Imperium Prunum rzucili!!! [1000 IBU]

51
5888

Rzucili Imperium Prunum, kupiłem 5 sztuk i zamiast się cieszyć, to oczywiście znowu jątrzę i narzekam.


51 KOMENTARZE

  1. Kopyr, kiedyś nagrałeś film na temat tego, że wkurwia Cię jak ktoś zobaczy przecenione dobre piwo i bierze od razu 5 sztuk, bo wtedy dla kogoś kto chciałby spróbować nie starczy. Film otoczony 7 butelkami Imprerum Prunum xD

  2. Zbyt dużo, zbyt dobrego piwa zrobili. Jakby było kilka sztuk, tak jak piw typu Samiec Alfa, którego pewnie nigdy nie spróbuje, bo nie da się go kupić, toby Im Pr było legendarne. A tak? Jest powszechnie dostępne, więc piwni masturbatorzy z pogardą patrzą na ludzi, którzy wciąż podniecają się tym piwem.. Imperium na pułkach intermarsche czy innego carrefoura trochę obniża prestiż i sławę tego piwa, ale nie powoduje, że jest ono po prostu wybitne.

    • no nie wiem, jak kiedyś wszedłem do Artezana i szukałem jakiegoś risa (nieArtezanowego) i wiedzę samca, to kupiłem tacie, który nie próbował, na spokojnie. bez kolejki, bez zabijania się

  3. U mnie są dwa sklepy specjalistyczne. Łącznie wytargali chyba 6 piw z hurtowni. Nawet nie wystawiają tego na półki bo bez sensu i sprzedają “swoim”. Ja dostałem spod lady. U mnie w mieście są trzy Intermarche, więc zobaczymy.

  4. Kupiłem w drink hali za 37 zł. Nie powiem cieszyłem się jak dziecko że się udało w końcu dostać. Teraz o ile oczywiście będzie w moim mieście wezmę dwie butelki na lezak. Osobiście nie czuje się ze tak powiem wydymany. Ale jest racja z tymi sklepami specjalistycznymi. U mnie kiedy pytałem o to piwo, to sam właściciel mówił że jak ma się starać o dwie butelki i nie wiadomo jak długo się prosić to woli odpuścić i faktycznie sklepy mogą czuć się oszukane. Z tego co wiem to jeszcze było w selgrosie za. 15 zł i w Carrefourze za 23.99

  5. Ja też kupiłem w specjalistycznym po 29,99, a teraz widzę w Carrefourze w Krakowie po 23,99. A te sklepy juz są chyba w calej Polsce? Więc jak ktoś chce to warto szukać.

  6. Pochodzę z Olsztyna: Kormoran sprzedawał bezpośrednio z browaru po 25 zł w dniu premiery (kupiłem 5 butelek), zapisałem się na liście w sklepie specjalistycznym (zapłacona zaliczka), gdzie musiałem zapłacić 40 zł. Polityka Kormorana jest jasna: sprzedajesz dużo naszych normalnych piw – nagradzamy Cię IP, co w tym złego?
    Nie wiem za ile Kormoran sprzedawał hurtownikom czy sklepom takim jak InterMarche, ale też nie wiem czemu płakać, ze dobre piwo jest w przystępnej cenie i nie trzeba wydawać majątku na nie. Byłem zawiedziony ceną w sklepie specjalistycznym, ale nie oznacza, że się jakoś wyjątkowo do niego zniechęciłem.
    Fun fact: pod koniec stycznia kolega odkrył w Olsztynie w małym sklepie osiedlowym IP z warki z 2017 – sprzedawczyni go ostrzegała jak kupował 3 butelki, że zaraz kończy się ważność 🙂

