AleAfera

258
3176

Czyli o co chodzi z etykietą piwa Golden Monk.

Dziś (czy też wczoraj) rozpętała się solidna zadyma na profilu AleBrowaru na Facebooku. Zadyma, która w każdej chwili może jeszcze urosnąć, ale nie musi. Być może ten wpis przyczyni się do jej urośnięcia, choć nie jest to moim celem. Moim celem jest nakreślenie ludziom ze środowiska piwnego, którzy nie rozumieją skąd to oburzenie wśród katolików, o co cały krzyk. O etykietach AleBrowaru wypowiadałem się już przy Naked Mummy. Tutaj graficy weszli na grząski grunt. Jeżeli zrobili to z niefrasobliwości, ignorancji, niewiedzy to ok, każdemu może się trafić gafa. Jeżeli jednak zrobili to z premedytacją, by taki efekt osiągnąć, to zdecydowanie taki marketing potępiam.

A Wy co sądzicie o etykiecie i całej AleAferze.

258 KOMENTARZE

    • Nie czytałem wszystkich. Wystarczyło mi to, co komentowali znajomi, a świadczyło to, (przy całym moim dystansie do bluzgania przez katolików czy może “katolików” na AleBrowar), o braku zrozumienia czym dla osoby wierzącej jest Najświętszy Sakrament.

  1. https://www.google.pl/search?safe=off&q=belgian+beer+monk&bav=on.2,or.r_cp.r_qf.&bvm=bv.48293060,d.ZWU&biw=1440&bih=809&um=1&ie=UTF-8&hl=en&tbm=isch&source=og&sa=N&tab=wi&ei=MYjJUfeyPIaDOMrqgagH

    Chyba trochę trzeba do tego nabrać dystansu. Powyższy link pokazuje zaledwie małą próbkę, browarów do potępienia i spalenia na stosie, zgodnie z teoriami wypisanymi na FB. Ba, a zakonników na tle skrzynek czy pijących piwo należało by wykluczyć ze wspólnoty lub ukarać w inny sposób .
    Nie mówię że mi się te etykiety podobają, ale komentarze na FB zakrawają o fanatyzm.

    • Tieroo, nie oglądałeś filmu, a się wypowiadasz. To w ogóle nie chodzi o mnicha. Ten mnich mógłby nawet na tej etykiecie być pijany. To jest ok, to nawet bp. Ignacy Krasicki napisał satyrę na mnichów, tu chodzi o użycie na etykiecie monstrancji z Najświętszym Sakramentem.

      • No cóż, LGBT za mało, trzeba sięgnąć po coś dalej … Tieroo, przecież wiesz, że nawet najbardziej rubaszny mnich będzie traktowany z przymrużeniem oka i to ludzi nie wzburzy, ale wykorzystywanie monstrancji, kiełbasy zamiast różańca i czegoś na głowie, co przypomina bardziej aureolę a nie kapelusz, jest przegięciem pały na maksa. Nie wierzę, że nie jest to celowe, bo za dużo składników zbiera się do siebie, nawet różaniec z kiełbasy — wszyscy wiedzą jakim zwolennikiem różańca był bł. Jan Paweł II … Nie podoba mi się to, bo LGBT jako tako olewałem jako przejaw nowoczesności, ale to wygląda trochę jak tani skandal, a czegoś takiego jestem przeciwnikiem. No chyba, że AleBrowar chce trafić na Pudelka …

        • Jestem dokładnie tego samego zdania!.
          I więcej się w tym temacie nie wypowiem aby nie nakręcać siebie i innych.
          Mam nadzieję Kopyr, że będziesz na bieżąco w piwnych newsach informował jak się sprawa potoczyła.
          P.S. Szacun Kopyr, że mówisz otwarcie o tym, że jesteś katolikiem.

        • Do tej pory nie jestem w stanie pojąć jakim sposobem udało się Wam skojarzyć etykiety AleBrowaru z ruchem LGBT… Samą etykietę z mnichem trakotowałbym jako najzwyklejszą karykaturę, tym bardziej że sam wygląd monstrancji (X) służy chyba raczej temu, żeby zdystansować bezpośrednie odniesienia do religii katolickiej i wymusza traktowanie tego jako żartobliwego przedstawienia samego rekwizytu. Na dokładnie takiej samej zasadzie, jak w alternatywnej rzeczywistości “Nowego Wspaniałego Świata” Huxley’a oddawana jest cześć znakowi T zamiast krzyżowi.

        • Tylko dlaczego? L odpada bo jest na niej mężczyzna, G i B odpadają bo jest tam sam, a T odpada, bo nie ma takiej płci jak ‘krowa’, a nic na rysunku nie wskazuje żeby ten mężczyzna był wcześniej kobietą.

        • Dla mnie kosmosem jest skojarzenie etykiety z LGBT – umysł mój tego nie ogarnia. Kosmosem też jest kontrowersyjność kapsla – jest ciekawy, ale słowem kontrowersyjny bym go nie określiła. Sama etykieta z mnichem mnie nie razi, jednak rozumiem, że innych może. Ale proszę – zachowajmy w tym jakiś rozsądek, bo wkręcanie w to Jana Pawła II przez różaniec z kiełbasy zakrawa o jakąś paranoję…

      • Dobra nie wypowiadam się, być może mnie jest ciężej urazić, ale faktycznie jeżeli to kogoś dotyka emocjonalnie to współczuje i rozumiem zbulwersowanie.

        • Nie czuję się zbulwersowany, po prostu nie lubię stosowania tanich sztuczek i grania na emocjach 😉 . Jest tyle innych możliwości promowania marki, a trochę nie rozumiem dlaczego ta wyznaczona przez stwarzanie negatywnych emocji jest najpopularniejsza i wszechobecna.

        • Czemu negatywna ? Ja jak byłem mały i chodziłem na religię do kościoła, a nie z obowiązku do szkoły miałem 2 księży którzy mnie nauczali. Obaj z wielkim poczuciem humoru. Jeden np chodził w bandamce i krótkich spodenkach. Nazywał dzieci czubki od czajników, chodził w krótkich kolorowych spodenkach i koloratce. Przede wszystkim miał ogromny dystans do siebie. Popatrz na meksyk, tam ludzie chodzą z Jezusem na koszulkach, tatuażami postaci świętych, mają obrazki na szybach samochodów , a często nie są to rysunki “jak z kościoła wzięte” i co są gorszymi katolikami?
          W takim arzie czy takie postacie jak mnich w Robin Hood-zie też jest negatywna ?
          http://www.xbstore.com/Looney-Tunes-PORKY-PIG-Friar-Tuck-Plush-Doll-Stuffed-Animal-Monk-Robin-Hood/p58035.html

        • Tieroo, negatywna w tym sensie, że ludzie zareagowali zbulwersowaniem i negatywnymi emocjami, które pojawiły się w wielu miejscach.
          Nie mieszam do tego samego Kościoła, bo pokazuje On w wielu miejscach bardzo duży dystans do siebie, więc akurat tutaj nie chodziło mi o to o czym wspomniałeś.

        • Tieroo, nie chodzi o mnicha. Chodzi o białe kółko, które katolikom kojarzy się z Najświętszym Sakramentem. I w tym znaczeniu zostało użyte przez grafika. Inna sprawa, że dopuszczam taką sytuację, że zrobił to nieświadomie.

          Zadam Ci pytanie, czy gdyby na etykiecie był Jezus Miłosierny, taki jak w Łagiewnikach, to wg Ciebie byłoby ok. Przecież nikogo to nie obraża, bo jest normalny, nieskarykaturowany, ale moim zdaniem na etykietę piwa się nie nadaje. Podobnie jak nie podobają mi się butelki w kształcie Matki Boskiej z odkręcaną główką (z Lichenia), tak samo nie podoba mi się umieszczanie na etykiecie wizerunku Jezusa.

          Jeszcze słowo wyjaśnienia – to nie tak, że ta etykieta mnie bardzo oburza, bo oburza mnie średnio. Gdyby mnie bardzo oburzała, to bym zareagował parę dni temu. Ja tłumaczę widzom, co katolika może oburzać, a z czego kompletnie nie zdają sobie sprawy osoby niewierzące. Po to jest ten odcinek.

        • Nie jestem pewien czy tych ludzi można traktować jak typowych katolików, bo z tego co widzę nagonka na tę etykietę została nakręcona przez dość kuriozalny facebookowy profil SatanizmNiePrzejdzieBojkotProduktowAgrosNova który nawoływał swoich fanów do wyrażania niechęci wobec tej etykiety. Zdaje się że większość krytycznych głosów pochodzi właśnie stamtąd.

          Przykład posta z niniejszego profilu:
          ‘Gra komputerowa “Symulator maszyn burzących”. Misja druga: burzenie kościoła. Nasuwa się pytanie: czy ze strony producenta gry to tylko ignorancja, czy zła wola? Producentem jest niemiecka firma “ETS Entwicklerteam Slaby”.’

          Dyskusja pod nim może dać jakieś pojęcie o tym z jakimi ludźmi mamy tu do czynienia, zwłaszcza pod komentarzem gdzie ktoś nieopatrznie napomknął że należy szanować inne religie…
          https://www.facebook.com/SatanizmNiePrzejdzieBojkotProduktowAgrosNova/posts/416311748482114

          A co do kółka na monstrancji to większość ma okrągłą szybkę. Nikt tam nie napisał JHS

        • Fakt jakiś głupich komentarzy na jednym profilu na FB nie zmienia sytuacji. Wyraźnie widać, że jest to monstrancja i wiadomo co jest w monstrancji i jest to przekroczenie pewnych granic.

