[1000 IBU] Szkło ma znaczenie!

56
727

Miało dziś już nie być drugiego filmu, no ale podnieśli mi ciśnienie i nie strzymałem. Co prawda objawia się to też tym, że nie sprawdziłem ustawień ostrości i nie ułożyłem włosów, ale emocje były silniejsze. 😉

Co mnie tak wzburzyło? Wpis na wallu Piwnego Garażu i Małe Piwko Blog.

Aha, promocja na zestawy Warszawskiego Festiwalu Piwa trwa do końca ich sprzedaży. Z kodem rabatowym, który podaję w filmie cena obniża się ze 120 zł do 100 zł.

56 KOMENTARZE

  1. Super odcinek ! Takiego Cie lubię 🙂 Jak na razie jestem zwolennikiem Snifterów . U mnie znajomi żłopią z butli ale mojej pierwszej warki nie pozwolę im wypić z butelki. Jakiś jestem zacofany ostatnio i dopiero teraz oświeciłeś mnie że festiwal w Wa-wie już tuż tuż . Kupuje bilety i werbuje ze sobą tych butelkowych znajomych !!!. Zależy mi na tym żeby ich zarazić bo w towarzystwie czuje się trochę jak kosmita. Mam nadzieję że przybijesz grabę w Wa-wie . Pewnie kojarzysz natrętnego mailowicza 🙂 a tak w ogóle coś mi ta fermentacja nie rusza ( nie pieni się ). Sprawdzę Blg jutro. Pozdrawiam

  2. Notabene Craft Master One okazuje się być bardzo wytrzymałym szkłem, spadł mi już kilka razy i dalej cały, trochę dno się wyszczerbiło tylko

  3. Powiem tak…. wiele razy się w różnych sprawach z Tomkiem nie zgadzałem ale tu 100% racji przyznaje. Niech sobie każdy pije w czym chce ale niech nie wciska ludziom kitu…

    Jednakże…. śmiem podejrzewać, po doogladaniu do końca, że może to celowy zabieg (to całe zamieszanie z hejtem na pijących w fikuśnych szklaneczkach-sam piję) bo organizatorzy WFP się skapowali, że dali ciała z tą szklaną i teraz chcą jednak je wszystkie sprzedać……. Bo powiem szczerze fani kraftu to często kupują pakiety dla szkła…. Taka spiskowa teoria powstała w mojej głowie 😉

  4. Przeeestań Kopyr, co Ty nie wiesz, że ludzie w tym kraju na festiwale jeżdżą nie po to, by degustować dobre piwa i pogadać z innymi beer geekami, tylko by zalać się w trupa z, jak to nazwałeś, wiadra? 😀 Przecież zanim się człowiek dobrze porobi z jakiegoś teku to rok minie, a tak szybka akcja, 4 stouty imperialne z shakera i dobranoc 🙂

  5. Jeśli chodzi o szkło festiwalowe, czy szło sygnowane logo browaru to uważam , że poza tym, że można z niego wypić piwo to jest też jakaś forma pamiątki, więc oryginalny kształt jak najbardziej pasuje, więc nawet jak jest mało praktyczne jeśli chodzi o jego mycie i głównie stoi na półce to ładnie się na niej prezentuje. Poza tym fajnie też jeśli idzie on w parze z wartością użytkową, fajnie się z niego pije , ładnie się w nim prezentuje piwo, sprawia to , że chętnie się po niego sięga. Kupiłem kiedyś shakera z logo jednego browaru rzemieślniczego i piję z niego wodę bo jest duży , ma 0,5 litra i to jego jedyna zaleta . Odnośnie jeszcze praktyczności szkła, jakiś czas temu piłem piwko „na pół” ze swoją dziewczyną , ja piłem ze sniftera , a moja dziewczyna z TeKu i miałem wrażenie , że lepiej czuć aromatu z TeKu, więc jednak chyba ma znaczenie kształt szkła odnośnie odczuć sensorycznych.

    Z ostatnich szkieł dobrym kompromisem jest szło master one jeśli chodzi o wartości sensoryczne , trwałość no i w miarę łatwość mycia.

  6. Passion vs Mediocrity. 100% racji.Dosc burdelanego byleczego!!! Dlatego pale swieczki z prawdziwego wosku-zdrowo,pachnie i wspieram zywe pszczoly!!!! Pozdrawiam!!!

  7. Panie Tomku, mam jedno pytanie. Zrozumiał Pan aluzję? Michał Kopik jak i Patryk Piechocki najzwyklej zdarli łacha z tego, że ludzie dostali pierdolca na punkcie „szkła” do piwa.

