Pierwsza Pomoc z browaru Pinta

45
631

Pierwsza Pomoc była w drugim rzucie piw z Pinty, nie odniosła wówczas oszałamiającego sukcesu, poza tym chęć eksplorowania nowych smaków sprawiła, że po prostu szkoda było na nią mocy produkcyjnych. Po rozszerzeniu mocy produkcyjnych o Zarzecze wrócono do projektu, a i rynek chyba nieco zmęczony amerykańskim chmielem z utęsknieniem rozgląda się za dobrze nachmielonym pilsem (za 3 zł). Zobaczcie, co pisałem o Pierwszej Pomocy i o samej Pincie nieco ponad 3 lata temu.

45 KOMENTARZE

  1. Powrót Pomocy! Historia zatoczyła koło 😉 fajnie gdyby to piwko można było częściej w sklepach.
    Nie zawsze jest dzień na ale i trzeba sięgać do czeskich pilsów… wolałbym brać Pintę.

    • Widzialem w sklepie za 6.50 :/// Jeszcze gosc mnie zachecal do zakupu, chcialem mu powiedziec zeby sie udlawil.

      Wiem, ze to 6,50 to nie cena Pinty, ale i Pinta nie zaszlala z cena, albowiem w ponizej tej ceny mozna miec ciekawsze piwo niz nudnego lagera. Np. Rewolucje z Kormorana, ktore sa okolo 4,30 zl.

      Poza tym nie rozumiem dlaczego browary stojace za piwna rewolucja w Polsce biora sie za piwo w klasycznym stylu. Nie wiem co to ma udowodnic, ze niby potrafimy uwarzyc tez jasne pelne.

      • Nie dostrzegasz tego, że Kormoran warzy u siebie, a Pinta nie?

        Moim zdaniem piwo jest bardzo dobre i oferta Pinty jest na tyle szeroka, że jeśli nie chcesz lagera, to wybierasz ale.

        • U mnie w sklepie (Warszawa Tarchomin) jest po 7,00 (!) a inne pinty po około 8,20-8,50. Również w warszawskiej Gorączce Złota piwo jest w cenie porównywalnej np z Atakiem Chmielu

        • Jeśli piwo z Kormorana jest podobnej jakości (a jest), to mnie jako konsumenta średnio powinno interesować czy browar jest kontraktowy, czy warzą w ziemiance jak Mamut, czy mają wielkie tanki 100hl. Oczywiście to ich sprawa, jeśli się sprzedaje to super, ale nie jest to piwo genialne, powalające złożonością i celuje raczej w segment „codzienny”, gdzie ma konkurencję w postaci Kormorana, Wąsosza czy czeskich browarów, które sprzedają swoje piwa taniej.

        • Nikt nie każe Ci kupować Pierwszej Pomocy, jeśli wolisz Warmińskie Rewolucje czy to ze względu na smak, czy ze względu na cenę. Chodzi tylko o to, żeby nie domagać się od Pinty cen Kormorana, bo jest to bez sensu.

      • To nie wina Pinty że takie ceny, tylko wysokiej marży – Żona wczoraj mi kupiła „Pierwszą Pomoc” za 5.50 – fakt faktem że kupiła w sklepie w którym pracuje, ale bez zniżki czy czegoś w tym stylu. Jak się okazuje można dostać w miarę rozsądnej cenie (osobiście uważam że lepiej wydać 2x więcej za jedno piwo a wypić dobre i smaczne niż nawet kupić dwie butelki z tych masowo produkowanych), bo porównywać tego z korporacyjnym chłamem po prostu się nie da, bo przynajmniej dla mnie aż tak wielka jest między nimi przepaść (piwko wypite z wielką przyjemnością)

        Swoją drogą, w mieście moim w 2016 mają mini-browar otworzyć 🙂 W Gdyni znaczy się 🙂

    • Kupiłem w Wawie poniżej 5. dałem się skusić. .. I nigdy więcej. Świetnie pachnie, zarówno Atak Chmielu jak i PierwszwPomoc, natomiast smak fatalny. Gorzkie, posmak metalu jak w przeleżałym żywcu. Piłem wiele piw z małych i wiekszych browarów, natomiast na pintę nikt mnie nawet za darmo nie namówi

      • Ja nie wiem co się z Pintą dzieje. Nie pamiętam co ostatnio dobrego od nich piłem (przyznaję, że Kwasów i Księżniczki nie próbowałem). Prawie w każdym czuć żelazo.