          Dodatkowo litery na Najświętszym Sakramencie są dość niewielkie i niewyraźne i adorując Najświętszy Sakrament się ich nie widzi. Brak tych literek nie zmienia faktu, że każdy widzi co zostało narysowane.

      • To jest coś przypominającego monstrancję. A nawet jeżeli byłaby to kopia najświętszej monstrancji z najświętszej świątyni to co z tego? W jaki sposób i komu to ubliża? Świetny pomysł ale jak ktoś ogranicza swój świat do rytuałów magicznych i błyskotek o różnych kształtach to cóż, smętne ma życie

        • Nie chodzi o monstrancję, tylko o to, co zwykle się w niej znajduje, a znajduje się Ciało Pana Naszego Jezusa Chrystusa, że tak precyzyjnie napiszę.

        • Kopyr, widzę możesz tak drążyć bez końca 🙂 Tieroo obejżyj najpierw 🙂

          Ja się kilkukrotnie przyglądałem i tak właściwie w sumie ten X może dawać skojarzenia z monstrancją ale z drugiej strony większość zważywszy że wszystkie mają krzyż a nie X to jeszcze “obrazują” promienie czy jak to nazwać które biją od ciała Bożego na tej etykiecie akurat tego już nie ma.

        • @ DonZ
          Jeśli nie widzisz na etykiecie tych promieni, to nie pij już dzisiaj 🙂 Ja nie kupuję tłumaczenia, że to “X”, a nie monstrancja, bo właśnie widzę tam te promienie, ozdobną podstawkę no i oczywiście hostię.

        • Tam się znajduje ciało? Ktoś może tylko wierzyć, że tam jest jakieś ciało, mimo że oczyma go nie dojrzy. Więc można napisać, że “wierze w cudowną obecność ciała Jezusa w monstrancji”, albo “wierze w cudowna obecność ciała Latającego Potwora Spaghetti na talerzu z makaronem”. Jednak dla kogoś kierującego się racjonalnym światopoglądem oba stwierdzenia to bzura. Sedno jest takie, że jeśli wierzysz że spożywasz ciało któregoś z proroków czy swego boga to twoja sprawa i nikt ci tego zabronić nie może, ale jednocześnie daj spokój wszystkim tym, dla których to bajka jak inne.

        • Proszę zapoznać się z pojęciem racjonalny, racjonalizm, bo z punktu widzenia prawosławnych właśnie papiści są racjonalistami i mogą na potwierdzenie tej tezy podać encyklikę Fide et Ratio bł. Jana Pawła II. Mogą podać całą filozofię tomistyczną, która jest skrajnie rozumowa.

        • ale miliard Katolików na całym świecie nie zgadza się z Tobą że to jest bajka.

        • “ale miliard Katolików na całym świecie nie zgadza się z Tobą że to jest bajka”

          jedzmy gówna, przecież miliony much nie mogą się mylić!

        • To że być może pana nie da się obrazić i uważa pan osoby, które uważają graficzne symbole rzeczy/osób dla nich ważnych powinny nie narażać godności tych rzeczy/osób (czyli w tym przypadku graficzny rysunek Wcielonego Słowa, Ciała Chrystusa umieszczony w kontekście luźnym prześmiewczym jako element etykiety piwa naruszający godność Boga) są dziwakami i mają smętne życie wywołuje we mnie jedynie współczucie.

          PS: Ta etykieta nie jest to jakaś hardcorowa, ale bardzo niesmaczna jednak jest.

    • b lubię piwa z alebrowaru, fajne jest to, że są niepasteryzowane i niefiltrowane, szczegolnie black hope lubię ale do czasu wycofania tego dziadostwa i oficjalnego komunikatu z przeprosinami nie kupię ani butelki ich piwa; nie mozna tolerować takiego chamstwa

        • A przerabianie słowa Jezusa przez katolików na: jarmark odpustami , gromadzenie dóbr, tysiąc lat niechlubnej polityki, palenie czarownic , budowę wielkich złoconych świątyń i setki bóstw jak u pogan (od każdej trwogi jest inny święty czym to się rożni od hinduizmu) nie jest bezczelne?
          Wycieranie sobie buźki Jezusem i jego męczeńska śmiercią na krzyżu przez hipokryzje katolicką, to jest dopiero powód do bycia wściekłym.

      • To świetnie że nie kupisz już więcej Black Hope.
        Zawsze trudno je dostać.
        Teraz może będę miał więcej tego piwka dla siebie.
        Zwalczaj chamstwo dalej, nie przestawaj.
        Ave !

    • …monstrancji i Najświętszego Sakramentu na tych piwach. Tak samo jak nie ma na nich żadnej z Osób Trójcy Świętej, więc nic do nich nie mam.

  2. Pomimo tego, że jestem niewierzący szanuje ludzi, którzy wierzą to jest ich wybór i wolna wola, ale niech oni się też zastanowią co piszą i robią w swoim życiu, bo niektóre komentarze były trochę na nie na miejscu 😉 Po za tym ja wiem czy to taka wielka afera dla mnie nie ma nic zdrożnego w tej etykiecie, a zamiast potraktować ją z humorem jak poprzednie to większość osób poczuła się mocno urażona, w sumie czekam na reakcję ekipy z Alebrowaru. (darmowa reklama też się przyda jeżeli pójdzie to do mediów :D)

    • Oczywiście, ludzie płonący świętym oburzeniem, bluzgający i wyzywający AleBrowar nie postępują w duchu chrześcijańskim i to jest duży problem Kościoła Katolickiego, szczególnie w Polsce, ale to nie zmienia faktu, że jednak jest powód do całej afery.

  3. Drogi Tomku,

    Twoja niechęć do grafik AleBrowaru jest znana, temat przewija się od czasu do czasu w Twoich nagraniach, więc nie dziwi mnie taka, a nie inna opinia w tej sprawie. Odnośnie samych etykiet- zazwyczaj są to profesjonalnie zaprojektowane i zrealizowane grafiki, wyróżniające się jakością na tle innych browarów rzemieślniczych/kontraktowych. IMHO biją Twoje na głowę- zaznaczam, że nie chodzi o treść, a formę, która jest oryginalna, profesjonalnie wykonana i spójna stylowo.

    Odnośnie Golden Monka… Myślę, że jest to tak zwany samonapędzający się kontrowersją marketing, rzeczywiście słabe zagranie. Natomiast sama etykieta monstrancji nie przedstawia, a jest do niej pewnym nawiązaniem- wszak nie ma symbolu krzyża chrześcijańskiego, jest “X”. Mało tego, jeśli uważnie przyjrzysz się na mszy podczas Podniesienia, zauważysz, że nieczęsto monstrancje mają kształt krzyża. Częściej spotykany jest nimb. Co najwyżej można się przyczepić tzw. melchizedeka, czyli uchwytu na Hostię.

    Mam nadzieję, że chociaż wnętrze tej butelki będzie sensowne, bo etykieta IMHO jest słaba. Kontrowersyjna, nawet nieco zabawna dla mnie, ale słaba*

    *Tak samo jak Twój komentarz o kojarzeniu browarników rzemieślniczych z Ruchem Palikota.

    Pozdrawiam i życzę smacznego piwa!

  4. O ile wizerunek rubasznego mnicha mi nie przeszkadza, to jednak widok monstrancji z przekrzywionym krzyżem mi się nie podoba, bo monstrancja kryje euchrystię czyli to co jest naistotniejszego w wierze katolickiej. Się zastanawiam co podkusiło grafików żeby mnich zamiast kufla piwa (tak jak naprzykład w Opacie) i pewnie mało komu by przeszkadzało miał w ręku parodię monstrancji…

  5. kopia z mojego komenta na fb:
    “Podejrzewam że bardzo duży procent “bojkociarzy” do tej pory nie wiedziało o piwach z AleBrowar, więc deklaracje o bojkocie przekazywane znajomym będzie miało odwrotny skutek hehehehehe. (Najśmieszniejsze są komentarze w stylu “przestaję kupować to piwo”. Widocznie można kupować i konsumować coś czego jeszcze nie ma na rynku, tak jak można …no nie będę kończył bo jeszcze skończę na stosie lub zaginę w największej otchłani piekieł) Niech kilka procent znajomych tych “bojkociarzy”, zdecyduje się spróbować któregoś z Waszych piw to już będzie sukces. Mnie martwi to, że dopóki nie ruszycie z produkcją “u siebie”, będę skazany na listy kolejkowe za ‘Rowing Jackiem’ czy też tym nowym ‘Golden Monkiem’. poZDRÓWKO wszystkim normalnym miłośnikom dobrego piwa!”

  6. Ludzie piszący komentarze na fp AleBrowaru to nie są żadni katolicy. To są fanatycy religijni uważający siebie za świętszych od Boga, jednocześnie bluzgając na prawo i lewo i bez opamiętania obrażając każdego, kto ma inne poglądy. Przez takich ludzi wstyd się w tym kraju przyznać do bycia katolikiem.
    Mnie ta eta ani ziębi, ani grzeje. A nawet mi się podoba, bo jest zrobiona z jajem. Jak kogoś ona obraża, ok, nic mi do tego. Inną sprawą jest reakcja. Mądry machnie ręką i co najwyżej nie kupi tego piwa. Głupi będzie bił pianę, rzucał klątwy i odprawiał egzorcyzmy. I wtedy już nie ważne, że obraża przy tym i potępia innych. Ważne, że jego obraził obrazek na malutkiej kartce papieru…

  7. To nie jest monstrancja! Monstrancja ma znak krzyża, a tu jest machnięty krzyżyk. Można np. powiedzieć za “Grą o tron”, że to nie jest żaden mnich ale zwykły Septon. No i trzeba bardzo się wysilić by zobaczyć w tym czymś najświętszy sakrament. Jeśli komuś się tak wydaje, to sorry, bo to nie jest monstrancja. Może tam jest wsypany proszek do prania, może to piwna piana, a może po prostu zwykła biała plama. To jest tylko zwykły rysunek postaci w habicie trzymającego w ręku zdobioną instalację, która w żaden sposób monstrancji nie przypomina. To tak jakby napisać dwa duże OO . Jeden zobaczy w tym tyłek, drugi piersi, a dla mnie to są dwa duże O. Jeśli do wszystkiego takie znaczenie będziemy przypisywać, to należałoby, tak jak u islamistów, wprowadzić zakaz tworzenia jakichkolwiek wizerunków postaci ludzkich, bo każdy stworzony ręką ludzką rysunek, zdjęcie itp. może być obrazą najwyższego.

