Kuźnia Piwowarów 2016 – finał – część 2.

14
63

Druga część finału Kuźni Piwowarów 2016. Szczególnej uwadze polecam Wam recepturę na milk stout z kokosem.



Materiał powstał w ramach współpracy z browarem Jan Olbracht.

14 KOMENTARZE

  1. To piwko kokosowe to rzeczywiście dobrze przemyślane i trzeba będzie spróbować kiedyś takie uwarzyć, bo kokosa uwielbiam. Ogólnie świetny materiał, wiele ciekawych patentów do podglądnięcia, bardzo fajna forma konkursu. Polskie piwowarstwo idzie w dobrym kierunku 🙂

    • Jeśli ktoś miał jedną z późniejszych kategorii, to trzeba się było uzbroić w cierpliwość oraz ciepłe odzienie (zimna piwnica ;)), ale to są akurat rzeczy nie do przeskoczenia i trzeba je zaakceptować. Natomiast sam sposób przesłuchań był jak najbardziej optymalny, a całe doświadczenie jak najbardziej pozytywne. Uważam, że takich inicjatyw powinno być więcej. Ktoś gdzieś wcześniej napisał, że taka forma jest zła, bo przecież liczy się tylko piwo, a cała otoczka niepotrzebnie przeszkadza. Oczywiście, że nie. Piwo z gruszki nie spadło, zrobił je piwowar, który jest nie mniej istotny. Wartość dodana takich relacji wideo czy rozmów na żywo z innymi jest niepodważalna. Także dla mnie jest to bardzo optymalna forma konkursu i cieszę się, że ktoś wpadł na taki pomysł.

  2. Tego kokosika to trzeba będzie zrobić jakiś klon w domku. Bardzo ciekaw jestem tego piwka, jak wypuści je Jan Olbracht. Mało kokosa u nas w Polsce w piwie (Bojana nie liczę ;).
    Chyba najciekawsze ze wszystkich piwek, piwowar też wywarł duże wrażenie, najdłuższa prezentacja i bardzo ciekawa, mówił sam z siebie bez dużej ilości pytań pomocniczych. Brawo!

  3. Patent z kokosem bardzo fajny i myślę, że jeszcze do lata zrobię stout kokosowy. Chciałem ostatnio dodać wiórki do RISa ale przestraszył mnie tłuszcz ale jak widać da się 🙂

    • Carafy poszły do piwa te zwykłe, tzn. z łuską. Chodziło mi o uzyskanie efektu od 3 różnych słodów czekoladowych, w ilości w sumie ~10% całości zasypu. Mój stały patent w stoutach. Im bardziej przesuwam się w stronę wytrawnego stouta, tym mniej czekolady, a więcej palonego jęczmienia, starając się zmieścić w przedziale do ~10%. Oczywiście browar to nie apteka, mowa o okolicach 10%, a nie sztywnej wartości :).

    • Eee tam boisko, na piotrkowskim rynku się rozłożymy, lokalne władze zorganizują festyn z okazji pożegnania lata i problem rąk do pracy zażegnany :D. Ponoć tylko managier lokalnej Biedronki głowi się jak tu dostarczyć taką ilość ręczników kuchennych ;).

  4. Obejrzałem sobie ten odcinek popijając własnym piwkiem z warki nr 2. Daleko mi do sukcesow konkursowiczów ale satysfakcja ogromna 🙂 Dzięki Kopyr za za serię z warzeniem 🙂 oby więcej 😉

Dodaj komentarz