  7. Ja podejrzewałem, że tak będzie. Kormoran to jest jednak browar regionalny, ze strategią browaru regionalnego, a że udało mu się wydać sztosa to moim zdaniem świadczy nie tylko o kunszcie piwowara, ale też obnaża nieudolność wielu browarów rzemieślniczych, które żadnego sztosa na koncie nie mają, a mają więcej wydawałoby się narzędzi do tego.
    I teraz, czy oni są zobligowani do tego jakąś niepisaną umową, jakimś kodeksem postępowania? Nie, w dupie to mają, co więcej zgłoszą się ze współpracą ponownie do Ciebie i Ty tą robotę weźmiesz, bo dlaczego by nie? Więc nie kokietujmy bo i Kormoran nie przebierał się w piórka kraftowców, on po prostu pokazał im gołą dupę, a sami nie wiemy jaki jest deal z Intermarche. Jak się IP nie sprzeda teraz to za rok Intermarche już od nich tego nie weźmie. Proste.
    A co do 500+ oczywiście idealnie byłoby gdyby każda rodzina w kraju miała od pierwszego do pierwszego, ale tak nie było. To 500+ to w wielu przypadkach pierwsze wakacje z całą rodziną, ja wiem że z Twojej perspektywy wakacji w Łebie z gratisowym domkiem swojego ojca wygląda to trochę inaczej, ale co zrobić, zawsze możesz ten tysiąc przelać na konto domu dziecka, poczujesz się lepiej.
    Pieniądze na ten program się znalazły, a wystarczyło uszczelnić system, więc nic nie pierdyknie bo myślisz jeszcze platformerskimi kategoriami.

    • A tak na poważniej to namawianie na taką sprzedaż o jakiej pan mówi to chyba są paragrafy. Nie jestem biegły ale proszę poczytać o zakazach porozumień werykalnych czy też horyzontalnych.

    • Jeśli prawdą jest co pan mówi w filmiku Komu są potrzebne sklepy specjalistyczne? To to właśnie narusza zakazy porozumień wpływających na konkurencję i hurtownicy powinni sie skrzyknąć i poinformować UOKiK, a jeśli pan mija się z prawdą to już bym siedział posrany przed prawnikami Kormorana. Oskarżenie jest poważne i nie wiem czy zdaje sobie pan z tego sprawę. Nie ma lepszych i gorszych klientów masz kasę przyjezdzasz i kupujesz tak to funkcjonuje, z tego co ja wiem ale ekspertem nie jestem. To sprawa dla prawników

  8. Ja kupiłem IP w sklepie Stanbud w Gdańsku za 25 zł, więc największymi Januszami są tutaj wasze sklepiki specjalistyczne, które dymają was ze swoimi przebitkami. Sztosa nigdzie nie da się kupić – ból dupy. Sztosa można kupić w markecie – ból dupy. No nie poradzisz.

  9. co raz częściej będziemy mieli akcje sztucznego popytu , tak zrobił ostatnio Golem z Double Dybuk, rzucili tego mało ilosc. w niektorych sklepach byla jedna sztuka na osobe a 2tygodnie pozniej rzucili wieksza ilosc i stało na polkach

  10. 1) Wydźwięk tego filmu jest następujący : supermarkety są dla Januszy, którym się Prunum nie spodoba, a nawet jakby, to nie są godni tego, żeby pić sztosa przeznaczonego dla beer geeków, za którym powinno się biegać po sklepach specjalistycznych i który nie powinien być ogólnie dostępny dla ust przeciętnego pijacza.
    Słysząc takie teorie nie dziwię się, że wiele osób ma obraz beer geeków jako zadufanych w sobie koneserów, linczujących za picie piw koncernowych.

    2) Imperium Prunum jest towarem który kupi w 75% jedynie grono osób zainteresowanych piwem (a reszta pewnie na jakiś prezent) – bo jak ktoś nie siedzi w temacie, to nie dostrzeże sensu płacenia 25 złotych za piwo. Z moich obserwacji w internecie wynika, że większość beer geeków jest zadowolona, że mogą dostać IP na wyciągnięcie ręki, zamiast latać po całym mieście dopytując się o dostępność w małych sklepach specjalistycznych. Nie wszyscy ludzie wybierają sobie piwo i są w stanie zjechać za nim całe miasto – niektórzy mają mniej czasu więc zwyczajnie idą do najbliższego piwnego sklepu i wybierają z tego co jest na półce.

