Birbant American Brown Ale

30
265

Nowy kontrakt, stary duet

Birbant to browar kontraktowy założony przez dobrze znany duet: Krzysztof Kula i Jarosław Sosnowski. Obaj współpracowali już przy tworzeniu kilku piw z browaru Haust, z których największy sukces odniosły Red AIPA i Ox Bile. Czy warzenie na większą skalę, w nie cieszącym się jakąś wielką estymą, browarze w Witnicy będzie takim samym sukcesem?

30 KOMENTARZE

  1. no brownfoot inny, ja piłem przed chwilą i widzę ten filmik. Też to czułem i trochę wydaje mi się, że smak smakiem ,ale jest takie cienkie, lurowate jakby. Ani cierpkie, anie oleiste. Mimo tych chmieli fajnych… „piję się w miarę nieźle, ale brakuję czegoś”

  2. Dobre piwo na ugaszenie pragnienia po pracy. Politury nie wyczułem. Ot fajne nachmielone piwko ot co. Gdyby kosztowało 3zł w sklepie pił bym 🙂

    • a dla mnie wręcz odwrotnie, nie przemawia do mnie zupełnie, takie nijakie. Samo piwo pozytywnie oceniam, pijalne, fajna goryczka, tak jak napisał ANIOLHC dobre na ugaszenie pragnienia, pijalne

  3. Barwa bardziej sugeruje Amber Ale, wczoraj piłem i miałem po przelaniu takie pierwsze wrażenie. Generalnie jestem do piwa pozytywnie nastawiony, ale bardziej w kategorii AA niż American BA. Do tego drugiego ma zbyt mało czekoladowego ciałka.

  4. No i masz! Kopyr właśnie zrobił czarny pijar birbantowi :-). A chłopaki tak się starali …
    Z tego się wykłada że lepiej nie zaczynać, niż zaczynać słabo

    • Bez jaj. Jaki czarny PR??? Piwo jest przeciętne, z dobrym aromatem, nie do końca w moim guście. Gdzie tu czarny PR? Zaczęli ok, a nie słabo. Zresztą zawsze lepiej rozpocząć nawet słabo i poprawiać w następnych warkach, niż nie rozpocząć wcale. Kibicuję bardzo temu projektowi, lubię chłopaków i ich dotychczasowe piwa, ale nie może to wpływać na moją ocenę. Oceniam tak, jak oceniłbym to piwo gdyby było z BrewDoga, Ursa Maior czy Bojana. Nie stosuję podwójnych standardów.

  5. Jak na pierwsze piwo oceniam je bardzo dobrze goryczka, aromat chmielu, pijalność tak więc na pewno spróbuje następne piwo z Birbanta.

  6. Witam.. z tego co pamietam to wlasnie ten smak skorupki od orzechow wloskich dominowal..plytkie w smaku i za bardzo wytrawne.. malo chmielu w aromacie dzisiaj widzialem w moim lokalnym sklepiku … nawet nie pomyslalem o zakupie 2 butelki..wiec.. no nic moze druga warka bedzie lepsza..

    pozdr

  7. Tomek! Miałem to samo. Przed wypiciem tego piwa pare dni temu sprawdziłem jaki jest odbiór i natknałem się na same pozytywne opinie. Najarałem się na nie i niestety rozczarowałem. Też miałem problem z nazwaniem tego smaku (niestety nie wiem jak smakuje i pachnie politura, szczerze mówiąc nawet musiałem wygooglować co to takiego). Kojarzyło mi sie to głównie z czymś farmaceutycznym, chemiczno wodnistym, jakby wodą destylowana, ciężko mi to nazwać. Na pewno nie czułem tam świeżych orzechów włoskich które uwielbiam, pożeram tonami i od których jestem uzależniony (aczkolwiek Tobie chyba chodziło o smak samek samej białej skórki). Generalnie odczucia mamy identyczne. Brown Foot pićset razy lepszy.

  8. Tomku,

    na pewnp piłeś Ciechana Grand Prix, PIPA Olimp i PLON Brązowy. W tych piwach jest mniej lub bardziej charakterystyczny dla PIPA posmak (najbardziej wyraźny w PLONie). Czy kojarzysz o czym mówię? Czy jesteś w stanie wskazać ten składnik?

  9. Miałem podobne wrażenia po degustacji ABA Bribanta, z tą różnicą, że piwo przypadło mi do gustu 😉
    Jeśli chodzi o ten posmaczek, to moim najbliższym skojarzeniem był popiół. Faktycznie przeszkadzał. Zastanawiałem się tylko skąd mógł się wziąć.

  10. Czy ten posmak nie kojarzył wam się z kolendrą/płynem do mycia naczyń?

    Coś też mi nie grało i również ciężko było zidentyfikować a co kaman.

    Ale całościowo dla mnie na plus. Pijalne i gaszące pragnienie 😉 Zobaczymy co przyniesie kolejna warka.

  11. Wczoraj piłem to piwo w Spiskowcach Rozkoszy. Może to klimat miejsca i uroda barmanek sprawiły, że oceniam piwo bardzo dobrze. Wypiłem z przyjemnością szklankę dużą. Etykieta pomysłowa, skojarzona z nazwą. Ja polecam to piwo.

  12. Calkiem niezle piwko, poczatkowa nuta jakas taka dziwna, ale przy 3-4 lyku juz znika. Calkiem pijalne! Kapsel – niestety golas.

  13. Właśnie degustuję, rzeczywiście goryczka niezła, jak dla mnie wysoka, dość ładny aromat ziołowo-chmielowy. Wg mnie nie jest zupełnie wytrawne, nawet całkiem treściwe i to mi się akurat podoba. Czuć te orzechy, tak delikatnie na koniec łyka.
    Natomiast początkowo zauważyłem posmak jakby bimbrowo-łubinowy. Na szczęście później piwo się układa. Da się wypić, ale ogólnie nie moja bajka.

  14. Ja po spróbowaniu obydwu dotychczasowych piw Birbanta zostaję fanem browaru i czekam na kolejne wypusty. Brown Ale i Citra IPA bardzo trafiają w mój gust. Świetne piwa. Brązowe ale np. z Nogne O nawet nie ma startu do Birbanta 🙂

  15. Teraz mam małą zagwozdkę, bo u mnie na etykiecie widnieją ciut inne chmiele: Tomahawk (rozumiem, że zamiast Zeus), do tego Mosaic i Citra a na dopełnienie Centennial i Cascade.

    Na nagraniu, piwo wygląda na klarowne, moje jest raczej mętne (wzburzyło się w podróży a nie dałem mu zbyt postać).

    Co do etykiety, mi się kojarzy z jakimś hipisem albo bigbitowcem (może to ów birbant), natomiast to na tyle wygląda na gościa w kapeluszu z brodą i fajką. Co do samego pomysłu nie mam zastrzeżeń natomiast sama jakość etykiety jest raczej słaba.

Dodaj komentarz