Ox Bile, czyli Bycza Żółć z Hausta

23
213

Dlaczego drobnym druczkiem?

Jedna z najciekawszych premier IV FDP we Wrocławiu. Kolejne, po Red AIPA i Robust Porterze, piwo będące owocem współpracy Krzysztofa Kuli z minibrowarem Haust. Drugie w Polsce, po Imperium Atakuje, piwo w stylu Imperial IPA. Pretendujące do miana najmocniej nachmielonego piwa w Polsce. I to zarówno pod kątem ilości użytego chmielu na hektolitr, jak i poziomu goryczki. Wg deklaracji Hausta piwo ma 104 IBU, co oznacza, że jest bardziej goryczkowe od Sharka. Co prawda wynik ten nie jest chyba potwierdzony laboratoryjnie, ale i tak cieszę się, że ktoś podniósł rzuconą przez nas rękawicę i ściga się z nami na najbardziej goryczkowe i najbardziej nachmielone piwo w Polsce. Postaramy się jakoś odpowiedzieć, choć raczej nie w najbliższym czasie.


A jak Wasze wrażenia po degustacji Byczej Żółci?

23 KOMENTARZE

    • Mnie również. Chociaż podobałaby mi się jeszcze bardziej, gdyby było tak, jak powiedział Tomek – po prostu “Bycza Żółć”. Mam nadzieję, że uda mi się zdobyć gdzieś to piwo.

  1. Piłem, smakowało choć jak już wcześniej pisałem to niemal chmiel w płynie 😀 Czekam na waszą odpowiedz i zastanawiam się jakie to będzie piwo. AIPA IIPA czy może CDA

  2. Trochę Ci się przypucuję, ale taka jest prawda. Dobrze prawisz na końcu. Gdyby Wojtek Frączyk nie podjął z Tobą współpracy prawie nikt nie wiedziałby o Widawie…

  3. Uważam, że masz zbyt wysokie mniemanie o piwowarach domowych, czy blogerach podejmujących się komercyjnego warzenia. Uważam, że to nie dlatego multitapy w Polsce kupują piwa Kopyr/Widawa, Kuli/Haust, Nowak/Olbracht itp, ze względu na markę piwowara (blogera), ale ze względu na to, że są to po prostu dobre (ciekawe) piwa. Nie wszyscy siedzą na bbizie czy piwoorgu żeby orientować się kto jest kim w tym hermetycznym światku 😉 Piwa się sprzedają nie ze względu na nazwiska, a dlatego, że są dobre (ciekawe, nowe).
    Chyba trochę nie na miejscu jest mówienie, że Krajcar nie ma takiego hajpu, bo nie warzy tam znany piwowar domowy. Gdyby piwo trafiało do multitapów w Polsce, to schodziło by pewnie tak samo jak każde inne.

    • No ale sam sobie zaprzeczasz. Nie piłem tego piwa z Krajcara, ale nie trafiło ono do multitapów, bo nie ma hype’u na nie. A nie ma go, bo nie mają nazwiska znanego piwowara domowego. Inna sprawa, że piwowar nie daje tylko nazwiska. Piwowar domowy daje kreatywność, znajomość dziesiątków stylów piwa, odwagę, chęć do eksperymentowania. Te piwa są ciekawe, bo maczali w nich palce piwowarzy domowi. We wszystko co dzieje się ciekawego na naszej scenie piwnej, zaangażowani są piwowarzy domowi: Pinta, AleBrowar, Artezan, Szałpiw, Pracownia Piwa czy wreszcie nasza kolaboracja. W kolejnych browarach restauracyjnych zatrudniani są piwowarzy domowi.

      • Jakby Krajcar chcial i nad tym popracowal to bylby w mutlitapach i bez piwowara domowego. Wiekszosc konsumentow Pinty, AleBrowaru czy nawet waszych nie ma bladego pojecia kto piwo warzy. Moze Krajcar ma inna wizje siebie i chce byc browarem regionalnym o malym zasiegu, a moze dopiero sonduja rynek. To sa powazne decyzje biznesowe, moga nie miec lini do butelkowania, to nie jest takie hop siup. A to ze nie maja w swoim skladzie piwowara domowego nie ma zadnego znaczenia w tej sytuacji.

        Odwracajac twoje stwierdzenie jest wiele browarow restuaracyjnych ktore maja w swoim skladzie piwowarow domowych i nie ma ich w multitapach (chociaz to moze nie pasuje do wizji rewolucjonisty, wg ktorej przychodzi piwowar domowy i mamy cuda wianki 😀 )

        • ps. A co do zatrudniania piwowarow domowych to po czesci wina systemu edukacji, po prostu trudno o dobrego piwowara wyksztalconego dzieki naszemu systemowi edukacji dlatego rynek posilkuje sie “amatorami”. Swiat nie jest czarno bialy i kazdy kij ma kilkanascie koncow.

        • To nie jest wina systemu edukacji. W sytuacji gdy browary zamykano, a nie otwierano, nie było sensu kształcić piwowarów, bo automatycznie stawaliby się bezrobotnymi piwowarami. Każdy kij ma dwa końce, a proca trzy, a nie kilkanaście. 😉

        • Widzialem kije o wiekszej ilosci koncow niz 3, dzieki czemu bylo mozna na nich usmazyc calkiem spora ilosc kielbas na ognisku.

