Co nowego w garach? czyli wizyta w Redenie Świętochłowice odc. 2/2

24
181

W poprzednim materiale zajmowaliśmy się dość zaskakującym związkiem Redena z żużlem, a w drugiej części zajmiemy się tym, co nas najbardziej interesuje, czyli nowymi piwami, planami na przyszłość i podsumowaniem pierwszego roku działalności browaru Reden w Świętochłowicach. Dla cierpliwych – RedenGate. 😉

Materiał powstał we współpracy z browarem Reden Świętochłowice.

24 KOMENTARZE

  1. Wreszcie ktoś z browarów nie bał się powiedzieć prawdy o festiwalach. Znając życie to im się to prędzej czy później odbije czkawką. Szkoda, bo widać że szczere i niechytre chłopy.

    • Podpisuję się pod tym obiema rękoma. Trzeba też dodać, że takie imprezy nie powinny być dla producentów (browarów) tylko konsumentów, i to oni powinni wychodzić z nich zadowoleni. Nazywanie tego “redengate” jest bardzo nie na miejscu moim zdaniem. Szanuję wyjście przed szereg Panowie!
      PS Tak działa tzw. niewidzialna ręka wolnego rynku. Bez zmów cenowych. Tylko czysta walka o klienta.

      • Z jednej strony tak, masz rację. Festiwal powinien być formą reklamy, a ta musi kosztować. Jednak cały czas następuje powiększanie się klienteli, dlatego browary reklamy nie potrzebują, bo i tak się sprzeda.
        Druga sprawa, że na festiwalach jest wiele nowości na które jest cholerny popyt.
        Ceny spadną dopiero wtedy, jak ludziom obrzydną ciągłe nowości, a na dodatek rynek się nasyci do tego stopnia, że browary będą musiały konkurować. Póki co wszyscy jadą na tym samym wózku.

        Na obronę browarów trzeba też dodać, że większość z nich pieniadze inwestuje w rozbudowę, krótko mówiąc wszyscy są na dorobku.
        Istnieje inne rozwiazanie, warzyć w domu 🙂 ja już czekam na zmianę lokum, wtedy odpalę pierwszą wareczkę 😀

  2. według mnie festiwal powinien być formą promocji, reklamy i piwo powinno być w przystępnych cenach żeby gości mogli spróbować jak najwięcej piw co będzie z korzyścią dla browarów, ludzie nie przychodzą na festiwale żeby się ochlać za jak najmniejsze pieniądze tylko po to żeby popróbować, zdegustować jak najwięcej piw i wybrać takie które nam zasmakuje, koszty reklamy powinien ponosić browar a nie traktować festiwal jak bazar gdzie tylko chcą zarobić, Brawo REDEN. Super materiał. Pozdrawiam.

  3. No dokładnie. Popieram podejście kolegów z Regena. Myślę, że rzemieślnicze piwo jak i np. Burgery są na tyle modne i rozchwytywane, że dla konsumenta nie liczy się cena. To mi się akurat nie podoba.
    Jak piwo nie było by dobre, szampanem ono nie jest :).

  4. Miałem okazję oglądać warzenie Weizen Bocka i poczuć delikatny aromat wędzonki z whirlpoola. Pozdrowienia dla Łukasza i ekipy z Redena 🙂

  5. Tomasz, Tomuś, Tomaszek, mam na imię Janusz, jestem piwowarem domowym, szlag mnie trafia z tymi Januszami, co wy się tak przypiędralacie do tego imienia. I teraz Wam wszystkim na tym filmie wypomnę jako zwykły złośliwy Polak, że jak się mówi o czymś takim jak ” Szeeśściesiąąt minut na godzinę” to trzeba przywołać pana Jacka Fedorowicza.

  6. Coś kręcą z tą nazwą REDEN Chorzów i Świętochłowice… Jaki jest problem, żeby to zmienić….nawet logo mają takie samo więc to głupota do kwadratu. Nawet jeśli jest opór z jednej strony to dla dobra własnej marki powinni to zrobić.

  7. Organizacja festiwali musi byś w takiej formule, żeby satysfakcję mieli wszyscy: i wystawcy, i konsumenci. Ceny na festiwalach są raczej w górnej granicy akceptowalności przez konsumentów. Szczególnie dla piw, które są powszechnie dostępne na rynku. Inaczej wygląda sytuacja, gdy wystawcy przygotowują piwo tylko na dany festiwal.

  8. Tomku, mam pytanie do Ciebie odnośnie tych cen na festiwalach. Ty jako człowiek bywał tu i tam, powiedz nam jak to wygląda z naszą granicą na takich festynach? Czy tam ceny są promocyjno-dumpingowe czy rynkowe?

  9. A jeszcze co do Tomka, to jak ktoś na YT zauważył, to należy go pochwalić, że przyjął chyba ostatnią dość intensywną krytykę widzów odnośnie przerywania i nie dopuszczania do głosu swych rozmówców 🙂

    Tak więc powinszować 🙂 Od razu wywiad jakiś taki bardziej przyjazny jest.

Dodaj komentarz