George z Mikkellera

47
638

Czy George z Mikkellera pokona Christmas Eve at a New York Hotel Room z Evil Twin Brewing? Czy dorówna kultowemu Blackowi? Przekonajmy się.


A tutaj wspomniany film o Mikkelu.

47 KOMENTARZE

  1. Witaj Tomku,
    Chciałbym się podzielić z Tobą moją historią jak rozpocząłem moją przygodę z piwem a na końcu chciałbym zadać Tobie pytanie:).
    Od sierpnia tego roku jestem wielkim fanem piw warzonych na amerykańskich chmielach (pierwsze piwo uwarzone w stylu IPA piłem w lecie w borwarze Lubrow w Gdańsku).
    Zacząłem poszukiwać w moim mieście takich właśnie piw (co nie jest łatwe mieszkam w Starogardzie Gdańskim).
    Na początku zadowalałem się piwem IPA z kormorana (znalazłem je w cerrfourze). W listopadzie znalazłem na obrzeżach miasta sklep z alko w którym znalazłem atak chmielu, aja pale ale i piwa dr brew (pierwsze piwo które zakupiłem w tym sklepie była black IPA od dr brew to była dla mnie mega bomba).
    Bardzo chciałbym spróbować nowości z PInty Double IPA “Quatro”, ale na razie chyba nie doczekam się dostawy tego piwka .
    Na święta zjechała się rodzinka wujkowie dziadki itd. pomyślałem że uracze ich dobrym piwkiem (wtedy akurat miałem w zanadrzu atak chmielu), jak się okazało piwo smakowało tylko 1 osobie… Trochę się zdziwiłem ale moi, rówieśnikom również takie piwa nie smakują, i oczywiście cena 5 zł za piwo to dla nich zdzierstwo….. Nie wiem czy większość ludzi ma tak wyżarte kubki smakowe od Specjala, Tyskiego Lecha itd.? Całe życie piją takie ” szczochy ” i widocznie są już do tego przyzwyczajeni. (tak to sobię tłumacze) .

    A teraz moje pytanko.
    Byłem dziś w Tesco i ujrzałem w lodówkach piwa od Dr. Brew, oraz PIWKA z Pinty (Atak chmielu i oki doki).

    Jak taki mały browar jak Pinta podołał wyzwaniu dystrybucji swoich piwek do takiej sieci jak Tesco.?
    Pozdrawiam.

    • W Pruszczu jest bardzo fajny sklep “Farma Chmielu”, gdzie w prawdzie w niewielkich ilościach, ale raczej wszystkie nowości są dostępne.
      W Gdańsku za to jest “Pełna Butelka” z bardzo dużym wyborem (także piwa zagraniczne), ale za to sporo wyższymi cenami.

        • Jeśli to Ty chcesz wprowadzić towar do sieci i ma być we wszystkich jej sklepach, to oczywiście tego typu opłaty mają miejsce, może niekoniecznie zawsze 100k za jeden indeks, ale takie kwoty też się na pewno pojawiają. Co innego jeśli to sieć chce mieć Twój towar, wtedy nie ma mowy o opłatach półkowych.

    • Młody, rozumiem entuzjazm neofity, jednak wypij trochę więcej piw poza Pinta (najlepszym browar rzemieślniczy w PL moim zdaniem), Dr Brew (który warzy wszystko na jedno kopyto i każde piwo jest strasznie mętne, czego się tu nie wytyka jak w stosunku do innych) czy piw z browarów restauracyjnych, zanim zaczniesz komuś wmawiać jakie ma piwo pić.

  2. Tomku. Beczki po bourbonach często kupują też Szkoci i leżakują w nich whisky single malt. Są skąpi, więc nie leją w nowe beczki jak Amerykanie, ale jak widać wychodzi im to na dobre.

  3. siema, film o Mikkelu jest 3,4 razy za krótki 😉 Muszę zakupić George’a, a Tobie polecam piwo uwarzone przez Evil Twin & Prairie Atresan Ales – Bible Belt! Moje piwo życia i roku 2014.

