Wild Raven z Thornbrigde

15
193

czyli Cascadian Dark Ale po angielsku.

Kolejne CDA, tym razem z Wysp. Będę konsekwentnie lansował nazwę Cascadian Dark Ale w miejsce Black IPA, zobaczymy z jakim skutkiem. Choć trzeba uczciwie przyznać, że może to być walka z wiatrakami, bo BIPA jest już dość dobrze zakorzenione w świadomości piwowarów i piwoszy, także zagranicą. Jak zatem wypadnie angielski Kruk w porównaniu do Black Hawk, Black Hope, Green Petrol czy Orki.

A jakie jest Wasze ulubione CDA?

15 KOMENTARZE

    • Bo to piwo nie było wożone do Indii. Powstało w północno-zachodnich Stanach. Niedaleko Yakima Valley, gdzie znajdują się Góry Kaskadowe, stąd nazwa.

        • Wszystko już było. Tylko, że Ci którzy uwarzyli pierwsze Black IPA czy CDA na przełomie XX/XXI w,, nie odwoływali się do mocno chmielonego porteru wożonego do Indii. Tylko postanowili zrobić czarne IPA. Wychodzili od IPA, a nie od Black Pale Ale z 1888 r. Delfin pływa w wodzie, ale nie pochodzi wprost od rekina, do którego jest podobny, a prędzej od czegoś w stylu świni czy piżmowca.

        • Skoro piszesz, że amerykanie wychodzili od IPA, to ciemna jego wersja naturalną koleją rzeczy powinna zwać się IBA. Bez znaczenia jest to czy wozili ją do Indii, czy nie. 🙂 O style można się spierać w nieskończoność, ale i tak koniec końców każdy wie swoje 😉 Mi bardziej pasi IBA. Pozdro. 😉

  1. Trochę nie na temat, ale nie wiem, czy rejestrujesz wpisy pod starymi filmikami, więc powtórzę pytanie spod filmu zapowiadającego “Misia”: jakich drożdży użyliście do Misia? Czy tu też otwieracie oczy niedowiarkom? 🙂

  2. Hm, rozumiem, że nie pasuje Ci nazwa Black IPA, ale to przecież to samo co Dunkel Weissbier, no nie? A ta nazwa się przyjęła i funkcjonuje od lat (częściej jest co prawda dunkel weizen, ale dunkel weissbier też fukncjonuje, prawda?). Mi osobiście Black IPA nie przeszkadza, to tylko nazwa, a i tak 95% ludzi, którzy rozszyfrują ten skrót wiedzą skąd ten gatunek się wziął i dlaczego się tak nazywa.

  3. Zgadzam się z przedmówcami. Cascadian Dark Ale jawi mi się jako nazwa dostępna i zrozumiała jedynie garstce głęboko wtajemniczonych iluminatów. Black IPA wydaje się znacznie bardziej dostępne, wręcz swojskie. “A, to jest to gorzkie piwo, tylko ciemne”, inaczej: “Czarne Gorzkie” 😀

Dodaj komentarz