Pytanie o wysładzanie [1 ze 100 pytań]

5
2041

W zasadzie to dwa pytania o wysładzanie oraz trochę ogólnych informacji na ten temat.


5 KOMENTARZE

  1. Panie! Jakbym miał schładzać co 5-10min próbkę do badania to 3dni bym wysładzał! Paluszek pod wężyk, lizanie paluszka, leci słodkie wysładzam, brak słodyczy kończę😈

  2. Ja wysładzam zgodnie z obliczeniami w brewness, mierzę najczęściej gdy warka już wrze, bez przesady, jeśli robimy wszystko zgodnie z recepturą, bez głębszej chemii to piwo musi wyjść dobre, poza tym składowych jest tyle , że w domowych warunkach i tak musimy pozostawić margines błędu. Generalnie, nie oszczędzamy na składnikach w warunkach domowych, tak jak Kopyr mówi , lepiej pół kilo słodu więcej i higiena ever 🙂

  3. Ale dlaczego nie ułatwić sobie życia i nie zakupić refraktometru ?? Nie rozumiem dlaczego nie padło tak oczywiste rozwiązanie? Akurat ten przyrząd to nie jest jakaś fanaberia czy snobizm. Tym bardziej, że to wydatek około 100 zł. To podobny casus jak przy zakupie kapslownicy. Greta czy któraś stołowa? Wszystko wychodzi w produkcji. Jak gretą rozgniotłem kilka szyjek w butelce i zacząłem rzucać ku…ami, bo jeden kapsel musiałem dociskać na kilka razy (co butelka to inny kołnierz – w czeskich fajny, bo gruby, inne – ledwo wystający i malutki. Greta się ślizga :-() Powiedziałem dość i kupiłem stołową. Życie stało się piękniejsze 😉 Podobnie z mierzeniem BLG. Pobieranie próbki (nie małej), chłodzenie, spławik, pomiar, wylanie – i tak co kilka minut przy wysaładzaniu. Nie! Kupiłem refraktomert. Problemy znikły – została niczym nie zmącona przyjemność z warzenia 🙂

Dodaj komentarz