  8. Z początku wybałuszyłem gały na ten atak na fanpejdżu Alebrowaru. Jakiś mnich z jakimś “iksem”, nawet nie krzyżem. Pewnie celowo zastosowanym, właśnie po to, by nie było symboli stricte religijnych. Miało być dowcipnie, ale jak widać brak wiedzy się mści. Dzięki Kopyr za wyjaśnienie, bo nie należę do ludzi wierzących i też posądzałem o fanatyzm. Inna sprawa, że straszenie sądem, ba, samym Bogiem i życzenie bankructwa chrześcijańskie raczej nie jest.

    Na ich miejscu szybko bym przeprosił i wyjaśnił, że nie było złej woli z ich strony, a agencja powinna przygotować nową etykietę. Czas nie działa na ich korzyść.

    • Dowcipnie z katolikami? Dowcipnie katolicy mogą dopiero po ślubie, więc na dowcip a tym bardziej jego zrozumienie nie ma co liczyć…

  9. A nikt nie zauważył, że ta ”monstrancja” to po prostu rzymska liczba dziesięć? Weźcie wrzućcie na luz. Do tej pory nikt się nie czepiał, że w Polsce można kupić Satana albo Duvel (co oznacza diabła).

  10. Ja mysle ze nie powinno sie wykorzystywac wartosci religijnych-i to niewazne czy katolickich muzulmanskich czy innych- w celach reklamowych na etykietach itd. Uwazam ze takie postepowanie moze obrazac ludzi wierzacych-kazdy ma prawo wierzyc lub nie i kazdy musi szanowac takich ludzi oraz ich relkigie i relikwie.Wiec podsumuwujac browar powinien etykiete zmienic i przeprosic tych ktorzy poczuli sie obrazeni…. ale to tylko moje zdanie

  11. Bardzo dobra inicjatywa z tym filmem Tomek. Wiele osób po prostu nie zdaje sobie sprawy jaką świętością jest monstrancja. Nie zamierzam bluzgać na AleBrowar bo prawdopodobnie jest to nieświadome działanie i mam nadzieję, że zreflektują się i dokonają zmiany. Szkoda, że zamiast o jakości piw przez nich produkowanych rozmawiamy n/t etykiet. Na koniec podkreślę to co w filmie Tomek, tu nie chodzi o postać mnicha, nawet prześmiewcza byłaby na miejscu i obeszłoby się bez kontrowersji.

  12. I taki filmik publikuje osoba, która sama stylizowała się na Jaruzelskiego? I o której dokonaniach piwnych było głośniej ze złych niż z dobrych powodów. Awantura o etykietę to jedno, a podwójne standardy drugie.

      • własnie o tym chciałem napisać. To nie jest robienie (albo nie) różnicy między generałem, a Bogiem. To jest kwestia uczuć, o których w filmie sam wspomniałeś. Rodzina generała miała prawo być uderzona jawną karykaturą ich ojca/dziadka z podpisem obok PIPA. Tu z kolei katolików dotyka taka etykietka.

        • Jako człowiekowi dobrze pamiętającemu lata osiemdziesiąte w głowie mi się nie mieści jak mozna myślec o uczuciach własnych komunistycznego dyktatora.

        • Ja nie pisałem o generalnie ale o jego bliskich. Nie mają prawa do uczuć?

          Przepraszam, ale wydaje mi się, że w całej tej dyskusji o etykietkach za dużo emocji jak na rozmowę o papierku 5 cm x 10 cm

        • Mają prawo, ale Jaruzelski wybrał taką drogę życiową, że jego rodzina nie powina być zdziwiona, że przynajmniej spora część Polaków widzi we we wzięzieniu pozbawionego praw obywatelskich, a nie spokojnie dozywającego swoich dni w najlepszych klinikach z generalską emeryturą.

        • ej sorry, mówimy tu o obrazie uczuć. Ktoś jedzie po generale, nie jedzie. Ktoś równie dobrze może się powołać na okrucieństwo boskiego ze Starego Testamentu i usprawiedliwiać tym żartobliwe etykiety.

        • Czy ktokolwiek poczuł się urażony etykietami Misia. Niektórzy się oburzali, że może następny w kolejce będzie Hitler i Stalin. Czyli jakby oburzało ich, że nobilitujemy Jaruzelskiego. Co oczywiście nie było naszym celem.
          Natomiast sądząc po komentarzach pod etykietą Golden Monka, ta etykieta oburza dość spore grono ludzi. W swoim filmie postanowiłem Wam wytłumaczyć – dlaczego.

        • wiesz co wydaje mi się, że gdyby ktoś podniósł larum, że ktoś jedzie po generale to większość popatrzyłaby na nich z politowaniem.
          OK. Każdy wyraził swoje zdanie. Ja podtrzymam swoje zdanie na koniec, że nie ma o co bić piany. Czekam na Golden monk’a, oby wart był całej afery.
          Serdecznie.

        • Polish India Pale Ale. Poza tym powtarzam, to nie był Jaruzelski, tylko Miś ubrany w jego mundur. Nie mieszajmy Misia z Jaruzelskim, bo to uwłacza Misiowi.

        • co do mieszania Miś z Generałem -> 🙂
          co do PIPA- piwosze wiedzą co to jest PIPA, dla innych konsumentów liczy się pierwszy odbiór, skojarzenie wizualne i uśmiech sekundę po.

        • Widzisz. Ty możesz mieć interpretację, w której widzisz monstrancję, której faktycznie na obrazku nie ma.
          Ale już wszyscy mają wiedzieć, że to Miś, a nie Jaruzelski. Znów podwójny standard 😉

        • Jaruzelski i jego WRONA strzelali do ludzi, swoich rodakow, wyslugiwali sie okupantowi.
          To tak samo jakbys paradowal w koszulce z podobizna Che.

        • teraz obrażasz człowieka, a oburzasz się gdy obrażają Twoje baśniowe stworki

        • “teraz obrażasz człowieka, a oburzasz się gdy obrażają Twoje baśniowe stworki”

          mam skromną nadzieję że Mr Kopyr nie zamknie tej interesującej dyskusji, która przypomina teraz starcie pokemonów, czyje silniejsze?!

          BTW Rhino z Widawy doskonałe ale smakowało by lepiej bez tej moherowej burzy

      • Ta dyskusja się robi trochę nie smaczna. Przecież monstrancja to naczynie liturgiczne, a nie sam Bóg! Czy naprawdę nie widać tak znaczącej różnicy?

      • Kopyr, to Ty robisz sobie jaja. Mnie fruwa, czy ktoś ma obrażone uczucia religijne (przypominam, że obrażenie uczuć religijnych jest subiektywne, więc żadnego boga tutaj nie mieszaj), czy też inne uczucia, wywołane np kolesiem wykorzystującym tragiczne dla Polski i być może jego bliskich wydarzenia dla “zabawnego” zareklamowania piwa.
        Kumasz? Ja nie wnikam w co kto wierzy, jak obraża się uczucia to obraża się uczucia. Za Boga nikt się na AleBrowarowej ecie nie przebiera.

      • No człowiek niewierzący jak ja widzi różnicę: Jaruzelski to postać prawdziwa, człowiek, bóg zaś to postać mitologiczna. Różnica jest wyraźna. Nie można obrazić istoty z bajki. Nie ma dyskusji. Należy uszanować poglądy ludzi niewierzących. Baba Jaga dla mnie ma taki sam status jak jakiś Pambuk. Dobra…niech będzie raczej: bóg chrześcijan Jahwe to dla mnie taka sama postać jak Zeus.

  13. Czy Wam się wszystko kojarzy z seksem albo z religią ?
    A jak siedzę na krześle i mam skrzyżowane nogi to też obrażam wierzących ?
    Dajcie se na luz.
    Nie doczekacie się już inkwizycji.
    Zróbcie w odwecie etykietę, do dymionego piwa, na której jest stos z palącymi się niewiernymi i będzie kwita.
    Ten kraj za dużo przeszedł by teraz jedne cymbały miały z powrotem zakładać jakieś cenzorskie kagańce innym cymbałom.
    Wolnoć Tomku w swoim domku.
    Nie pasi ?
    Nie tylko AleBrowar istnieje.
    Będziecie portfelami głosować na inne browary w sklepie i zachowacie “czystość duszy”.
    😉
    Ręce precz od AleBrowaru !

  14. Nie rozumiem tego świętego oburzenia ani trochę. Owszem, etykieta może być uznana za kontrowersyjną, może się nie podobać, ale burza wywołana przez to zeszła z poziomu szklanki wody do naparstka. Pomijając kwestię tego, że mnisi warzyli piwo, święcili je, a w Polsce dawniej nawet odprawiali msze z piwem zamiast wina (ba, dziś też nie tylko wina używa się na mszy, jak ksiądz nie może pić alkoholu, to sok z winogron jest świetnym zamiennikiem), to co ten zakonnik powinien trzymać? Granat? Wtedy niektórzy oburzaliby się, że kpią pośrednio z katolików.
    Nie czuję się upoważniony do tego by roztrząsać na ile rysunek monstrancji zawiera Boga, ale idąc tą drogą przedstawianie ludzi na ilustracjach to przedstawianie na ilustracjach istoty stworzonej na jego podobieństwo, a to już zakrawa na przesadę.