  2. W przypadku cen Pinty czy innych wystarczy się wybrać do słynnego Leclerca…tam doskonale widać, za które piwo który browar życzy sobie więcej czy mniej. Potem wystarczy wyciągnąć wnioski i omijać niektóre sklepy, np ja do jednego, w którym Warmińskie Rewolucje sprzedawano za 5,80, a PLONy za 8 zł już nie chodzę.

    • Normalna cena za WR powinna być poniżej 4zł a za PLONa poniżej 7zł. Wszystko inne to wygórowana marża sprzedawców. Ostatnio spotkałem się nawet z przypadkiem sprzedaży John Cherry za 15zł, czyli ponad 50% więcej normalnej ceny.

  3. No niestety w sklepie, w którym znalazłem to piwo, cena wynosiła 7zł czyli tyle ile pozostałe Pinty:/

    Nie żebym się przejmował tym bo i tak nie lubię lagerów no ale jednak nie jest to uczciwe.

  4. W Siedlcach to samo, piwa craftowe w sumie tylko jednym dobrze zaopatrzonym sklepie mamy, są nie proporcjonalne ceny, to znaczy np. wszystkie pinty 8-10zł nie zależnie od stylu.

    Na szczęście jest knajpka Mylna, tam niezależnie czy to IPA, Staut to regionalne Kormoran, Lubuskie 8zł 0.5, AleBrowar, Pinta 10zł (butelki).
    Minus to stosunkowo mały asortyment, ale przyjemnie sobie usiąść z dobrym IPA Kormorana, czy PLONem drugi raz i posłuchać jazzu na żywo.

    Myślę że to jest żerowanie na ludziach chcących być cool, ale nie mających wyćwiczonego smaku dla których liczy się lans z marką, bo nie rzadki widok kogoś pijącego witbiera z butelki (jak tak można?!).

    • Byłbym ostrożny z tekstami typu „żerowanie”. Gdyby to był taki świetny biznes, to powstanie konkurencja i być może zaoferuje niższe ceny. Siedlce to nie takie znowu małe miasto.

    • Nie przesadzaj…
      W Siedlcach są już dwa dobrze zaopatrzone sklepy z piwem craft, takie piwa w mieście takiej wielkości jak nasze nie będą tańsze – nie oszukuj się.. Po prostu właściciele muszą zakupić konkretną ilość danego piwa na półkę jeżeli chcą je mieć w ofercie, a nasz lokalny rynek na razie nie jest tak chłonny jak byśmy chcieli… Bardzo często kupuję piwo w zagłębiu piwnego craftu (przynajmniej zawsze tak to postrzegałem)czyli we Wrocławiu(głównie DrinkHala i Piwnica) i nie zauważyłem aż tak dużej różnicy w cenach pomiędzy tymi sklepami a siedleckimi tj. Białym Królikiem i U Beaty (na górce). Nie wiem jak inni, ale ja naprawdę wolę pójść na miasto i bez problemu kupić AleBrowar czy Pintę po 7,00-9,00 PLN/szt niż zamawiać online, czekać i płacić za przesyłkę. Przerabiałem to – dziękuję.

      Btw. idąc Twoim tokiem rozumowania, to nie uważasz, że 8,00 PLN za Lubuskie – nawet w pubie – to przesada ? 😉

      • Można samemu się przekonać. Założyć firmę, wynająć lokal i wtedy się sam przekonasz czy to mało czy dużo. Samo rejestrowanie potrwa z miesiąc, a jak zobaczysz stawki podatków i opłat to chyba od razu sobie odpuścisz …

