Simcoe vs Citra Session IPA z Doctor Brew

22
350

Kolejne Single Hop z Doctor Brew nie powstały na bazie 16-tki jak poprzednie, ale na bazie 11-tki i zostały ochrzczone mianem Session IPA. Czy jest to krok w słusznym kierunku? Będziecie mogli się przekonać już w piątek w pubie MultiBrowar w Białymstoku. A tymczasem garść moich wrażeń.


Materiał powstał we współpracy z Doctor Brew.

22 KOMENTARZE

  1. Tomku zapraszam żebyś przyjechał do Białegostoku dzień wcześniej bo naprawde jest co zobaczyć w moim pięknym mieście. Nareszcie jakaś premiera na podlasiu 🙂 Do zobaczenia w Multibrowarze

  2. Tomku, czy skoro w piwach BrewDoga z serii “IPA Is Dead” było za dużo słodowości/karmelowości, które przykrywały nuty chmielu, można zatem mówić że nie były to Imperialne IPY lecz Barleywines?

      • Racja, trochę za mały alkohol żeby w ogóle rozpatrywać jako Barleywine. Co ciekawe ani RateBeer ani BeerAdvocate nie określają piw z tej serii jako Imperialne IPY, lecz po prostu IPY. Skoro według Twojej oceny słodowość/karmelowość przykrywała chmiel, to może bardziej odpowiednią klasyfikacją byłoby American Strong Ale? Miałoby to w ogóle sens? Za “2015 BJCP Style Guidelines”:
        “Generally not as strong and as rich as an American Barleywine. More malt balanced than an American
        or Double IPA.”

        Co sądzisz?

  3. Session IPA to tylko chwyt marketingowy, zwykłe APA chyba gorzej się sprzedaje.
    Single Hop – to bardzo dobry pomysł, szkoda tylko, że nie zdecydowali się na bardziej niszowe chmiele.

    • Session IPA powinna mieć wyższą goryczkę i więcej chmielu w smaku i aromacie (ciężko np. Sharka na nazwać APA), co nie zmienia faktu że, przynajmniej Citra SH to typowa APA, na pewno nie pokazuje możliwości Citry ale całkiem pijalne 🙂

Dodaj komentarz