Távoli Galaxis z Róth Serfőző Kft.

9
553

Czyli Polak Węgier dwa bratanki… tylko ten język… 😉

Piwo z węgierskiego browaru kontraktowego Róth Serfőző Kft. (po angielsku RothBeer Brewery) uwarzone w słowackim browarze Kaltenecker. Rzeczywiście, jest to najlepsze piwo 2. Węgierskiego Konkursu Piw Domowych. Nie wiem tylko, czy jego uwarzenie, to inicjatywa autora, czy może podobnie jak u nas, nagroda dla piwowara.

9 KOMENTARZE

  1. Piłem z beczki w Budapeszcie w multitapie Élesztő we wrześniu (opisałem wrażenia u siebie). Piwo zdobyło Grand Championa w tym konkursie: http://www.elsosor.hu/international_homebrewers_competition/
    Barman w Élesztő twierdził, że to jest single hop Galaxy. Z tego co zrozumiałem, szperając w sieci, to raczej jest to prywatna inicjatywa piwowara, pierwsza warkę uwarzył kontraktowo w minibrowarze Legenda, a dopiero następne w Kalteneckerze. Pozdrawiam, Kopyrze 🙂

    • Bardzo dobry pub jak na Węgierskie warunki. Zdecydowanie jednak wolę Csak a Jo Sor (Tylko dobre piwo), a m.in. dlatego, że blisko do Frici Papa Kifőzdéje 😉 🙂

  2. Węgierski wcale nie jest taki zły 😉 a co do piwa, ciekawe czy pojawi się szansa, by gdziekolwiek je dostać w Polsce. Osobiście zaopatruję się w bydgoskim E.Leclercu (prawdziwa skarbnica piwa w tym rejonie), ale nie przypominam sobie by mi mignęło na półce… egészségedre 🙂 chyba, że Wasze, czyli Nasze zdrowie – to egészségetekre 😉

    • Ogólnie się to nie opłaca, bo musiałbyś płacić jak za Mikkellera za podobne pojemności — rzadko kiedy można kupić coś o pojemności 0,5l. Jest jedno piwo, jak dla mnie petarda i pewnie niedługo na blog.kopyra.com 😛 😛 , ale jego dostępność jest losowa, podobnie niestety może być z jakością, bo wygląda jak robione w stodole za chałupą. Jest szansa na takie piwo w Polsce, ale konkretnie będę wiedział w okolicach listopada dopiero.

  3. Język jak język, każdy obcy jest trudny i dziwny. Najgorzej jest załapać jak czytać bo “s” to “sz” “sz” to “s”, z a i o też różnie bywa. W sumie jak byłem na Węgrzech to najwięcej obczaiłem jak słuchałem co ludzie w kościele śpiewają i porównywałem z tym co było na wyświetlaczu, i nawet szło to ogarnąć. A piwa niestety nie znalazłem żadnego ciekawego same “koncernowe”, choć i tak jak tam bywam to Wino 😀

  4. Pytanie nie związane z tym piwem.
    Wybierasz się na targi piwa w Łodzi? Możesz polecić takie “imprezy” czy raczej uważasz, że nie warto tracić czasu?

    • Nie wybieram się. Nie mam pojęcia jak będzie wyglądała ta impreza, więc trudno mi zachęcać lub zniechęcać. Jak jesteś z miasta Łodzi, to grzech nie zobaczyć. Jak masz jechać 100 km pekaesem, to już inna kwestia. 😉

Dodaj komentarz