[trochu kultury] Jacek Dukaj – najlepszy polski pisarz s-f ever!

27
2174

W cyklu trochu kultury przedstawiam Jacka Dukaja, moim zdaniem najciekawszego i najlepszego polskiego  pisarza nurtu science-fiction.


27 KOMENTARZE

  1. Chyba bardziej Ci chodzi o logikę rozmytą, niż zmienne losowe dyskretne i ciągłe. Trochę nie kumam idei książki 0-1, bo to raczej strasznie nudnie się zapowiada 😛

  2. No kopyr, podjąłeś się recenzji książek jednego z moich ulubionych autorów. A co z “W kraju niewiernych”? Masz te opowiadania w jakimś innym zbiorze? Bo dla mnie najlepszy zbiór opowiadań, szczególnie “Ruch generała”. Dlatego trochę się zdziwiłem brakiem w zestawieniu tego tytułu. Nie czytałem “Czarnych oceanów”, bardzo mnie zachęciłeś, muszę zatem wpaść do jakiejś księgarni niedługo 🙂

    • A widzisz, “W kraju niewiernych” czytałem z biblioteki i jej nie mam na półce. Stąd zapomniałem. Tak “Ruch Generała” genialny, podobno były plany ekranizacji przez Bagińskiego, ale tak dawno nic o tym nie słyszałem, że chyba projekt upadł.

  3. Pierwszą moją powieścią Dukaja będzie “Lód”. Będzie, bo leży i czeka, i przeraża ilością stron 😉 Na szczęście jesień idzie.

  4. Mmm 😉 Dukaj. Moje osobiste top3, obok Zajdla i Strugackich. Z powieści czeka tylko już Extensa, reszta przeczytana.

    Lód – meteoryt tunguski zamraża świat, pod wieloma względami. Ja rozumiem tę 0-1 trochę inaczej niż Kopyr, ale ciężko tu coś mówić aby nie było spoilerów.
    Książka bardzo ciekawa, ale kawał lektury. W wywiadzie przeczytałem, że chciał stworzyć rosyjską powieść psychologiczną. Chyba się udało.

    Dodatkowo, ten Dukajowy rozmach. Nie tylko objętościowy, ale i stylistyczny. Jego światy wymagają wielu, wielu nowych słów.

  5. Widzę, że są tutaj osoby oczytane bardziej ode mnie :D. Film mnie zachęcił i przy najbliższej wizycie w bibliotece sięgnę po Dukaja. Ja mogę z polskich autorów polecić Elżbietę Cherezińską, książki w innym klimacie bo to beletrystyka historyczna, ale sposób pisania tej autorki sprawia, że czyta się to bardzo lekko i szybko a historia pochłania czytelnika bez reszty. Wyobraźcie sobie władcę Przemysła II (1257-1279) mówiącego językiem współczesnym.

    • Przemysł II drugi zmarł (został zamordowany) w 1296, a nie w 1279. Nie zmienia to faktu, że książka Cherezińskiej jest świetna. Tylko irytują te ożywające zwierzęta herbowe i próba wstawienia okrzyków rodowych niczym z Gry o tron.

  6. Czytałem “Lód” i “Inne pieśni”.
    Pomysły świetne, wybitna erudycyjna. Niestety książki nieco przegadane i nieudolnie stopniowane napięcie. Mam wrażenie, że gdyby je trochę przeredagował to mógłby być nawet kandydatem na nobla.

  7. Lód to jedna z najlepszych książek jakie czytałem. Jest bardzo ciężka w czytaniu, ale opis fizyki lodu jest genialny. Język też jest świetny.

  8. Polecam zapoznać się z książkami Wiktora Żwikiewicza jak np. ”Delirium w Tharsys”. Wyraźnie widać, że Dukaj się wzoruje na jego stylu (chociaż jest jeszcze trudniejszy więc nie radziłbym porywać się na jego twórczość osobom dopiero zaczynającym przygodę z sci-fi). Poza tym historia życia samego autora jest bardzo ciekawa.