    3) Kormoran robi piwa ogólnie dostępne. Skoro Warmińskie Rewolucje, Śliwkę w Piwie, Irish Beer czy Krzepkie mogę dostać w wielu sieciówkach, to dlaczego nie Imperium Prunum? Bo jest lepsze? Bo kosztuje 5 razy więcej i jest nr 1 na ratebeer ? Czy gdyby Kompania Piwowarska wydała niesamowicie dobre piwo, to również nie powinna dystrybuować go do supermarketów?

    • Jak czytam takie komentarze to się cieszę, że polskim kraftem interesują się osoby, które nie są Polakami, bo aby nie zrozumieć „wydźwięku” tego filmu trzeba ewidentnie nie rozumieć języka polskiego na poziomie komunikatywnym.

      Może więc napiszę, bo może łatwiej Ci będzie zrozumieć słowo pisane niż mówione.
      Osoba która się interesuje jakimś tematem idzie do sklepu specjalistycznego robić zakupy. Jeśli ktoś jest zapalonym malarzem to idzie po zakupy do specjalistycznego sklepu z przyborami malarskimi a nie do zwykłego marketu po wyjątkowy pędzel z sierści kangura. Tak samo z piwami. Po piwa wyjątkowe zapaleńcy piwni chodzą do sklepów specjalistycznych.
      Mam nadzieję, że pomogłem 😉

      • Czy jeśli Carrefour wprowadzi do supermarketów najnowszą serię pędzli z sierści kangura po tańszej cenie, to malarz będzie to bojkotował , czy może ucieszy się, że może dostać swoje pędzle w większej dostępności i po niższej cenie?

        • Widzę, że jednak słowo pisane też do Ciebie zbytnio nie trafia. Czy ja gdzieś napisałem o bojkocie? Piszę o tym, że jak idziesz po specjalistyczne zakupy to wybierasz się do sklepu specjalistycznego bo zazwyczaj nie kupujesz tam jednego przedmiotu – to po pierwsze. Po drugie – supermarket nie kupi (a przynajmniej nie powinien) kupować 10 razy więcej specjalistycznych wyjątkowych produktów (pędzli, piw, itp.), gdyż chyba logiczne, że jest zdecydowanie mniejsza szansa na szybkie sprzedanie tego produktu w supermarkecie niż w sklepie specjalistycznym, a zaleganie produktu na półkach to raczej nie jest specjalny zysk dla sklepu.
          Tak samo jak nikt nie broni sprzedawać specjalistycznych pędzli w sklepach ze specjalistycznymi piwami, ale po co?!

      • Nie napisałeś bezpośrednio, ale z Twojego komentarza wynika teza, że to źle, że Prunum stoi w supermarketach. ,Po piwa wyjątkowe zapaleńcy piwni chodzą do sklepów specjalistycznych”. Owszem chodzą. Ale do marketu też pójdą, gdy będą tam ,,sztosowe” piwa, bądź nawet włożą do koszyka w trakcie niedzielnych zakupów z dziewczyną.

        Druga rzecz – próba dowiedzenia swojej tezy na zasadzie ,,nie powinien kupować bo się nie sprzeda” jest bezsensowna, jak to słusznie wcześniej zauważył jeden z przedmówców. I nie zgodzę się, że jest mniejsza szansa, bo bardzo możliwe, że N sztuk IP rozejdzie się szybciej w Carrefourze po 23,99 niż w sklepie specjalistycznym po cenie droższej (takie odnoszę wrażenie po grupach internetowych czy po ,,piwnych” znajomych, którzy dopiero teraz kupują to piwo, wcześniej nie interesując się tym zbytnio z powodu mniejszej dostępności i wyższej ceny). Poza tym – Tomek na nagraniu mówi, że pewnie się sprzeda i że to nie to jest problemem, tylko bycie nie w porządku wobec sklepów specjalistycznych , klientów (oczywiście tylko tych którzy kupili w pierwszym tygodniu – mniejszości) i ogólnie to, że po co sprzedawać piwo tam gdzie chodzą ,,Janusze”.

  11. Dzięki za cynk Tomku. Właśnie nabyłem, a dokładnie kupiono dla mnie 5 butelek w Intermarche w Obornikach Ślaskich. Uwaga, w Intermarche w Brzegu Dolnym nie ma IP, gdyby ktoś się wybierał.

