na 5 milionów wyświetleń.
Pierwszym piwem, jakie zamierzałem wypić na Zielonej Wyspie miał być stout. W pierwszej wersji wybór padł na Murphy’sa. Potem stwierdziłem, że to jednak powinien być Guinness. Potem jednak pomyślałem, a miałem na to chwilę ;), i stwierdziłem, że czemu by nie spróbować wszystkich stoutów dostępnych w pubie. Test nie był ślepy i nie był punktowany, jednak myślę że wyniki są wiarygodne.
Najpierw postanowiłem zjeść śniadanie. 😉
Oczywiście nie obyło się bez problemów. Ponieważ bagaż zostawiłem w recepcji Trinity Collage, więc nie miałem zapasowej baterii do aparatu, jak i lampy. No ale cóż, życie stawia przed nami ciągle nowe wyzwania, więc nagrania dokonałem telefonem (pierwsza cześć testu kamera zewnętrzna, podsumowanie kamera wewnętrzną, czy jak tam się to nazywa).





























![Szwajcaria Saksońska i Czeska [bez żadnego trybu]](https://blog.kopyra.com//wp-content/uploads/2023/05/szwajcaria-saksonska-i-czeska-218x150.jpeg)




Na serio nielegalne jest picie przed tą godziną ? Możesz jakoś wytłumaczyć? I wypiłeś wszystkie do końca to musiało kopnąć 5 takich piw wypić 😛
Nielegalna jest sprzedaż napoi alkoholowych przed 10.30 od poniedziałku do soboty i przed 12.30 w niedziele (technicznie nie istnieje możliwość nabicia ich na kasę i mentalnie – nie przekonasz sprzedawcy do złamania zakazu). Alkoholu nie kupisz również po godzinie 22.00, chyba że w pubie. Puby posiadają koncesję na sprzedaż alkoholu do g. 1 w nocy. Kluby dyskotekowe mogą wystąpić o wydanie koncesji na sprzedaż do g. 3 w nocy. Na 15 minut przed zamknięciem rozjasniają oświetlenie, na 5 minut przed zamknięciem baru wyłączana jest muzyka. W ciągu pół godziny każdy opuszcza przybytek.
Co jest jeszcze lepsze – Wielki Piątek. Całkowita prohibicja. Wszyskie puby pozamykane, stoiska alkoholowe w sklepach odgrodzone. Nie kupisz alkoholu. Dlatego dzień wcześniej ludzie wyjeżdzają za sklepów z wózkami pełnymi alkoholu.
Są tzw. early hours pub, gdzie można pić i o 6 rano, ale są nieliczne. Kilka czy kilkanaście w całym Dublinie.
Piwa były w szklankach pół pintowych, czyli ok. 275 ml. W sumie było więc to niecałe 3 piwa.
Zgoda. Najczęściej przy hotelach. Tan nawet Wielkopiątkowy zakaz może nie obowiązywać – bo impreza zamknięta, tylko dla gości hotelu.
To podobbno ma zwiazek z tym, ze kiedys robotnicy w fabrykach mieli w zwyczaju przed robota skoczyc na jednego do pubu, co rowniez czynili po zmianie. Wobec tego ustanowiono godziny od kiedy do kiedy mozna lac alkohol w pubach, by robotnicy przychodzili trzezwi do pracy i nie zarywali nocy.
Panie Kopyr jak byś dzieckiem był to na rękach nosić nie przestawał bym, piwa nienawidziłem do puki nie przemówiłeś do mnie…:) Jak tak dalej pójdzie to rozpijesz towarzycho…
Czekam z niecierpliwością na recenzje – HOP SASA z turbo chmielem polskiej myśli … Pozdrawiam serdecznie dobry człowieku …
Ależ przez chwilę się zdziwiłem, bo wydawało mi się, że na jednym z kranów tuż przed Guinnessem mignął mi Kasztelan. Ale nie sądzę, żeby coś takiego mogło mieć miejsce.
To jest Kilkenny Draught
Prawdziwy dżentelmen nie pije przed 12. Nie wiesz o tym ? 🙂
https://www.youtube.com/watch?v=YA6EmqljbWk#t=0m5s
No właśnie , to miałem na myśli 🙂
spędizłem w irlandii 3 miesiace i naprawdę nigdy nie spotkałem się z takim zakazem. Ba. Jak szukałem pracy, a była godzina 13, to w jednym z pubów, których zostawiłem cv poprosiłem o pintę guinnessa i nie było problemu żadnego problemu.
10:30 kolego. 13-ta to była w PRLu.
z takim zrozumieniem treści, to chyba kolega nie znalazł pracy 😀
DUNgarvan – Fort Garvana, nadmorska miejscowość w County Waterford.
Ten klopsik to Potato Croquette czyli krokiet 🙂 w reszcie Europy krokiety nie sa zawijane w nalesniki tylko od razu panierowane.
Jak oni to robią, że u nich ta piana na stoutach jest taka biała? U mnie zawsze jest brązowa, nieważne czy ekstrahuje słód na zimno, czy używam palonego jęczmienia…jak uzyskać taką białą piane na stoucie w warunkach domowych?
A ta kulka to nie bitterbalen? 😉
Aleś mi człowieku ochoty narobił. Siedzę sobie w pracy a tu takie rzeczy, niestety w Bielsku to z kija tylko Murphy’s.
Co nie zmienia faktu, że po pracy trza będzie zahaczyć o Dog’s Bollocks.
W Dubline 4 lata spędziłem klimat tych pubów nieraz prowadzonych rodzinnie z dziada pradziada po prostu powala.
No i nie niezapomniane Temple Bar.
w piwnicy zamkowej cos ciekawego z kija powinni miec…
Przy oglądaniu pierwszego filmu, zastanawiałem się czy nie będziesz mówił o tym jakie to nuty wyczuwasz w tej jajecznicy 🙂
W Chile na ten przykład jest zakaz sprzedaży alkoholu w dzień wyborów (jakichkolwiek)
Przepraszam za reklamę ale muszę.
@LUKASZ
O tak Dog’s Bollocks ma swój klimacik. Zawsze gdy odwiedzam B-B jest on po Browarze Miejskim na liście „kapliczek”. Jako, że operacja południe już: tuż, tuż- znów ruszę w pielgrzymkę. Najbardziej zastanawia mnie jak wyjdzie konfrontacja moich doświadczeń po przebudzeniu piwnym z tym co znów zastanę w bielskich kranach. Czas pokaże. Pozdrawiam.
hehe to i napiszę pod tym postem. Jeśli chodzi o piwo w Bielsku to Piwnica Zamkowa rządzi. 9 kranów rożne ciekawe piwka. Kilkadziesiat w butelce. Jeśli chodzi o sklepy to Świat Konesera ( 2 sklepy – stawowa i 5 stawów)
W PRL-u przed trzynastą nie można (nie obowiązywało met) było nabyć alkoholu, piwo natomiast dostępne było od 9-00, więc byliśmy ,,szybsi od Irlandczyków o półgodziny.
Oczywiście o półtorej godziny
Wypić równowartość trzech piw z rana – no no.
Potem jeszcze odwiedziłem Porterhouse, po czym… uciąłem sobie popołudniową drzemkę. 🙂
Jesli jeszcze przebywasz w Irlandii polecam sprobowac piwa z Galway Bay.. Nie sa one wszedzie dostepne ale czesto mozna je spotkac w sieci sklepow SPAR.. z tego co kojarze maja oni tez swoj pub w Dublinie na Capel Street.
Z Irlandii już wróciłem, ale Galway Bay piłem.
Senkju Tomas Kojpra!