9 kamieni milowych 2016 roku w polskim krafcie

32
425

Zwykle nie robię podsumowań roku, ale tym razem postanowiłem wybrać 10 piw, które były w jakiś sposób przełomowe w 2016 roku. Wymieniam też najciekawsze trendy 2016 i prognozuję te, które będą kontynuowane w 2017 r. Jak zawsze takie wybory są subiektywne, więc z pewnością nie ze wszystkim się zgodzicie lub stwierdzicie, że jakieś niesamowicie ważne piwo pominąłem, a więc zapraszam do burzliwej, acz kulturalnej dyskusji.


32 KOMENTARZE

  1. Przy BW BBA mówisz, że “może tam wnieść nuty kokosa”. “Tam” czyli do piwa jasnego czy w ogóle do piwa z beczki po bourbonie?

  2. Nie było jubileuszowego porteru z browaru w Cieszynie. I dobrze, bo był to bardziej chwyt marketingowy niż wydarzenie “piwne”. Choć samo piwo jest bardzo udane. Ale sposób promocji i numer wycięty sprzedawcom uważam za skandaliczny i należy im się za to raczej anty-nagroda. Np. piwny kij w …

  3. Ja Heroda uwielbiam już od 2 lat, więc nominacja moim zdaniem nieco spóźniona.
    W tym roku na mnie wrażenie robiły m.in.:
    – Chmielokrata 2.0 z Piwnego Podziemia
    – Kosiarz Umysłów – również z PP
    – Kwas Epsilon z Pinty
    – Kawko i Mlekosz z PiwoWarownia
    – Imperial Smoky Joe z AleBrowaru (WOW !!!)
    – Juicy Wave – Pracownia Piwa / Piwne Podziemie
    – KORD’y z Jana Olbrachta
    – Old Ale z Birbanta
    – Angelico Stout – i znowu Piwne Podziemie!
    (kolejność przypadkowa)

      • “9 kamieni milowych 2016 roku” 🙂
        To Herod był więc już kamieniem milowym 2 lata wcześniej. Tylko go po prostu wtedy albo nie piłeś, albo piłeś zepsutego. Ja świetnie pamiętam 1 warkę, bo mnie zachwyciła, mega pomarańczowa! Obecna warka już taka nie jest, jest bardziej czekoladowa niż pomarańczowa. Oczywiście też jest świetna.

  4. Moim zdaniem piwa autorstwa Marcina Ostajewskiego z Browaru Wąsosz to mistrzostwo 2016 jeśli chodzi o stouty. Puola – czyli polsko-fińska kolaboracja podejmująca temat esencjonalnego FES’a z owocami brusznicy oraz Whisker B będący stoutem solonym wędzoną solą.

  5. Nie to, żebym się czepiał, bo chłopaki z tego browaru są naprawdę w porządku, ale BW 27,5 BA? Ogólnie jest niezłe, ale jak na leżakowane ponad rok i taki baling, wypada rozczarowująco, a nawet bardzo, a zwłaszcza za taką cenę.

      • Mylisz się. Nie widzę też powodu, żeby miało kosztować 9,90.

        Nie chodzi o cenę, tylko o realną wartość. Przedwczoraj kupiłem Hades Gone Wild za 70 zł. On jest tyle wart. Ten konkretny Barley Wine nie. Rozumiem, że piwo blokowało tanki długim leżakowaniem, że beczki swoje kosztują itp. Ale mimo to, beczka nie załatwia roboty, bo samo piwo jest temu winne.

  6. Największym kamieniem milowym na Polskiej scenie piwa w 2016 roku to było wydanie książki Kopyra, dzięki temu teraz każdy zwykły szary człowiek może mieć kompendium wiedzy przy sobie i przestać wygadywać bzdury o bydlęcej żółci i kropkach na dnie puszki.

  7. to nie szło tak. Chyba to wyszło od Alberta Einsteina, który powiedział że “gdy wszyscy twierdzą że się nie da czegoś zrobić, i nagle przychodzi taki co nie wie że się nie da, i to robi…

  8. Może trochę obok tematu. Napiszę o tym czego bym oczekiwał po browarach kraftowych na przyszłość, na 2017 r.

    Już nawet nie jest w tym problem, że (mimo iż ponoć coraz większa konkurencja na rynku) ceny cały czas rosną, zamiast spadać. Do tej pory raczej kupowałem piwo nie zwracając nawet uwagi na cenę. Dopiero w domu spisując sobie z paragonów patrzyłem ile zapłaciłem za dany trunek. I zauważam, że średnia cena wciąż idzie w górę. Nie mówię to o piwach specjalnych (typu Barley Wine czy Barrel Aged) ale o „zwykłych” APA, IPA, Wheat Ale.
    Pałę goryczy przegięła „Limonka Hooligans” za 10,20 zł. Jak porównam to z APA-mi sprzed 2 lat za 7-8 zł no to mnie trochę to irytuje i zadziwia.

    Ale tak naprawdę to oczekiwał bym po rynku tego, że jet dostępna dość szeroka oferta piw, stylów. Np. mam dziś ochotę napić się jakiegoś Old Ale; wchodzę do sklepu i nie ma. Albo któreś piwo które już piłem i byłem oczarowany (albo chociaż bardzo zadowolony) i chciałbym znów napić się naprawdę tego dobrego piwa, i co i nie ma nic z tych piw. Spora część rynku to jednorazowe wypusty i to w takiej ilości, że na prawdę nie widać już zbytnio sensu śledzić tego na bieżąco.

Dodaj komentarz