    • za pare late bodziecie opowiadać jak to było z imperium prunum , ze ludzie walczyli jak prl za papierem toaletowym a teraz nawet w żabce jest do kupienia

  12. Tomku, a kiedy zrobisz test jakiego kraftowego, klasowego pilsa i/lub lagera?
    Przecie mimo tego koncernowego syfu, te style zrewolucjonizowały świat i są to najpopularniejsze style piwa.

    PS
    Popijam sobie teraz Starokrośnieńskie.
    Nie wiem co to za piwo, prawdopodobnie lager (dolniak).

  13. A jak się czują widzowie, którzy kupili pierwsze wydanie książki “Piwo” w miękkiej oprawie a po jakimś czasie ukazała się “eksluzywna” wersja w drugim wydaniu ze szkłem i autografem? Też zostali wydymani. Do takich widzów ja należę niestety.

      • Wydymanie to wydymanie. Ale kupiłem sobie w to miejsce identyczne szkło za 4 zł, więc nie musi być drogie. Co do piwa – bardzo dobry ruch. Lepsza dystrybucja, niższe ceny i o to chodzi. Lepiej wydać 23 zł niż 50 zł. Takie jest odwieczne prawo rynku 🙂

  14. Niestety ale ja czuję sie źle i nie dlatego, że kupilem drożej tylko dlatego że trochę nazawracałem dupę innym… mianowicie mieszkam w Irlandii i po pochlebnych opiniach pierwszej edycji piwa, którego nie miałem okazji skosztować powiedziałem sobie że następne zdobędę. Wiec tak, korzystajac z okazji ze znajomy akurat przebywał w polsce w czasie premiery poprosiłem go żeby podskoczył do sklepu specjalistycznego w Bielsku Białej i postarał się o butelkę dla mnie. Chłopina poświęcił się i nawet ze nie po drodze mu było pojechał tam w dniu premiery… niestety sklep wyprzedał wszystko dzień wczesniej… No cóż…
    Pochodzę z Tychów wiec zadzwoniłem do jednego ze slepów i wyprosiłem właściciela żeby odłożył mi butelkę… wysłałem mamę do sklepu, totalną abstynentkę zeby odebrała to piwko (przy okazji Sorbusa także). W lipcu będę w polsce to skosztuje… tylko chyba już nie mam smaka 😒… tyle fatygowania ludzi na darmo…

  15. Piłem pierwszą warkę Imperium z 2016 roku i byłem zachwycony. Ten aromat i smak – wysublimowane, szlachetne, ułożone – po prostu mega. Z tego co pamiętam, kupiłem butelkę spod lady za ok. 30-35 zł.
    Warka 2017 była dla mnie nie do dostania normalną drogą, ale znowu mogłem kupić spod lady za ok. 90 zł. Przez chwilę się zastanawiałem, ale ostatecznie odpuściłem bo cena jak dla mnie, mimo że nie zaporowa, to jednak przekraczająca pewne granice. Nie należę do typu osób, które za markę, czy znaczek, są gotowe kilkukrotnie przepłacić. Już wtedy podejrzewałem, że to ostatni taki rok dla Imperium Prunum i już nigdy cena nie będzie taka jak w 2017.
    Nie pomyliłem się, bo za warkę 2018 zapłaciłem w sklepie specjalistycznym 37 zł (wersja z kranu). Pamiętając ten zachwyt przy kosztowaniu warki z 2016 czym prędzej postanowiłem zdegustować i … zawód na całej linii. To już nie było to samo, co w 2016… Nie twierdzę, że to gorsza warka – choć ciężko to orzec, bo nie mam porównania. Być może piwo smakuje podobnie, ale przez te 2 lata próbowałem już tylu wyśmienitych piw, że Imperium Prunum nie zrobiło na mnie teraz żadnego wrażenia, a wręcz poczułem zawód, bo nie było w nim nic, co by zachwycało. Ot, bardzo dobry porter z posmakiem suszonej śliwki.
    Możliwości są dwie: albo to już nie to Imperium Prunum co kiedyś (w co raczej wątpię, ale kto wie?), albo te dwa lata próbowania różnych sztosów na tyle mnie rozbestwiły, że Imperium nie robi już na mnie wrażenia i plasuje się gdzieś pod koniec stawki trunków, które uważam za sztosy.
    Myślę, że warka 2019 będzie do nabycia na luzie za 20 zł – chyba, że wyjdzie jakaś super wersja leżakowana w beczkach, wymrażana, czy bóg wie co tam jeszcze.

