Coffee Stout z Kormorana

27
687

czyli 4. Podróż Kormorana

Czwarte już piwo z serii Podróże Kormorana jest ciemne, a właściwie czarne. Jest to stout, a konkretnie coffee stout. Do tej pory reprezentowany jedynie przez naszą kolaboracyjną Kawkę i Herę z Olimpu. Jak z tematem poradził sobie Kormoran?

27 KOMENTARZE

  1. Hell’o Tomku
    Pytanie, jak się poprawnie piszę słowo “lejsing” szukałem trochę na necie ale nie mogę znaleźć?
    P.S. Dzięki instagramowi widzę już jakie piwko będzie dodane prawdopodobnie jako następne:D
    Pozdrawiam.

  2. WOW, wow, wow !
    Ostatni raz tak długo nos trzymałem w snifterze chyba kiedyś degustując ViwaLaVitę.
    Lubię kawę i może dlatego jestem tak pozytywnie oczarowany aromatem.
    Z polskich piw ala` coffe chyba najlepszy.
    W smaku wyraźnie wychodzi dodatkowo popiołowość i to taka z popielniczki a nawet palona guma.
    Czyli przyjemna 😉
    Te płatki owsiane + słód żytni to chyba za dużo.
    Piwo przez to traci “pazur”.
    Zbyt wysoka “oleistość”.
    Poza tym bdb piwo.
    W sam raz do śniadania.
    Angielskiego śniadania.
    😉

  3. Tomku! wspomniałeś, że kawa jest kwaśna. Absolutnie nie jestem kawoszem i piję ją tylko następnego dnia… po tym jak zasiedzę się przy kompie. oglądałem kiedyś jakiś program w TV o kawie i z niego dowiedziałem się, że kwaśna jest tylko kiepska kawa. O ile pamiętam kluczowe jest tu jej właściwe palenie. Pewnie można tu zastosować analogię do ciemnych słodów, które też lubią być kwaskowate.

    Z doświadczenia jeszcze z domu rodzinnego wiem, że sposób przechowywania kawy też ma znaczenie. Otóż kawę trzymaliśmy w szafce za którą był komin z pieca. Także było w niej ciepło. Kawa wietrzała i kwaśniała. Po zmianie szafki na inną w innym miejscu problem się skończył.

  4. Cześć Tomek ! Czy próbowałeś Coffee Stouta z Kormorana ? Jeżeli tak – Czy nie uważasz że różni się on w dużym stopniu od tego z butelki ? ( na korzyść nalewaka)… Już odczułem dużą różnicę. Jeżeli nie… i jeżeli uważasz że to warte sprawdzenia polecam zajrzeć do jakiegoś baru…. lub twoją opowiedz. Pozdrawiam

  5. Jestem laikiem, Ale wyczuwam tam lekki aromat kawy, i lekki posmak kawy. Resztę to kwach nie samowity . Piwo bardzo ogrzane jest ciut mniej kwaśne , ale i tak nadal kwach

  6. Mnie to piwo łeb urwało przy samej d***ie. Napaliłem się na nie od samego usłyszenia w piwnych niusach. Bałem się tylko, że będę miał za duże oczekiwania i się zawiodę. Nie zawiodłem.
    Moje nie było za kwaśne, co więcej, było mniej kwaśne, niż się spodziewałem po tej recenzji. A kwaśnych rzeczy nie lubię. Mogłoby być o pół tonu słodsze, ale więcej do smaku i aromatu uwag nie mam. Piana i wysycenie do poprawy, ale mnie to nie boli.

  7. Nie znam się na kawie wcale, a wcale… Co więcej, nie pijam kawy, ponieważ jej intensywny zapach z rana jest dla mnie odrzucający. Zdarza mi się Latte raz na rok wypić i tyle… Piwo kupiłem z przekory i otworzyłem po trzech innych, dużo mocniejszych. Okazało się świetne… Po prostu megadobre i dupęurywające. Nawet moja żona, która uważa Karmi za mocne piwo, stwierdziła, że kawa z piwem jest ok:) Rzeczywiście jest kwaśność, ale aromat i pierwsze odczucie na języku, oraz pozostający smak kawy powodują, że ta kwaśność staje się po prostu jedną ze składowych tej podróży. Brawo dla piwowara!!!!

  8. Witam . Dla mnie kwach niesamowity,kawa dominuje i tylko ona ,mogli zbalansowac slodycza troche,ale jak widac wielu smakuje ,ja mecze go od pol godziny i konca nie widac,nie smakuje mi.

  9. zmarnowany potencjal, kawa uzyta do wazenia tego to chyba jacobs, tak kwasnego badziewia nigdy w zyciu nie pilem i nigdy juz nie siegne po kormorana. dla mnie to porazka, uwielbiam kawe a dostalem kwasny szajs z najgorszym sortem kawy.

Dodaj komentarz