Piwne newsy 16.10.13

39
168

czyli rozwiązanie konkursu, PLON i jeszcze raz o Golden Beer Poland.

newsyTak jak ogłosiłem, rozwiązanie konkursu z poprzedniego odcinka piwnych newsów. Niestety bez zwycięzcy. Jednocześnie jest to zapowiedź naszego nowego kolaboracyjnego zwierzaka. Krótko też o nowym PIPA Single Hop Sybilla z Kormorana, czyli PLON-ie. Pełne wyniki Golden Beer Poland i niestety moja krytyczna ich analiza. Będzie bolało, a ostrzegałem.

I jak zaskoczeni naszym nowym piwem? Byliście blisko?

39 KOMENTARZE

    • Ja za to w podstawówce na Olimpiadzie Młodzieży w Spale zdobyłem złoty medal w pływaniu drużynowym 4x50m. Do zawodów w mojej grupie wiekowej zgłosiły się 2 ekipy z czego nasi przeciwnicy wycofali się zaraz przed startem. Gdybym mógł cofnąć czas to pewnie namawiałbym wszystkich, żeby olać to pływanie, tym bardziej, że mieliśmy już z lekkoatletyki i sportów drużynowych natrzepane tych medali, ale pokusa zdobycia kolejnego złota była dla młodego chłopaka zbyt silna, tym bardziej, że przecież trzeba było te 50 metrów przepłynąć a na pływalni pełna widownia. Niestety prawie przypłaciłem udział życiem (pół żartem pół serio), bo z powodu tej publiczności i chęci pokazania się przed nią z jak najlepszej strony zdecydowanie zbyt rzadko wynurzałem głowę, by zaczerpnąć powietrza, ale jakoś dopłynąłem a właściwie dodryfowałem. Moi kompani nie byli lepsi. Medal mam gdzieś do dziś. Złoty 🙂

  1. Kopyr czy to oznacza że już nie będziesz robił na blogu kursu sensorycznego i innych „edukacyjnych projektów piwnych” za darmochę ?
    Pozostaną tylko degustacje i newsy ?
    Nie mam nic przeciw komercjalizacji ale czy to w jakiś sposób wpłynie na merytoryczną zawartość materiałów na blogu dostępnych za free lub powstanie content za odpłatnością ?

  2. A może ktoś wie co się stało z piwem Golden Monk z AleBrowaru? Był szum przez miesiąc i sprawa ucichła i chyba każdy o nim zapomniał. I po prawie połowie roku sobie przypomniałem że takie coś miało powstać..

  3. Mam kolejną zajawko-pytanie… jak uregulowana jest sprawa dostarczanego piwa na taki konkurs z takiego czy innego molocha piwnego… czy mogą sobie dopieścić np. niby zwykłego Żywca np. w Cieszynie i takie dać… oczywiście będzie lepsze, w sumie całkiem inne piwo ale pod znaną, popularną oczywiście marką słabego piwa… i tak się promować i zdobywać medale…?
    W drugiej kwestii można wyciągnąć wnioski patrząc po niektórych złotych medalistach kto mógłby być cichym sponsorem takiego konkursu i kto zaproponował ceny zaporowe za udział…

    • Nie sądzę, żeby komuś się chciało w coś takiego bawić. Poza tym, oni tam naprawdę uważają, że robią dobre piwo. Teorii spiskowych bym też nie tworzył, po prostu organizatorzy tego kompletnie nie przemyśleli.

  4. Przepraszam, ale nie skomentuje piwnych niusów, chce wyrazić opinie odnośnie Twojej działalności która prowadzisz… otóż Jesteś Zajebiście obeznanym człowiekiem w tym co robisz, stary zainspirowałeś mnie do uwarzenia swojego pierwszego piwa, co więcej jest to Dry Stout. Tak Trzymaj! jest powiedzenie że każdego da się zastąpić, to nie tyczy się w żadnym wypadku tego w czym tak genialnie się odnajdujesz. Pozdrawiam Ja i moje miasto Oława! Planuje podjechać do Widawy i jeżeli będzie taka możliwość wypić z Tobą piwo! Cześć!