  16. Ale ja mam bekę z tego waszego ciśnienia na te imperium prunum.. Piwo to jest dobre ale wogole nie jest wybitne. 652 npm zjada tyłkiem te całe prunum. A tu jakas jazda coroczna o jakies prunum. Tomek zajmij sie tym co robisz najlepiej i zostaw juz te prunum bo wymiotować sie chce mi juz na sama nazwę tego piwa.. Wiem ze to sie klika itp itd ale kurczę trochę umiaru 🙂 jest to juz teraz słabe i żałosne szczerze mowiac. Otworze sobie dzisiaj zombienation III i powiem szczerze ze to jest dopiero zajawa 🙂 mysle ze jyz czas zakończyć te gadanie o kormoranie oni i tak maja wyyebane hajs sie zgodzi i do przodu było makro jest inter marsche bedzie biedronka. I nic nie zmieni gadanie w koło o tym normalnym dobrym piwie bo dla mnie to żaden sztos

    • Ostatnie 652 npm to totalna porażka była. Wodnista cienizna, którą ledwie porterem można nazwać.
      Poprzednia warka to było coś – świetnie zbalansowane, nienachalne piwo, które urzekało delikatnym i oryginalnym smakiem. Ale to co piłem ostatnio woła o pomstę do nieba…

  17. I o co ten ból pupy? Mieli wcześniej, mieli pewne to zapłacili więcej. A tu jest później i nie było gwarancji, że będzie, jest taniej. 30 butelek to półka się ugina? W Carrefourze było więcej i w mniej niż tydzień się rozeszło, ale żeby bitwy pod półką były to nie powiem. Było niezauważane. Może lepiej się cieszyć, że jeszcze parę osób może spróbować…

  18. Tomek, najpierw jesteś wolnorynkowcem, który mówi, że sztosy muszą być drogie i browar ma prawo ustalić cenę taką jaka mu się żywnie podoba, a potem już przestajesz być wolnorynkowcem i mówisz, że browar powinien dać tu tyle, a tu tyle. Wolny rynek. Browar robi co chce i jego problem, jakie będą tego konsekwencje. A poza tym, jak ktoś słusznie zauważył, Kormoran nigdy nie był klientem sklepów specjalistycznych. Co oni mają takiego dla specjalistów? Kilka piw z serii “Podróże” i teraz Imperium i Braley Wine.

  19. Imperium zalega do dziś w Szczecinie we wszystkich sklepach specjalistycznych. Cena wszędzie była taka sama, czyli 35 zł. Na kranach też nie schodziło kilka tygodni.
    Dla odmiany w jednym Intermarche w mieście wcale go nie było i nie ma nadal, więc info niekoniecznie dotyczy wszystkich punktów tego sklepu w Polsce.

  20. Po obejrzeniu filmu, następnego dnia jadę do wiadomego sklepu. Rzeczywiście było – 5 butelki, wziąłem dwie, bo pite z kranu zawiodło. Podchodzi bardzo sympatyczny Pan ochroniarz. Opowiada o kliencie, który kupił pięć i dziwi się kto za taką cenę pije i dodaje, rzeczowo, żeby zaczekać to będzie jeszcze taniej…. Skutek jest jeden dwa razy zastanowię się przed gonitwą po premierze, zwłaszcza, że w sklepie branżowym nie było go w zasadzie w dniu, w którym zostało przywiezione. Cena na razie 29.99 ( Bielsko). Ale jedno można powiedzieć, dużo lepsze niż z kranu, może dlatego, że z butelki piłem ciepłe.

Dodaj komentarz