Kret review in English

36
236

by Simon Martin from Real Ale Craft Beer

Jak wspominałem podczas livestreamingu wysłałem paczkę do UK z kilkoma polskimi piwami. Wśród nich był Kret. Tłumaczenia nie będzie. 😉

W najbliższym czasie planujemy wspólny hangout z Simonem.

36 KOMENTARZE

  1. Miło posłuchać kogoś, kto tak potrafi zachwycać się piwem.
    Brawo Tomek za pomysł z wysyłką. Niech poznają polskie piwa. Na innych obcojęzycznych blogach jest trochę porterów i mają dobrą opinię.

  2. Kopyr – bierz przykład niecałe 7 minut filmu i wszystko co trzeba jest na miejscu.
    Poza tym „wspólny hangout z Simonem” – rany, ratujmy język polski!
    Szacuneczek za udane piwo! I za dobry pomysł na reklamę. Przy okazji – będziesz recenzował piwa Simona? Jeśli istnieją takowe…
    Pozdrowienia.

  3. Dla mnie ta ekspresja jest niesamowita… język też chyba w tym pomaga, akcentowanie itd. Trochę szkoda, że nasz język jest taki płaski…Ale fajnie, choć szkoda, że za tym jeszcze nie idą moce produkcyjne, coby chłopaki na wyspach mieli okazję kupić te piwa.

  4. Pewnie nie spodziewałeś się aż takiej recenzji 😉 . Bardzo koleżka zachwycony. Pozdro. Częściej wrzucaj takie filmiki o swoich piwkach :D:D:D

  5. Podobna radość spłynęła dziś i na mnie po degustacji 3 okazów z Nogne 0: brown ale, #500 i imperial brown ale. Poezja. Najbardziej zaskoczyła mnie „piećsetka” ze świetną dojrzałością aromatów słodowych(skojarzenia z piwami marcowymi) przy rześkości goryczki. Obawa przed setka IBU okazała się niesłuszna. Nie zaatakowała mnie esencja cierpkości bliźniarki smacznej (która jest notabene słodkim owocem) znana mi z polskich piw ładowanych chmielem na maxa. Może powodem jest inne źródło goryczki niż chmiel? Nowy jestem nie znam się- ale to dobrze bo jeszcze wszystko przede mną!
    Pozdrawiam! Pyrsk!

  6. Tomasz, wielkie dzieki za recenzje z Real Ale.Czekalem na to I jest!!!! To „All star’s game” dla wszystkich milosnikow piwa.Pozdrowienia I Twoje zdrowie!!!

  7. Włączyłem tłumaczenie na YT… jak to idzie… 95% bez sensu… wyłączyłem… ale śmiechu też jest trochę….
    Ale nawet jak się nie zna angielskiego to się większość wie…
    GRATULACJE… no i widać że paczka doszła….

  8. No i wyszło że się nie znam. Dla mnie Kret jest …pusty, wodnisty-a tu wychodzi że WOW.
    Nie wiem kim jest ten Pan -i co sobą reprezentuje-ale miałem wrażenie że opisuje zupełnie inne piwo niż sam piłem. No ale może On jest miłośnikiem tego typu piw?
    javiki

    • Nie no po prostu Kopyr wysłał mu zupełnie inne piwo … Wiadomo, że najlepsi gracze do konkursów wysyłają przecież lepsze wersje, tj. tajne warki.
      Gość po prostu ocenia piwo jako Dry Stouta i jako Dry Stout ocenił go 10/10. Oczywiście to lekka przesada, ale w tej kategorii Kret wypada dobrze. Dry stouty w UK bywają dużo bardziej wodniste (również pompa potęguje to uczucie).
      Oceniając piwo jakiekolwiek zakładasz, że jesteś ekspertem i się znasz na wszystkim … No to po co ten komentarz, skoro wiesz lepiej.

    • Jest wprost przeciwnie, Kret jest zbyt pełny jak na ortodoksyjną wersję dry stout. Stąd skojarzenia Simona z milk stoutem. Wg mnie osobiście powinien być odrobinę bardziej wytrawny i sporo bardziej goryczkowy. Ale luz, nie ma takiej opcji, żeby piwo smakowało wszystkim i nie musi.

  9. Kopyrze, pytanie techniczne mam. Jak z wysyłką piwa do UK? Oficjalnie deklarowałeś wysyłkę piwa, czy kryłeś się na poczcie? Chciałbym wysłać piwo domowe do UK, czy wiesz może o jakiś ograniczeniach itp.?

    • Zerknąłem. Myślę, że złożyły się dwie kwestie – ponadprzeciętna ilość osadu drożdżowego, choć trudno to dokładnie ocenić już w pokalu, no i niestety nieumiejętne nalewanie. Kret jest niefiltrowany, więc zawsze zawiera mniej lub więcej osadu drożdżowego. Jednak stouty, w odróżnieniu do weizenów, nalewamy tak aby pozostawić osad w butelce. Jeśli zawartość była wybełtana, to trzeba mu dać się ustać kilka godzin.

      • Z tego co widzę Simon wlał całą zawartość butelki i na jego szczęście nic się nie stało. Ja dostrzegłem dosłownie niewielki osad na dnie butelki, który zostawiłem, a o bełtaniu butelki nawet nie pomyślałem, skoro i tak miałem zamiar zostawić drożdże w spokoju. Stąd tym większe moje zdziwienie, że do czegoś takiego doszło.

  10. Popijaliśmy to piwko w zeszły weekend. Dla mnie rewelacja. Ci którzy gustują w lagerach ocenili je jako „dziwne” ale chwalili. Przy okazji wzięliśmy też z Widawy pszeniczne i tu niestety rozczarowanie.

Dodaj komentarz