Atak Chmielu

63
1666

Czy jego miejsce jest już tylko w Alei Zasłużonych?

Premiera Ataku Chmielu z Pinty to było wydarzenie, które sam nazwałem epokowym. W 2011 r pisałem “(…) jest wśród nich kamień milowy polskiego piwowarstwa, jakim nie waham się określić Atak Chmielu. Polska scena piwowarska będzie od teraz dzielić się na to, co było przed PINTĄ i Atakiem Chmielu i na to, co po nich nastąpiło.” Pierwsze India Pale Ale uwarzone komercyjnie w Polsce, pierwsze użycie amerykańskich odmian chmielu, pierwsze piwo z browaru kontraktowego. Po Ataku pojawiły się: Rowing Jack, Red AIPA z Hausta, angielska wersja z Artezana, Shark (choć to APA) i Sęp, trochę bez echa India Pale Ale z browaru Grodzka 15, a już w tę sobotę zadebiutuje Kuguar, czyli kolejny kolaboracyjny zwierz. Czy w tym towarzystwie Atak Chmielu ma jeszcze jakieś atuty, czy broni się smakiem i aromatem? Czy może należy mu się już jedynie miejsce w Alei Zasłużonych Polskiego Piwowarstwa?


A jakie są Wasze opinie na temat Ataku Chmielu?

 

63 KOMENTARZE

  1. Piszę jeszcze przed obejrzeniem odcinka 😉
    Jestem zdania że tegoroczna edycja ataku jest wygładzona, uśredniona i straciła ‘pazur’ 🙁

    • tak, brovaria uwarzyła swoje AIPA. bardzo wygładzone, bardziej jak lekka IPA niż AIPA, piwo jest od kilku dni na kranach – bardzo świeże, a jednak nie powala aromatem. chmiele wyczuwalne, ale to nie to chyba 😉
      dodatkowo, in minus, lekkie masełko, jak dla mnie drażniące, ale może to tylko moja autosugestia była. sorki za post trochę nie w temacie 😉

  2. Jeszcze Ataku nie piłem, zawsze jest coś ciekawszego do wypicia 🙂 I swoją degustacją nie zachęciłeś mnie.
    BTW. Fajnie, że w sobotę Kuguar – zadowoleni jesteście z aromatu? Jakaś predegustacja?

      • Może to zabrzmi jak wasza kryptoreklama, ale przed Widawą omijałem polskie piwa szerokim łukiem. Zwykle próby kończyły się wielkim rozczarowaniem. Z Pinty próbowałem tylko Viva La Vita i nie podeszła mi. Dlatego dalej nie próbowałem 🙂

        • Nie bójmy się uczciwej kryptoreklamy. 😛 Tak na serio to bardzo mi miło, ale nie jest aż tak źle jak piszesz.

    • Jeśli jeszcze nigdy nie piłeś Ataku Chmielu to powinno to być pierwsze piwo po jakie sięgniesz w najbliższym czasie!:) Osobiście nie do końca rozróżniam jeszcze detale w stylach piwnych, ale obecna warka Ataku Chmielu jak dla mnie wymiata. Jest tak pełna smaku i aromatu, że trudno sobie wyobrazić, że może komuś nie smakować. Jeszcze tydzień temu wykrzyknąłbym, że to najlepsze polskie piwo jakie piłem, aż spróbowałem kolejnej warki Imperium Atakuje… Jeśli komuś w Ataku Chmielu zabrakło goryczki, to nie powinien się martwić – Imperium wykrzywia gębę:)
      A ja już zacieram.. ręce na Kuguara:)

    • Czemu Cie nie zachęcił? Przecież wyraźnie Kopyr mówi, że jest to świetne piwo. To że nie do końca trzyma styl to jest szczegół. Ważne, że bardzo przyjemnie się je pije. Polecam spróbować!

      • Nie zachęciła mnie degustacja, bo karmelowość, jest ponoć wyczuwalna, a mi nie odpowiada. A najważniejszą sprawą jest to, że w lodówce i w zasięgu mam mnóstwo ciekawszych piw.

    • Zdecydowanie się zgadzam, Imperium wyszło naprawdę zacnie i lepiej niż Atak. Jak dla mnie na ten moment najlepsza IPA w tym roku (patrz najlepsza warka z wszystkich polskich IPA dostępnych w sklepach).
      RJ w obecnej warce jest bardziej słodowy, a Atak wkurza mnie ciemnymi słodami, a z drugiej strony próba z Jaipurem zakończyła się lekkim rozczarowaniem, więc czekam na Kuguara i nowego Sharka.
      Tomasz, czego w Strefie nie ma pod żadną postacią Kruka ? Rozumiem, że go nie będzie w Strefie, ale czy będzie w tym drugim sklepie 😛 ?

