Roztoczańskie Dymione z browaru Zwierzyniec

47
266

Pamiętacie koncepcję “w Polsce się dymi“? To właśnie zapowiedź wędzonego piwa ze Zwierzyńca była jednym z impulsów, do sformułowania takiej tezy. Sprawdźmy, czy Zwierzyniec poradził sobie z tym tematem, czy może to kolejny niewypał, jak Dzikie Ale.


47 KOMENTARZE

  1. piłem te piwo i dla mnie jest raczej marne (no chyba, że dla przeciętnego Kowalskiego, no to niech będzie – jest ok), a ocena Pana Kopyra jest moim zdaniem nieobiektywna, ponieważ ogólnie jara się dymionymi/wędzonymi

  2. Ta etykieta wygląda dla mnie jak jakiś plakat Disney’a. Całkiem udany plakat 😉 Nie da się ukryć, że wyróżnia się na półce. A w samym piwie też brakowało mi trochę ciała. Może wtedy nie przeszkadzałoby tak to wysycenie.

  3. Tomku, co to są “propsy” ?

    Jezusicku… nie nadążam za twoim poczuciem estetyki…. czasem zjedziesz etykietę a czasem, tak samo beznadziejną, pochwalisz… heh.

      • Nie mam pojęcia, ale mnie – dla odmiany – również smakowało. Nie pogardziłbym trochę bardziej dymnym aromatem, ale było bardzo pijalne i przyjemne. Wysycenie mogłoby istotnie być niższe, bo trochę męczyło, ale samo piwo mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło. Zgarnąłem z półki nawet nie zwróciwszy uwagi, że nie jest jasne i trochę jak do jeża podchodziłem, a niespodzianka była przyjemna. W lodówce leży jeszcze Łowickie wędzone ale z Bednarów, zobaczymy.

  4. Jeśli gdzieś zobaczę to kupię. Dzikie Ale było beznadziejne i w moim przypadku 4zł poszło po jednym łyku w kanał. Ciekawe jak tutaj będzie. Na cuda nie liczę ale też oczekuję czegoś dobrego.

    Jak tak ostatnio zastanawiałem się to doszedłem do wniosku, że zrobienie piwa dymionego to nie jest jakiś duży problem i nawet koncerny mogłyby spokojnie je produkować. Cały aromat tych piw pochodzi od słodów a jak wiemy, piwa koncernowe tylko na tym się opierają. Zmiana słodu to dla nich pewnie żaden problem, więc tylko czekać, aż któryś z koncernów podejmie taki krok.

        • Z komina to jak już to się kopci. Kurzić z komina mówi się gdy np. wysypie ci się popiół czyli bezpośrednie nawiązanie do kurzu.

        • Śląski język jest genialny, chciałbym się go nauczyć ale niestety w Warszawie jest to trudne he he. Uważam, że Ślązacy powinni być bardziej szanowani niż są a z nimi ich “godanie”.

      • Trochę się spóźniłem. Tak jak tanhayi napisał choć wszystko zależy jeszcze od rejonu.

        PS. W moich rejonach usłyszałbyś raczej ślonsku niż ślunsku:P u kumpla w wiosce(około 20km od mojej) akcent jest już zupełnie inny i słychać wyraźne syczenie ale najważniejsze, że można się dogadać:)

  5. Przyjrzałem się butelce i pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą Kopyr w jednej rzeczy: http://oi62.tinypic.com/2airdhh.jpg – ja tu widzę trzy fonty/kroje pisma/czcionki. Na kapslu dwie, też różnica polega tylko na wielkości. Mogliby się ograniczyć do dwóch, ale i tak nie jest jakoś bardzo źle 🙂

    Tym niemniej zainteresowało mnie to piwo, jeśli polecasz je dla nowicjuszy w temacie dymionych. Dotąd się ich trochę bałem.

  6. Na Instagramie widać nadchodzący Wielki Test Koźlaków. Nareszcie kolejny wielki test, tylko czekać na portery.
    Według mnie największe na wygraną ma Bock Hallertau Cascade z Gościszewa lub Koźlak Bock Beer Classic.

  7. Zwykle się nie czepiam (no chyba, że ktoś mówi przyszłem), ale tu jednego nie rozumiem: w Polsce się dymi, a chwilę później propsy… A nie można powiedzieć: słowa uznania dla browaru?

  8. Wędzonka dębowa/bukowa, klasyczne słody stainbacha i weiermanna, Schlrnkerla i Rauchbiery kojarzą się silnie z NIEMCAMI.
    Torf wiadomo.
    Jeżeli chcemy na prawdę dymić w Polsce to naszym znakiem rozpoznawczym powinien być chyba węgiel kamienny 😉
    Pierwsze piwo dymione węglem to by było coś ! 😉

    • Tomek już tłumaczył, że w Niemczech wędzonka ogranicza się do kilku browarów z Bambergu zamkniętych wokół kilku tradycyjnych piw, a u nas ledwo powstały browary rzemieślnicze to zaczęły eksperymentować z wędzeniem.

      W Polsce się dymi, i nie chodzi tu o piwo, tylko o żywność ogółem. Kiełbasy, wędliny, ryby, sery, owoce. Co do piwa to mamy Grodziskie.

  9. Bardzo dobre, a i cena nie odstrasza, męski smak-kojarzy mi się z ostatnia modą na drwala:) Trzymam kciuki za dymioną rewolucje i liczę, że Kopyr nadal ją będzie wspierał

  10. 30 minut temu kupiłem. Podejrzanie tanio. Otworzyłem, popróbowałem, pozwoliłem się zaskoczyć. Wchodzę tutaj i tylko utwierdziłem się we wszystkich spostrzeżeniach. 😀
    Nie jest to wierzchołek świata, ale hej! To jest ogólnodostępne piwo za czypińdzisiąt 😀
    Na tej półce to coś bardzo bardzo ciekawego.

    Pozostawia bardzo długi bardzo mocny posmak wędzonki, a może nawet palenia. Super! 🙂

  11. Heh, i zmienili opis. Juz jest normalnie “sklad:” zdarzalo mi sie pic dymione, fanen nie jestem ale tego bylem w stanie jeden lyk tylko. Smakuje jak… dymiona woda, wyrazny dym ale zero glebi, zero smaku.

  12. Jedno z ciekawszych piw w tak przystepnej cenie. Kto byl w Bambergu i pil tamtejszego Rauchbiera, wie ze nie znajdzie do niego porownania, ale jakas tam namiastka (mala bo mala ale) jest. Chyba wykupilem caly zapas z polki, w moim pobliskim markecie w zeszlym roku, od tamtej pory nigdzie nie widuje. Ludzie jednak wola typowe koncernidla i gdzies maja poblokowane kubki smakowe.

Dodaj komentarz