[gościnnie] Z hoppy-news.com na dachu świata

39
98

Na krakowskim Craft BeerWeek wleźliśmy na dach i pogadaliśmy z docentem (z Polskie Minibrowary, tutaj w kooperacji z Hoppy-News.com) o starych dobrych czasach… wrrróć… tzn. o starych, ciężkich czasach. O czasach kiedy nie było niczego. Niczego kraftowego. Na koniec doszliśmy do sytuacji bieżącej.

Na początek o tym, jak zaczynałem swoją przygodę w świecie piwa.

Teraz o tym jak docent zaczynał swoją przygodę w świecie piwa. 😉

A teraz o tym, co jest siłą polskiego kraftu.

Chłopaki robią robotę w Hoppy News, więc dajcie im suba na Święta. To bardzo motywuje.

39 KOMENTARZE

  1. Rozkręcacie się 😉 nie wiem czy to ze względu na ilość wypitego piwa czy po prostu rozgadanie się. Ale jak pierwszy film jest dosyć drętwy, drugi już lepiej to na trzecim jest jazda bez trzymanki! To już było widać na filmie z premiery Grand Championa że, wy we dwójkę robicie świetne materiały! Pozdrawiam!

    • Dzięki. Staram się, by materiały w których wspólnie występujemy nie były wzajemnym potakiwaniem lecz by powstała jakaś dyskusja i kontrowersja. Zresztą na tyle się różnimy, że nie musimy się na to silić 🙂

      • I dlatego bardzo dobrze się to ogląda, bez napinki, czasem celowe zaprzeczenie, drugi się obroni swoim argumentem, a nie lizanie się po jajkach 😉 Pozdrawiam Panów.

  2. Mam wrażenie, że Docent chce trochę zdominować Kopyra, nie pozwala na oddanie swobodnych wypowiedzi, gdzieś już to słyszałem haha :D. Nie no ale, jeśli chodzi o oddanie sytuacji polskiego kraftu to Tomek trafił w punkt, po prostu w punkt. Obecnie jesteśmy w momencie przełomowym i możemy wejść na sam szczyt, ale żeby tak się stało nie możemy tylko naśladować ale musimy też wytyczać własne kierunki i koncepcja np. piw dymionych jest dobrym krokiem.

  3. Poza tym, że docent ma niesamowitą wiedzę (i doświadczenie w degustacji) to normalnie nie mogę po przetrawić. Bardzo irytuje mnie jego gestykulacja. To machanie palcami w stronę kamery… Ale zawsze można przewinąć okno w dół i tylko słuchać 😉

    PS bardzo fajny materiał 🙂
    PPS w tym roku docent chyba nie da rady wszystkich premier skosztować? 😉

  4. Ciężko się to ogląda i słucha….Jakoś nie mogę się przyzwyczaić do sposobu prowadzenia rozmowy przez Pana Docenta oraz tej gestykulacji irytującej…. Gorzej się słucha tylko Browaru Gdynia i Browarnika Tomka. Jakiś nieokreślony ból wewnętrzny powodują i ciężko przejść przez te filmy do końca. To, żaden „hejt” proszę się nie obrażać (jako widz oceniam to co widzę i słyszę 😉 ) a wiadomo, że często wiedza nie idzie w parze z medialnością. Bo wiedza Docenta to „szacun”. Oczywiście życzę sukcesów i wszelkiej pomyślności w działalności.

      • No powiem Tobie, że coś w tym jest.

        Myślę, że medialność innych piwnych vlogerów a w zasadzie jej brak, słaby głos do nagrywania – tu już natury się nie przeskoczy, do tego problemy z dykcją i wysławianiem się (to nie do Docenta akurat) sprawia, że właśnie blog.kopyra.com ma tylu widzów…. Tomasza K. po prostu dobrze się słucha i ogląda.

    • Wg. mnie Docent zaczyna być ciekawszy od Kopyra. Większość jego materiałów to jest jakiś wywiad lub dyskusja, Tomek wali monologami. Degustacja w obecności piwowara lub jakiejś innej osoby wydaje się bardziej wiarygodna. Nie wiem, jak jest u Docenta z materiałami na zlecenie, ale odnoszę wrażenie, że degustacje są bardziej dla jego satysfakcji i z myślą o widzach. Co do jego energicznej gestykulacji to się przyzwyczaiłem ale chyba lepiej wypadłby, gdyby trochę odstawił kamerę.

  5. Szczerze to wolałbym 600 browarów ale mniejszych, niż 100 całkiem sporych. Jeżeli ilość konsumentów będzie dalej rosła to łatwiej będzie zwiększyć moce w browarach już istniejących niż otworzyć np 101 browar. Jeżeli piwa z Artezana, Pracowni itd. będą dostępne w całej Polsce to będą musieli mieć skale produkcji już tak dużą, że ciężko im będzie się zmieścić w formule kraftu, będą musiały działać jak zwykłe przedsiębiorstwa przemysłowe. Dobrze by było, aby ten rynek był cały czas otwarty na nowe inicjatywy.

    • W tym momencie na 120 browarów w Polsce, przeszło połowa to browary najmniejsze (głównie restauracyjne). Więc w perspektywie kolejnych dekad te 600 browarów to w większości będą browary małe.

      • Ja jestem przeciwnikiem koncentracji i za dużą łatwością wejścia na rynek. Są gałęzie gospodarki, gdzie skala produkcji daje korzyści dla konsumentów. Ale na pewno tą gałęzią nie jest produkcja żywności.
        Idiotyzmem jest wożenie wody z południa na północ albo marchewki z północy na północ, podobnie jest z piwem.

