American IPA z serii Podróże Kormorana

21
193

Recenzja specjalna na IPA Day.

Kormoran AIPANiestety jest to powtórna recenzja AIPA z Kormorana, bo wcześniejsza miała miejsce w przepięknych okolicznościach przyrody i tego… i niepowtarzalnej, na falochronie portu w Łebie, lecz niestety przez moją nieuwagę nagrała się bez dźwięku. Nie lubię nagrywać recenzji piw, które już piłem, bo nie ma wtedy tego momentu zaskoczenia, są za to jakieś wspomnienia, oczekiwania itd. No ale dla AIPA z Kormorana, specjalnie na IPA day zrobiłem wyjątek.

Żeby trochę pokazać klimat tamtej degustacji, dwie fotki z Instagrama.

 

21 KOMENTARZE

  1. Kurcze, właśnie się zorientowałem, że byliśmy w Łebie w tym samym czasie. Gdybym wiedział, to być może byłaby okazja zamienić słowo.

  2. Moj IPA Day
    zaczalem od SierraNevada TORPEDO.:D
    i ukoncze Atakiem Chmielu PINTY

    a do AIPA Kormorana zagladam czesto;) zacny trunek.

    pozdr.

  3. Piłem i mi bardzo smakowało.
    Wszystkiego najlepszego z okazji Urodzin i IPAday. Toast wzniesiony Atakiem chmielu a poprawiony RowingJackiem:)

    • Może oprócz „szoko” czy jakoś tak, no chyba że ktoś lubi czekoladowe piwa. Oczywiście czekolada nie bierze się w tym piwie ze słodu.

  4. Kopyr, wszystkiego najlepszego – czy moze nawet – chmielowego?:) Zdrowie Twoje i wszystkich piwnie zakreconych Gorycza Tropikow z Jana Olbrachta i nowa warka Oto Mata IPA

  5. Piłem 2 sztuki, obydwie miały zawiesinę a nawet ‚farfocle’, bardzo źle to wygląda, co nie zmienia faktu, że smakuje fajnie.
    Fajnie jakby zaczęli częściej (więcej) je warzyć no i jeszcze żeby kosztowało do 6zł.
    8zł to jednak sporo :/
    Witbier już czeka w lodówce 🙂

  6. Bardzo dobre piwo, dobrze ze i swoje odczucia dodałes do tej otoczki wokół podrózy kormorana. Moim zdaniem intensywnosc zapachu i smaku jest większa niz w ataku i pewnie dlatego tak bardzo je polubilem. Pływające w piwie u-boty ani troche mi nie przeszkadzają. IPAday jak widziales rozpocząłem dośc wcześnie japońszczyzną zakończyłem zaś po uprzednim obejrzeniu filmu o IPA is dead … mandaryńskim El Dorado 😉

    …zaraz sprawdzam kormoran jasny tylko dlatego ze wyczules tam chmiel 😉

  7. Szczerze przyznam, że byłem ogromnie zaskoczony. Gdy usłyszałem o podróżach kormorana to byłem sceptycznie nastawiony. Weizenbock był świetny. Jakże miło rozczarowałem się gdy moje obawy „no to jeśli będzie tyle chmileu co w amber boyu to będzie dobrze…” okazały się nie słuszne. Pełnia i goryczka bardzo dobre. Drobiny chmielu mi nie przeszkadzały – przynajmniej tak je zidentyfikowałem. Poza tymi drobinami piwo było klarowne. Może źle trafiłem ale w stosunku do goryczki to aromat był niski. Osobiście przesunął bym balans w tym piwie nieco na stronę aromatu ale to kwestia gustu.

    Teraz moje pytanie do Ciebie Tomku:
    Czy w torpedo nie pływają drobiny chmielu i czy tam nie nazywaliśmy tego zaletą?

    Samemu mi się to z początku nie podobało (w podróżach), ale uznałem że to tylko dobrze świadczy o nachmieleniu piwa. Poza tym lubię gdy piwo wyłamuje się ze „sterylności” bo w końcu wszystkie koncerniaki są sterylne pod każdym względem.

  8. Widzę, że reklamujesz ubiorem piwo Shark. Czy ze względu na wysoką cenę piwa Shark i malutką butelkę 0,33l i „zaledwie” dobry jego smak PRZYNAJMNIEJ ZASTOSUJESZ PORZĄDNY KLEJ W ETYKIECIE SHARKA? Już nawet zmieszanie mąki z wodą da lepszy klej od tego co zastosowałeś z Widawą w Sharku, klej mące:
    – będzie mocno trzymał etykietę
    – będzie tani
    – będzie można bez szwanku odkleić w całości etykietę, a nie jak w Sharku w kilku kawałkach
    😉

  9. Kolejna warka, wg etykiety 4, etykiety zmienione, podział na etykietę i kontretykietę. Aromat super, smak też bez zarzutu. Ogólnie, kolejne piwo z kormorana na poziomie, i oby tak dalej 😀

  10. Czasami sięgam po to piwo i naprawdę jest smaczne, dodatkowo te owocowe aromaty…
    Jednak butelka z oznaczeniem warki nr 52 – rozczarowanie, czuć tylko drożdże i dms. Czy ktoś może potwierdzić czy cała warka jest nieudana czy trafiłem na felerną butelkę?

Dodaj komentarz