        • Myślisz, że Szałpiw musiał pracować nad tym, żeby być w mutlitapach? Nie, lokale same się zgłaszają, bo nazwisko Szała jest gwarantem tego, że oferta będzie ciekawa.

          Pokaż mi browar, w którym warzy się piwa w ciekawych stylach, a w którym piwowar nie ma za sobą browaru domowego. Po jakiego grzyba Jabłonowo współpracuje z Masonem? Co nie potrafią uwarzyć piwa? To jest fundamentalna, wręcz w kwestii ideologicznej leżąca przyczyna. Wyobraź sobie, że w Jabłonowie, przy warzeniu takiego zwyczajnego piwa jak Pils piwowarzy łapali się za głowę, jak można sypać tyle chmielu do piwa i kto to wypije?
          Co Konstancin ma/miał ciekawego w ofercie? Żytnie – receptura Andrzej Sadownik. Co ciekawego ma w ofercie browar Południe, dawny GAB? Stout – receptura Andrzej.

          Oczywiście są od tej reguły jedna czy dwa wyjątki gdy piwowar nie mający nic wspólnego z warzeniem w domu warzy ciekawe piwa i odwrotnie piwowar domowy warzy tylko jasne, ciemne i pszeniczne, bo np. właściciele nie pozwalają na eksperymenty. Jednak w proporcjach 9:1 wygląda to tak, jak to przedstawiam, Polska scena piwowarska stoi piwowarami domowymi.

        • Szalpiw to inna bajka. Nie sa browarem restuaracyjnym, a o takich tu byla mowa. Oni musieli trafic do multitapow bo chyba takie bylo zalozenie czyz nie? To jest ich kanal dystrybucji.

          Chodzi mi o to, ze z twojej wypowiedzi wynika ze Krajcar nie jest znany szerzej bo nie ma piwowara domowego w skladzie, jednoczesnie sam przyznales ze maja niezle piwa. Czyli warza cos ciekawego bez piwowara domowego. Podejrzewam ze nawet jakby go mieli to dalej by ich nie bylo w multitapach. Ale nie znam sytuacji tego browaru, nie wiem czy sa w stanie butelkowac piwa, czy w ogole chca to robic. To stwierdzenie jest po prostu zyczeniowym zaklinaniem swiata. Piwowar domowy lekiem na cale zlo i zlotym pomyslem na rozwoj biznesu 😀

          Poza tym w Polsce jest okolo 80 browarow restuaracyjnych, pewnie w co najmniej 20 pracuje piwowar domowy. A ile tych browarow jest w multitapach ? 5 ?

          Z systemem edukacji chodzilo mi raczej o jakis cech rzemieslniczy, ktory oferowal by szkolenie piwowara jesli byloby na niego zapotrzebowanie, a nie system ksztalcacy 600 mgr ekonomi na wyzszej szkole gotowania na gazie, bo na rynku brakuje bezrobotnych ze slabym wyksztalceniem, ktorzy byli tak nierozgarnieci ze sami za to wyksztalcenie zaplacili.

          Rzemioslo w Polsce jest nisko cenione niestety. W Poznaniu w ostatnim roku po raz pierwszy w swej historii poznański cech rzeźników i wędliniarzy nie mial kogo pasowac na czeladnika, poniewaz poprzedni czeladnik skonczyl na krajalnicy w supermarkecie.

  4. Czyli, brak Krajcara w multitapach = niewarzenie ze znanymi piwowarami?
    A czy piwowarzy De Molena albo Mikkellera to znani piwowarzy domowi?
    Piwa się sprzedają, bo są dobre.

      • Piłem IRA z Krajcara (butelka bączek 0,33), no i niej jest najlepsze (dla mnie) – za słodkie a za mało wytrawne (o goryczce nie wspomnę ale w IRA to raczej niewysoka jest z założenia). Na razie nie wrócę do niego.

        • Sądzę, że obie strony mają w tej polemice rację. Rynek świadomych konsumentów piwa, czyli większość klienteli “multitapów” i sklepów wyspecjalizowanych rośnie lawinowo, dlatego tak ważny jest aspekt, o którym wspomina Tomek. Dla mnie (taki właśnie statystyczny konsument + piwowar domowy) to właśnie nazwisko piwowara jest wabikiem i gwarancją czegoś interesującego. A na browar.biz i piwo.org wcale nie siedzę.
          Z drugiej strony bez odrobiny przemyślanej strategii marketingowej nawet najbardziej kultowe nazwisko niewiele zmieni.
          Do sukcesu w branży (jak w wielu innych) potrzebna jest synergia wielu elementów. Ściskam kciuki za kolegów piwowarów domowych, oby jak najwięcej z nich dostało szansę przedstawienia swoich umiejętności szerokiemu gronu piwnych smakoszy, bo jest to moim zdaniem jedyna możliwa na dziś droga do przebudzenia na rynku i pogrożenia palcem koncernom.

  5. Ja byłem rozczarowany tym piwem. Bardzo się na nie napaliłem, ale przy Imperium Atakuje wypada po prostu słabo. Ok, mocarna goryczka jest bardzo fajna, ale brakowało mi takiej “słodowej gry” w smaku, jakiej oczekuję od piwa 20Blg. Poza tym odbiór mocno zepsuła mi dość intensywna nuta serka homogenizowanego. Nie wyczułeś tam nic takiego?

Dodaj komentarz