  4. A propo beczek, chciałbym się dopytać czy są może piwa leżakowane w beczkach po rumie a jak są to jakie są, warte uwagi? Rum lubię a beczka może dać piwu coś fajnego no chyba, że to zły pomysł.

    • Oczywiście, że leżakuje się piwa w beczkach po rumie. Najlepszym przykładem są oczywiście RISy, najbardziej znanym jest chyba Prairie Artisan Ales Pirate Bomb! (piwo w pierwszej 50-tce best Ratebeer.com, pozdro Daniel BGM 😉 ). Co do czystych RISów leżakowanych bez dodatków w beczkach po rumie, to BrauKunsKeller wypuścił swojego RISa leżakowanego w beczce po 16-letnim rumie z Martyniki. Piwo jest fenomenalne i aromaty rumu, jak i samej beczki beczki są bardzo intensywne. W moim zestawieniu dużo wyżej stawiam piwa leżakowane w beczkach po rumie niż w beczkach po whisky, grappie, czy też tequili. Nie jest może to ta sama liga co dobra beczka po burbonie, ale nadal ścisła czołówka — beczki po winie to zupełnie inna liga jak dla mnie. Osobiście nie przepadam za rumem, ale akurat RISy leżakowane w beczkach po rumie mi siadły i bardzo je lubię. Musisz spróbować, na pewno nie będzie zawodu.

    • No na mojej tego dopisku nie było. No ale po tej sugestii skojarzenie jest oczywiste. Na swoje usprawiedliwienie mam, że wtedy się boksem nie interesowałem. Jak by piwo nazywało się Mike albo Evander albo Lenox albo Andrew (to z polskiego browaru) to bym od razu skojarzył. 😉

  5. Kopyr, obejrzałem wszystkie degustacje Risów, które pojawiły się na twoim blogu. Wreszcie znalazłem na to czas. W związku z tym mam pytanie. Sprawa może nie jest istotna dla piwoszy, ale mnie bardzo ciekawi. W degustacji Mikkeler Beer Geek Brunch Weasel mówisz, że to piwo jest lepsze od IBB i wskakuje po Blacku na drugie miejsce twojej listy. Powiedz zatem, czy w przypadku MBGBW stało się tak jak z Blackiem, że piłeś gdzieś jakąś niedobrą butelkę, czy po prostu po zastanowieniu zmieniłeś na ten temat zdanie. Na koniec, jeszcze odnośnie Blacka. Swego czasu zastanawiałem się czym opić obronę doktoratu. Padło, po obejrzeniu filmiku z twoją degustacją, na Blacka. Kupiłem pół roku przed obroną i czekał. Obroniłem się i wypiłem. Niestety jak dla mnie to było najgorzej wydane 40 złotych na jedno piwo. Chyba trafiła mi się taka warka jak ta “twoja druga”, o której tu wspominasz. Piwo było jak dla mnie patologicznie słodkie i mordowałem te butelkę 2 i pół godziny.
    Pozdrówki

    • I właśnie dlatego nie podaję ocen piwa. I rankingów. I niepotrzebnie zrobiłem wyjątek dla tych przeklętych RISów. George jest super, Beer Geek Brunch jest super, nie jestem w stanie ocenić na przestrzeni pół roku, które z nich jest bardziej super.

  6. Witaj Tomeczku zainspirowany twoim filmikiem o Jurku z Mikelera postanowiłem odwiedzić stronę smak piwa aby może sobie takie cudeńko kupić i nawet mają go w swojej ofercie niestety gdy zobaczyłem cenę troszkę się przestraszyłem za butelkę 0,3 zażądają sobie 50 zł, czy to tak zawsze musi być by dobre piwa kosztowało aż tyle?

    • Wiesz, to jest jedno z najlepszych piw na świecie. W zasadzie bez problemu w zasięgu finansowym każdego Polaka. Czy najlepsze wino, koniak lub whisky są w zasięgu możliwości normalnego Polaka? Nie, więc trzeba powiedzieć, że i tak jest super.