    Co do tych “środowisk katolickich”, to trochę za dużo powiedziane, bo fanatycy spod znaku Jana Cyraniaka niedługo zaczną bojkotować Episkopat Polski, który zdecydował, że w piątek wcale nie trzeba się powstrzymywać od zabaw, ale ich to przecież nie obchodzi, bo są bardziej święci od papieża.
    Na ich profilu https://www.facebook.com/SatanizmNiePrzejdzieBojkotProduktowAgrosNova/posts/418207578292531 takich kwiatków jest więcej.

  15. Nie sądzę by to mogło kogoś urazić, jeśli ktoś jest naprawdę wierzący to nie zwraca uwagi na symbole bo Boga ma się w sercu, a nie na obrazkach. Ale też wiem, że polski katolicyzm głównie oparty jest na symbolach, obrazkach, paciorkach i tym podobnym tałatajstwie.

  16. Ja podejrzewam, że to było celowe zagranie, zdecydowanie niskich lotów, ale liczy się to, żeby być na językach… Etykieta nie jest moim zdaniem jakaś uwłaczająca, czy ubliżająca, lecz pewnych spraw nie powinno się przedstawiać w żartobliwej formie.

  17. 1. W swojej (nad)interpretacji pominąłeś bodaj najistotniejszy element Alebrowarowej ironii: “Golden” nie jest (nie powinien być) chyba cechą żadnego zakonu, ani nawet żadnego elementu katolickiego Kościoła.
    2. Mówisz o kontrowersji i nagłaśnianiu, a sam zapewne odnotujesz jedno z największych wyświetleń filmu/notki.
    3. Nie będzie w Twoim sklepie? Czy to nowa piwna “klauzula sumienia”? 🙂

  18. Za wstępie chciałbym powiedzieć, że lubie AleBrowar i ich piwa oraz jestem człowiekiem wierzącym ale wierzącym jak ja to nazywam świadomie, czyli nie przyjmuje wszystkiego co mi ksiądź powie na ambonie jako święte tylko sam decyduje w co mam wierzyć a w co nie. Z większością aspektów się zgadzam ale są też takie które ignoruje. Może ktoś powiedzieć, że nie jestem prawdziwnym katolikiem ale mam to w nosie to moja sprawa. Jeśli chodzi o tą sprawe uważam, że to jest zwykły przejaw braku dystansu i fanatyzmu religijnego. Nie sądze aby to byla ignorancja ze strony AleBrowaru ani też działanie celowe. Po prostu zrobili etykiete tematyczną pod nazwę piwa i chcieli użyć jakiegoś symbolu i wybrali akurat monstrancje i nie mieli pojęcia, że wywoła to takie kontrowersje. Ludzie, którzy uważaja, że obraża to ich uczucia religijne i musza kogos odrazu zhejtować za to naprawde muszą mieć nudne życie i mało problemów na głowie skoro przemują się tym i tracą czas na spamowanie na ich FB. To przejaw również braku tolerancji i czysty egoizm. Moje poglądy są najważniejsze i reszta się nie liczy. Moje zdanie jest takie: Obraża Cię ta etykieta to nie kupuj piwa i miej to w nosie. Ja to piwo kupie jak każde nowe piwo z AleBrowaru w głównej mierze ze względu na ciekawość smaku piwa a nie na etykiete. AleBrowar ma troche kiepska sytuacje bo ja wycofa etykiete to przyzna się do błędu, którego moim zdaniem nie popełnił a jak nie wycofa to bedzie dalej hejtowany przez katoli i w srodowisku piwnym będzie się mówiło, że chce się na tym wypromować lub też będa ich hejtować ze obraża ich uczucia a powinni się skupić na piwie nie etykiecie. Nie mniej jednak biorąc pod uwagę średnią wieku piwowarów to domowych można sądzić, że są to raczej ludzie wychowani w ideii co powie ksiądź to święte i bójmy się Boga bo nas usmaży w piekle …. to troche śmieszne

    • AleBrowar oficjalnie zapowiedział, że do etykiety ani nazwy się nie mieszał. Było to swego rodzaju wyzwanie. Ostecx miał zrobić etykietę do 10-tego piwa, a AleBrowar pod etykietę uwarzy piwo. Zgadzam się, że teraz AleBrowar co nie zrobi, to będzie źle. Najlepiej byłoby, gdyby Ostecx zmienił nieco etykietę i będzie ok. To byłoby wyjście z twarzą.

        • Raczej, zreflektować się, że być może ta etykieta obraża uczucia części ich klientów. A skoro nie było to zamierzone, to znaczy, że nie ma przy czym się upierać. Oczywiście Ci ludzie z profilu Anty-Agros-Nova (czy jak tam oni się nazywają) nie są klientami AleBrowaru, ale jednak jest część klientów obecnych, których ta etykieta uwiera. Dlaczego jej nie zmodyfikować?

        • Gdyby wszyscy zniesmaczeni wyrażali swoje zdanie w taki sposób jak Ty to czynisz na blogu to pewnie bym się zgodził. Ale to jest fanatyczny hejt. Co więcej do dzisiaj nie widziałem żadnych formalnych skarg na dizajn etykiety choć została już opublikowana 21 czerwca. Pod wpływem dzikiej nagonki ludzie zaczynają dostrzegać treści których tam nie ma, nadinterpretować.

      • najlepiej niech w miejscu Ciała Chrystusa narysują szyszkę chmielu ;/ mnich piwowar niosący monstrancję z chmielem który nadaje smak jego piwu ;/ moim zdaniem to byłoby mniej obraźliwe dla niektórych i bardziej żartobliwe

  19. Zwrócę uwagę co poniektórym, że X w chrześcijaństwie to jest tzw. krzyż św. Andrzeja.
    Nazwa jest też używana w stosunku do znaku G-3 stawianego przed przejazdami kolejowymi.

  20. Chciałem zwrócić uwagę, że znak krzyża to starorzymskie narzędzie tortur, a znak X to neolityczny symbol solarny 😀

  21. Załóżmy przez chwilę, że faktycznie AleBrowar celowo sprowokował zadymę z etykietą, aby zapewnić sobie publicity. Pytanie – po co? Żeby sprzedać więcej piwa? A czy przypadkiem cały czas popyt na ich piwa nie przewyższa podaży? Wydaje mi się, że ważniejsze dla nich powinny być rozwój kanałów dystrybucyjnych i zapewnienie sobie większych mocy produkcyjnych (stworzenie własnego browaru). Generalnie wydaje mi się, że popyt na piwa rzemieślnicze (czy “rewolucyjne”) jest tak napędzony, że nie potrzeba specjalnej reklamy (bardziej produkcji i dystrybucji), bo rynek i tak chłonie wszystko.

  22. A nie przeszkadza Ci Kopyr, że ksiądz w kościele do którego chodzisz jest dupą odwrócony do Najświętszego Sakramentu a przodem do ludu? Msze katolickie to były kiedyś przed soborem. A całowanie Koranu przez Jana Pawła II-ego, czyli księgi niewiernych z którymi my katolicy prowadziliśmy krucjaty nie oburza Cię. Przy okazji narobiłeś niezłej recenzji AleBrowarowi. Już kotły z ogniem są przygotowane dla tych, którzy wg. Ewangelii ” czczą mnie tylko wargami, ale serce ich daleko jest ode mnie”.

      • Ale przecież bóg katolicki szykuje kotły z ogniem, metaforycznie rzecz ujmując. Jeśli nie wierzysz w piekło, to do katolicyzmu masz niewiele bliżej niż przeciętny ateista.

        • Zdaje mi się, że w poprzednim komentarzu nie chciałeś odciąć się od formy, czyli infantylnej wizji piekła, ale wyłącznie treści, czyli wizji “złego” boga, no ale dobra.

        • Spróbuję uściślić: ja się czepiam tego przeciwstawienia boga, który jest miłością, bogu, który szykuje kotły z ogniem, to znaczy – który ukarze zapamiętałych grzeszników i to cholernie, cholernie mocno, wręcz – nieskończenie. Katolicyzm łączy te dwa oblicza; jeśli chce się mienić katolikiem, nie można ich rozdzielać (zresztą między innymi dlatego nim nie jestem, ale to inny temat).

        • Wiesz, ja to widzę tak, że na piekło to się skazuje człowiek sam, przez odrzucenie miłości Boga. Nie przez grzechy wcale, bo za te grzechy (najgorsze, najobrzydliwsze i największe) umarł Jezus Chrystus.

          Jest taka chińska bajka, która pokazuje jak może wyglądać piekło i niebo.
          “Pewien generał po śmierci został osądzony i skierowany do raju, ale gdy znalazł się przed św. Piotrem wyraził pragnienie: chciał choć na parę minut zajrzeć do piekła, by dowiedzieć się, jak tam jest w tym smutnym miejscu. Św. Piotr zgodził się. Generał zajrzał więc przez drzwi piekła i zobaczył ogromną salę z wieloma stołami. Stały na nich miski z ugotowanym ryżem, pachnącym i dobrze omaszczonym. Biesiadnicy siedzieli zgłodniali, po dwóch przed każdą miską, naprzeciw siebie. Mieli do dyspozycji każdy, zwyczajem chińskim dwie pałeczki, ale tak bardzo długie, że pomimo wielkich wysiłków, nie byli w stanie unieść choć jednego ziarenka ryżu do ust. Na tym polegała męka, na tym polegało piekło. „Już zobaczyłem, to mi wystarcza” – powiedział generał. Powrócił do drzwi raju i przeszedł przez nie. Znów zobaczył te samą salę, te same stoły, te same miski i te same pałeczki, ale biesiadnicy byli weseli, uśmiechali się i jedli. Dlaczego? Gdyż każdy uchwyciwszy ziarenko pałeczkami, podawał je towarzyszowi siedzącemu naprzeciwko i udawało się to mu doskonale.”
          Do piekła trafia się nie z woli Boga, bo On nas kocha i chce naszego zbawienia. Do piekła trafia się na własne, kategoryczne życzenie.

