Ostani już… uff… materiał z Warszawskiego Festiwalu Piwa. Z jednej strony te filmy pomogły mi przetrwać okres „burzy i naporu” związany z premierą książki i KPRem, ale z drugiej wpędziły mnie w jakiś taki marazm. Będzie o tym vlog jutro (aczkolwiek muszę go dopiero nagrać). A tymczasem bardzo fajne piwa z Radugi i Piwowarowni na 3. piętrze WFP. A jeszcze dziś będzie mnie można usłyszeć na falach Radia Wrocław (od 19:00).



Wiem, że dźwięk momentami jest słaby, ale to niestety też specyfika konkretnego rozmówcy. Szukam jakiegoś pomysłu na dźwięk w takim układzie, bo niestety mikrofon krawatowy dla mnie nie rozwiązuje tematu. Trzeciej ręki nie mam, żeby trzymać tam mikrofon pojemnościowy. Ktoś ma jakiś pomysł?