      • Powiem szczerze, że nie mam pojęcia. Wydaje mi się, że problemy z dostępnością kolaboracyjnych piw spowodowane są problemami z transportem i jego opłacalnością.

        • Aha. No jest to trochę zaskakujące, ale możliwe. A wiesz, czy będzie dostępne w Warszawie, bo może przy okazji sobie kupię ?

        • Aha, to lekka lipa, bo jestem akurat w ten czwartek i piątek. No nic, dzięki za informacje.

        • Super dzięki za informacje, żeby tylko przetrwał do soboty (jakby przyszedł jutro, albo w piątek).

  3. Czy można prosić o równie obiektywne wskazywanie minusów piw z Twoich kolaboracji z Widawą? Bo o defektach Sępa nie było ani słowa, same zachwyty…

    • Z własnymi piwami jest taki problem, że najczęściej robisz je pod swój gust – zatem ciężko później w oparciu o własny gust krytykować to co wyszło (o ile nie było ewidentnych wad). Prostym przykładem może być Shark (przynajmniej pierwsza warka, bo tą piłem), gdzie Kopyr wymyślił sobie piwo ekstremalnie chmielone, mocno wytrawne i z niemal zerowym ciałem. Były osoby, którym się to nie spodobało (“woda z chmielem”), ale autor dokładnie tego oczekiwał po swoim wyrobie i tak piwo miało wg jego założeń smakować.

        • Trochę jest to prawda. Nie odbieram diacetylu jako strasznej wady. W czeskich piwach jest wręcz przez mnie pożądany.

        • Diacetyl w piwie stylu IPA/AIPA to wada i tyle, nie zmienią tego nawet najpiękniejsze słowa. Jako certyfikowany sędzia (startujący nawet w egzaminach BJCP) doskonale o tym wiesz i nie ma co zakłamywać rzeczywistości.

          Jako stały widz/czytelnik mam do Ciebie jedną prośbę – albo daj sobie spokój z recenzjami polskich piw (jak to zrobił Bartek Napieraj po starcie AleBrowaru), albo każde (i swoje, i cudze) traktuj jedną miarą. W obecnym kształcie wygląda to śmiesznie i nie pasuje do człowieka, który chce uchodzić za poważanego blogera.

        • Mam dla Ciebie propozycję. Jest taki bloger Michał Kopik – blog Piwny Garaż (nawet Ci podlinkuję, żebyś trafił), który bardzo dobrze wyczuwa diacetyl. Polecam Ci jego blog. Natomiast pozwól, że sam będę decydował czy mi diacetyl pasuje i czy go wyczuwam, czy nie. Każde piwo i swoje i cudze staram się traktować równą miarą. Dla mnie poziom diacetylu w Ataku Chmielu jest na poziomie w ogóle mi nie przeszkadzającym, wg niektórych jest inaczej.

          Jeżeli wg Ciebie nieetycznym z mojej strony jest, że oceniam polskie piwa albo swoje piwa, albo słabo wyczuwam diacetyl, to również zapraszam Cię na blog kolegi Kopika. On nie ocenia Żubra Ciemnozłotego, w którego reklamie występuje. Jest etyczny.

          Ja nie muszę być poważnym blogerem – ja jestem kopyr. Albo Ci to pasuje, albo nie.

        • Pasowałoby mi, gdybyś chociaż wiedział, do czego się odnoszę.

          Ale spoko, miłego (dalszego) pisania i paplania na YT.

        • Qrcze krytyka jest częścią “twórczości” i czymś normalnym wręcz potrzebnym. Ale ludzie zachęcam do odrobiny refleksji. Nie podpuszczajcie kopyra żeby się zamknął. Bo to niczemu nie służy. Jest już duża grupa odbiorców (powiększa się) tego bloga i pomijając wszystko inne czerpią oni pożyteczną wiedzę. Dajmy żyć innym. Internet jest naprawdę duży starczy miejsca dla wszystkich.
          Ludzie to jest tylko piwo 😉

