Tropical Imperial IPA z Browaru Wrężęl

29
154

Tropical Imperial IPA z Browaru Wrężel to jedno z najlepszych piw w stylu Imperial IPA w Polsce, a na pewno jedno z najciekawszych. Mam tylko nadzieję, że nie z aromatami. ;P

29 KOMENTARZE

    • HERMS, często jest oparty na plastikowych naczyniach. Oczywiście, gotowanie w plastiku nie, ale już zacieranie jak najbardziej. Natomiast tam chyba rzeczywiście chodziło o fermentory.

  1. Vermont TIIPA 😉 Potwierdzam, wchodziło jak złoto, chociaż W1 była dla mnie trochę za słodka i z za niską goryczką. Może w W2 co nieco poprawili 🙂

    • No jak to gdzie? Ekstrakt słodowy, to odparowana brzeczka. Nic nadzwyczajnego. Ekstraktu chmielowego nie pochwalam, ani na goryczkę ani na aromat, aczkolwiek jeśli jest tylko z chmielu, to ok. Sam bym nie użył, ale aż tak mnie to nie bulwersuje.
      Natomiast ekstrakt czy naturalny aromat z owoców, orzechów itd. to jest pójście na łatwiznę. Rozumiem, że kogoś to nie rusza, ale mnie tak. Wolę sok, niż napój wykonany z syropu glukozowego, barwnika naturalnego i naturalnych aromatów. Ja tego po prostu nie szanuję.

    • No tak, tylko skoro mówimy o piwowarstwie rzemieślniczym to jakikolwiek ekstrakt jest pójściem na skróty, a nie że ten jest jeszcze OK, ale ten, o Panie ten to już jest no niemalże sztuczny.

    • „Aromat naturalny”, jak sama nazwa wskazuje 😉 , jest całkowicie sztuczny, tzn. jest identyczny pod względem chemicznym, a przynajmniej powinien być, nikt z truskawki nie ekstrahuje aromatu, bo to się po prostu nie opłaca, zresztą co to za przyjemność napić się np. wody z cukrem i aromatem truskawki? Podstawowy problem zaś w tym, że nigdy produkt z „aromatem naturalnym” nie zbliża się nawet do prawdziwego produktu z danego owocu

      • Ja pamiętam jak dziś, byłem na premierze w KiK-u a na tablicy jeszcze nie napisali parametrów. Było tak dobre (wtedy jeszcze nie znałem stwierdzenia pijalne 😛 ), że chyba w ciągu godziny wypiliśmy po dwa duże i jedno małe.
        Niestety następnego dnia miałem kaca jakiego jeszcze nigdy po piwie nie miałem, a w autobusie (jeszcze dziennym) to myślałem, że odlecę 😛

        Mam nadzieję, że to równie dobre będzie w przyjmowaniu 🙂

  2. Jak dla mnie TOP 5, polskich Imperialnych IPA, obok Obywatelskiego Nieposłuszeństwa (dla mnie to jest idealne odwzorowanie kierunku amerykańskiego w DIPA), Ciężkiego Ładunku i ASAP 2.0.

  3. Do Paradise Pale Ale dodają owoce (tam: kiwi i mango) w formie przecieru, podczas leżakowania, przynajmniej wg etykiety. Ale i w Paradise o wiele mniej wyraźnie te owoce czuć…

  4. Udało się jeszcze dorwać. Aromat jest naprawdę mega. Co innego usłyszeć na filmie a co innego poczuć. Byłem naprawdę mega zaskoczony i pierwszy raz coś takiego piłem albo raczej niuchałem bo te piwo bardziej chciało się po prostu wąchać niż pić, (oczywiście pijalność też na wysokim poziomie żeby nie było). Super sprawa i świetna robota. Ku… wincyj takich !

  5. Aktualnie rządząca ekipa właśnie ma wprowadzić regulację zmieniającą błędne nazewnictwo piw.
    W miejsce obcobrzmiącego „India” pale Ale
    ma być od teraz nasze staropolskie „San Escobar” Pale Ale.
    I to nie jest nasze ostatnie słowo.

  6. Bardzo podeszło mi to piwko. Wieczorem skonsumowane wspólnie z Kobietą podziałało jak katalizator po dniu pracy. Spokój, cisza i ta rześkość. Oj, nie raz zagości na moim stole.

  7. Kopyr żona mówi że w łóżku spac nie może bo śmierdze gorzelnią po tym browarze.Masz coś może bardziej owocowego i pijalnego?

Dodaj komentarz