        • Vojtol, to nie jest frazes. To jest najpiękniejsza wiadomość, którą może usłyszeć człowiek w życiu. Owszem Kościół w dużym stopniu zagubił tę Dobrą Nowinę. Czasami zamiast Dobrej Nowiny o Zbawieniu Człowieka, głosi jej karykaturę czyli dobrą nowinę o potępieniu.
          Na duży zwrot zapowiada się jednak pontyfikat papieża Franciszka. Kładzie on nacisk na to co jest najważniejsze. Na to, że Jezus umarł za wszystkich ludzi, za ateistów, muzułmanów, żydów i chrześcijan. Zresztą to już Jezus mówił, że celnicy i grzesznicy wejdą do nieba przed faryzeuszami, których dziś moglibyśmy szukać wśród nas, ludzi wiernych Kościołowi. Bóg to nie jest okrutnym sędzia, który czyha na każdy nasz błąd, żeby nas potępić. To jest dobry Ojciec, który czeka z otwartymi ramionami na jeden gest z naszej strony. Na zbawienie nie można sobie zasłużyć. Chrześcijaństwo nie polega na kolekcjonowaniu dobrych uczynków. Chrześcijaństwo polega na uwierzeniu w to, że Bóg jest Miłością.

        • Jasne, to ludzie są sobie winni, ale to w ogóle nie zmienia faktu, że bóg jest w sytuacji sądu ostatecznego “sędzią sprawiedliwym, który za dobre wynagradza, a za złe karze.”

          Piszę to oczywiście z pozycji hipotetycznego katolika; do mnie to wszystko bardzo nie trafia, bo moim skromnym zdaniem człowiek nie ma nic wspólnego z wolną wolą i w najgłębszym sensie nie jest odpowiedzialny za żaden swój czyn.

  23. Co to w ogóle za religia której uczucia można obrazić!
    Katolicyzm wydawał mi się religią w miarę postępującą w porównaniu z chociażby judaizmem czy islamem ale zdaje się, że niektórzy dalej tkwią we wczesnym średniowieczu religijnym. Jeśli wszyscy będziemy obrażać się o takie głupoty to nagle ciężko cokolwiek będzie zrobić aby komuś na odcisk nie nadepnąć. Równie dobrze Tomku do waszego kolaboracyjnego browaru odezwać się mogę Aborygeni czy inni totemiści z pretensjami profanacji ich totemu w związku z Kangaroo.
    Czy katolicy nie mają większych zmartwień? Obrażajmy się o wszystko i zacznijmy polewać żony kwasem w imię Boga.. To ma być obraz katolika?
    Na miejscu AleBrowaru tym bardziej szedłbym w zaparte a nie rezygnował bo komuś coś tam się nie podoba – “z terrorystami się nie negocjuje” 🙂

    • Gdyby to była etykieta związana z judaizmem albo islamem to nikt by nagle nie miał wątpliwości, że może to kogoś obrazić.

      • I dlatego właśnie uważam katolicyzm za religię w miarę postępową gdzie pewne tematy nie są już zakazane przez kastę kapłańska itd. A w takim judaizmie podejście dalej jak 5000 lat temu – “wyhodujmy czerwoną krowę bo inaczej nie możemy wejść na wzgórze świątynne”

  24. Tomku musimy jakoś wspólnie się pogodzić, jeśli ktoś chce wydać piwo z taką, a nie inną etykietą to i tak rynek zweryfikuje czy zrobił to dobrze czy źle. Widzisz komuś nie odpowiada etykieta na butelce, a innemu to że ksiądz budzi go co niedziela dzwonami mimo iż ten do kościoła nie ma zamiaru się wybierać, albo co roku w Boże Ciało blokują mu drogę.

  25. Do niewierzących/mających religię gdzieś:
    są ludzie, którzy wierzą w Boga, istnieją dla nich świętości i to z obrazą świętości mamy tu do czynienia; jeśli ktoś wierzy to nie przechodzi obojętnie, gdy widzi coś takiego, to nie jest jakiś rekwizyt, zabawka czy papilot, rozumiem, że ateistów to nie obchodzi i nie dziwię się temu ale elementarna kultura wymaga aby uszanować coś bardzo ważnego dla kogoś nawet gdy dla mnie to nieistotne; dyskusja jest bezcelowa: ateiści tu piszący chcą przekonać wierzących do swego ateizmu oraz roszczą sobie prawa do możności mówienia i robienia wszystkiego, na co mają ochotę; nie można nawet obrażać ludzi, co zresztą sankcjonuje prawo, a sprawa nie dotyczy ludzi i ich godności ale Sacrum, z tego się nie szydzi nawet gdy się nie wierzy z szacunku dla innych ludzi, ich wiary i wartości ale skoro żyjemy z kloace i każdy uważa, że może każdego i wszystko obrzygać a inny człowiek go nie obchodzi to o czym my tu rozmawiamy? przecież wolność to możliwość dowalenia każdemu na każdy sposób, liczyć się z kimś innym? a po co? przecież jest internet, tutaj się smaruje kupą każdego i to nam daje radochę…

    • Ja tam ateistom chyba nie jestem ale nie obrażam się. Nie obrażam się też, jeśli ktoś kpi sobie z jakiś wartości które szanuję itd. Po prostu skoro je wyznaje to nie zwracam uwagi co inni o nich myślą bo to dla mnie są “święte” dla innych być nie muszą. Jak można od niewierzącego wymagać aby w sposób religijny szanował jakąś symbolikę? Nie ma ona dla kogoś świętego odniesienia w związku z tym zasady tabu się jej nie imają w takim przypadku.
      A pewna część katolików i inny wierzących obraża się o pierdy rodem z średniowiecza. O ile pamiętam to w Malleus Maleficarum podstawą do posądzenia o czary mogło być “nie patrzenie na najświętszy sakrament podczas podniesienia” – dla mnie to podobna optyka.
      Tak dalej będzie to wyglądać to będzie trzeba zawiązać kolejną wyprawę krzyżową i ruszyć odbijać Jerozolimę z rąk niewiernych.

      • wartości tutaj to dodatek, tu chodzi o Sacrum, jeśli nie wiesz czym jest Najświętszy Sakrament to poczytaj, to jest świętość i tego się nie obraża a jeśli ktoś to robi to słusznie spotyka się z oporem, nikt nie każe ateistom czy katolikom na pół gwizdka klękać i modlić się ani myśleć cokolwiek, należy jednak powstrzymać się od wyśmiewania i szydzenia z Sacrum; oczywiście ktoś może sobie szydzić i wyśmiewać, rysować obrazki itp. ale tylko wyraz jegochamstwa: mam was w nosie, zrobie sobie co chcę, nie będę liczył się z niczym i z nikim, to są tak elementarne sprawy, że aż głupio mi to tłumaczyć, niektórzy po prostu dobrze się czują jak mogą tak zrobić, ciesza się z tego jak dzieci; cham się uprze i co zrobisz? chamstwo nas zalewa z każdej strony i już spowszedniało, cieszy mnie jednak, że jest jakaś reakcja i całkiem jeszcze nie zbydlęcieliśmy, chociaż nieustannie chamiejemy-wszystkie zasady są łamane, a wszystkie świętości bezczeszczone, kopiujemy zachód całkowicie, to już niestety pożegnanie jesieni…

        • rozumiem że kawałów o żydach nie opowiadasz i jesteś tak samo tolerancyjny wobec innych wyznań ? Tak wogóle dlaczego kojarzysz “zachód” z bezczeszczeniem wartości?

        • o żydach nie, o Żydach, nie żartuję z innych religii, tak jestem tolerancyjny względem innych religii-nie wyśmiewam, nie chcę pozabijać, wypędzić itp. nie kojarzę zachodu z bezczeszczeniem wartości, bezcześcić można Sacrum, wartości można odrzucać, negować itp.; zachód umiera i mi to uwiera bo zachód to moja cywilizacja, tylko tam się zdegenerowała,a my niestety podążamy w podobnym kierunku; dla naszej cywilizacji (grecko-rzymsko-judeo-chrześcijańskiej) zagrożeniem nie jest islam, tylko my sami, my sami utopimy się w rzygowinach a mahometanie wypełnią tylko tę pustkę (to oczywiście tylko jeden ze scenariuszy ale mający spora dozę prawdopodobieństwa)

          p.
          s. polecam “Pożegnanie jesieni” Witkacego

        • hmm. poważnie się zrobiło. Moim zdaniem Tomasz dał się wkręcić. Niepotrzebna była extra edycja piwnych newsów. Zgodnie z Tomkiem należało to pominąć milczeniem.
          W piewrszym poście sugerujesz jednak zbydlęcienie,rzygowiny… nie podoba mi się twoja tonacja że jeśli coś dla Ciebie jest świętoscią to wara. To Twoja sprawa. Jest Demokracja a nie Teokracja. Wiadomo co to z sobą niesie ale mi to pasuje. Moim zdaniem zachód niesie jednak postęp – religia zacofanie tym bardziej że akurat w Biblii nie ma mowy o jakiś najświętszych sakramentach umieszczonych w monstrancji a myślę że raczej powinna być Twoją podstawą wiary… mimo to – pozdrawiam.