  5. Nasze pierwsze piwo to Dry Stout! Wyszło nam aż 13 blg… również sowicie go nachmieliliśmy idąc za Twoją radą 🙂 Ale zobaczymy co z tego wyjdzie, w weekend butelkowanie! 😀

      • Ja się za to zastanawiam dlaczego piwa pszeniczne określa się raz Weizen a kiedy indziej Weissbier? Przecież to jest jedno i to samo. Czy to jest spowodowane tym, że dawniej w jakimś regionie Niemiec nazywano piwo pszeniczne Weizen a w innym regionie to samo piwo nazywano Weissbier i potem po prostu się to jakoś zatarło? Może ktoś zna odpowiedź…

    • Witbier możemy zaliczyć do pszenicznych, ale rodzina piw pszenicznych obejmuje też inne style. Najczęściej jako pszeniczne rozumie się piwo w stylu hefeweizen, i tutaj oczywiście nie możemy postawić znaku równości.

  6. KOPYR!!! nie mogę:)) jak Twoje ciśnienie?ok…widziałem po brwiach:)) ja już dawno takiej śmichawy nie miałem!!!
    może jakiś kabaret odnośnie piwowarstwa polskiego?:) z tym sarkazmem i mimiką twarzy:))
    mówisz żeby nie szukać teorii spiskowych? to znajdź statystykę kto zdobył najwięcej nagród z uwzględnieniem kogo na ile stać żeby swe piwo wystawić???
    ale ogólnie potwierdzam… „śmiech na sali”

  7. Z Twojej relacji wynika, że nie ma co sobie głowy zawracać takimi konkursikami dla „krewnych i znajomych cnych królika”, o którym ani głośno nie było u nas-żadnej zmianki w lokalnej prasie czy telewizji, i biorąc pod uwagę ilość wystawionych piw na kategorię, to jednak żenada roku.

    Nie zapominając przy tym o złamaniu dwóch żelaznych zasad prowadzeniu konkursu-regulamin to świętość i jeśli jest paragraf mówiący, że min.3 piwa mają startować w danej kategorii, to kto dopuszcza, że nagle 3 jest tożsame 2?

    A druga kwestia, jeśli jest się sędzią w konkursie, ma się pełne prawo w nim startować ze swoim produktem, ale kosztem nie bycia branym pod uwagę przy zdobywaniu medali, tzn. Pan x jest sędzią i jego piwo zdobywa złoto, ale ponieważ jest on sędzią, złoto zdobywa piwo następne w kolejności, to jest właśnie zagrywka fair play, ale widać organizatorzy muszą się jeszcze dużo uczyć- warto prześledzić jak my, profesjonaliści przeprowadzaliśmy jeden z konkursów: http://wino.org.pl/forum/viewthread.php?tid=22052 , której nie tłumaczy, że przecież sędziowie nie mogli oceniać własnych wyrobów-otóż mogli, ale nie bezpośrednio. Ciekawe czy metryczki rozdali sobie już przed konkursem? 😉

    Najuczciwiej jest zaś być sędzią i nie wystawiać swojego produktu do konkursu, lub, bo istnieje taka możliwość-ocenić dany produkt całkiem poza konkursem za zachowaniem zasad tegoż.

    • Najwazniejsze, ze teraz byle jakie piwo moze sobie wrzucic medal na etykiete i pochwalic sie jacy sa wspaniali na stronie netowej, no 5 piw 3 medale i 3 z jednego browaru no to extra konkurs…

    • Z drugą kwestią się nie zgodzę. Dlaczego? Dlatego, ze tak jest wszędzie na świecie. Na European Beer Star sędziują przedstawiciele browarów, podobnie na World Beer Cup. To jest też trochę tak, że sędziujesz tak, jak sam chciałbyś by sędziowano Twoje piwo. Inna sprawa, że na kilkadziesiąt piw zgłoszonych rozpoznać piwo konkurencji z którą się ugadaliśmy, że głosujemy na siebie nie jest tak prosto. I mamy dylemat więźnia. Przy 5 piwach, to już jest do zrobienia, więc głównym mankamentem tego konkursu jest niska frekwencja. A na tej zaważyło, moim zdaniem zbyt wysokie wpisowe oraz małe rozreklamowanie konkursu.
      Poza tym wyobraźmy sobie, że sędziują tylko sędziowie z PSPD. Nie oszukujmy się nie jest to reprezentatywna dla całego rynku próbka. Dlatego powinni w konkursie sędziować też przedstawiciele browarów koncernowych.