  4. Jak dla mnie to b.ciekawy odcinek.
    Właśnie na degustacje i omówienie “łatwo dostępnych” polskich rzemieślniczych piw liczę.
    Bo wówczas mogę łatwo odnieść to do własnych odczuć.
    Kopyr mam nadzieję że będziesz systematycznie wplatał polskie piwa do cyklu degustacyjnego. Tak jak teraz Atak.
    Aż się rozmarzyłem że może wkrótce sięgniesz po Rowing Jack ?
    Sam zasugerowałeś “bezpośredni test” tych piw.
    😉
    A malkontentom narzekającym na ACH że niby mało goryczkowy i mało aromatyczny chcę zwrócić uwagę że dla ekstremistów jest Imperium Atakuje.
    ACH to także trochę kompromis by trafić w gusta mniej hardcorowych piwoszy.
    Mi obecna warka ACH smakuje lepiej niż pita w listopadzie ubiegłego roku.

  5. Super odcinek, oby więcej o piwach szeroko dostępnych i polskich. Można wtedy porównać własną ocenę z tym co sie obejrzało. No i przede wszytkim jeśli czegoś nie piłem a degustacja mnie zaciekawi to mam szansę kupić to w sklepie a nie zamawiać z nie wiadomo skąd.

    • Powiem tak:
      -do tej pory miałem przyjemność pić ACH lub RJ okazjonalnie i tylko albo jedno albo drugie.
      I bardzo mi smakowały oba za każdym razem.
      Teraz natomiast z premedytacją kupiłem dwa dla porównania.
      No i niestety ACH został “zjedzony w butach” przez RJ.
      W ACH jest jednak coś niepożądanego co Kopyr poruszył.
      Pijąc tylko ACH zapewne większość by na to nie zwróciła uwagę i nadal zachwycała się tym piwem.
      Problem w tym że bezpośrednio było ono konfrontowane z RJ.
      No i dopiero to wszystko wyłazi i czuć.
      Nie mówiąc że na tle RJ w ACH bardzo blednie aromat i goryczka.
      Tym niemniej ACH to nadal świetne piwo.
      Ale bezapelacyjnie lepszym piwem jest RJ.

  6. No a ja dodam od siebie, że piłem to w piątek i delikatnie Pinte potraktowałeś w tym odcinku. To chyba nie jest bułka maślana, ale coś więcej jednak. Po otwarciu było jedno WTF?! A z rudeboiem to trafione w sedno. Sory ale nie wyglądasz na takiego co kojarzy te klimaty 😉

  7. Wlasnie pije Rowing Jacka z najnowszej warki, wczoraj i przedwczoraj pilem atak i calkowicie potwierdzam ze goryczka w RJ jest wyzsza, podobnie jest z aromatami- te z RJ to glownie mango i owoce tropikalne, w Ataku raczej cytrusowo zywiczne, tyle ze zapach Jacka mnie po prostu zniewala a w Ataku jest tylko przyjemnie. Oba te piwka sa pierwsza klasa jak dla mnie. Niestety Rowing Jack jest zazwyczaj metny, z delikatnym bialym osadem na dnie (co mi osobiscie nie przeszkadza ale jak juz sie czegos czepic to tego). Co do komentarzy ze w imperium goryczka wykrzywia twarz- w odniesieniu do Rowing Jacka zupelnie sie z tym nie zgadzam (a przeciez imperial ipa powinna byc mocniej goryczkowa niz zwykla ipa. W obecnej warce imperium moim zdaniem wiecej goryczki lepiej przykryloby alkohol ktory nie jest drazniacy ale po lekkim ogrzaniu jednak dosc wyczuwalny.

    Fajnie ze zrobiles taka degustacje, mam nadzieje ze nowe wynalazki z AleBrowaru i Pinty o ktorych bylo zreszta w wywiadach, rowniez bedziesz testowal.

      • Ha, to jest ciekawa sprawa, bo nagle zacznie się pojawiać dysonans. Mi przy tym odcinku szczęka opadała w miarę słuchania, bo ja po dwóch butelkach mam dość tegorocznego ACh. Miałem wrażenie że piję karmelowy ulepek, zero rześkości. Skąd to się bierze, aż taka różnica w odbiorze tego samego piwa? Nie potrafię tego wytłumaczyć, przecież swoim zmysłom wierzę, a nie mam też powodu nie wierzyć Kopyrowi.

  8. Piwo bardzo dobre ale niestety za drogie – IMHO 5 zł za butelkę to niestety przesada
    Złotówka taniej i miałbym wypełniacz po amerykańskich IPA – a tak to niestety lipa 🙁

    • 5 zł za Atak to bardzo dobra cena. Jeżeli to już jest dla Ciebie za drogo, to niestety nie mam dla ciebie dobrych wiadomości. Taniej na pewno nie będzie.
      BTW, czy orientujesz się ile kosztują koncerniaki typu Pilsner Urquell, Desperados czy Grolsh?

