Curmudgeon z Founders Brewing

6
121

czyli najlepsze piwo jakie piłem w Dublinie.

Niestety nie jest to piwo irlandzkie, a amerykańskie. Pewnie jednak w życiu bym go nie spróbował, bo etykieta, nazwa a nawet styl nie są szczególnie obiecujące. Uległem jednak zachętom widzów, których spotkałem w dublińskim Black Sheep. Piwo naprawdę genialne. Nie martwcie się, irlandzkie piwa też będą, tylko wymagają nieco obróbki.

 

6 KOMENTARZE

  1. Miło było poznać w realu 🙂 A trzeba dodać, że piwo jest z dodatakiem melasy z trzciny cukrowej. Ciesze się, że rekomendacja posmakowała.

  2. Starego mruka udało mi się raz nabyć w Krakowie. Wcześniej piłem w USA więc bez namysłu wziąłem jedyną chyba butelkę. Genialne piwo jak większość od Foundersów.

Dodaj komentarz