        • Wiem czym jest tzw Najświętszy Sakrament (wiem też czym jest sacrum – i czytać nawet nie muszę bo kończyłem studia w tym temacie więc czym jest “świętość” wiem doskonale) ale dla mnie niekoniecznie jest najświętszy i nie uważam też, że za przejaw chamstwa krytykowanie kogoś przekonań religijnych zwłaszcza jeśli dalej tkwią w zabobonie i średniowieczu.
          Niby czemu ja miałbym odnosić się z świętością do symboli które dla mnie wartości świętości nie niosą bo “nie używanie” tejże symboliki de facto wiąże się z jej uznaniem za świętą. I gdzie tu chamstwo – “że mogę” i mi to nie przeszkadza… To już chamstwem bardziej jest dla mnie narzucanie swojego obrazu świętości innym.
          Pewnie, można komuś powiedzie, że go obraża bezczeszczenie czegoś ale nie można wymagać, żeby przestał to robić “bo go to obraża”. W ogóle sankcjonowanie prawne “obrazy uczuć religijnych” dla mnie to jakaś pozostałość filozofii wieków średnich – po co angażować aparat państwowy w takie sprawy…

        • to jest sedno- chodzi o szacunek, taki elementarny, nie jestem muzułmaninem ale nie narysuję obrazku, na którym koran służy za podstawkę do piwa a obok ktoś stoi i sika; dlaczego? bo to jest chamstwo i wyszydzanie czyjejś religii, no cóż ja kultury i rozumu nie nauczę, zwłaszcza gdy ktoś chce robić wszystko, majac wszystkich gdzieś i pyta: no ale dlaczego mam się liczyć z innymi ludźmi? ja ich nie lubię i nie dość, że narysuję koran jako podstawkę do piwa, to zrobię sobie z niego podstawkę a jak wypije to na to wszystko naszczam, a zdjęcia wrzucę na fejsa, może mnie do tv zaproszą, pokaże tym wszystkim zidiociałym ludziom, że mam ich w du*ie, no i co mi zrobicie? na koniec walnę kupala na chodniku, bo tak chcę i mnie nie obchodzi, że komuś to przeszkadzać może…

    • Do wrocławianina i innych katolików:
      są ludzie, którzy wierzą w prozdrowotne właściwości snu, istnieją dla nich świętości jak np. pobudka nie wcześniej niż o 10 w niedzielę i dzwon na***lający o 7 rano to obraza tejże świętości. elementarna kultura wymaga aby uszanować coś bardzo ważnego dla kogoś nawet gdy dla mnie to nieistotne.

      nie pamiętam żeby trafił mi się dialog z katolikiem którego zarzutów w stronę innowierców nie dałoby się przekuć przeciwko niemu w tak banalny sposób jak powyżej…

      • świętość to pojęcie religijne a ludziom mogą przeszkadzać najrózniejsze rzeczy i przeszkadzają: kształt systemu podatkowego, prawo, wyścigi kolarskie, hałas uliczny, smog, ludzie rozmawiający przez telefony, psy itd. ; ja też wierzę w prozdrowotne właściwości snu, pobudka nie wcześniej niż o 10 w niedzielę to nie świętość, bo używasz tego słowa w potocznym znaczeniu; ja mogę wierzyć w ograniczony zasób tlenu i jego największy pobór w trakcie snu po godzinie 6 rano w niedziele i obowiązkowego montażu dzwonów co 500 metrów i uruchamiania ich o tejże 6 godzinie… ale to rozmowy na poziomie nastolatków typu:walnie się atomówkę i będzie… także jeśli nie masz niczego do powiedzenia, tylko lubisz słowne przepychanki to daruj sobie…

        • a na jakiej podstawie odmawiasz mi uznawania co dla mnie jest święte? bo wierzysz w boga, a ja nie? makaron dla wyznawców kościoła latającego potwora spaghetti to też nie świętość, bo ty, wyznawca jedynie słusznej wiary, tak nie uważasz. jakie to chrześcijańskie…

        • w Polsce obowiązuje prawo, uregulowana jest też kwestia kościołow i związków wyznaniowych, to o czym piszesz nie jest w naszym kraju kościołem ani związkiem wyznaniowym a to coś nie jest religią, religii jest sporo, nie jest tak,że tylko jedna jest u nas dopuszczalna ale takie ruchy jak potwor spaghetti to jest żart, bardziej happening, co jest oczywiste ale kwestie takie rozstrazyga sąd, poczytaj najpierw jak chcesz pisac…

  26. A ja właśnie dowiedziałem się że w ogóle istnieje coś takiego jak monstrancja, nie znałem nawet takiego słowa.
    Co oczywiste nie rusza mnie to w ogóle, w ogóle dla mnie cała ta “instytucja obrazy religijnej” jest śmieszna, po prostu….

  27. 1) etykieta jest swietna. jedna z najlepszych jak do tej pory. ta od Naked Mummy tez byla w porzadku i odpowiednio wpasowywala sie w jesienny klimat swieta zmarlych.
    2) “obraza uczuc religijnych” – nie ma czegos takiego. wszystko mozna oznac za obiekt czci, wobec czego karanie kogokolwiek za, to ze inna osoba poczula sie urazona odniesieniem do swoich wyimaginowanych przyjaciol jest absurdem.
    3) AleBrowar dla zachowania konsekwencji powinni zrobic Ciapate, Oazowe lub Wielbłądowe z wizerunkiem Mahometa lub koranu. znajac ich stylistyke powinno sie nazywac “Goatlover”, hyhyhy. Za jakis czas natomiast Macowe lub Koszerne z wizerunkiem tory, Jhwh, albo arki przymierza. w sumie to takze mogloby sie nazywac “Goatlover”…
    4) kto wierzy, niech sobie wierzy. nie zycze sobie, zeby ktokolwiek ograniczal moje prawa konsumenckie (dotyczace WSZYSTKICH) w imie jakiegokolwiek boga, plci, orientacji czy koloru skory.

    • ad 3
      Lepiej nie bo jak katolicy chcieliby za “monstrancję” (ja tam nie widzę monstrancji) AleBrowar spalić na stosie, jak to robiono w średnioweiczu z “heretykami” czy rudymi bądź chorymi bo nie wpasowywali się w wizerunek człowieka i chrześcijanina, to za obrazę koranu bądź Mahometa bombka może przyjść do AleBrowaru…

  28. Panie Tomaszu, ten wpis raczej Panu zaszkodzi niż pomoże a mimo to zdecydował się Pan wypowiedzieć zgodnie ze swoimi przekonaniami i wiarą. Dlatego wielki szacunek.

    Zagubiony katolik, słabej wiary.

  29. Tomku, z całym szacunkiem …. naprawdę chyba się zapędziłeś , sam się nakręcasz tą premedytacją, wymyślasz targety ect…. Jako katolik , jasne że możesz potępiać ale zachowaj dystans…. zachowaj, to jest wolny kraj i nie każdy jest i musi być katolikiem. To tylko etykieta na piwie ! Mówisz że to cię nie uraża a jednak nakręcasz się. Zwolnij, po co namawiasz do wysyłania maili do alebrowaru??? Jestem mocno zażenowany-te newsy będę kojarzył z audycjami Radia Maryja…… A jeśli głosowałem na Palikota to co teraz – ja mam być urażony że kojarzysz Kota z hepeningami pod kościołami? Przestańmy się urażać i pomińmy resztę milczeniem.

    • To Ty masz ze sobą problem i się nakręcasz. Kopyr jedynie wyjaśnił powody, dla których baaardzo wiele osób odebrało etykietę jako ocierającą się o bluźnierstwo. Prosto i dosadnie.
      Jeśli głosowałeś na Palikota – bez pozdrowień. I czuj się urażony. Wizja Polski proponowana przez tego pajaca dotyka chyba każdego, kto nie był w tych 11% na niego głosujących. Co chyba powoli do niego dociera, patrząc na “komitety powitalne” zwoływane wszędzie, gdzie tylko się ostatnio pojawia.

      • typowy katolik…ale pozdrawiam Ciebie również.

        PS
        nie głosowałem na NIKOGO. TO miał być przykład nietolerancji.. no i jak widzisz pięknie ilustruje twoje ego.

  30. Kurczę, może mogłeś zablokować komentarze w tym wpisie? 😉 Się tu porobiło kłotni.
    Co do meritum to oczywiście zgadzam się z Tobą, miejmy nadzieję że AB wycofa się z gafy którą popełnił.

  31. Rozumiem że ktoś jest bardzo wierząca osobą i jako taka ma swoje przekonania. Na tym rysunku nie widzę nic takiego co by mnie obrażało. Jednak ja nie jestem bardzo wierzący. Co więcej coraz mniej rozumiem uwielbienie dla symbolu kaźni.
    Co do samej monstrancji :
    http://2.bp.blogspot.com/_SYA86neiR8Q/Rqs1jZKjUvI/AAAAAAAAAuo/7-pRlYfx2oo/s1600-h/mon5.jpg
    Czyli podobny wzór istnieje:)
    Jeśli osoby moim zdaniem nowoczesne jak Kopyr -chcą widzieć w tym obrazku obrazę uczuć religijnych-to pewnie wielu katoli (w tym złym znaczeniu) też zobaczy.
    Kopyr tłumacz to sobie jak chcesz -ale jak znam życie to wiekszość symboli można uznać za religijne i jakbyśmy się uparli -powinniśmy bojkotować -czy domagać się sprostowania. Nie uważam żeby ten obrazek był obrażający-bo najwyżej jest karykaturą -a jako taka wyśmiewa pewne cechy ( bogactwo mnichów) i jako taki nie powinien być uznany za obraźliwy-a powinien zmusić do refleksji. Całe szczęście że nie było na nim jakiegoś symbolu Allaha-bo już by Allebrowar nie istniał -Muzułmanie pewnie by się nie ograniczyli do bojkotu na twarzoksiążce

  32. Bardzo dobre nagranie i wpis. Są rzeczy ważne i ważniejsze, dlatego nie będę więcej kupował piw spod szyldu AleBrowaru. “Do Bydgoszczy będę jeździł…” 🙂
    Co do wizji Kościoła mam co prawda inne zdanie, lefebrystą może nie jestem, ale coraz mocniej dostrzegam błędy i wypaczenia Soboru Watykańskiego II.
    Dzięki za ten, jakkolwiek patetycznie to brzmi, odważny głos.
    Z kontrrewolucyjnym pozdrowieniem!

