Light Polska z Birra Amiata

26
149

czyli Grodziskie z ziemi włoskiej.

Moda na Grodziskie zaczyna się dość szybko rozkręcać. Miałem okazję pić już Grodziskie z Czech i z Holandii. W USA powstało co najmniej kilka różnych interpretacji. Tym razem pora na włoską wersję. Jak wypadło starcie włoskiego browaru z polskim stylem, postaram się odpowiedzieć mając w pamięci wrażenia z degustacji Grodziskiego autorstwa Janka Szały, które na własne potrzeby uznałem za wzorzec metra z podparyskiego Sèvres.


W tak pięknych okolicznościach przyrody, mam nadzieję, że szum fal raczej ukoi Wasze skołatane nerwy, niż zdenerwuje, degustowałem Light Polska.

Mam nadzieję, że okoliczności, jak i samo piwo, się podobały.

26 KOMENTARZE

  1. Mam, kupiłem też w Drink Hali, choć zastanawiałem się 15 minut, czy zaryzykować 32pln 🙂 Trochę mnie uspokoiłeś, że pieniądze zostały dobrze wydane.
    Nie nawiązałeś nic do Rhino, a moim zdaniem to jest pewnego rodzaju Grodzisz w stylu amerykańskim 😉 Pijalny, idealnie pasuje do obecnej, słonecznej aury. Gratulacje dla Ciebie i Wojtka!

  2. 32 złote dał bym ewentualnie za jakiegoś RISa czy Barley wine, a nie za piwo które ma mniej niż 10 stopni ekstraktu. Ale, to nie moje pieniądze. 😛

    • No i to jest właśnie to podejście przez które ciężko w Polsce znaleźć rodzime piwo o bardzo niskiej zawartości alkoholu i wyjątkowym smaku – Tomek mi to kiedyś tłumaczył, ale ja ciągle mam nadzieję, że nie będziemy patrzeć na zawartość blg, czy %, a na smak.
      Wiadomo, że piwa, które długo leżakują muszą więcej kosztować. Ale kto powiedział, że piwa lekkie muszą być tanie?

      • Nie oszukujmy się, piwo pije się nie tylko dla smaku, ale też dla pewnego rozluźnienia, który daje alkohol. I nikt mi nigdy nie powie że tak nie jest. Mógłbym pić takie piwo litrami, gdyby kosztowało 3/4 zł za 0,5L. Na prostą logike “biednego” polaka lepiej kupić np. litr soku, za parę zł i też fajnie. Może smak nie jest wybitny, ale efekt ten sam, czyli “orzeźwienie” o którym ciągle jest mowa przy grodziskim. Polaka nie stać na kupowanie 3 procentowego piwa za 10 czy 30 zł. Tzn. kogo stać to bierze, ale mówimy o kliencie masowym. Przepraszam za chaotyczna wypowiedź. Ameno.

        • Od razu wyprzedzam atak. Nie mówię żeby od razu pić tanie, koncernowe lagery, byle się nawalić.

        • Tylko, że to nie jest piwo dla klienta masowego, więc gdzie problem?

          I niestety, ale się oszukujesz, są ludzie którzy piją piwo dla smaku, aromatu i innych walorów organoleptycznych. Ale nie martw się do wszystkiego się dorasta. Kiedyś też piwo traktowałem tylko jako źródło alkoholu.

      • Biorąc pod uwagę, że cena składników w przeciętnym piwie to około 1zł to , to rzeczywiście ten dwukrotnie droższy wędzony słód pszeniczny ma olbrzymi wpływ na cenę piwa.

        • Biorąc pod uwagę, że poza akcyzą pozostałe koszty są identyczne w przypadku piwa 16blg i 8 blg to skąd oczekiwania, że Grodziskie powinno być znacząco tańsze?

        • To chyba pytanie do Roberta czy mario, a nie do mnie 🙂 Wiem, że w tekście pisanym trudniej odczytać sarkazm, ale chyba nie potraktowałeś dosłownie tego co napisałem 🙂

        • Lepiej powiedz, czy Twoim zdaniem to piwo jest warte swojej ceny 32 zł 😀 . Skłonność klienta do kupienia czegoś po określonej cenie jest kwestią indywidualną, więc raczej ciężko mówić tu o możliwej dyskusji na argumenty.

        • Mnie tylko jedno zastanawia. Dlaczego każdy kto uważa grodziskie za zbyt drogie jest uważany za ciemniaka, który pije piwo wyłącznie żeby się nawalić, byle jak najtaniej… Bo np ja. Mogę bez problemu wydać 20 zł na RISa w małej buteleczce i jakoś nie czuję się bardzo stratny. A przy grodziskim miał bym ogromne opory. Po prostu wrażenia smakowe za ta cenie nie idą w parze. (jak dla mnie) bo wole smakować tego RISa przez godzine, niż wypic grodzisza w 5 minut (bo mi się chce pić po pracy) Ale nikt nie musi się ze mną zgadzać) Pozdrawiam.

        • A skąd takie przypuszczenie i generalizacja “że każdy” ?? Dla mnie 32 zł za takie Grodziskie to też za dużo i dlatego pewnie go nie kupię. Każdy konsument ma własne preferencje i skłonności konsumenckie — jest to kwestia stricte subiektywna, więc ocenianie kogokolwiek przez pryzmat swoich preferencji jest co najmniej idiotyczne. Masz swoje preferencje, oceniasz co dla Ciebie jest dobre i pijesz co chcesz — nie ma powodów do diagnozowania ciemnoty 😛 😀 .

        • Każdy kto uważa iż Grodziskie z np. Artezna jest za drogie propaguje złodziejstwo zuchwałe a’la Rostowski 😀

    • A czy jest potrzeba robienia Imperialnego Grodziskiego ?? Jak widać normalne grodziskie powoduje już pewnie poróżnienie, a co dopiero wersja imperialna.
      Zobacz jak wygląda sytuacja Wita i Imperialnego Wita — jakoś ten drugi nie jest bardziej popularny od pierwszego. Zdarzyło mi się pić Imperialnego i jakoś nie czułem się rzucony na kolana bardziej, niż po tańszym zwykłym Witku.

  3. i…znowu mnie naszło:)
    fajnie że, podałeś gdzie kupiłeś piwo i za ile, tak powinno być przy każdej degustacji
    czasami jak masz “prezenta” to podajesz od kogo(ku chwale jego) ale, kupne często pomijasz skąd i za ile złociszy
    jest z tego konwersacja, jak posty powyżej, co fajnie się czyta
    jeden sobie odpuści, bo go nie stać i woli zachować kasę na inne “piofko”, inny będzie wiedział gdzie szukać
    sam pomysł na light polska mnie powalił:))

    • Powiem tak, mierzi mnie dyskutowanie o cenach, bo zaraz schodzi to na politykę i wyzywanie się od socjalistów z jednej strony i zdzierców kapitalistów z drugiej i ta dyskusja jest dowodem na to, że słusznie tych informacji nie podaję. Po drugie informacja gdzie piwo zakupiłem jest bardzo dobrą reklamą, a reklama ma to do siebie, że nie jest za darmo. 😛 Od każdej reguły są wyjątki i z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w tym wypadku.

  4. Pomijając czczą gadkę o cenach, surowcach, i tym podobnych bzdetach… Etykieta pokazuje, że gdy chodzi o promocję siebie, naszych produktów czy kraju, jak zwykle musimy liczyć na obcych… smutne.

Dodaj komentarz