Mikkeller 黑 Black

36
901

czyli piwo, które Cię zniszczy.

黑 w języku chińskim oznacza po prostu czarny. Wiele już piw piłem, ale to jest jednym z najbardziej agresywnych, potężnych no i po prostu… genialnych. 17,5% alkoholu objętościowo, ekstrakt sporo ponad 30° Plato. Tym bardziej się cieszę, że akurat to piwo wybrałem, żeby uczcić inaugurację działalności Browaru Kopyra. To znaczy formalną inaugurację, bo realnie Browar Kopyra funkcjonuje już jakiś czas. Po prostu z dniem 6. lutego 2013 roku rozpoczynam działalność gospodarczą pod firmą Browar Kopyra Tomasz Kopyra. Mimo, że w PKD mam wpisane również produkcja piwa, to nie będzie to kolejny browar rzemieślniczy. A co będzie? O tym trochę podczas degustacji.

Już niedługo pojawi się zakładka współpraca i będziecie mogli zobaczyć czym będzie się zajmować Browar Kopyra.

36 KOMENTARZE

  1. Taka ciekawostka. To piwo zostalo uwarzone w belgijskim browarze “De Proefbrouwerij “. Ktory w zasadzie wylacznie zajmuje sie ‘kontraktami’, warkami pilotazowymi, eksperymentalnymi oraz dodatkowo swiadczy cala game uslug R&D.

  2. czy przy tak wysokiej zawartości alkoholu fermentuje się piwo jeszcze na drożdżach piwowarskich? Przy takim ekstrakcie nie wiem, czy nawet winiarskie by to uciągnęły? no chyba, że drożdże do miodów pitnych. Plus, wypicie butelki “black’a” człowiek ma już, jak mawiają anglicy, “blackout”, czyli popularny zgon 🙂

    • Na filmie wspominam o tym, że oprócz drożdży piwnych górnej fermentacji zastosowano też szczep drożdży szampańskich.

      Co do blackoutu, to nie było go. Wypiłem potem jeszcze Borsuka – strasznie cienki się mi wydał 😉 i Orkę.

  3. A jak ten wynalazek prezentuje się cenowo? porównywalnie do Alaskan Smoked Porter? Czy jest do zakupienia gdzieś w Polsce?
    pozdrawiam

    • ja w Polsce nie widziałem, ale będąc w Holandii i Belgii piwa z tej serii kosztowały 16-19 euro za butelke 375 !!!!

      co do BD Tokyo- mam takie same zdanie, słodkie i sam alkohol, tragedia…
      co do Mikkellera to nie jestem przekonany, no chyba ze to sie drastycznie róźni od Tokyo. Chociaż wole Black Alberta od struisse, też imperialny stout, chociaż ma mniej % alkoholu bo 13, ale jest 5-6 razy tanszy od mikkellera

  4. A propos wspomnianego Tokyo z Brew Doga to Parandox Jura z ww browaru również nie polecam – słodki alkoholowy ulepek (równie dobrze Krajan by mógł uwarzyć takiego imperial stouta hehe) a nie rasowy RIS

    PS Powodzenia z własną firmą.

    • Taa… Jak to powiedziałem, to wiedziałem że źle, ale już nie chciałem się poprawiać. Myślałem, że jakoś obleci. 😉 Ale pamiętam, że sensu stricto.

  5. No cóż, trzeba będzie sięgnąć do portfela i zakupić Mikkellera Black (albo krzak). No i pasowałoby kupić Mikkeler Beer Geek Brunch Weasel oraz Mikkeller 1000 IBU. Ale będzie rachunek 😀 .

  6. Gratuluję odważnej decyzji!
    Życzę przede wszystkim satysfakcji 🙂 (w końcu będziesz robił “pełną gębą” to co lubisz) oraz w miarę stabilnych przychodów (bo to z mojego prawie 4-letniego doświadczenia z działalności uważam za najistotniejsze).
    Ogólnie opowiedziałeś na czym będzie polegała Twoja praca, ale raczej nie było o tym, skąd te przychody mają być 🙂 – jeśli to nie tajemnica, to czy podzieliłbyś się na czym możesz generować przychód? (warzenie w Widawie to jedno, ale może jakieś płatne artykuły, szkolenia, doradztwo przy uruchamianiu browaru itp.?)