  33. AleBrowar nie ma za co przepraszać.
    Jak zwykle spójny i ciekawy projekt graficzny.
    Mam nadzieję że chłopaki nie ugną się pod histerycznym naporem wyznawców zielonych ufoludków, baptystów, scjentologów lub innych Metafizycznych Bytów itp..
    Kopyr czy Ty grozisz że sprawa zatoczy szerokie kręgi ?
    Czyli bierzesz udział w kampanii promocyjnej tego piwa ?
    Po co mieszasz piwo z Bogiem ?
    Nie lubisz alebrowaru to nie kupuj ich piw.
    Nie ma żadnej afery.
    To Ty chcesz z igły zrobić widły.
    Piwo pojawi się na rynku.
    Jeśli będzie słabe to w miesiąc wszyscy o nim zapomną.

  34. Zanim zacznie się oskarżać kogoś o ignorancję i wykorzystywanie kontrowersji w celu reklamy, wypadało by zacząć od siebie.

    Przy okazji misia zrobiłeś reklamę w stylizacji na Jaruzelskiego. W celu promocji swojego piwa wykorzystałeś sylwetkę zbrodniarza i zdrajcy narodu. Bardzo kontrowersyjnej postaci. Wiem, niby satyra, ale w historii Polski związanej z tą postacią nie ma nic śmiesznego. Dlatego zarzuty że alebrowar opiera marketing na kontrowersji są w Twoich ustach troche śmieszne. Zupełnie nie dawno była afera związana z heyah:

    http://m.wirtualnemedia.pl/m/artykul/internauci-oburzeni-reklama-heyah-z-leninem-precz-z-komuna-podpalac-ich-siedziby

    dlatego mogłeś przewidzieć że tego typu reklama uraża uczucia dużej części Polaków.

    Polecam najpierw dojrzeć belke w oku swoim, by dopiero potem szukać drzazg u innych.

      • Już daję odpowiedź. Właśnie odpowiadałem na FB, więc wykorzystam ten sam tekst.
        Miś miał być odwołaniem do PRL-u. Ja PRL przeżyłem za Jaruzelskiego. Na Gierka się nie załapałem. Co prawda samego stanu wojennego nie pamiętam, bo miałem 2-latka, to jednak Wojciech był obecny w moim dzieciństwie. Wojtek Frączyk choć starszy też miał raczej skojarzenia ze złowrogim Jaruzelem, a nie z Gierkiem. Dlatego nie pytaliśmy czy pomożecie, tylko mówiłem o ciężkiej próbie. Jestem generalnie za większym luzem. Tym z czego nie żartuję jest religia. Stąd może moja niesymetria. Czepiłem się AleBrowaru za Golden Monka, a nie poczuwam się do winy w temacie Misia. Możecie mi zarzucać hipokryzję, podwójne standardy, dwulicowość, ale jest to niczym brzęczenie much (czy raczej komarów) w moich uszach, bo dla mnie to są kompletnie różne sprawy. Sorry, ale tak uważam.

        Jeszcze co do tego, czy można żartować ze zbrodniarzy. Oczywiście, że można – całą okupację darto łacha z faszystów i z Hitlera ogólnie.
        Taki dowcip z epoki, jaki powinien być typowy Aryjczyk – wysoki jak Goebels, szczupły jak Goering i blondyn jak Hitler.

        Jeszcze w moim dzieciństwie 40 lat po wojnie śpiewaliśmy piosenki “Hitler w kominie udaje świnię”. Cała Pomarańczowa Alternatywa to było robienie sobie jaj z komuny. I mnie to jest bliższe niż patos i nostalgia.
        Ja nawet dopuszczam żarty z mnichów, księży, katolików. Ale jakoś nie bawią mnie żarty z największych świętości. Chociaż “Żywot Briana” muszę w końcu obejrzeć.

        • Dzięki za odpowiedź.

          Czyli według Ciebie po prostu etykieta AleBrowaru może być kontrowersyjna dla niektórych, ale reklama misia już na pewno nie jest w żaden sposób kontrowersyjna.

        • Rodziny ofiar stanu wojennego mogą mieć jednak troche inne zdanie w tym temacie.

          Świetnie czujesz się w internetach, robisz naprawdę świetną robotę w branży piwnej. Nie zapominaj jednak, że gównoburza to broń obosieczna 😉

  35. Szacunek za ‘odwagę’ wypowiedzi na ten temat w filmiku ale…
    niestety uważam, że trochę wyszła słoma z butów bo skoro happeningi pod kościołem są takie ‘be’ (tylko czemu przemarsze czarnych szeregów pod moim domem albo modlitwy do ‘świętej kserokopii’ wożonej na obsranym Żuku są ok?) to co powiedzieć o ‘oodajcie krzyż’ i bójkach katolickich siepaczy na Krakowskim przedmieściu :/ Czyżby to właśnie religia miłości przez nich przemawiała?
    Kościół i Katolicy niech się lepiej zajmą problemami w swoim własnym gronie a potem wymagają od innych wyższych standardów.

    • A byłeś na Krakowskim Przedmieściu, czy tylko TVN48? Ja akurat wyrobiłem sobie zdanie na podstawie własnych obserwacji i jest ono zgoła odmienne od Twojego.

      • i co teraz ? Ty masz rację i kolega. Dwóch obesrwatorów będzie miało swoje zdanie nt. tego samego zdarzenia. Jakaś tragedia ?

        • Dobrze wiesz, że 90% opinii na temat tamtych wydarzeń powstało na podstawie stronniczych i ogłupiających relacji w mediach.

  36. O kamyku fioletowy… ciemnogrodem nieco to daje…
    Nie dajmy się zwariować.
    Mnie np. się etykieta podoba, akcentowany jest X jako dziesiąte piwo.
    Jeśli kogoś mierzi to białe “kółko” w środku to niech może AleBrowar zmieni to w piramidkę z okiem znaną z dolarówek… Ale zaraz się podniesie krzyk że masonerię promują… :/

  37. Mam małe pytanie pomocnicze – czy AleBrowar przy wcześniejszych piwach też wcześniej ujawniał etykiety? Niestety nie śledziłem tego więc proszę o podpowiedź.
    Jeśli nie mieli takiego zwyczaju to mamy 90% pewność, że cała sprawa jest przemyślana 😉

    • Sama akcja raczej jest przemyślana -tzn chcieli wzbudzić ciekawość dotycząca piwa-ale nie sądzę że miało to być oparte na obrazie katolicyzmu.

    • Przed uwarzeniem piwa może nie, ale przed premierą zdecydowanie tak. Po nerwowych reakcjach chłopaków w moją stronę skłaniam się jednak ku opcji, że po prostu nie byli świadomi. Pytanie czy świadomy był Ostecx?

  38. A czy widzisz żeby z Maryji była tutaj zrobiona karykatura?
    Jestem przeciwny obrażaniu uczuć (nie tylko religijnych). Nie podoba mi się takie zagranie i nie podobałoby mi się również gdyby zamiast karykatury monstrancji był tam Koran, Gwiazda Dawida, lub piwo dymione a na etykiecie kominy z Auschwitz.
    Nawet jeżeli pozostałe przypadki bezpośrednio mnie nie dotyczą, to uważam, że jeżeli istnieje grupa osób, która czuje się tym dotknięta to powinno się to uszanować.

  39. Kopyr, nie idź tą drogą, błagam. Zabrałeś głos w sprawach, które z natury rzeczy należą do intymnych. Takie publiczne moralizowanie, choć byś nie wiem jak był przekonany o słuszności wywodu, jest raczej niesmaczne. Siejesz wiatr i zbierasz burzę.

    • One nie należą do najbardziej intymnych, one należą do najbardziej publicznych i jak najbardziej słusznie że Kopyr powiedział o sprawie głośno.

    • Ale ta sprawa dotyczy piwa. I dobrze, że Kopyr podjął temat. Może i w tym wątku będzie 300 skrajnie poglądowych komentarzy, czasami obrażających wpisów. Ale przy kolejnym wpisie/degustacji Kopyra, nadal będzie się toczyła dyskusja związana stricte z piwem.
      Mam tylko jedno prośbę do Kopyra – jeżeli za jakiś czas w piwnych newsach będziesz o tym wspominał – zablokuj dodawanie komentarzy. Niech tego typu dyskusje w których leci dużo bluzgów toczą się gdzie indziej a nie na tak zacnym blogu.
      Pozdrawiam 🙂 .

