Wywiad z Bartkiem Napierajem z AleBrowaru

44
623

o nowych piwach, pieniądzach i lokalizacji browaru.

Wywiad z Bartkiem przeprowadziłem już w sobotę na premierze Orki, zaraz po wywiadzie z Ziemkiem Fałatem z Pinty. Niestety pomimo wybrania ustronniejszego miejsca, okazało się, że jednak odgłosy leżakowni również zagłuszają wypowiedzi. Pewnie wywiad bym puścił i tak, bo było kilka ciekawostek, ale ponieważ Bartek miał być w okolicy, więc umówiliśmy się na powtórne nagranie. Tutaj już z jakością dźwięku nie było problemu. Może sceneria nie tak urokliwa, ale staraliśmy się trzymać konwencję. No ale czas uchylić rąbka tajemnicy o czym rozmawialiśmy w wywiadzie. Oprócz klasycznych próśb o podsumowanie i plany na nowe piwa, padły też pytania o to, kiedy ujawnione zostanie wreszcie nazwisko piwowara AleBrowaru, ile chłopaki zarobili w 2012 roku, kiedy będzie taniej i jakie piwo szykują na urodziny.



Po zastanowieniu jednak stawiam na to, że piwem urodzinowym będzie tripel. A jakie są Wasze typy?

44 KOMENTARZE

  1. Mam nadzieję że dotychczasowy wkład AleBrowaru w rozwój polskiej sceny piwowarskiej który był swoistym (drugim po Pincie) kopem wywarzającym drzwi, zostanie doceniony przez fanów dobrego piwa uznaniem Rowing Jack`a najlepszym piwem 2012.
    Moim zdaniem Napieraj i spółka śmiało mogą przejąć przynajmniej kilka browarów w Polsce.
    By warzyć tam chociażby wspomnianego Jack`a.
    Bo to co produkują te niektóre browary nie jest warte kontynuowania ich działalności na rynku.

  2. Mhm, 20 stopni plato, 7 tygodni leżakowania (około). Albo Imperial IPA, albo Tripel, albo Belgian Golden Strong Ale 😉 . Fajny wywiad, a docinki wzajemne nadały kolorytu rozmowie.

  3. Mało będzie tego piwa urodzinowego (Barley Wine, Dubel, Tripel, Double IPA czy cokolwiek to będzie). Pewnie cena za butelkę wyniesie 12-20 PLN. Z wywiadu wynika, że do butelek trafi zaledwie 1000L i nie zdziwię się, jeśli butla będzie kosztować bliżej tej wyższej kwoty. Przy założeniu, że rozleją do butelek 0,33L, to będzie max. 6tys. szt. Przy opcji 0,5L, to będzie 4000 butelek. Kurcze, cholernie mało. Chciałbym nabyć min.2 butle, jeśli to będzie w stylu double IPA, to wziąłbym min. 5szt. Wygląda na to, że będzie okrutny deficyt, a pragnienie w narodzie gigantyczne. Będzie jak za komuny, zapisy, listy, kolejki, petycje, mafie kolejkowe itp.

    • A czy te butelki będą jakoś “sprawiedliwie” dystrybuowane w sklepach piwnych ( chodzi mi o Wrocław ) czy tylko przez net albo 2-3 knajpy?

  4. Hm, jesli AleBrowar chce zrobić coś naprawdę, naprawdę oryginalnego i nieprzewidywalnego może uważą solidne Biere de Garde – styl, o ile się nie mylę (Kopyr, sprostuj, jeśli się mylę,proszę:) ) bardzo rzadki i unikatowy (ja znam go tylko z internetów 😉 ).

    Ale tak serio to myślę, że raczej tripel, w końcu barleywine to nie jest piwo strice jasne.

      • A jakiego Biere de Garde pileś? Jasnego? Te ponoć mogą być trochę bardziej chmielone, a jak wiadomo ‘rewolucja’ piwna to często hardkorowe chmielenie styli, które z natury swej mocno chmielone nie są, więc może…;) A co do Biere de Garde, to jestem tego dość mocno ciekaw, bo podobno styl zbliżony do saison, a saisony 2 które piłem wyjątkowo mi podchodziły.

        • Jasnego. Jedyne co łączy Biere de Garde z Saisonem jest książka “Farmhouse Ales” Phila Markowskiego, której połowę poświęcił Saisonowi, a połowę Biere de Garde.

          Biere de Garde to nie jest do końca styl, a raczej technologia. Takie pożenienie górnej fermentacji i leżakowania. Coś jak alt, w sensie technologicznym. W sensie smaku, to chyba alt ma nawet większy potencjał. Tak więc w Biere de Garde najbardziej intrygujące jest to, że nikt go nie pił.

        • No ale nawet w opisie styli na BJCP są wzmianki, że to podobne piwa. Cytat: ‘Biere de Garde is (…)Related to the Belgian Saison style, the main difference is that the Bière de Garde is rounder, richer, sweeter, malt-focused’. To wszystko jest w moim odczuciu na niekorzyść Biere de Garde w stosunku do Saison i chyba faktycznie jest tak jak pisałeś, niemniej chciałbym spróbować :).

