Pijmy pilsy i lagery! Do cholery!

5
1273

Czy K? jest tak dobry jak Kryształ? A może samodzielnie PINTA i Łańcut warzą lepsze lagery? Jak na tle Króla Karo wypadną DE Pils i Rajsky Plyn? Czy Król jest tylko jeden?
Premiera o 17:00

5 KOMENTARZE

  1. Ale niestety, muszę dopisać sprostowanie. Owszem Kryształ i DE Pils to piwa super!
    Ale co do cen, to jako konsumentowi otwieracz mi się w szufladzie zamyka!
    W życiu nie zapłacę 15+ pln za pilsa. Niech APA w takim razie sprzedają po 5 pln, jeśli jest tak jak mówisz!

    Na szczęście są knajpy z dobrym czeskim piwem, gdzie baaaaaardzo dobrego pilsa dostanę za 8-9 złotych. Do poziomu takiego zwykłego Postřižinskégo tylko najlepsi w PL mogą się zbliżyć. A do pubów w centrum Warszawy chodzę już rzadko, to są miejsca głównie dla turystów dewizowych.

    W samej piwnej rewolucji nie widzę już tych plusów co kiedyś, większość piw jest zupełnie przeciętna, a wszystkie cenią się jak najlepsze IPY. Owszem warzą się nowe fajne piwa, ale ilość przeciętniactwa w wygórowanej cenie przytłacza.

    • No i teraz powiem Ci coś, co może zachwiać Twoim rozumieniem jak działa rynek. Jeśli w pubie widzisz na kranie czeskie piwo za 9 zł i obok rzemieślniczego pilsa za 12 zł (to 16 zł to jest konkretny lokal, na konkretnej ulicy, tam i czeski lager będzie >10 zł*), więc wróćmy do 9 zł za czeskiego pilsa i 12 zł za polskiego pilsa, to wiedz, że na tym czeskim piwie lokal zarabia dużo więcej i to zarówno % jaki i wartościowo niż na polskim. Dlaczego, bo jest dużo tańsze, przyjeżdża w zwrotnym stalowym kegu z lokalnej hurtowni, a nie kurierem w Petainerze. I zostało wyprodukowane w browarze, który produkuje 20-30 tysięcy hl rocznie, a nie 1,5-2 tysiące hl. Gdybyś postanowił sprowadzić z Czech pilsa z jakiegoś naprawdę małego browaru, to cena by Cię rzuciła na glebę. Pijesz odpowiedniki piw od Ambera, Fortuny czy Ciechana. One w Polsce też są tańsze niż kraft.
      *Sprawdziłem na ontap, w Kuflach i Kapslach czeskie piwa kosztuję 12-13 zł.

      • Doskonale to wiem. Wiem jakie są ceny i wiem co piję. Amberowi do jego czeskiego odpowiednika brakuje tyle, co FSO do Opla. Możesz porównać wielkość, ale jakościowo to przepaść.

        W Czechach mają coś czego tu nie ma, dobrze ukształtowany rynek.
        W Polsce mamy na razie jest czarna dziura. Sprzedaż piwa “rzemieślniczego” rośnie jak szalona, a jego producenci wcale ze sobą nie konkurują – sprzedaje się wszystko, po każdej cenie. Dla mnie jako konsumenta to koszmar, ale hurtownik udaje, że tego nie rozumie i tłumaczy, że “kraft musi być drogi”.

        Gówno prawda.

Dodaj komentarz