  8. Co by nie mówić, ale tekst Bartka Nowaka: „Matko bosko kopyrowo, czuję” z jednej strony bawi do łez, a z drugiej strony zwraca uwagę że jednak Tomek jest traktowany przez część środowiska jak wyrocznie i guru (bo nikogo innego nie znają). A kto powiedział, że zawsze musi mieć rację? 🙂

  9. Brawo, zaorałeś temat. W samo sedno. Szejker to amerykańskie bezguście, zwykłe chamskie wiadro do słeptania mrożonej herbaty. Serio to już nasze typowe szkło barowe do jasnego koncerniaka ma lepszy profil niż szklane wiadro. Ja nie wiem jak można się jarać tym bezguściem, kto zna jakiś amerykanów ten wie jak jarają się tym co jest w Europie.
    U nas kultura serwowania, food pairing. A tam? No właśnie… Przeciętny Amerykanin w restauracji żre jak prosiak po czym wychodzi po 15 minutach. Jak tam bywałem różnych w restauracjach z przyjaciółmi to oni się dziwili dlaczego my siedzimy już 4 godzinę i nie zamawiamy wszystkiego od razu. To samo z piwem, oni wolą sobie „grzydlnąć” BUD LITE w szejkerze, niż 0,2 RIS’a z tulipa jak porządnie przystało.

  10. Nigdy nie narzekam na ceny piw itp, bo wiadomo hobby kosztuje…..ale wybrałem sobie 5 wykładów i na jedną osobę jest to koszt 195 pln, karnet na wszystkie 295 pln….. no chyba ktoś tu oszalał !!! Ja rozumiem, że zestaw kosztuje 120 pln ale w nim powinien być np jeden wykład płatny ale tak to jest jakiś kosmos cenowy… chyba, że beret-co to w ogóle za pomysł i ten „zacny” szejker są ze złota.
    Chyba najlepsza opcja to kupić sobie wejściówkę samą za 20 pln na multi wejścia…. szkło jakieś pewnie za około 15 pln będzie można nabyć i jest git.

  11. Ma znaczanie szkło i to duże… Przykład sprzed dwóch tygodni z Dublina. 3-dniowy festiwal piwny, każdy w cenie wstępu dostawał taką szklaneczkę jak jest po lewej (0.2L). Jak ktoś chciał, mógł dopłacić do tej po prawej (0.33L). Nie sądzę, że weissbier, który przeszedł przez rakietę ze skórkami i chmielem by tak samo smakował z plastiku 😉
    http://x3.cdn03.imgwykop.pl/c3201142/comment_z58C7JEfwVkNQtcui0h2x6TZM8iwsXIt.jpg
    http://s23.postimg.org/hyob1esvf/20150829_143145.jpg

  12. Sposób picia piwa jest jednym z elementów kultury piwnej. Sposób spożywania piwa świadczy też o poziomie wiedzy o piwie. W bardzo dobrym barze piwo powinno być serwowane w szkle, które do niego najbardziej pasuje. W barowym serwowaniu piwa nie powinno być żadnych kompromisów. Na festiwalu piwa mam tylko jedno oczekiwanie że piwo będzie serwowane w jednym z uniwersalnych szkieł, ale dobrym sensorycznie.
    Moim zdaniem przegięciem jest tworzenie wzorów szkła, które nie wnosi nic nowego i ciekawego (przerost formy nad treścią) – jest to produkcja na potrzeby śmietnika. Od kiedy zakupiłem komplet szkieł teku, nie odczuwam potrzeby kupowania czegoś innego. Jedynie jak gdzieś przez przypadek natknę się na szkło Kopyra z borsukiem to mogę nie oprzeć się pokusie posiadania go.

  13. Nie jestem wielkim sensorykiem, ale przyjemniej pije mi degustuje piwo z kieliszka za 5 zł z IKEA: http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/30209338/
    Zauważyłem, że to szkło kupuje całkiem sporo knajp. Nie dość, że coś pachnie, to jeszcze po prostu przyjemnie wychyla się piwo z cienkościennego kieliszka niż wiadra.

    Na festiwal najlepszy byłby słoik, po prostu. Można zakręcić, na chwilę wsunąć do torby i iść do WC, albo po coś do zjedzenia jak przypiliło.

      • Ogólnie to zaczyna mi to wyglądać marnie…. ten beret, te ceny wykładów….. to się na prawdę robi „exclusive” 😉

        Ja rozumiem, że dobry żart tynfa wart ale to wygląda jakby ten żart był mało śmieszny, np. ten zestaw za 120 czy tam 100 w promocji jest totalnie po taniości zrobiony i przykrywanie tego żartem jest słabe. Takie moje zdanie.

