Zeropoint z browaru Szpunt

12
3643

Zeropoint czyli bezalkoholowe New England IPA z browaru Szpunt.

12 KOMENTARZE

  1. Daj mi wkoncu jakas rasowa IPA rodem z USA gdzie chmiel bije po nosie lasem i owocami a nie ciagle jakies soczki i soczki z dodatkiem pulp albo jakis owoców albo o jakies bezalkoholowe soczki co to ma byc wtf pozdro dla kumatych %-)

        • Chyba wystarczy podejrzenie spożywania alkoholu. Nie muszą Cię złapać na piciu piwa (wódki, wina), wystarczy im że trzymasz w ręku otwartą butelkę. Także i w takim przypadku to raczej Ty musiałbyś się tłumaczyć, że to nie piwo a jak nie masz dowodu (w postaci info na etykiecie) to raczej nie wygrasz.

  2. Dziś niedziela niehandlowa. Dziś też odbył się Amstel Gold Race. Warto wykorzystać te niehandlowe niedziele i pojeździć na szosie, ruch zdecydowanie mniejszy. Waga leci na łeb na szyje bez głupich diet głodówek i żarcia korzonków. Szosa i piwo zawsze było związane ze sobą, zresztą nigdy tak dobrze nie smakuje piweczko jak po jeździe. Polecam też zapoznanie się z zasadami Velomanti (taka etykieta amatorów z przymrużeniem oka), a konkretnie z 47.
    Rule #47 // Drink Tripels, don’t ride triples.
    Cycling and beer are so intertwined we may never understand the full relationship. Beer is a recovery drink, an elixir for post-ride trash talking and a just plain excellent thing to pour down the neck. We train to drink so don’t fool around. Drink quality beer from real breweries. If it is brewed with rice instead of malted barley or requires a lime, you are off the path. Know your bittering units like you know your gear length. Life is short, don’t waste it on piss beer.
    Swoja drogą ktoś tu skopiował ostatnie zdanie :)))

Dodaj komentarz