100 Days on the Hops z Revelation Cat

17
80

Revelation Cat był objawieniem ubiegłego sezonu, jak wypadnie w tym, po pewnych zmianach. Na pewno zmieniła się etykieta, nie wiem jak z browarem, w którym jest warzone, bo browar jest niezwykle enigmatyczny w tej kwestii.

 

17 KOMENTARZE

  1. No niestety w Polsce już kilka razy się przejechałem na starym piwie w sklepie. Choć fakt że piwo dostałeś z hurtowni i było stare dodatkowo jest dziwne.

  2. To mam takie pytanie… Tomku, przecież te browary, które wymieniłeś nie wypadły sroce spod ogona i ludzie w nich warzący piwo wiedzą, że chmiel się nie utrzyma rok, dwa…, że piwo się utleni itp. Po co takie terminy dają, muszą mieć świadomość, że będzie tak smakowało jak to pokazane w tym filmie?

    • Wydaje mi się, że jest to spowodowane tym, iż takie piwo jeszcze da radę wypić. Wczoraj piłem piwo No.6 od Ninkasi, które było wyraźnie zepsute pomimo, iż miałem jeszcze parę tygodni do końca terminu ważności. Nie mówię tutaj o utlenieniu, lecz o bardzo kwaśnym smaku na tyle kwaśnym, że przy ostatnich łykach mnie aż skręcało.

        • Póki nie wynajdą teleportacji, to piwa zagraniczne np. z USA będą narażone na starzenie. Dodatkowo, tego nie zamawia się na palety i tiry.

        • Spokojnie, to nie ma nic wspólnego z tym, że pokonują drogę z USA tylko, że prawdopodobnie pokonują ją w złych warunkach. Nie odległość a sposób jest ważny. A może ktoś w Polsce je źle przechowuje albo w Niemczech/Holandii-bo pewnie za takim pośrednictwem trafiają do nas. Powodów może być dużo.

          Pytam się ja tylko czemu dawać piwu 2 lata przydatności albo rok nawet, przecież ci co je warzą maja wiedzę w temacie utleniania się itp…?

        • Moim zdaniem rachunek marketingowo-ekonomiczny -> dłuższy termin = piwo dłużej zostaje w sklepie = więcej potencjalnych kupców przez dłuższy okres dostępności. Oczywiście, jest to wizerunkowy strzał w stopę dla browaru (jeżeli świadomy konsument się nadzieje), ale cóż…

  3. Pomny twych przestróg 😉 piłem to piwo zaraz po zakupieniu czyli gdzieś w maju 2014 i wg mnie było genialne! Czuć było silny owocowy aromat chmielu. I rzeczywiście dziwne pisać na butelce: „drink me as fresh as possible” i jednocześnie dawać 2 lata terminu…

  4. Dziś piłem California Moonset (data do lutego 2015) i też bardzo się zawiodłem, bo zamiast radości z IPA miałem niesmak od miodu. 🙁

Dodaj komentarz