      • Wiem że taniej nie będzie dlatego żałuje że chcąc posmakować goryczki muszę pić substytuty jak np. PA Primatora.
        Niestety te pięć złotych za butelkę w sklepie to dla mnie bariera psychologiczna 😉

      • Do licha przestańcie mówić głośno że 5 zł za Atak to tanio.
        Bo nie daj Boże np. ktoś z Pinty to przeczyta i zaraz zrobi korektę cen.
        Niech już tak zostanie. Amen.
        😉

        • Pinta, z tego co wiem, wszystkim sprzedaje w jednej cenie. Ale jeśli ktoś bierze większą ilość to może dostać rabat i transport gratis. A jeśli nie, to ten transport trzeba rozliczyć w piwo. No i sklepy stosują różne marże. Stąd różnice. Jednak powtarzam 5 zł za piwo z Pinty to jest super cena.

        • Kopyr czy są jakieś szanse że zrobicie w Widawie, albo jakiś inny browar, piwo a`la “Alba Scots Pine” ?
          Czy tego typu piwo wogóle jest w sferze Twoich ewentualnie innych piwowarów, zainteresowań ?
          Jak byś ocenił trudność jego wyprodukowania ?
          W porównaniu do np. “zwykłego” ipa ?
          Mi się wydawało że takie sosnowo-żywiczne piwo może być w polskich realiach alternatywą i substytutem dla piw opartych na u.s. chmielach.

        • Jest taki jeden piwowar domowy Dariusz Dudak (fidoangel), który ma temat rozpracowany. Generalnie temat jest ciekawy, ale niełatwy.

        • A może pokusisz się kiedyś drogi Tomku o zrobienie całego odcinka o najbardziej oryginalnych/najdziwniejszych piwach jakie piłeś? Widziałem niedawno ciekawe zestawienie takich piw na którymś ze znanych portali typu o2, ale wiadomo, że Twój rankinkg byłby o wiele bardziej interesujący i wiarygodny 🙂 Fraoch (Heather Ale), Kelpie (Seaweed Ale), Orkiszowe z czosnkiem i tego typu cuda 🙂 W ramach ciekawostki 😉 Taka moja wielka prośba do Kopyra.

  9. Dziś udało mi się dostać to piwko we Wro przez przypadek, piłem wraz z Kopyrem na filmiku 😉 Zapach rewelka, smak: na początku karmelowy, póżniej ściągający (nie podchodzi mi) a póżniej goryczka chmielowa 😉 piwo wg mnie dostaje 8/10 punktów 😉

    • Też piję z “e-Kopyrem”. 🙂 I też we Wro do dostania bez problemu w dwóch miejscach – Chmielny na Rękodzielniczej (Pilczyce) i na Popowickiej w markecie jakimś tam. Karmelu nie czuję, zapach jest fajny, cytrusowo-chmielowy, troszeczkę mi zaciąga jakimś czymś dziwnym, ale przyjemnie generalnie. Karmelu mimo to nie wyczułem nic a nic. A Ty gdzie kupujesz bro i gdzie we Wrocławiu polecasz?

  10. Właśnie pije, 70% za mną. Czuję mocno drożdże, ale jest pijalne. Ostatnio np. niestety ale wylałem całego Smoky Joe – nie do przejścia ta moc. A tutaj – jest ok, w sam raz. Owocowe nuty i drożdże w zapachu. Ciemny bursztyn, kolor zajebisty akurat. Piana taka beżowa/maślana – z początku wysoka ale szybko opada do 5 mm i się trzyma. Nasycenie w sam raz, idealne wręcz. Takie porterowe. W smaku dobrze wchodzi, nie jest może jakoś mega mętne, takie wyważone. No po prostu dobre, chociaż cena odstrasza 😉 Ale dużo lepsze niż Smoky Joe choć to nie ten sam “gatunek”.

  11. To chyba pierwsza AIPA ktore kupilem i to bylo odkrycie czegos nowego,te chmiele z USA uwielbiam je ,od tamtej pory pilem wiele innych duzo drozszych zagranicznych AIPA brewdoga czy amagera ,byc moze lepszych.Final jest taki ze kupilem wczoraj znowu 6 atakow,bo jest naprawde dobre i cena dosc rozsadna.

Dodaj komentarz