach piw czy też trunków jest grzechem, zachowaniem niegodnym, czy też obrazoburcze.
    Pomijając już fakt czy to rzeczywiście jest monstrancja z ciałem Pana Jezusa.

  13. Tomek o czym ty piszesz, jaki Jezus Chrystus jaki Sakrament jaka matka Boża.
    To jest Twoja sprawa. To tak jakby mi przeszkadzalo, ze ty wierzysz w Boga a ja nie. Zajmij sie tym co robisz czyli piwem i co nowego w swiecie piwa a nie wyjezdzaj mi w tych komantarzach ich odpowiedziach z katechizmami.
    To ze grafik zrobil taka etykiete to piwo albo bedzie sprzedawane albo i nie jak to piwo z drozdzy co byly w brodzie :).

  14. Tomku, jako katolik powinieneś wiedzieć, że monstrancja bez najświętszego sakramentu w środku jest po prostu kawałkiem metalu. Wyobrażenia (rysunki) monstrancji też nie są świętością. W dodatku ta niby monstrancja z etykiety ma glorię w kształcie krzyża św. Andrzeja (lub raczej X) co nie ma nic wspólnego z katolicką monstancją.

    • Ale na tej etykiecie, ten krzyż św. Andrzeja, przypomina monstrancję właśnie poprzez uwidocznienie na środku białego krążka, który przypomina Najświętszy Sakrament. O tym jest cała ta dyskusja.

      • “który przypomina Najświętszy Sakrament” i to słowo -który przypomina -powinno być kluczem. Nie jest złe zwrócenie uwagi że Katolikowi świadomemu-może to przeszkadzać. Natomiast nie powinno tez być tak że jak coś tylko przypomina coś innego -od razu sa nawoływania do zwracania większej uwagi. To że coś przypomina coś innego-niestety wystąpi…zawsze-bo przypominanie dla kazdego może być indywidualne.
        Dla mnie nadal w tym obrazku nie ma nic co by mnie -teraz juz uświadomionego- w jakikolwiek spoób obrażało czy też urażało. Widziałem znacznie gorsze etykiety na róznych produktach.
        Było to juz tu poruszane -wasza PIPA -z misiem w generalskim mundurze. To wielu mogłoby się nie podobać-szczególnie ze wyraźnie w tle jest polski orzeł bez korony na sztandarze-czyli skojarzenie jednoznacze-prześmiewcze -ale jednoznaczne z jednym takim wypadkiem w historii. Ja traktuję to jako obrazek humorystyczny i podobnie traktuje obrazek Golden Monk.

  15. Kto by znał samego Kopyra z Blogu Kopyra gdyby nie rozmowa o wszystkim i o niczym i trochę o piwie.
    Pewna grupa ludzi się śmieje,pewna słucha z podziwem a jeszcze inni wcale nie słuchają.
    Pan Tomasz powinien o piwie a nie o przekazie samej etykiety rozmawiać ,ponieważ małe pojęcie o reklamie chyba ma -prawda?
    Chyba Pana Boga tam nie widzimy tylko znak OstecX.
    Jeśli ludzie wiedzą jak owe logo wygląda, a jeśli nie wiedzą to domysły właśnie takie jak Pan Tomasz mają;)
    Pan Tomasz jak każdy ma prawo do własnej interpretacji i jak każdy ma swoje kompleksy.
    Co do tego iż może to źle rokować na browary rzemieślnicze to raczej bym się nie przejmował bo jeśli by wszyscy patrzyli na ten blog wszyscy by się wiecznie śmiali z browarów rzemieślniczych również a przecież tak nie jest.
    Pan Tomasz mocno wchodzi w temat na który naprawdę ma bardzo niewiele do powiedzenia, ponieważ etykiety które promują piwa z udziałem Kopyra nie zachęcają nawet do tego żeby za nie złapać i tylko świadomy klient który wie że Kopyr to Kopyr kupuje ze względu na to iż produkt się obroni a i to nie zawsze.
    Więc pozdrawiam Pana Tomasza i proponuję nadal mówić “o piwie” bo czasami o pogodzie i innych rzeczach też jest mowa a nie o marketingu i reklamie plus uczucia religijne rodaków.

    • Wychodzi na to, że Pan Tomasz zbyt mocno uwierzył, że stał się “piwnym celebrytą”. No i po co teraz koncentrować się na wnętrzu, skoro można kontestować opakowanie. Go$cian i inni przedmówcy trafiają w sedno ze stosowaniem przez Pana Tomasza podwójnych standardów. Piwo Browaru Kopyra broni się zawartością, natomiast jego etykiety do tych z AleBrowaru nawet się nie umywają i to wydaje się być dla Pana Tomasza dużym problemem.
      Powinien się Pan zastanowić, czy zamierza Pan występować jako obiektywny bloger, czy jako przedsiębiorca. Jeżeli to pierwsze to niestety należy zacząć mierzyć równą miarą swoje piwa i konkurencji.
      Niezależnie od wszystkiego proponuję powrócić do komentowania smaku piwa, zamiast sztucznie nadmuchiwać tę sprawę. No chyba, że chodzi tu o dzielenie i tak małej społeczności fascynatów piwa.

