Grodziskie 2.0 z Pinty

20
614

Czy jest szansa na medal na WBC?

Z okazji konkursu World Beer Cup browar Pinta uwarzył dwie nowe wersje swojego Grodziskiego. Czy jest szansa na medal? Jak smakuje piwo uwarzone w 100% na słodzie pszenicznym wędzonym dymem z drewna dębowego?

A jeszcze dziś wersja 3.0 i porównanie side by side.

)

 

20 KOMENTARZE

  1. Moja pierwsza warka to było Grodziskie w takim razie :0) tylko o tym nie wiedziałem :0)
    słód wędzony, lekkie i wyskakiwało z butelki :0)

  2. Piłem już jakiś czas temu oba Grodziskie z PINTy i powiem szczerze, że jak miałbym wybrać jedno, byłoby trudno. 3.0 wydawało mi się trochę bogatsze w smaku, ale mogła to być autosugestia. Fajnie by było, jakby piwo w takim stylu było stale dostępne na rynku. Chyba będę musiał uwzględnić w swoich planach warzelniczych, na najbliższy czas 😉

  3. Piłem oba. Nigdy więcej. Wodniste, nieciekawe, goryczki mało chmiel nijaki…lipa.
    Albo inaczej – prostu nie lubię tego stylu.

    • Ja lubię ten styl, a też nie byłam zachwycona. Strasznie wodniste, w zasadzie poza wodą niewiele czuć, poza tym słaba piana i strasznie mętne i drożdżowe w smaku. Piłam lepsze Grodzisze (w tym własnego :D)

  4. Jak dla mnie to te piwa prawie niczym się nie różnią od koncerniaków. No jest jedna różnica trzy razy wyższa cena za coś co jest mdłe, płaskie i nie wzbudza żadnych emocji, no może poza zażenowaniem… Nie moja bajka…

    • Zanim zabierzesz się za picie tego typu piw zadaj sobie pytanie czego oczekujesz po nim i wtedy zdecyduj, czy głosujesz na nie portfelem, czy też nie.
      Ciężko żeby 7,7 plato urwało dupę.
      Jak masz możliwość spróbuj Smoked Cracow, bo Pracownia dorzuciła sporo chmielu, więc jest to kompletnie inna bajka.

  5. Mi się wydaje że wędzoność Grodzisza po prostu malała na przestrzeni lat. Gdzieś kiedyś znalazłem jakieś opisy Gratzera i tam były wzmianki że wędzoność była pokaźna, natomiast w PRLu ten poziom (zapewne/tak przypuszczam) sukcesywnie malał.

    • Oryginalnie grodzisz też nie był filtrowany (był refermentowany w butelce!), ale dla uzyskania idealnej klarowności używano karuku. W warunkach domowych (nawet bez dodawania środków klarujących) można uzyskać ładnego, niezmętnionego Grodzisza, więc to żaden argument.

  6. Podoba mi się ten styl, jest bardzo ciekawy i na prawdę interesujący. Gorąco kibicuję mu w “odradzaniu się” i szerzeniu w Polsce i na świecie. Piłem grodziskie z Artezana, Pracowni piwa i 3x Pinta. Z tych wszystkich zdecydowanie najbardziej smakowało mi Smoked Cracow, nie był wodnisty jak reszta i na prawdę z każdym łykiem smakowało mi bardziej i przez cały czas czuć było delikatną wędzoność, a nie tak jak np. w przypadku Artezana, po oswojeniu się do wędzonego smaku, czułem głównie wodę i znużenie.

Dodaj komentarz