Kipling South Pacific Pale Ale

20
143

zbieżność nazwisk przypadkowa?

Kipling wg etykiety jest piwem w stylu Pale Ale chmielonym wyłącznie nowo-zelandzkim chmielem Nelson Sauvin. Czy są jakieś podobieństwa do artezanowego Pacific Pale Ale, czy może zbieżność jest tylko na etykiecie? Przekonajmy się zatem czy piwo z browaru Thornbridge jest lepsze niż z Natolina.

Już niedługo inne piwa z Thornbridge. Piliście już któreś?

20 KOMENTARZE

  1. Od nich piłem RISa St. Petersburg, który zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Masz w planach degustację Imperial Oatmeal Stout od nich? Bardzo mnie kusi, ale cena zaporowa…

    • Ogólnie piwa specjalne z tego browaru tanio nie kupisz, Bracia chodzą coś koło 40 zł. Miałem sobie kupić ostatnio Thornbrigde Thorny Goat, ale cena 4,50 funta tym razem mnie zniechęciła. Zdecydowanie lepiej wypić coś z Kernela, albo Art Brew, tym bardziej, że cena podobna lub niższa.

  2. Thornbridge będzie lany na FDP więc wrzucaj szybko resztę, żeby były wskazówki na co się skusić:) St. Petersburg masz?

    • No właśnie, często w tych tańszych trunkach idzie wyczuć w aromacie i nawet w smaku sporą owocowość, ale z tych nie miłych i nie pożądanych w danym gatunku piwa.

  3. z Thornbridge’a posmakowałem
    – RIS Saint Petersburg (przyzwoite, choć ja osobiście przyzwyczaiłem się już do konkretnych mocnych przedstawicieli gatunku, a ostatnio moje gardło zostało wypalone przez chili za sprawą Verdiego z Birrificio del Ducato)
    – IPA Jaipur (smaczne ale niczego nie urywa),
    – Black IPA Raven (spodziewałem się trochę więcej posmaków kawowych lub czekoladowych, ale dużym plusem tego piwa jest wyczuwalny aromat użytych chmieli i co za tym idzie bardzo dobra goryczka)
    – Imperial IPA Halcyon ( z racji stylu, jak dla mnie “bardziej i lepiej” niż w przypadku Jaipura)
    a Kiplinga mam zamiar łyknąć za kilka dni na FDP 🙂

  4. RIS był bardzo smaczny i godny polecenia, a Jaipur wyróżniał się dobrym zbalansowaniem. Wielkiej goryczki to on nie miał – spodziewałem się jej w Halcyonie, ale trochę się rozczarowałem (nie, żeby piwo było złe). Kipling mnie nie urzekł, tak samo Wild Swan – to piwa zdecydowanie na upały. Chiron był przyzwoity, czułem grejpfruty o ile dobrze pamiętam. W piwnicy mam jeszcze Kill Your Darlings i Thorny Goat – po tym piwie spodziewam się najwięcej. 🙂 Braci (czy jakkolwiek się to odmienia) nie udało mi się kupić. A szkoda, bo podobno warte każdego grosza.

    • Podobno ta partia Braci co doszła do Polski wyjątkowo nieułożona i potrzebuje jeszcze poleżeć, dlatego też swoją butelkę odstąpiłem.

  5. Piłem Jaipur i Halcyon i bardzo mi smakowały, prezentują bardzo wysoki poziom i dobre zbalansowanie.
    Czy z toccalmatto coś oprócz Skizoida masz zamiar degustować w najbliższym czasie? Polecam Zona Cesarini z pacific gem i sorachi ace 😉

Dodaj komentarz