        • Bo to są ekskluzywne wykłady dla mocno zaawansowanych beergeków, ale wydaje mi się że raczej golenie naiwnych świeżo upieczonych napaleńców.
          Tak piwna rewolucja w Warszawie otwiera się zwykłego lageropijcę.

        • No w każdym razie słabo to wygląda i jest coś w tym co napisałeś. ;-(

          Taki zestaw beret koszulka i te inne rzeczy to po cenach w detalu koło 70 pln (beret demobil 7, torba też 7, naszywka na zamówienie wyszywana około 8, szklanka taka 10, taki kangurek myślę że w cenie torby też 7 (ale nie znalazłem), koszulka max 30 pln, a wiadomo, że mieli hurt i cena ! sporo ! niższa byłą, więc zarabianie 100% lub więcej jest moim zdaniem dość nie fair i pazerne jak bum cyk cyk. Oczywiście nie ma przymusu kupna i ja to Tomku rozumiem (to tak już odpowiadając na tzw. zaś 😉

          Mam nadzieję, że dobrze zrozumiałem twój wpis bo chyba albo przecinka gdzieś brak albo zaprzeczenia…. albo ja zmęczony jestem he he.

  14. Swoją droga dlaczego większość browarów na etykiecie pisze: „polecane szkło – shaker”. Wczoraj piłem Kraftwerk UZI. No i taki teks był. Lepiej już chyba nie pisać…

  15. W zestawie beret – chyba żeby było co zryć pijąc z tego szejkera.
    Kopyra znalazłem na YT gdy szukałem informacji o tym jak nalewać piwo i właśnie do czego je nalewać.
    Nie każdy, kto idzie na festiwal, kupuje szkło festiwalowe. Szkło powinno zachęcać do kupienia go. A tutaj zestaw nie zachęca. Szejker i beret? Na co mi to? To ja dziękuję, kupuję sam karnet. I szkło kupuję od browaru, jakieś inne.
    Na samym festiwalu to ja mogę i z plastiku wypić. Dla mnie to nie problem. Tam i tak nie ma warunków do wczucia się w każde piwo. Ale jak już za coś płacę i przynoszę to do domu, to już chciałbym, żeby miało to sens i wartość. Szejker sens ograniczony ma. Ograniczony. Przez to jest nie na festiwal. Dla mnie na festiwal nadawałby się kieliszek 100 ml, zwężający się ku górze, jak na wino czy inny koniak.

  16. 10:40 Czyżbyś chciał powiedzieć „z tego gówna”. Oj nie ładnie nie ładnie:P Dziwi i smuci mnie, że ostatnio AleBrowar wypuścił specjalne szkło do Rowing Jack i jest nimmm…. shaker:( Dziwi mnie zamiłowanie do shakerów i noników. Ani jedno ani drugie nie nadaje się do piw craftowych, a i tak browary rzemieślnicze wypuszczają takie szkła.

    • Policz sobie ile browarów amerykańskich ma swoje brandowane shakery – zacznij od góry od tych najsłynniejszych ze Stone’m, Rogue, Avery, Left Hand, Founders, Ballast Point, Anchor Brewing co, Sierra Nevada, Firestone Walker i Green Flash na czele. Nie każde picie to degustacja, aromatyczne APA czy IPA dobrze poczujesz i w nonicu/shakerze, a jak poczujesz slabo to znaczy że aromat jest po prostu kiepski. Jak ludzie chcą zamówić cała pintę to shaker się sprawdza, pasuje do jedzenia czy szybkiego gaszenia pragnienia w ciepła pogodę. I tak aj wiele browarów poleca ten typ szkła do swoich sesyjnych piw, tak już do swoich RISów czy barley wine zaleca szkło degustacyjne, zęby czasem nam coś nie umknęło.

      PS Czy Belgowie, nacja która ma największego fizia na punkcie szkła to też dyletanci? Do wszystkich mocnych belgów polecają goblet, czyli szkło tak samo kiepskie degustacyjnie jak shaker. Czy w takim razie wszystkie knajpy przy browarach trapistów nie wiedzą co czynią?

      Szkło poza walorami degustacyjnymi to też tradycja, związana z danym miejscem, krajem czy browarem/piwem. Fajnie jest ocenić jakieś super piwo z sensorika czy sniftera, ale na Boga, gdyby wszyscy na świecie kierowali się tymi wytycznymi to by było smutno. A tak Rodenbacha w Antwerpii dostaniesz z „French Glass”, wędzonkę w Bambergu z ciężkiego kufla, koelscha w Kolonii z wąskiej szklanki 0,2l, a IPA w Californii z shakera. I wszystkie te szkła są gorsze od teku/sniftera i pytanie czy to źle? Dla mnie w ogóle.

