Bojan Toporek dla… strażaków

72
555

Niefiltrowany lager chmielony Cascadem

Po klasycznym Bojanie Wielkopolskim i nowofalowym Black IPA w Bojanowie zdecydowano się na połączenie tych dwóch nurtów i tak powstał niefiltrowany lager chmielony m.in. amerykańskim Cascadem.

 

72 KOMENTARZE

    • I co to ma do rzeczy? Większość Czechów to ateiści, co nie przeszkadza im nazywać browarów i piw na cześć św. Floriana. Nikt Ci się nie każe modlić do tego piwa.

      • Też nie wiem, co to ma do rzeczy. Jam ateista, a pomysł z nazwą Święty Florian mi się bardzo podoba. Tak samo, jak np. katolikom/chrześcijanom nie przeszkadza nazwa piwa Duvel. 😉 Przynajmniej uważam, że nie powinna. Jest też piwo Satan i nie wiem, czy ktokolwiek robi z tego powodu jakieś problemy.

  1. Do Toporka nie podszedłem – jakoś tak nie miałem ochoty na lagera. Ale może powinienem spróbować skoro wrzucili do niego trochę amerykańskich dodatków 🙂
    A nowa warka Black IPA… chyba wolałem pierwszą 🙁

        • Pierwsza i druga. Właśnie jestem po tej najnowszej czyli już tej ciemnej. Na szczęście dałem za nie 4.95. Potwierdzam – badziewie!

        • Po prostu ich piwowarzy nie maja doswiadczenia z piwami gornej fermentacji, moze sa to jacys oldschoolowcy ktorzy znaja sie glownie na warzeniu lagera, zas ejl to dla nich jedna wielka niewiadoma. To potwierdza tylko przyklad ciechanowskiego stoutu, ktory byl … podslabawy.
          Mysle ze Ciechanow powinien zaciesnic wspolprace z panem Czesiem od Grand Prix tudziez Grand Championem, dajac mu mozliwosc bycia piwowarem ciechanowskich piw gornej fermentacji. Owszem lagery maja calkiem niezle, ale piwo gornej fermentacji to rejon do popracowania w tym browarze. O ile ich koledzy z Kormorana radza sobie w tym obszarze calkiem niezle, to Ciechanow kuleje.

      • Takie sobie ten bojan IPA, jeszcze do tego cena. Jak na razie w 2013 wygrywa Brackie Imperial IPA. Wysmienity ejl w rewelayjnej cenie. Jak widac da sie robic w normalnej cenie.

        • Da się, jeśli nie zamierzasz na tym zarabiać. GŻ robi to dla wizerunku i traktuje jak reklamę. Inne browary, regionalne i rzemieślnicze na coś takiego nie mogą sobie pozwolić.

      • No to przeplaciles ostro, 4,50 za BlackIPA w Krakowie bez problemu znajdziesz. Za ta cene przyzwoite piwo, tylko jak to w bojanach przyoszczedzili glownie na gazie, ale o dziwo mi to nie przeszkadza.

    • Może być ciekawe. Czeski Kocour zrobił Haka NZ Lager, czy coś takiego. Lager chmielony nowozelandzkim chmielem. Był bardzo fajny, więc Toporek też może być niezły.

      • A co ma piernik do wiatraka? Cascade nie jest nowozelandzkim chmielem. Lagery chmielone amerykańcami to dość popularne i ciekawe piwa. Do Haka NZ Lager podobny (a wierzę, że dużo lepszy) może być Kiwi Pils z Widawy.

        • Wydawało mi się, że ma jednak trochę podobieństwa takie działanie. Teraz już wiem, że chyba jednak nie ma. Dopiero się edukuję 😉

  2. No właśnie, to piwo Ci nie smakuje bo generalnie jasne lagery to nie twoja bajka i jakikolwiek przedstawiciel gatunku nawet najwybitniejszy nie powali cię ba glebę, czy rzeczywiście z tym konkretnym jest coś nie tak? Sam jeszcze nie próbowałem, a wydaje mi się że jasny lager + amerykański chmiel może być dobrym piwem dla tych co dopiero zaczynają odkrywać piwny świat i IPA czy RIS to dla nich style zbyt dojechane 😉

  3. Piłem to piwo. Pomimo że nie jestem wytrawnym degustatorem, to piwo mi smakowało. Nuty cytrusowe fajnie odróżniają je od typowego lagera. Wg mnie warte spróbowania, tym bardziej że nie jest drogie. Jeśli ktoś ma ochotę na jasnego lagera, to polecam.

