Morawiecki miał rację, czyli… [ZERO IBU]

22
3650

Z tą miską ryżu, to Morawiecki mial rację. Serio.
UWAGA: to jest ZERO IBU, nie będzie o piwie.


22 KOMENTARZE

  1. Z jednej strony się z Tobą zgadzam, że powinniśmy siebie ograniczać i sam mam z tym problem (dobry przykład z wymianą telefonu). Ale z drugiej strony czy nie powinniśmy mieć wygodnie? Bo może kupienie mieszkania (mimo, że za 5 lat może się wyprowadzisz) daje CI wygodę? Albo po prostu przyjemność?

    Co do budżetów i wydawania – wszyscy mówią i myślą tak samo. Ale to musiałoby zmienić się zarządzanie tym – czyli władza musi coś zrobić.

    No i jeszcze kwestia: myślę, że w Polsce jest ten problem, że w końcu można coś mieć. Można wydać 2k i mieć super telefon. Można się poczuć jak człowiek z “zachodu”, więc tak się robi.

    Wincyj takich filmów!

  2. No bo taka jest prawda: nie ma nic za darmo. Jeśli „państwo coś Ci daje” to przecież nie za free, ani z kieszeni W.Cz. premiera Morawieckiego czy jakiegoś zwykłego posła 😉

    • Urzędy nie wydają własnych pieniędzy i będą właśnie je marnotrawić, bo jest dokładnie tak jak mówisz: nie wydadzą co było zaplanowane to za rok i obetną. Dlatego najważniejsze co trzeba by ograniczyć to ilość urzędów i zlikwidować wszystkie firmy państwowe.

  3. No tak, to się nazywa wolny rynek, dlaczego nie ma na półkach trzech gatunków piwa, tylko są setki? Z czego byś żył gdybyś opowiadał tylko o trzech stylach piwa, przecież to ludziom by też wystarczyło. I tak jest ze wszystkim. Pieniądz nie może leżeć bez ruchu tylko musi pracować na kolejny pieniądz, jak Ty nie wydasz wszystkich swoich pieniędzy to Twoje dzieci je wydadzą i jeszcze swoje wydadzą, a najgorsze jest to że jak dasz komuś swoje pieniądze to on się nie wzbogaci bo pieniądz tylko wtedy ma wartość gdy jest ciężko zarobiony.

  4. Mylisz się – nawet jeśli masz kredyt hipoteczny, to to jest Twoja własność a nie banku. Co do braku ograniczania się to świetnym przykładem są soboty przed niehandlową niedzielą oraz ostatnie dni przed świętami. Wszyscy kupują na potęgę, jakby szła wojna a potem połowę wyrzucają albo dają psu. To samo dotyczy ubrań, zwłaszcza dla dzieci, gdzie rodzice chcą się pokazać i kupują buty Adidasa dla niemowlaka. Natomiast umiejętność ograniczania się świetnie widać u facetów w przypadku garniturów 🙂 1-2 na kilka lat 🙂

  5. Jeszcze coś o filmie “Kler” możesz powiedzieć z tematów “okołopiwnych”. Miało być trzęsienie ziemi, a wystrzelił mały kapiszon bo żadna głowa hierarchy polskiego Kościoła nie spadła, a molestowanych można liczyć na palcach obu rąk czyli tyle co w środowiskach pedagogicznych.

    • To jak go obejrzę i będę miał coś do powiedzenia ciekawego. Z tym kapiszonem to bym nie był taki hop do przodu. Episkopat na szczęście siedzi cicho, a nawet pojawiają się pewne głosy refleksji. To co wyprawiają te organizacje, które protestują przeciwko filmowi, to idealna promocja filmu.

  6. Tomek akurat z tym kupnem domu to jest właśnie myślenie perspektywiczne i oszczędnościowe…Po co płacić 1200 zl miesięcznie komuś i nic z tego nie mieć, jak za tą samą kwotę miesięcznie spłacisz kredyt a za te 15,20 lat dom będzie twój. Poza tym istnieje coś takiego jak sprzedaż z kredytem… Ja tak akurat zrobiłem i nie żałuję, a kasa na wynajem to jest kasa WYRZUCONA, chyba,że faktycznie nie jesteś pewny,że zagrzejesz dłużej w jednym miejscu.

  7. Szczerzę się przyznam, że nie śledzę Pańskiego videobloga, gdyż nazbyt nie interesuję się browarnictwem. Tym niemniej przyciągnięty chwytliwym tytułem, zapoznałem się z tym odcinkiem. Muszę przyznać, że dawno nie spotkałem się z tak trafną opinią dotyczącą naszego społeczeństwa. Widziałem, że również i Panu niekiedy trudno było dobrać słowa, by dosadnie opisać swoje zniesmaczenie wszechobecnym zbytkiem. Osobiście uważam, że takie postępowanie rodzi się z tego, że obecnie wyznacznikiem statusu społecznego jest to co konsumujemy. Zatem wraz ze spadkiem wartości naszego samochodu spada nasz pozycja społeczna. Rozwiązanie jest jedno- kupić nowy. Samodoskonalenie poprzez konsumpcję, by zaistnieć na Instagramie czy parkingu przed kościołem. Sposób nabycia danego dobra jest przy tym nieistotny- praca, kredyt czy social- liczy się efekt. Metaforycznie, warto spostrzec, że wyzwoleni więźniowie obozów koncentracyjnych umierali z przejedzenia. Wydaje mi się, że to samo dzieje się z naszą ekonomią. Wyzwoleni z socjalizmu, właśnie przejadamy się kapitalizmem. Tylko czekać, aż odbije nam się długiem…

Dodaj komentarz