      • Wyobrażasz sobie, żeby ostatni mecz w eliminacjach MŚ Polska – Anglia sędziował w pełni profesjonalny, niezależny sędzia z Ukrainy? :> Tylko dopowiem, że przegrana drużyny Anglii powodowałaby wyjście Ukrainy z 1 miejsca i występ na MŚ bez baraży.

        Na 99,9% ten ukraiński sędzia sędziował by ten mecz tak samo obiektywnie jak jakikolwiek inny sędzia na świecie – ale niesmak i wiele negatywnych opinii u wszystkich i tak by pozostało.

        Ja widzę tylko jedną możliwość, żeby sędziowali związani z wystawianymi browarami – jeśli nie ma jakichkolwiek innych sędziów, którzy mogliby to zrobić. A wydaje mi się, że znalezienie takowych nie byłoby tutaj problemem.

        • Ale jednak słysząc, że niektórzy piłkarze krzyczą do siebie „podaj to ku$!%” mógłby nawet z tymi zawiązanymi oczami domyślić się co i jak… 😉

  8. Dlatego zwracam uwagę na te 5 piw czy mniej, biorąc pod uwagę kategorie-też rozpieprzane, można by było ustalić górną granicę, tzn. jeśli w kategorii nie znajdzie się np. 20-30 piw (bo to problemem nie jest, w niektórych kategoriach „piwów 😉 jak psów”), to nie ma tematu.
    Wpisowe to odrębna kwestia, bo ilość piw do wystawienia-10 to też nie problem, poza tym wielcy gracze, którzy startowali, to raczej potrafią wysupłać 500zł?
    Konkurs nie miał żadnej reklamy, ani żadnej, bardziej przyjemnej reperkusji-choćby np. zorganizowanie w którymś pub’ie after party, prezentacji swoich wyrobów-które do Rzeszowa nie docierają, albo choć nawet premierę tego burgundowego czegoś. Rzeszów ani my, Rzeszowianie nic na tym nie skorzystaliśmy, a to świadczy tylko o biorących udział i organizatorach, że potraktowali nas tylko jako miejsce na swój capstrzyk.
    Z podkarpackiego punktu widzenia może tylko cieszyć medal Leżajska, choć mógłby być złoty, bo w tej kategorii Tyskie go bije tylko dostępnością.

    • Bo to nie była impreza dla mas, tylko dla branży. Myślę, że po ogłoszeniu wyników był uroczysty obiad/przyjęcie gdzie świętowano medale w gronie browarników. Taka impreza była rok wcześniej w Elblągu. Rzeszów z tego co wiem był wybrany ze względu na bliskość Leżajska, to był chyba gospodarz imprezy.

  9. Jak wiedziało 10, to znaczy, że de facto nikt nie wiedział. Myślę, że jak sztuka dla sztuki, to by się choć troszkę postarali, a wystawili przecież rzeczy albo grane, albo szerszemu gronu nieznane.

    Skoro taki trend, to chyba dziś zrobię sobie konkurs nalewek ziołowych, do własnego portfela dam po 500zł za sztukę (wystawiam piołunówkę, benedyktynkę, chartreuse, opactwo Faivre, św. Huberta i alpenbitter), wygra oczywiście opactwo Faivre, ale nie uprzedzajmy faktów, potem sobie wydrukuję medale i notki, konkurs odbędzie się wśród ścisłej rodziny i znajomych, żeby nie było przekrętów, że przyszedł ktoś „z ulicy” i mu nie smakowało i super. Wielkie triumf, i fanfary. Chciałoby się rzec: „nosz k…” ale tak jest na świecie, że są równi i równiejsi.

    Podobna sytuacja była we Francji na kolejnych Absinthiades, gdzie gość, który jest współorganizatorem tegoż to capstrzyku kupił sobie kolejne dwa medale do kolekcji za swoją anyżówę, która wszem i wobec i tak jest jechana na forach, etc. Ale nie liczy się słowo mas, ogółu, tylko klik.

Dodaj komentarz