        • Saison jest w miarę ciekawy w swojej wiejskiej dzikości, czyli trochę nieokiełznane fenole, nuty końskiej derki, ogólnie jest bardzo belgijski. Tymczasem BdG to jest mdłe piwo, trochę kojarzące się z mocniejszym vienna lagerem czy maerzenem.

        • Faktycznie nie brzmi to zachęcająco, choć przepadam za niektórymi bockami. Dzięki za info, pzdr!

        • Odważna teza jak na degustację jednego piwa w stylu. Ja piłem dwa i zdecydowanie się z tobą nie zgodzę. Nie twórz mitów bo zabraknie ci czasu na ich obalanie 🙂

  5. “będzie 1000 butelek..” Po co ta reglamentacja? I tak jest problem z kupieniem ich piwa. Z Pintą nie ma takiego problemu. Niepotrzebne kombinowanie. Ja nie skorzystam z ich produktów. i jeszcze ta tajemnica z piwowarem alebrowaru – żenujące.

  6. AleWymyślają. Nawalić laktozy czy chmielu, a teraz jeszcze wędzonki torfowej to nie taka sztuka. Piwne snoby będą zadowolone; “piłem piwo ze słodów do whisky!”. Mogliby uwarzyć porządnego pilsa to wtedy kunszt piwowarski można pokazać, albo chociaż zwykłego dry stouta o czym była mowa w wywiadzie, ale nie…

        • Też. Dziesiątki razy mówili, że lagerów nie będą warzyć a ludzie jakby nie rozumieli. Tragedia.

          Nazwa wskazuje, że będą to tylko ejle.

        • Skoro założyli sobie, że będą się specjalizować w piwach górnej fermentacji, to nie ma co od nich wymagać warzenia pilsów. Przecież jest wiele browarów, które produkują pilsy, a ich cena jest zazwyczaj poniżej ceny jakiegokolwiek piwa z AleBrowaru. Przecież Bartek powiedział (przy udziale Tomka), że w tych cenach nie ma sensu produkować nudnych stylów, bo się nie sprzedadzą, a browar jest na dorobku. Porządny Pils jest warzony przez Poličke w cenie około 4 zł (a kupisz pilsa z AleBrowaru za 7 zł bez większego święta ? ).
          Nawalić laktozy do piwa w odpowiedni sposób jest sztuką, spróbuj Mikkellera Milk Stouta, na pewno to piwo zweryfikuje Twój dziwny pogląd. Jest kilka piw, podobno niezłych, w których korzysta się ze słodów whisky, więc dlaczego nie spróbować tego na polskim rynku ? A może się przyjmie ? Piwowarstwo to chyba niekończąca się przygoda stylów, a nie pils, weizen, lager, dunkel …

        • W Polsce wszystko inne niż eurolager to ciekawy styl 😉 Z tym torfem mam wrażenie ,że to jest szukanie udziwnień na siłę. Kupią bo będą ciekawi, tak samo jak z sahti zresztą. Ja też to kupię by sprawdzić co za gówno uwarzyli, i o to chodzi, taki marketing. Wątpię by to mi smakowało, konserwatywne mam do piwa podejście i tyle. Z tą przygoda stylów to owszem, trzeba przejść przez wszystko, ale i tak zazwyczaj kończy sie na warzeniu lagerów.

        • “to jest szukanie udziwnień na siłę”
          o i zaczęło się polskie narzekanie. Chciałbym żebyś powiedział czy podobałoby ci się żeby ci mówić jak masz prowadzić swój biznes? Nikt cię nie zmusza do kupowania, więc po co zrzędzisz? Skoro jesteś konserwatywny to pij swoje lagery szczęśliwy i nie psuj innym atmosfery, bo wygląda to tak jakbyś przyszedł na imprezę której nie lubisz tylko po to żeby puścić bąka i wyjść.

        • Mówię o Milk Stoucie od Mikkellera. Z Kopenhagi 😉 . Jak wypijesz, to zobaczysz sztukę zrobienia piwa z laktozą. Ja piłem Sweet Cowa od AleBrowaru raz, i bardzo dawno temu (pierwsza warka w sierpniu chyba) i teraz niestety nie pamiętam jak to piwo smakowało, z drugiej nie piłem, więc się nie wypowiem. Jak widzisz, jednak dodać laktozę do piwa jest sztuką 😉 😉 😉 .

    • Po cholerę robić coś, co jest trudne i do dostania za 3 zł (czeskie pilsy), jak można zrobić coś co jest łatwe, ciekawe, a konkurencja zaczyna się od 8-10 zł za 0,33l. Byliby kretynami gdyby się brali za pilsa. Wojtek robi świetnego pilsa dla zmyłki zwanego Premium Lagerem, ale nie wygra ceną z Czechami. Nie ma opcji.

  7. To, że Saks jest piwowarem w Ale jest aż taką tajemnicą?Przecież z tego co pamiętam otwarcie o tym mówił w Żywcu na FB.

Dodaj komentarz