Siwy Miś od Kolaborantów

25
117

Siwy Miś, to wariacja na temat piwa Grodziskiego uwarzona w serii Misiów, czyli piw typowo polskich. Miś, to było pierwsze w Polsce Polish IPA, Czorny Miś, to było Polish Black IPA, czy też raczej Polish Cascadian Dark Ale, ochrzciliśmy go z tej okazji Silesian Black Ale. A zatem jak udał się nam Siwy Miś?

Koszulki z Siwym Misiem, jak i z innymi zwierzakami dostępne na koszulkowo.com.

25 KOMENTARZE

  1. Nie mów, że wrzuciliście chmiele taki i taki, bo akurat takie mieliśmy. To nie piarowo… Znów Ci ludzie będą zarzucać, że rzucasz do kotła to co zalega. Trzeba mówić: „wrzuciliśmy specjalnie wyselekcjonowane szczepy polskich chmieli: Sybilla i Marynka” – to samo znaczenie, a jak lepiej brzmi 😉

    • Tak, tak, wiem. Mam to w dupie. 😉 Jak byśmy mieli Iungę, to może byśmy wrzucili Iungę, ale dla smaku Siwego Misia prawdopodobnie byłoby to bez znaczenia.

  2. Czy będzie kiedyś szansa , że browar Widawa się rozrośnie i piwa kolaboracyjne jak i samego browaru i będą lepiej dostępne?
    Nie myśleliście , żeby może uwarzyć te piwa kontraktowo w jakimś innym browarze na większą skalę ?

    • 0,33l jak zawsze w przypadku naszych piw kolaboracyjnych. Wiele razy tłumaczyłem – w ten sposób wychodzi więcej sztuk, więc więcej ludzi ma szansę spróbować i dodatkowo cena jednostkowa jest niższa.

  3. Już się cieszę na Siwek Misia!!! Mam jednak pytanie z innej beczki. Znajomy wybiera się na weekend do Holandii i mam zamiar poprosić go żeby przywiózł mi piwo holenderskie. Co polecasz początkującym? Interesuje mnie też belgijski Borefts Stout. Tomku, co polecisz??? 🙂

  4. Mi najbardziej podobał się „łoscypkowy” aromat i konkretna goryczka; a piwo na pewno można też kupić we Wrocławiu w sklepiku na rogu Gajowej i Wesołej i to już od piątku 19-go dzień przed premierą był dostępny.

  5. Tomek mi pewnie nie puści tego komentarza, ale dolary przeciwko orzechom, że to nie była pierwsza „degustacja” tego dnia. Ale pełna profeska i nic nie mam do zarzucenia. Tak tylko mówię :-)…

  6. Tak się tylko pochwalę, że wracając z Poznania do Krakowa zjechałem do Obornik Śląskich i właśnie wiozę całą lodóweczkę buteleczek 😉

  7. Na kolejnego misia to proponuję: Impreial Wit: Biały Miś – i etykieta w klimatach Disco Polo… Na resentymentach można daleko zajść 😉

Dodaj komentarz