Czarna Fortuna: wczoraj i dziś

30
330

Piwo co prawda nazywa się Fortuna Czarne, ale wszyscy nazywają je Czarną Fortuną. Piwo na pewno specyficzne i oryginalne. Jak zmieniła się jego receptura i smak na przestrzeni lat? Przekonajmy się – porównanie świeżego egzemplarza i wersji sprzed około 10 lat.

30 KOMENTARZE

  1. W Poznaniu za moich studenckich czasów było na kranie w co drugiej knajpie i w butelce w prawie każdym sklepie. Największym powodzeniem cieszyło się wśród studentek bo jest słodkie i smaczne a coś tam może w głowie zaszumieć po 2 (jak wcześniej w domu rodzinnym nic nie piły). Generalnie produkt z Miłosławia jest (a przynajmniej był) czołowym piwem lokalnym w Poznaniu i każdy choć raz próbował.

  2. Myślałem że pojedziesz po tej Fortunie ale jednak nie i moim zdaniem to dobrze. W zasadzie od Czarnej się zaczęła moja piwna rewolucja. Teraz też już mi nie smakuje tak jak kiedyś ale uważam że jest to ciekawe piwo i na przykład lubi je moja dziewczyna. Myślę że właśnie fajnie by się nadawało na listę piw do przekonania na piwną rewolucję, mimo że nie do końca się w nią wpisuje.
    Pozdrawiam Panie Tomku

  3. Ja jeszcze pamiętam w latach 80-tych jak byłem dzieciakiem to była Czarna Perła, było to piwo chyba bezalkoholowe mojej mamie bardzo smakowało

  4. Mieszkam we Wrześni i do Miłosławia mam rzut beretem. Fortunka zawsze kojarzy mi się z dożynkami, podawana w plastikowym kubeczku. Ogólnie rzecz ujmując my jako obywatele tego zacnego miasta mamy wielki sentyment do tego piwa i mimo craftowej rewolucji, nieraz po nie sięgam. Faktycznie smak ma nietypowy, ale nie ma co porównywać z jakimkolwiek Radlerem.

  5. Cześć Tomek, wiem że nie na temat filmu aczkolwiek o piwie. Mianowicie czy u doświadczonych piwoszy istnieje jakaś awersja do lagera czy jest to zupełnie indywidualna kwestia? pytam gdyż w filmach podkreślasz swoją niechęć do tego typu piwa, a może jest ono przez piwoszy traktowane jako gorsze lub mniej poważne? Pozdrawiam 🙂

    • Przede wszystkim międzynarodowy jasny lager, bo to o nim mowa jest bezsmakowy, bezzapachowy, bezgoryczkowy. Synonim kiepskiego piwa. Lager jako typ fermentacji jest bardzo ok, wręcz powiedziałbym, że to wyższa szkoła browarniczej jazdy i szanuję dobrze uwarzonego pilsa czy porter bałtycki.

  6. Za moich studenckich czasów chodziliśmy do jednego pabu w Poznaniu w okolicy starego rynku na „studenckie”. Było ze zniżką chyba na legitymację i było to pół na pół lecha z fortuną. Całkiem dobrze to smakowało nawet.

  7. Pamiętam jak rodzice z butelka 5 litrową szli do sklepu, bo lali z kija lata przed 2000 rokiem, rejony Wrześni, lub sąsiadów pijących przed blokiem z tych małych butelek.

Dodaj komentarz