      • Ło matko, co za dyrdymały. Każdy katol ma prawo do obrony tego w co wierzy, nawet będąc blogerem, prezesem dużej firmy czy kasjerem w biedronce. Tak już mamy, że wiara jest na szczycie hierarchii wartości i nikt nie będzie się wymigiwał od obrony tych wartości tylko dlatego, że komuś to nie pasuje. Postawa Kopyra jest w 100% godna uznania i ma mój wielki szacunek! Oby więcej takich ludzi.

  16. Zgodnie z sugestią napisałem maila do AleBrowaru. Akurat im, kontrowersje przy promocji nie są potrzebna. Ich piwa bronią się same 🙂

    Publiczne przyznanie się do wiary nie często się spotyka. Postawa godna naśladowania 🙂
    pozdrawiam.

  17. Kontrowersyjny lub naiwny sposób reklamowania piw, to niestety norma. Ostatnio “na topie” reklam piwnych jest Perła i ich “błyskotliwy” marketing związany z małym browarem (przemysłowym – dopisek autora) z Lubelszczyzny czy piwem z chmielu.

  18. No to piwa Tomaszu nawarzyłeś … 🙂 Liczyłem, że pogadamy sobie na ten i inne tematy w Annopolu, ale niestety nie uda mi się tam dotrzeć. Szkoda, że wszystkie ciekawe wydarzenia piwne organizowane są tak daleko od Mazowsza. Tutaj tez ludzie piwo piją !!!!!

    P.S. popieram Szopa. Ja sam na temat spraw światopoglądowych z reguły się nie wypowiadam, bo religia podobnie jak polityka mogą poróżnić ludzi, my tu przecież o piwie.

  19. Również potępiam. Byłem jakiś czas z tym blogiem i broniłem w swym towarzystwie. Nawet, gdy widziałem i słyszałem w którą stronę autor jest skręcony. Po tym nagraniu przestaję bronić i mówią, piszę: cześć!

  20. Tomaszu, skończyłeś zarządzanie i marketing na jednej z najlepszych uczelni w Polsce i rzeczywiscie uważasz, że cała ta afera z nową etykietą jest efektem ignorancji religijnej założycieli AleBrowaru (czyżby solidarność zawodowa) lub pracowników agencji Ostecx Creative. Sposób przeprowadzenia – inny niż zazwyczaj – całej tej akcji z etykietą (najpierw etykieta potem piwo i to, że AleBrowar i Ostecx Creative mają zupełną dowolność i nie ingerują w swoje pomysły w zakresie piwa i etykiety- jakby chodziło o dwa różne towary rynkowe) świadczy wyraźnie o tym, iż to wszystko było bardzo świdomie zaplanowane z możliwością wycofania się z pomysłu lub nawet zrzucenia całej winy na ww.agencję. Zwyczajnie testowali ile mogą ugrać na biciu w tony antyreligijne czy antykatolickie. Żałosne jest to, że jeden z najlepszych browarów w Polsce ucieka się to takich prymitywnych metod na zdobycie wiekszego rozgłosu i zupełnie niepotrzebnie dzieli piwoszy wg światopoglądu. I jeszcze jedno. Wyjaśniasz na blogu, że jesteś katolikiem i dlaczego etykieta może obrażać uczucia religijne katolików, a jednocześnie piszesz, że ciebie ta etykieta średnio oburza. O co tu chodzi? Czujesz, że twoje uczucia religijne zostały urażone czy nie zostały? Wypowiadasz się na temat tej etykiety jako bloger, który wyjaśnia co katolików może obrażać, czy jako bloger i katolik, którego uczucia religijne zostały urażone? Wygląda mi na to, że stoisz w jakimś rozkroku. Przemawia przez ciebie jakaś poprawność polityczna i obawiasz się wypowiedzieć za samego siebie, dlatego wolisz się wypowiadać w imieniu innych katolików? Wstydzisz się przyznać do tego, że twoje uczucia religijne zostały naruszone czy może wywołałeś ten temat dla większego ruchu w swoim blogu, a twoja przynależność religijna była tylko pretekstem do całego tego “bicia piany”.

    • Miałem odpowiedzieć, ale coś mi tam przerwało i doszedłem do wniosku, że sparafrazuję jednego rzymskiego dostojnika – “com powiedział, powiedziałem”.

  21. No i chyba rozgyzł kolega Mariusz-całą tajemnicę. Kopyr został przekupiony i specjalnie wkręcił nas w akcję promocyjną. I na pewno to był spisek:)

Dodaj komentarz