PzB: Smoked Stout z Olbrachta feat. Krzysztof „Kentaki” Kulec [Kuźnia Piwowarów]

15
23

Ostatnie już piwo z Kuźni Piwowarów 2015, to Smoked Stout autorstwa Krzysztofa Kulca, czyli popularnego Kentakiego. Na profilu Olbrachta na Facebooku będziecie mogli oddać swój głos na poszczególne piwa.


Materiał powstał we współpracy z Browarem Jan Olbracht Rzemieślniczy.

15 KOMENTARZE

  1. Tomku, jak to jest z tą wytrawnością, a mianowicie: wczoraj po raz pierwszy piłem dwa piwa Modern Drinking z Pinty (West Coast IPA) oraz Bruce z Solipiwko (Double IPA). I tak:
    1. Modern Drinking: 15,5 Blg, 6,5% alk.
    2. Bruce: 20,5 Blg, 8,9% alk.

    Wiem, że oba piwa mają inny ekstrakt początkowy, jednak stopień odfermentowania dla nich jest bardzo zbliżony, a jednak Modern Drinkin jest mega wytrawny, co jest oczywiście zgodne ze stylem, natomiast Bruce jest o wiele bardziej pełny. Na czym to polega, bo domyślam się, że chodzi o ekstrakt końcowy. Bo ja tak myślę: jest ekstraktu np. 16 Blg, maksymalny poziom alkoholu z tego ekstraktu można uzyskać 8%, więc jeśli piwo ma przy tym ekstrakcie np 7% to zostaje 2% ekstraktu i to decyduje o wytrawności, lub czy piwo jest pełne.

    Mam nadzieję, że to opisałem obrazowo i logicznie i będę wdzięczny za wyjaśnienie.

    • Najprościej rzecz ujmując – papier jest cierpliwy i wszystko przyjmie. O ile chodzi o ekstrakt, to możesz być praktycznie pewny, że jest taki jak podany, ale jeśli idzie o alkohol to pewności mieć nie możesz. Etykietę projektuje się zanim piwo skończy fermentować, a jakąś zawartość alkoholu trzeba podać. Zgodnie z prawem Bruce może mieć nie 8,9% alk. tylko 7,9%. Przyznasz, że wówczas wygląda na słodsze. A przecież wchodzi w grę, że jest tego alkoholu jeszcze mniej, bo co drożdżom zrobisz, zmusisz je?

  2. Tak, zgadza się, jeśli rzeczywiście alkoholu było by 7,9% to już mamy: 20,5% – 2 x 7,9% = 4,7% ekstraktu i taka wartość daje uczucie bardzo odczuwalnej pełności w piwie. Jednak z drugiej strony woltaż w Modern Drinking też może być zaniżony i stopień odfermentowania będzie znów taki sam, szczególnie, że oba piwa były na takich samych drożdżach US-05.
    Bądź co bądź, możemy tak gdybać, chodzi mi tylko o to, czy mój sposób interpretacji jest prawidłowy?

  3. Czyli wszystko jasne, chodzi o przerwy scukrzające:
    62 stopnie – przerwa scukrzająca (maltozowa) – w tej temperaturze pracuje głównie beta-amylaza, enzym wytwarzający dwucukier – maltozę, który jest w pełni fermentowalny. Piwo bardziej wytrawne,
    72 stopnie – przerwa scukrzająca (dekstrynująca) – w tej temperaturze pracuje głównie alfa-amylaza, enzym wytwarzający głównie dekstryny – cukry na tyle złożone, że nie są fermentowalne. Piwo bardziej pełne.

    • Tak i całe spektrum po drodze. Do tego dochodzą też słody specjalne, karmelowe, które też mają inny poziom odfermentowania w porównaniu do słodu jasnego.

  4. Wszystko fajnie, tylko kto spróbował wszystkich Piotrków? Ja chciałem, ale u mnie w Intermarche co drugie piwo jest dostępne. Było:
    American Amber Ale
    Roggenbier
    Belgian Pale Ale
    Reszty nie widziałem. Chociaż najzabawniejsze jest, że były w gazetkach papierowych czy na stronie, że są (będą) w danym sklepie w danym mieście. Kiepsko coś z tą dystrybucją i współpracą z marketem. Może mylą ich podobne etykiety na piwie. Zamiast każdy Piotrek się pojawić to pojawia się jeden w takiej ilości że im to nie zejdzie przez pół roku. Ale podobnie jest z Tesco i ich craftem. Zamiast rzucić różne piwa to rzucają 2 piwa w takiej ilości, że też im to nie zejdzie to końca terminu przydatności. Ktoś tu nie myśli i nie zarobi, tyle co by mógł.
    Takie moje luźne spostrzeżenia.

Dodaj komentarz