Potiomkin z browaru Raduga

21
331

Potiomkin, czyli Russian Imperial Stout z browaru Raduga. Czy na kontrakcie da się zrobić sensownego RISa?


21 KOMENTARZE

  1. Jezu! Kopyr!! To była rewolucja 1905 roku na kanwie której powstał w roku 1925 propagandowy radziecki film ze słynną sceną strzelania salwami do podludzi – protestantów!!! Przygotuj następnym razem wstępniak!

  2. Czy tylko ja uważam, że ten RIS to straszne gunwo? Chyba jedyne piwo kraftowe którego nie mogłem zmęczyć i poszło do zlewu. Przechmielone, zalegające, bez balansu, wręcz odpychające. Nie jestem fanem dowalenia chmielu na pałe, ale jak piwo jest dobre to sie obroni. RISy od doktorów też są hamerykanskie, ale są dobre.

    • Myślę, że przesadzasz. Bez balansu – owszem. Wszystkiego jest bardzo (podkreślam słowo – bardzo) dużo – czekolady, kawy, paloności. Ale smaki te nie bardzo grają ze sobą – wyraźnie przydałoby się długie leżakowanie. Nie ma tu żadnych kompromisów. Ale ogólne wrażenie jest dobre. Mam wrażenie, że gdyby producent nie spieszył się z wypuszczeniem go na rynek, wyszłoby coś genialnego.

      • Miałem bardzo podobne odczucia – zarówno z degustacji sprzed paru miesięcy, jak i sprzed paru dni (to chyba były już inne warki?). Piwo jet zdecydowanie niezbalansowane i – tak jak napisałeś – jakieś takie “rozstrojone”: te wszysytkie smaki są jakby obok siebie i nie układają się w harmonijną całość. Jak dla mnie zbyt “zadziorne” – szczególnie jak na piwo, które (ponoć) leżakowało w tanku 8 miesięcy przed rozlewem. Alkohol również wyłazi z niego, jak dla mnie, w zbyt ordynarny sposób.

        Faktycznie natomiast – może mieć spory potencjał do leżakowania. Na pewno jest to piwo charakterne, ale czy jest to – na tę chwilę – bardzo dobry RIS? Ja mam pewne wątpliwości. Albo inaczej – piłem wiele lepszych (oraz parę genialnych), więc jeśli to jest bardzo dobre, to znaczy, że skończyła mi się skala 😉

      • Moim skromnym zdaniem ostatnia rzecz, jaką można o tym piwie powiedzieć, to że jest dobrze ułożone. Właśnie nie jest – i to się czuje w każdym łyku. Ono jest bardzo intensywne (w pozytywnym sensie), wiele w nim się dzieje, ale – tak, jak napisał NicK – to wszystko jest jakieś rozstrojone.

    • Nie wnikam, po jakim czasie piwo trafiło do sprzedaży. Piszę o swoich wrażeniach. Piłem ok. 20-06-2016 i wrażenia ogólnie były pozytywne. Niestety do rewelacji sporo zabrakło, a to głównie za sprawą rozwarstwienia składowych i braku harmonii. Szacun za bezkompromisowość, za ładunek ’emocjonalny’ i nagromadzenie wrażeń. Niestety to wszystko jak dla mnie nie było poukładane i ‘uczesane’ – były mega doznania, moc kawy i czekolady oraz goryczki, ale to wszystko się nie spinało w zgrabną całość.

Dodaj komentarz