  9. Kolejnych tomów “Perfekcyjnej…” może nie być, bo Dukaj podobno czekał na potwierdzenie pewnych tez przez naukowców, a te zostały obalone.

  10. Hej, świetnie że postanowiłeś powiedzieć o Dukaju, mimo wszystko chyba cały czas niedocenionym, lub nieznanym. Jest wrażenie, że albo się trochę zestresowałeś, albo nie bardzo przygotowałeś do tego filmiku. Nie bardzo przybliżasz domniemanemu czytelnikowi te tytuły, niewiele wynika z tego co mówisz, choć powstaje wrażenie, że wiesz. Nie zgodzę się też z “Królem bólu” jako kandydatem na pierwszą powieść Dukaja. Tam pierwszą minipowieścią jest “Linia oporu”, rzecz chyba najtrudniejsza jaką kiedykolwiek ten autor napisał, tym samym może skutecznie zniechęcić. Sam polecam na początek “W kraju niewiernych” i “Xavras Wyżryn”. Zbiory opowiadań z tych samych powodów co ty.

  11. Mam kupione i przeczytane prawie wszystkie książki Dukaja (nie trawie tylko tych o PRL-u). I wg mnie najlepsze są: Inne pieśni oraz Aguerre w świcie (to jest dopiero materiał na superprodukcję filmową SiFi.

  12. Siemano Kopyr,
    Amazon wypuścił nowy czytnik Kindle Voyage.
    Będziesz wymieniał swój Paperwhite na Voyage ?
    I kiedy zrobisz w końcu recenzję Paperwhite ?

  13. Drogi Panie!
    Komentarz nieco spóźniony (bez mała pięć lat), pozwolę sobie jednak stanąć w obronie “Innych Pieśni”. Jak dla mnie książka ta nie traktuje tylko o filozofii. Z pewnością jest jej tłem. Dla mnie jednak, jest to przede wszystkim historia Hieronima Berbeleka. Żeby nie zdradzić fabuły, w skrócie, historia jego przemiany. Przemiany wewnętrznej, która ma ogromny wpływ na to co dzieje się wokół. Przemiana ta wiąże się też z otwarciem na nowe i niezrozumiałe, próbą zrozumienia “drugiej” strony, która, nieważne czy to w książce, czy w realiach jest zawsze niepojęta i wobec której można tylko “okopać się na swoich pozycjach” i walczyć. Jednak żeby walka była skuteczna, przeciwnika trzeba zrozumieć. Tyle w kwestii fabuły, żeby nie zdradzić za dużo.
    Także forma. Wszak ta książka traktuje o formie, czy raczej o “morfie”. Zmiana opisu zdarzeń, która przechodzi z głównego bohatera na postać drugoplanową świetnie dopełnia obrazu Hieronima.
    Poza tym, chyba “nieśmiertelny” problem dotykany w książkach Dukaja, a mam wrażenie że nieco przemilczany, temat relacji ojca z synem. Szukania swojej tożsamości, autorytetu i próba wytyczenia swojej własnej ścieżki. A to wszystko w pięknie opisanym świecie, gdzie bogactwa i przepych Aegiptu kontrastują z mrokiem i ascezą Wodenburga. Jeśli dodać do tego opisy bitew, jednostki (zapożyczając z W40) “Illea’s finest” oraz zakończenie nie dające spać po nocy, mamy książkę (tu podkreślę), jak dla mnie, wspaniałą!
    Z czystego serca polecam sięgnąć po nią jeszcze raz.

    Pozdrawiam serdecznie i trzymam cały czas kciuki za Pana bloga!

    • Dzięki wielkie za tak obszerny komentarz. Zgadzam się oczywiście z tym, że Inne Pieśni mają fabułę, ale jednak cały dowcip zasadza się na wykreowanym świecie. I on mnie nie przekonał. Myślę, że brakuje mi jakichś podstaw właśnie filozofii, żeby móc ten klimat załapać.

Dodaj komentarz