  17. Bardzo dobrze gadasz Tomku! Propsy dla Ciebie. Jedź po baranach. Gdybym chciał pić piwo ze szklanki to wziąłbym szklankę z Ikei za 2zł, albo wspomniany słoik, bo praktyczniejszy po stokroć dzięki nakrętce. Chyba kolegom po fachu żal dupsko ściska żeś bardziej popularny, a o nich mało kto słyszał.

      • Kolego, spójrz chociażby na kulturę picia herbaty. W czym piją ludzie zakręceni tematem herbacianym. To samo tyczy się piwa, wina, whisky, kawy…. Wszystko ma swoje cechy które się celebruje. Wszytko ma wpływ na coś.

        • I właśnie o tym piszę. W Belgii, UK, Niemczech, USA celebruje się wiele piw i to nie koniecznie w szkle stricto degustacyjnym.

  18. Jeżeli chodzi o szkło do piwa, wina, czy jakichkolwiek alkoholi, które się degustuje, to zdecydowanie polecam kieliszek one for all Petera Segera http://www.peter-steger.de/index.php?content=oneforall Jest to najlepsze szkło degustacyjne, jakie znam. Sam prowadzę bloga i vloga winiarskiego i wzmocnienie aromatów w takim szkle jest na prawdę super. A tak a propos, czy szkło ma znaczenie posłuchajcie sobie co nt. mówi czarodziej Riedel.

      • Nie jest tak źle z tą pianą. Trzeba pamiętać, że to szkło typowo degustacyjne, więc płynu nalewa się najwyżej do najszerszego miejsca. Reszta zostaje na pianę w przypadku piwa, a komin jest dość wysoki. Pszenice zawsze ładnie zdobiły mi to szkło.

        • W przypadku pszenicy to już w ogóle kiepska sprawa, bo żeby ją poprawnie zaserwować to trzeba zamieszać dobrze końcówką i rozbić osad, wiec bez szkła 0,5l czy tam 0,33l o ile to małą butelka, nie jesteśmy w stanie poprawnie jej zaserwować.

  19. Wczoraj byłem w lokalu „Ciechan Na Foksal” i chciałbym poruszyć kwestię szkła. Jestem w stanie wybaczyć, że leją wszystko jak popadnie (Summel Ale, IPA) w szklanki do pszenicznego, ale to co obsługa robi ze szkłem po prostu mnie zaszokowało. Nie dość, że około godziny 21 w sobotę barman powiedział, że piwa z nalewaka mi nie naleje i zaproponował to samo z butelki bo nie mają szklanek! Więc odpowiadam, że nie mam zamiaru pić piwa wprost z butelki to odpowiedź, że da mi szklankę takiego typu o poj. 0,33 l. Odpowiedziałem zatem, że jednak poczekam na normalne szkło; odpowiedź, że to będzie ze 40 minut! Szok!

    Ale to nie koniec przygody, proszę Państwa. Podchodzę po kilkunastu (kilkudziesięciu) minutach do baru, bo akurat widziałem, że jednak wydają piwa. Czekam spokojnie w kolejce i co widzę: kelnerki przynoszą zużyte szklanki, stawiają na barze a barman bierze taką szklankę (oblepiona pianą, z resztkami poprzedniego piwa), stawia na chwilę pod taki zraszacz i bez krępacji nalewa do takiej „umytej” szklanki piwo! Nalał jedno, odstawia na tacę kelnerki, bierze kolejną szklankę i powtarza proceder. Na szczęście jak doszło do mnie to przyszły już czyste szklanki ze zmywarki.

    Nie chciałem robić awantury w lokalu gdyż miałem już trochę alkoholu we krwi a poza tym obsługa nie wyglądała na taka która by zrozumiała o co robię aferę.

    Tak czy inaczej przestrzegam wszystkich chętnych przed zamawianiem piwa w tym lokalu u obsługi a nie przy barze.

    • To dobrze, że nie poszedłem bo ja bym zrobił dym za te brudne szklanki…. nawet jakbym nie miał we krwi alko 😉 Mówiłem, żeby iść tam gdzie tydzień temu byliśmy…. tam jest kultura i spokój i szkła wystarcza.

      To o czym piszesz to jest skrajny brak profesjonalizmu ale tez higieny… w sumie to w takiej brudnej szklanie jest jeszcze jej poprzedni użytkownik, fuj!!!

Dodaj komentarz