      • takich piw raczej “amatorzy” nie kupują… bo kupi/dostanie ktoś niezaznajomiony z tematem i co ? zmęczy tą butelke, a jak się dowie ile kosztowało to stwierdzi że tyskacze lepsze… 😀

        rzecz gustu z tym RISem… ale dla mnie są tańsze i lepsze 😀

        • Bez przesady, 50 zł to nie jest jakaś kosmiczna cena, taka Camba sprzedaje podwójnego koźlaka leżakowanego w beczce po burbonie (chyba 0,75l) za 27.99 euro, ja bym nie narzekał 😛 😛

        • jak mamy jechać z drogimi piwami to widziałem kiedyś w Poznaniu La Binchoise XO (750ml- leżakowane w beczce po armaniaku) za 220-250zł (nie pamiętam- ale w tych granicach :D)

          uważam że 50zł za 375ml “niepewnego” piwa to za dużo…. 😀

          za 20-25zł była możliwość kupna (kiedyś) black alberta i cuvee delphine z belgijskiego struise (black albert ma wysoka pozycje dość w top piw na rb). Ale od długiego czasu nikt nie sprowadza hardcorowych piw z BE.

      • Dlatego warto jeździć na festiwale! Ja próbowałem w Poznaniu na tragach. Black z beczki kosztował 20 zł za 300ml i jeszcze koszulkę dostałem 😀

        • też byłem na targach w Poznaniu, ale priorytety piwne miałem inne :d jeśli miał bym brać blacka to na minimum 5lat do piwnicy 😀 Do warszawy mi się nie opłaca (z Poznania jestem), rozważe może Wrocław, ale nie widze sensu jechania i szukania noclegu dla 4-5 piw 😀

    • Yaro byle jaka zagraniczna wóda pędzona na przemysłowa skalę w ilościach setek tysięcy butelek miesięcznie kosztuje w sklepie 40 zł. Nikt nie mówi, że jest droga a wile osób potrafi co tydzień w weekend “usiać przy flaszce”.

      Czy w takim razie piwo za 40 zł raz na miesiąc czy raz na dwa miesiące to takie wielkie halo? Przecież takich piw nie pije się codziennie tylko degustuje od czasu do czasu.

  7. Czy Mikkellera Black można dostać w jakimś sklepie (wysyłkowym) działającym w Polsce? Bo jak na razie w googlach nie widzę oferty 🙁

  8. Nie wiem jak smakuje ta wersja ale ja piłem wersję leżakowaną w beczce po Calvadosie i mnie po prostu zwaliło z nóg – butelkę 0,33 piłem chyba z 2 godziny, żeby się napawać każdym łykiem i każdym smakiem. Polecam!!!

  9. Właśnie dziś piłem George’a w Łódzkim multitapie. Kosztuje 17 zyla za 0,3. Przed nim piłem kilka mocno chmielonych piw w tym jednego dry stouta 115 ibu. Powiem szczerze, że być może zalegająca goryczka z poprzednich trunków sprwaiła, że piwo wydawało się bardzo nie pijalne ( wręcz mega ciężkie ). Mam doświadczenie z kilokoma Triplami i były mega pijalne. To nie ten styl ale porównanie w praktyce poijania nie wydaje mi się nie trafione. Nie chodzi o alkohol bo akurat on mi nie przeskadzał.

  10. Ciekawa sprawa z tą powtarzalnością Blacka.
    Miałem okazję spróbować Mikkeler Black Sauternes (leżakowane w beczkach po białym winie Sauternes) i wyrwało z butów.
    Tomku, miałeś okazję zapoznać się z tą wersją Blacka? Ja niestety nie degustowałem wersji ‘podstawowej’ za to znajomi twierdzą, że ten bazowy Black się w ogóle nie umywa do wariantu leżakowanego.

  11. Odnośnie filmiku o Mikkellerze to u nas za takie warzenie po nocy w szkole to by chyba wilczy bilet dostał 😛

    PS Ciekawe czy Czesław Dz. też korzysta ze szkolnej kuchni po godzinach? 😉

  12. Właśnie piję wersję z beczek po calvados. Poza “risowymi” aromatami czuję głównie cierpkie wino i niedojrzałe orzechy włoskie. Bardzo przyjemnie się to sączy. Buteleczka z wersją leży sobie w piwnicy; mam nadzieję, że wytrzymam z jej otwarciem rok. 🙂

Dodaj komentarz