Taiwan Beer Gold Medal

12
256

czyli dlaczego nie degustuję koncerniaków.

Po tym piwie nie spodziewałem się niczego dobrego. Zdegustowałem je tylko dlatego, że jest z Tajwanu, a nigdy nie piłem piwa z tego kraju. Jaki jest sens degustowania takich piw? Powiem szczerze, że chyba żaden. Ponieważ sama degustacja tego piwa jest króciutka, więc pozwoliłem sobie wykorzystać ten czas na opowiedzenie, dlaczego nie degustuję na blogu piw powszechnie dostępnych “za rogiem”, popularnie zwanych koncernówkami. Słów też kilka o nagrodzie Monde Selection, którą chwali się to piwo.


Już jutro recenzja Ox Bile z Hausta, która zatrze to przykre wrażenie. 😉

12 KOMENTARZE

  1. No dobra, a co z innymi azjatyckimi krajami? Podobno tajski Singha podbija gusta turystów. Może są w nim jakieś inne, niedostępne dla Europy surowce?

  2. Mój program antywirusowy powiadomił mnie o tym, że wykrył jakiegoś trojana, kiedy wszedłem na stronę tego bloga. Czy dzieje się tu coś niedobrego?

  3. nie próbuj perły winter, już chyba naprawde lepiej jakiegoś lecha shandy. NIe no z lechem żarcik ale perła to chyba top10 najgorszych rzeczy na polskim rynku

Dodaj komentarz