Royzbawiony i Imperial Black

33
195

czyli ostatni zawód: Anglia – Polska.

royzbawionyWczoraj do meczu Anglia-Polska wypiłem piwo polskie i angielskie. Jaki był wynikimperial black meczu wiecie. Degustacje piw z Buxton Brewery i Ursa Maior nie należy traktować jako rywalizację, bo już na pierwszy rzut oka widać, że w moje gusta bardziej trafi Cascadian Dark Ale (Black IPA) niż Hefeweizen. No ale w sumie przed meczem też było wiadomo, że Anglia gra lepiej. 😉

Reprezentant Polski zaczyna z animuszem, wszystko jest na miejscu…

… ale niestety po pierwszych szarżach polski zawodnik spuchł.

Czym odpowiedzą Anglicy?

Jak wrażenia po wczorajszym meczu? Jest kac? 😉

33 KOMENTARZE

  1. Mnie się te etykietki ursa maior nie podobają, zbyt pstrokate, mało czytelne i bez smaku, widać że był budżet a wyszło kiepskawo. Do tego pomysł z psem chyba troche podpatrzony u innych, pamiętam że degustowałeś kiedyś piwo inspirowane kotem mieszkającym w browarze. Samego piwa jeszcze nie piłem ale z całej marketingowej otoczki to podobają mi się tylko szklanki, cała reszta taka troche kulejącą łącznie z filmikami na youtube gdzie piwo transportują w pełnym słońcu.

    • Za to ja twierdzę, że etykiety Ursa Maior to chyba najładniejsze etykiety jakie kiedykolwiek widziałem. Taka stylistyka bardzo mi odpowiada. Poza tym trafiają dokładnie w mój gust jeśli chodzi o : gwiazdy, zwierzęta, góry i kolej. Wszystkie te rzeczy kocham. Mało tego. Kiedyś, kiedy nie znałem jeszcze tego browaru zastanawiałem się jak nazwałbym pierwsze uwarzone przeze mnie piwo i od razu na myśl przyszła mi Wielka Niedźwiedzica a potem pomyślałem, że łacińska nazwa Ursa Maior jednak bardziej pasuje do piwa. No i patrz pan, okazało się, że powstał browar o tej nazwie 🙂 Mimo to cieszę się, bo widać, że te piwa mają “duszę” a przynajmniej ja tak to czuję.

      • Widzę, że etykiety Ursa Maior wywołują skrajne emocje. Mi też się bardzo podobają, są, naprawdę ładne i oryginalne. A że odrobinę pstrokate – przynajmniej wyróżniają się na półce w sklepie. Kwestia gustu, ale przynajmniej są jakieś, najgorsza jest nijakość i nuda.

  2. Polska miszczem Polski !
    Ależ mnie suszy psychicznie po wczorajszej “takiej pięknej katastrofie”.
    No ale będzie lepiej.
    Tylko nikt jeszcze nie wie kiedy i czy na pewno.
    Aczkolwiek niektórzy mówią że jeśli chodzi o polski futbol to lepiej już było.

    • Kiedyś w liceum, regularnie czytywałem Piłkę Nożną, interesowałem się mocniej, ale generalnie jestem piknikiem. Są sukcesy, ciekawe mecze, to oglądam. Natomiast teraz oglądanie piłki nożnej w polskim czy to klubowym czy reprezentacyjnym poziomie jest zajęciem dość przykrym.

      • “Tempo”- to była gazetka świetna. Zawsze można oglądać zagraniczną piłkę. Ale jak to powiedziałeś cały czas się ŁÓDZimy że będzie lepiej. Kibicujesz Śląskowi zapewne.

        • Tak, całe moje życie Śląsk się tułał ogony 1. ligi, 2. liga, nawet 3. w którymś momencie. Ale ostatnie 3 sezony są super. W chudych latach Śląska kibicowałem Wiśle, a za pięknych lat 90-tych Widzewowi. Niezapomniana drużyna z Citką, Dembińskim, Majakiem, Szczęsnym, Szymkowiakiem, Łapińskim.

        • Niestety nie dane było mi oglądać Widzewa czy Legii grającej jak równy z równym z gigantami piłki. Za to pierwsze wspomnienia z dzieciństwa dotyczą sukcesów Wisły za Kasperczaka. Pamiętne mecze z Parmą Schalke czy Lazio.

  3. Dziś piłem Deszcz w Cisnej z pompy w KiK i zrobiło na mnie, że się tak wyrażę, uczucie mieszane. Jest niezłe pierwsze wrażenie, ale czym dalej w las, tym bardziej zaczynasz kręcić nosem. Jest to brown ale, jest fajnie chmielony, ale za mało wędzony — lepiej powiedzieć, że jest podwędzany. Na razie 3 piwa i podobne odczucia, zobaczymy co dalej …

  4. Ja także miałem problem z Roy’em. Nawet przez chwilę po wypiciu sądziłem, że juz więcej po pszeniczniaka nie sięgną. Dobrze, że Dark IPA jest dużo lepsze.

  5. @Kopyr – jeśli chcesz być (może wyrocznia to zbyt duże słowo) ale powiedzmy opiniotwórcą jeśli chodzi o piwa (ZWŁASZCZA POLSKIE!) to myślę, że powinieneś komentarz nt. Royzbawionego z filmu o Imperial Black dodać jednak do filmu o Royzbawionym. Wiem, że to wymaga zabawy w edycję i czasu, którego zapewne nie masz, ale tak będzie uczciwie.

    W najgorszym wypadku przydałby się obszerniejszy komentarz na wspomniany temat pod filmem.

    Poza tym – rób swoje 😉

  6. Dzisiaj miałem sesję odklejania etykiet z butelek i z kilkudziesięciu tylko jedna nie chciała zejść, od Roy’a właśnie 😉 Po godzinnej kąpieli ani drgnie. A samo piwo bardzo mi pasuje, fajne aromaty, na pewno sięgnę po nie jeszcze nie raz.

  7. Czekam z niecierpliwością na recenzję piwa Megaloman z URSA MAIOR.
    Piłem, ciekawe, ale dokładniej na temat wypowiadał się nie będę, bo za mało się znam.
    Co do etykiet to bardzo fajne, piłem jeszcze “Deszcz w Cisnej” i ta etykieta najbardziej mnie urzekła, może dlatego że mam słabość do Bieszczad. Widać że mają pomysł na to co robią. Myślę że jak się firma rozkręci to będzie kolejny ciekawy punkt na półce obok Pinty i AleBrowaru 🙂
    Pozdrawiam, i dziękuję bo w sumie przez Pana Blog od nowa odkryłem Piwo 😉

  8. Aż byłam ciekawa co miałeś do powiedzenia o tym Buxtonie, więc odgrzebuję stary wpis… Wypatrzyłam je parę dni temu w Szynkarni i od razu zamówiłam, ciekawa cóż tam się może kryć pod tą dziwną nazwą-kombinacją. Niestety, muszę powiedzieć, że wspomnianej przez Ciebie kwaskowości się nie doszukałam 🙁 Bardzo, ale to bardzo brakowało mi za to goryczki. Piwo było lekkie, piło się przyjemnie, piękny miało też kolor i aromat, ale było słodkie w sposób zupełnie nie przypominający India Pale Ale. I drugi raz bym się chyba nie zdecydowała.

Dodaj komentarz