    • Niesmaczny to jest Twój wpis, w którym mylnie definiujesz intymność. Niby dlaczego i w imię czego Kopyr ma nie mówić głośno kim jest i jakie wartości są dla niego ważne? Bo paru sfrustrowanych gamoni odlajkuje profil na fejsiku? Pomyśl zanim coś napiszesz…2Tm2,3!!
      Strasznie rozbawił mnie wpis jednego z właścicieli AleBrowaru na FB dotyczący punkrocka. No może ruch spod znaku A w kółeczku jest stricte antyreligijny, ale bardzo wielu punkowców z obrzydzeniem spogląda na kapele typu Crass czy Conflict. To tak, jakby założyć, że punk nie może jeść mięsa (w czasach, kiedy czytałem Pasażera były tego rodzaju dyskusje :)) Albo musi popierać aborcję i w ogóle mówić całym tym lewackim bełkotem. Czyli co, “Bodies” Sex Pistols albo “Prawo do życia” Prowokacji” to nie punkrock? (Chyba nawet “Fronda” o tym kiedyś pisała). Albo the Ramones to nie punkowcy, bo popierali Reagana?

  40. Ludzie to miał być blog o piwie i dla piwoszy a nie “odłam radia maryja”….
    Gdybym chciał czytać bądź oglądać tematy o wierze to bym subskrybował kanał kółka różańcowego…
    A i jeszcze jedno, parę osób deklarowało się bojkotować zakup piwa….. i bardzo dobrze 🙂 więcej zostanie dla prawdziwych piwoszy a nie dla fanatyków religijnych…
    Z pozdrowieniem dla wszystkich normalnych katolików i innowierców…

  41. Cały ten wpis trąci hipokryzją. Twój film odnośnie Misia PIPY był ok, a tu doszukujesz się obrazy uczuć religijnych? Użycie wizerunku osoby, przez którą cierpiały miliony Polaków jest w porządku, a obraz mnicha z “monstrancją” w kształcie jubileuszowego X jest zły? I z racji tego, wg mnie ten wpis nie powinien mieć w ogóle miejsca. A wracając do meritum, sam jestem wierzącym i praktykującym katolikiem, ale mam wrażenie, że mamy tu do czynienia z jakąś zbiorową histerią. Wpis na fb AleBrowaru odnośnie nowej etykiety pojawił się 21 czerwca, a dopiero teraz jak grzyby po deszczu wyrosły wpisy o obrazie uczuć religijnych. Pan Cyraniak rozpoczął krucjatę przeciwko AB i odnoszę wrażenie, że widzimy przykład owczego pędu. Nikt nie pomyśli co owe X ma oznaczać, tylko klapki na oczy i wypisywanie, że AB i Ostecx Creative kpią z katolików. Założę się, że co ogromna większość z krytykujących nową etykietę AB w ogóle po raz pierwszy miała styczność z etykietami od OC. Taki mają styl, jednym się podoba innym nie, ale jest on spójny, od początku miał być w jakimś stopniu szokujący. Ludzie, nie doszukujmy się niczego na siłę. Poza tym to jest browar i trzeba ocenić to co uwarzą, a nie etykietę agencji reklamowej. Proponuję ochłonąć i trzeźwym okiem na to popatrzeć;)

    • “Poza tym to jest browar i trzeba ocenić to co uwarzą, a nie etykietę agencji reklamowej”
      To niby dlaczego zaprezentowali opakowanie nawet bez informacji jaka będzie zawartość?
      Generalnie to co mnie definiuje, to jak to nazwał redachtor GazoWni Michnik zwierzęcy, mackiewiczowski antykomunizm i jakoś nie odebrałem sposobu promocji Misia jako pochwały postaci Jaruzelskiego. Po prostu, instynktownie czuję, ze nie o to chodziło. Tak samo, wizerunek mnicha, wykorzystywany przecież na dziesiątkach rodzajów piw nie byłby niczym kontrowersyjnym. Różnicę robi Monstrancja, a jej znaczenie wyjaśnia filmik.

      • Skoro nie znasz sprawy, to czemu się wypowiadasz? Etykieta została wcześniej pokazana, aby do niej dopasować styl piwa, a nie odwrotnie jak zwykle mieli w zwyczaju. Taki event na dziesiąte piwo AB. Zauważ, że wykorzystanie postaci Jaruzelskiego jest równie kontrowersyjne i jakoś nikt nie podniósł larum. A postać generała znacznie odcisnęła się w pamięci i historii Narodu. Monstrancja jest symbolem, nie bądźmy świętsi od papieża. Czego by ten mnich nie miał w dłoni i tak była by to kontrowersja. Dlatego pomysł Kopyra z kropidłem do mnie nie trafia. Mnich kropiący piwem zamiast wodą święconą? Co by się wtedy działo? To nie jest “grzeczny” obraz mnicha jak na przykład w Paulanerze. Taki jest styl AB i on jest piwoszom doskonale znany. Nie doszukujmy się czegoś na siłę.

        • Znam sprawę to się wypowiadam. Napisałeś, że należy ocenić to browar uwarzy. Skoro “tego czegoś” nie ma, to oceniam to co jest, czyli samo opakowanie. To, że to zaplanowana akcja to rzecz wtórna. Do reszty posta się nie odnoszę, wszystko napisałem wyżej.

  42. Trochę przeraża mnie fakt, iż ludzie pragną “wolności”, a przez nią rozumieją brak zasad, świętości, poszanowania dla innych. Czy “wolność” oznacza, że mogę obrażać innych, bo tak mi się podoba?? Pomijam inne bardziej drastyczne przypadki i nie będę o nich pisał, bo to nie jest blog temu poświęcony. Nie ma już innych tematów, które można przedstawić na etykiecie piwa? Przecież produkt ten kupujemy głównie dla walorów smakowych,a nie dla etykiety na butelce, gdybym się tym sugerował wybierałbym tylko i wyłącznie piwa z najbardziej “kolorową etykietą”. Robienie sobie w ten sposób reklamy (mam nadzieje nieświadomie) jest poniżające dla samego browaru, który w zasadzie nie musi się reklamować. Zdecydowanie popieram wpis Kopyra.

  43. Tomaszu, Twoje stwierdzenie, że jesteś katolikiem bo chodzisz do kościoła co tydzień jest śmieszne. A może na początek wystarczyłoby powiedzieć, że jesteś człowiekiem? A może katolicyzm wyklucza człowieczeństwo? Apeluję również aby nie mieszać wiary i religii bo to dwie różne rzeczy.
    Tomaszu, zajmij się tym co robisz świetnie, czyli propagowaniem kultury piwnej a nie bij piany nad zwykłą etykietą, która nie wiadomo czy trafi kiedykolwiek na butelkę.

  44. Tomek jak widzisz TE newsy były zupełnie zbędne. Jeśli pomogły Tobie zorientować się czy to była głupota czy nie, czy to wina agencji czy AB to – udało się Tobie jak widzisz podzielić blogowiczów. I to ostro. Bez sensu. Ludzie rzucają się na siebie w imię czego ? Przykra sprawa na to patrzeć na taki syf i bagno. Polskie piekiełko.

    • No ok, ale czy nie można być kumplem z niewierzącym, z kimś kto ma inne poglądy. Nie wiem dlaczego istnieje oczekiwanie, że trzeba siedzieć cicho. Czy ja domagam się, żeby AleBrowar zmienił tę etykietę? Nie, ja ich do tego zachęcam. Czy ja grożę AleBrowarowi, że przestanę pić ich piwo? Nie, po prostu nie będzie tego piwa u mnie w sklepie. Paru innych też nie było, bo się nie załapałem i nie było problemu. Ten wpis był po to, żeby uświadomić niewierzącym czy może obojętnym, co w tej konkretnej sprawie jest niestosowne. Nikt się nie domaga pociągnięcia do odpowiedzialności, nikt nie grozi spaleniem.

      • jasne że można. Ja mam wśród kumpli protestatntów dwóch, prawosławie 1 świadków to chyba kilka. Nikt nikogo nie poucza, nie zaburza to naszych relacji – wręcz przeciwnie -razem się szlifujemy ale nie w kwestiach fundamentalnych bo jeden wierzy w Trójcę a drugi nie i tego nie zmienimy. Na forum jednak wystąpili w moim mniemaniu żarliwi wyznawcy którzy zaczęli typowo obrażać ludzi o innych poglądach. Dlatego napisałem że temat AB naprawdę niepotrzebny.
        Stary cenię Cię jako piwnego blogera i mówienie co jest stosowne a co nie w kwestii wiary i poglądów uruchomiło lawinę słowotoku gdzie sens został przykryty przez błoto…. eeee nie chce mi się dalej pisać w tym temacie. W moim odczuciu niesmak. Niesmak pozostanie. Miało być o piwie a jest o tym co jest stosowne a co nie.
        P.S.
        Nie obraź się broń Boże ale powaliła mnie Twoja sugestia coby może pisać maile do AB. Podobne apele stosuje pewne radio w Polsce. No zaszokowało mnie to i sam do końca nie wiem czy dobrze zinterpretowałem twoją sugestię co do tego…
        Będę Ciebie nadal oglądał w recenzjach ale newsy sobie odpuszczam a resztę będę z uwagą filtrował.

        • Ale Kopyr nie nawoływał “zalejcie ich mailami !”, tylko to, że jeżeli ktoś poczuł się tym urażony to nie powinien robić z tego publicznej szopki tylko napisać grzecznego maila, że to kogoś uraża, że prosi aby AB to przemyślał (jeszcze zanim ta cała dyskusja na FB powstała).
          Nie przeinaczajcie wypowiedzianych przez kogoś słów na jego niekorzyść.

        • jak zapewne zauważyłeś nic o zalewaniu mailami nie napisałem, pisałem o sugesti a taka właśnie padła i to dla mnie pozostanie niesmaczne. Spoko nie przeinaczam, wyluzuj. Pisz do mnie w l.poj. pozdro.

        • W sumie przyznaję Ci rację, że dużo osób mogło to tak potraktować, że skrzynka mailowa AB jest teraz zapchana.
          Pozdro.

Dodaj komentarz