        Wiele browarów restauracyjnych to niestety twory czysto biznesowe. Dla mnie ilość piwnych premier nie jest wyznacznikiem kondycji naszego piwowarstwa, ale jeżeli browar kończy rozwój na jasnym, ciemnym i pszenicznym to jest to nieporozumienie. Jeżeli uznamy, że drzwi do kraftowego salonu powinny być szeroko otwarte to z naszych browarów na dzień dzisiejszy wchodzi pewniej dużo mniej niż połowa.

        • Craft niekoniecznie równa się mały. Tak jak wspomniałeś, większość browarów restauracyjnych nie jest specjalnie zainteresowanych rozwojem. Z drugiej strony piwo „craftowe” można zrobić w browarze większym, czego dowodem olsztyński Kormoran. Mówiąc o 600 browarach w Polsce mówię o liczbie ogólnej, a ile z tego może być „craftu” to już trochę inna sprawa. Na pewno większość to będą browary małe.

        • Czyli w całej swej wolnorynkowej idei, zabroniłbyś ustawowo żeby browar z np. Suwałk nie mógł wozić swojego piwa na sprzedaż do Katowic? Czy jak? Dla mnie, jak i pewnie dla większości, nie jest idiotyzmem wożenie piwa kilkaset kilometrów jeżeli to piwo jest świetne, albo wyjątkowe albo to i to. Z marchewką jest podobnie i przeczysz sam sobie.

          Dlaczego browar kraftowy nie mógłby być duży? Chyba każdy kto zakłada browar, inwestuje, ma zamiar się rozwinąć i być kiedyś wielkim browarem, mieć sukces. Co za tym idzie wszystkie browary są „czysto biznesowe” jak piszesz i nie wiem co w tym jest złe.

        • Bartosz, jeżeli masz browar w Suwałkach z wybiciem 10 hl i chcesz to sprzedawać w Katowicach to jaki sens miało otwieranie tam browaru. Co innego jeżeli browar ma x tyś hl i skala produkcji redukujesz koszt transportu. Bardzo fajnym zjawiskiem jest, jak w Trójmieście mogę co jakiś czas napić się piwa z Pracowni Piwa, ale gdyby z tak małego browaru sprzedawali stale piwo uznałbym to za absurd.

          Jeżeli ktoś zakłada browar z myślą o ekspansji i maksymalizacji zysku to jest to zwykła komercja. Kraft to są, jak dobrze mówi Docent ludzie, którzy chcą robić dobre piwo i w ten sposób zarabiają na życie.
          Przy pewnej skali produkcji i nastawieniu na zysk browary zaczynają produkować tylko to co się dobrze sprzeda, niezależnie czy to będzie dobre, czy złe piwo. Kormoran jest raczej wyjątkiem potwierdzającym regułę. Ale Ambera to raczej nie zaliczyłbym do kraftu, niedawno w wywiadzie właściciel na pytanie o piwa nowofalowe stwierdził ,że jeżeli marketing zbada, że się opłaca to może w to wejdą.

        • Pracownia Piwa sprzedaje w tak dalekich zakątkach Polski bo jest to już uznana marka i absolutna czołówka polskiego piwowarstwa. Każdy szanujący się lokal chciałby mieć ich piwa w ofercie. Sprzedaż „wokół komina” w Polsce niestety właściwie nadal nie działa. Takie Bednary większość produkcji sprzedają w Warszawie i Poznaniu a nie u siebie. Kultura spożywania piwa robionego lokalnie dopiero się u nas rodzi. Ewentualnie, tak jak Kopyr słusznie zauważył, może to nie tyle pójść w uruchamianie lokalnych małych browarów ale tworzenie lokali z piwem rzemieślniczym.

        • Ale jednak Artezan i Pracownia najwięcej piwa sprzedają odpowiednio w Warszawie i Krakowie.

  6. Tomku nie szkoda Ci trochę PSPD? Założyłeś związek, którego teraz, o ile sie nie mylę, nie jesteś członkiem. Wiadomo jak każdy związek ma swoje problemy, ale jednak mimo wszystko trochę Ciebie brakuje.

  7. Bardzo fajnie Kopyr że linkujesz filmy z Docentem, uważam że jego kanał na YT jest mocno niedoceniany (bynajmniej jeśli chodzi o liczbę subów i kliknięć), dla mnie osobiście materiały Docenta to świetne uzupełnienie Twoich recenzji. Sama „pogawędka” w „trójpaku” wyszła genialnie, oby więcej takich wspólnych nagrań. Pozdro dla Ciebie i Docenta.

  8. Docent powinien obejrzeć kilka swoich filmów i popracować nad zachowaniem przed kamerą. Obejrzałem kilka filmów i są trochę męczące w odbiorze. Wprawia wrażenia takiego nadętego i irytuje machaniem rękami jak raperzy w teledyskach.

    • Dokładnie to samo miałem napisać po obejrzeniu kilku filmików Docenta. Są trudne w odbiorze, irytujące jak dla mnie, chodzi o sposób bycia, gestykulację. Doceniam wiedzę i że jak to mówi Tomek „robi robotę” jednak jest kilka rzeczy które można poprawić. Oglądając te filmiki na dachu i też odniosłem wrażenie że zrzuci Tomka z dachu jak się z nim nie zgodzi, ewentualnie da mu po mordzie 🙂 Było to nawet trochę zabawne, ale na dłuższą metę jest irytujące. Pozdrawiam Docenta, Tomka i czekam na kolejne filmiki

Dodaj komentarz