      • Lwówek jest w ofercie Stokrotki i ceny niższe niż w Białym Króliku czy U Beaty. Złotówka różnicy przy wartościach 5-6 zł to sporo jeśli chodzi np.: o Jankesa. Ale Królik to sklep na dorobku więc wolę dać dziś zeta więcej aby istniał i się rozwijał – bo do Beaty na Łukowską z buta daleko a autem trzęsie po dołach:)

  5. Cena w Gdyni 5,20. Też uważam, że za proste piwo chmielone zwykłymi chmielami to za dużo. Wg. mnie piwo ma jedną zasadniczą wadę zalegającą gryzącą goryczkę. Przed chwila wypiłem AIPA a następnie zgodnie z Twoją Tomek sugestią, aby dać odpocząć kubkom smakowym pilsa Pinty. AIPA wypita z przyjemnością a w trakcie pilsa musiałem coś przegryźć. Myślę, że to piwo nie utrzyma się na rynku. Juz niedługo bedzie potrzebowało pierwszej pomocy.
    Mam wrażenie, że dajesz nowym polskim produktom fory (i słusznie), ale Pinta to już nie jest żółtodziób.

  6. Faktycznie, zgodnie z przewidywaniami zrobiła się dyskusja o cenach… do której się nie włączę?

    Czy ktoś pamięta może etykiety pierwszych Pint, takie z rysunkowymi paniami (coś w stylu roznegliżowanych pań na jabolach, tylko lepsze artystycznie)? Na pierwszej pomocy była jakaś taka biuściasta pielęgniarka… Szkoda że od nich odeszli, te nowe wyglądają zbyt profesjonalnie 😉

  7. A nie mogą stworzyć własnej sieci dystrybucji i w kilku dużych miastach otworzyć swoje sklepy ??? Nawet mogliby się dogadać wszyscy producenci niszowych piw i stworzyć to wspólnie wtedy i koszty rozłożyłyby się na kilku lub kilkunastu producentów. Mogliby sugerować konkretne ceny które byłyby jednakowe w każdym mieście. I załóżmy z tej marży 30 % którą ma sklepikarz wziąć 10 lub 15 dla browaru i wtedy byłby zadowolony i klient i producent. No ale znając polskie realia i mentalność Polaków do tego typu współpracy nigdy nie dojdzie. Ciekawe w ogóle czy ktoś rozpatrywał taką formę dotarcia z piwną rewolucją do klienta. Dziękuj i pozdrawiam.

    • Przecież to jest absurd. Specjalizacja, głupcze. Równie dobrze mogą otworzyć słodownie, posadzić chmiel i otworzyć wspólny kanał na YouTube. Każdy robi to, w czym jest dobry. Po co mają się bawić w sklep, skoro inni zrobią to lepiej.

      • no ale tutaj w komentarzach słychać oburzenie ludzi, że to piwo jest zbyt drogie a w wielu sklepach zawyżają ceny. Ja tylko zaproponowałem „jakieś” rozwiązanie tego problemu.
        Chociaż gdyby było taniej to klient mógłby kupić więcej i sklepikarz też by na siebie zarobił. Pozdrawiam.

      • No właśnie sugerują ceny, a jest jak jest. A żeby nie było, Kopyr sparafrazował hasło Billa Clintona „It’s economy, stupid” z czasu kampanii prezydenckiej przeciwko Bushowi.

  8. Cena Pierwszej pomocy w moim mieście to 6,50zł dorzucę zeta i mam Atak chmielu. Oj Tomaszu wykrakałeś, że sprzedawcy podciągną cenę Pierwszej pomocy pod ceny inny piw z Pinty. Jak na razie poczekam w końcu to nowość więc jeśli szał minie albo się sprzedawać nie będzie to pewnie cena spadnie. No chyba, że popyt będzie tak wielki, iż się szybko sprzeda i będzie jej brakować. Wtedy cena może jeszcze podskoczyć, tak jak to było z Imperatorem bałtyckim.Oby tak nie było.

  9. Piłem w pubie i bardzo dawało… mydlinami 🙁
    Nie wiem czy pokala mi nie popłukali z płynu do mycia naczyń dobrze czy wersja lana jakaś taka dziwna jest. W każdym razie nie dopiłem, oddałem przy wyjściu pokal do połowy niedopity.

Dodaj komentarz