    P.S. Tomek, mam pewne obawy czy podsyłać Ci moje piwa do oceny, bo teraz mając DG może wystawisz mi za ocenianie fakturę.. ? 😀 Jakby tak miało być, to mnie uprzedź (Sorachi Ace Pale Ale, AAA z Willamette oraz porter dymiony – czekają do oceny).

  7. Piłem również czas jakiś temu.
    Zgadzam się z recenzją, na mnie również wywarło ono niesamowite wrażenie.
    Przede wszystkim ogromna “pełnia”… ale i aksamitność z jaką ono wchodzi.
    To piwo jest zwyczajnie niebezpieczne – nie czuje się tak zawartości alkoholu podczas degustacji 🙂

    Gratuluję rozpoczęcia działalności, oby wszystko poszło tak jak sobie planujesz 🙂

  8. Przyznam,ze Blacka jeszcze nie pilem,co wiecej,nie wiedzialem ze jest takie cudo.Ja ostatnio zafascynowalem sie innym “dunczykiem”-Evil Twin “Even More Jesus” -dla mnie torpeda!

  9. Znaczy będziesz otwierał oczy niedowiarkom. Patrzcie – będziesz mówił – to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo. :-DDD
    Tylko skoro to będzie Twoja główna działalność, to … skąd będzie kasa, misiu? 😛

  10. Mam przed sobą Blacka, ale (niestety?) słabszego niż ten prezentowany przez Ciebie. Moja wersja (z ubiegłego roku) ma 16,1% alkoholu. Może to być zatem zupełnie inne piwo. Podobnie być mogło z Tokyo, które piłeś (albo jakaś warka nieudana) bowiem dla mnie miało ono niezaprzeczalny urok i uważam, że było dość ciekawe, tak w smaku, jak i aromacie. Z drugiej strony porównałbym go raczej do miodu pitnego niż RIS-a…

  11. Właśnie degustuję. Wiele się po tym piwie spodziewałem. Aromat fantastyczny, smak głęboki… i nagle… grom przytłaczającego alkoholu. Dodatkowo ten długo zalegający po każdym łyku gorzki posmak w gardle. To nie goryczka jakiej można by oczekiwać (na plus), a raczej alkoholowe wypalanie… Dodam, ze trochę risów miałem okazję próbować. Te z De Molena uważam za bardzo dobre. Mikkeler jest dla mnie zbyt alkoholowy, to raczej doświadczenie które warto przeżyć, ale nie jest to piwo, które kupię ponownie, bo mi smakuje. Kiedyś pracowałem w Manchesterze z pewnym bardzo doświadczonym sommelierem, który powiedział mi tak – “nigdy nie oceniaj wina po cenie lub po opinii innych, wino jest dobre wtedy jak ci smakuje, i tylko to się liczy”.

  12. Weszło mi te 17,5% alkoholu i dodam taki tekst: Można być facetem hetero i lubić ostry seks z bliźniaczkami, ale po tym Mikkelerze czuję się jak zgangbangowany przez 10 murzynów na bronksie. Too hard!

  13. Hej,
    Także ja miałem przyjemność skosztować Black.
    W-g opisu piwo zawiera 16,1 % alc., data 24/10/23.
    Jest słodko.
    Jest alkoholowo pod postacią nut likieru.
    I co dla mnie jest także zaskoczeniem dopiero teraz zwraca uwagę pełnia i aksamitność tego piwa. Spodziewałem się że przede wszystkim na to zwrócę uwagę. A jednak alkohol i słodycz dominują.
    Goryczka wysoka aczkolwiek podbija ją alkohol.
    Nie czuję się rozczarowany tym piwem.
    Ale dla mnie znacznie lepsze były:
    1.Beer Geek Brunch Weasel
    2. Imperial Biscotti Break
    Za nimi tęsknię.
    A za Black chyba nie będę.

Dodaj komentarz