Imperium Prunum vs Porter Podbity Śliwką

26
148

Z okazji zbliżającej się okrągłej liczby 80k subów na YT (kto jeszcze nie dał suba, może to zrobić tutaj), konfrontacja legendy polskiego piwowarstwa, czyli kultowego Imperium Prunum (druga warka) oraz pretendenta z Manufaktury Piwa Jabłonowo, czyli Porteru Podbitego Śliwką. Let’s get ready to rumble!


26 KOMENTARZE

  1. Zgadzam się, Podbity jest bardzo dobrym piwem jako wersja Prunum „dla ubogich”. Może inne browary też powinny spróbować się w stylu imperialnego portera z wędzoną śliwką.

    • Ja widziałem w tubie nawet powyżej 30zł. Żenuła. Zrezygnowałem z kupna bo pierwszych butelek nie było u mnie w regionie

  2. Dla mnie:
    1. Imperium Prunum pierwsza warka
    2. Porter Podbity Śliwką
    3. Imperium Prunum druga warka

    Niestety Imperium Prunum z drugiej warki to mega fail, i to nie tylko przez cenę.

  3. Duży błąd, że nie ma pierwszej warki Imperium Prunum. Przed degustacją porównawczą Imperium 1, Imperium 2 i Podbitego Śliwką trochę zasugerowałem się tym co mówiono o Imperium 1 tzn. leżakowanie nie wyszło na dobre, nie czuć śliwki, smakuje jak sos sojowy itp. a tymczasem pierwsza warka Prunum ROZSTAWIŁA PO KĄTACH pozostałe (bardzo dobre) portery. Drugiej warce IP daleko do geniuszu.

  4. Tomku, ciekawe porównanie ponadprzeciętnych porterów, naprawdę z górnej półki.
    Zgadzam się, że druga warka Imperium Prunum, to bardzo elegancka klasa i trzeba dodać,
    że wymaga bardzo eleganckiej oprawy. Może w trzeciej warce uda się:
    – skrócić pisaną drobnym maczkiem historię o 90%,
    – zlikwidować lak trącący szmirą, który
    przysparza więcej problemu niż pożytku,
    -zamiast przesadzać z „wystrojem” butelki, dołożyć piękne szkło,
    – usunąć obiekcje, że Kormoran nie wykorzystuje sukcesu związanego z Imperium Prunum
    i nie wysyła go za granicę, – NIECH WYSYŁA!
    Trafiłeś w sedno, nie będzie eksportu – nie będzie rozwoju polskiego craftu. Dotyczy
    całej branży.
    P.S. masz dobrą muzyczkę, wypróbuj Amazing Grace, bardzo pasuje do piwa.
    Życzę srebrnego przycisku YT, podwój intensywność produkcji, pozdrawiam.

  5. Super film. Kolejne ciekawe porównanie polskich kraftów. Porter z Jabłonowa przebił w mojej ocenie IP 2017 choć był dla mnie trochę zbyt słodki a IP 2017 w warce którą piłem był wyczuwalny aromat maślany. Porównując Porter Podbity Śliwką do pierwszej warki IP moim zdaniem mógłby się schować…

  6. Z porównaniem się trochę zagalopowałeś. Jabłonowo chciało zagrać raczej na nosie Kormorana a nie Beer Geeków, co biorąc pod uwagę dostępność i politykę dystrybucji ostatniej warki ma sens. Twoje zdrowie.

  7. Panie Tomku, z tym toczeniem beki to więcej konsekwencji.
    Jeśli Pan może toczyć bekę z koncernów (i jest to fajne) to przez analogię Jabłonowo może toczyć bekę z beergeeków.
    Byle żeby było to zrobione ze smakiem. A w tym wypadku bez wątpienia tak jest

      • W USA trolują się w obie strony i nikt w tym nie widzi faux-pas, przykładem może być słynna reklama Budweisera „Brewed The Hard Way” gdzie Bud wyśmiewa „sączenie dyniowego ejla” przez brodaczy z finezyjnymi wąsiskami. Tzw. piwna rewolucja to nisza, to kilka procent rynku. Jest cała masa ludzi dla których piwo nie jest religią lecz orzeźwiającym osuszeniem kilku zimnych buteleczek w celu redukcji bólu istnienia. Browary robią swoje od dziesiątek (a niektóre od setek), i nagle pojawiają się młodzi gniewni, browary z lasu albo piwnicy czy innego garażu ktorych jedyna strategia to kontestacja. No nie. Facet który zainwestował w maszyny, budynki, ludzi miliony złotych ma święte prawo przytrzeć nosa kolesiom z garażu którym wydaje się że broda, trochę wiedzy o piwie i sprowadzenie chmielu o nazwie „oktagnH234x” z chile i uwarzenie z tego piwa o pretensjonalnej nazwie w wynajętym browarze daje prawo do hejtowania czegoś na co on pracował od 30 czy ilu tam lat. Nie widzę w tym niczego złego i czekam z popcornem aż browary większe od jabłonowa zaczną toczyć bekę z beersterów i beergeeków. Przy ich budżetach będzie się można naprawdę pośmiać. Uważam, że to dobrze jak w naturze jest równowaga i bioróżnorodność. Zauważyłem, że hejtujesz to kiedy koncerny czy duże browary biorą się za „kraftowanie”. Zwrócę więc uwagę na czynnik którego pewnie nie brałeś pod uwagę, że takie próby finalnie poprawiają życie nam, konsumentom. Kormoranowi już ciężej będzie sprzedawać to piwo w cenach z drugiej warki IP prawda? Bo ludzie dowiedzieli się, że można tak samo dobrze a taniej. Pewnie taki Żywiec byłby w stanie zrobić tak samo pysznego portera ze śliwką jak IP czy PPŚ jeszcze taniej. Jedni uczą się od drugich. Krafty poszerzają dużym browarom światopogląd a duże browary uczą tych miłych młodych narwanych ludzi czym jest prawdziwy biznes i jak wygląda rynek i jego polityka cenowa. Pozdrawiam.

        A tu link do wspomnianej reklamy Buda:

        • Co to znaczy, nikt się nie oburza? Po tej reklamie huczało w całym piwnym internecie. Nawet nagrałem o tym 1000 IBU.
          Co do tego, czy pseudokrafty są wg mnie zagrożeniem, to też jesteś w błędzie, było o tym przy okazji Żywiec APA.
          A co do tego, czy Żywiec będzie sprzedawał sztosy za pół darmo, to obejrzyj sobie materiał o Porterze Jubileuszowym z Cieszyna.
          Miłego oglądania.

  8. @kopyr:

    Nie neguj słowa fail w mojej subiektywnej wypowiedzi, proszę.

    Piłem w tym roku Imperium Prunum dokładnie dwa razy. Nie spodziewałem się, że uda mi się kupić wypust z pierwszej warki, ale udało się. Śliwka w czekoladzie, do tego twist wędzonki i nuty porteru. Genialne połączenie. Prawie 3 miesiące później kupiłem butelkę z drugiej warki. Bardzo mocno zaznaczony porter bałtycki, nieznacznie podkreślona wędzoność i bardzo subtelna śliwka w tle.

    W sumie wypust z drugiej warki był dobry, ale z pierwszej – dużo lepszy. Przy czym za butelkę z drugiej warki zapłaciłem o 29 zł więcej niż za tę z pierwszej. Dlatego mówię, że nie było warto.

Dodaj komentarz