  4. Degustowałem wczoraj , piwo może nie zachwyca ale jest dobre. Wypiłem z przyjemnością, polecam wszystkim którzy mają dość piw ekstremalnych a cenią sobie równowagę , delikatne niuanse
    a nie chmielowy “łomot”.

    • Przede wszystkim dostępność. Mam je u siebie w sklepie. Po drugie BRJ jest liderem tego segmentu browarów regionalnych, więc myślę że warto każdą nowość raz spróbować.

  5. Pozytywnie opiniuje. Chociaż jestem fanem chmielowego “łomotu” to z dużą przyjemnością wypiłem Toporka i polecam każdemu spróbować. Piwo jest ogólnodostępne, lager + Cascade, cena nie zabija, do tego wszystkiego fajna pijalność. Polecam butelkę od czasu do czasu, jak nie macie dostępu do czegoś “fresh” w zasięgu ręki, a przychodzi Wam ochota na piwo wieczorem.

  6. Słysząc początek poczułem się, jakby ten temat był już omawiany. Nie wspomniałeś Tomku czasem o Toporku wcześniej, np. w piwnych newsach? Dziś spróbuję to piwko, zobaczymy, czy topór dobrze naostrzony

  7. To piwo dla kogoś kto dotychczas pił wyłącznie koncerniaki w puszkach z biedronki. Dla innych nic ciekawego, szkoda czasu.

  8. Jestem strażakiem a piwa tego nie widziałem w mojej okolicy póki co :/
    Z tego co widzę i słyszę to to piwo weszło w stałą ofertę browaru z Bojanowa, czy może się mylę Tomku? Jeśli tak to na pewno w końcu spróbuję. 🙂

  9. O proszę, a ja dzisiaj się skusiłem na to piwo. Fakt może i jest przyciężkawe, ale jeśli miałbym napić się czegoś w gorący letni dzień było by na mojej liście do wypicia, zdecydowanie.

  10. Dzisiaj pierwszy raz zdegustowałem Toporek i muszę powiedzieć że w tym zakresie cenowym jest dla mnie odkryciem. Ciężko stwierdzić to po jednym razie, ale zaczynam rozważać Toporek jako moje nowe piwo codzienne. Ta kompozycja chmieli wyjątkowo mi pasuje.

  11. Trochę chyba przesadziłeś z tą krytyką nazwy. Kret to też mogłaby być nazwa dla piwa, którego amatorami są czerwonoskórzy spod monopola…

  12. Próbowałem Toporka z moim zespołem degustacyjnym 😉 i piwo wydało nam się bardzo dobre. Jeśli chodzi o nazwę, to też nam się spodobała. Taka przaśna, swojska, a niech będzie: chamska. I dobrze! Jest to lager, jest to 14tka 6cio procentowa, czyli już konkretniejszy kawał piwa. Jest klimat remizy i do każdego toporka sztacheta jest gratis. Tak swojsko, dożynkowo. Podoba mi się. I etykieta jest adekwatna do koncepcji nomenklatury. Oczywiście piwo mogłoby nazywać się “Zachodni wiatr”, “Poranna bryza”, “Wschód słońca w Grecji”… Ale nazywa się Toporek i jest toporkiem. Jest konsekwentnie. Wszystko się zgadza.
    Nawiasem mówiąc: Na prawdę nie poczułeś iglaka i żywicy w aromacie? Kurcze, to chyba czas żebym podleczył te moje zatoki…
    Pozdrawiam!
    Piotr

  13. Mysle ze to piwo, zwazywszy na jego dostepnosc to dobry ‘starter’ dla kogos kto zaczyna poznawac smaki piwa.
    Nie wiem czy wiecie, ale Ciemny Kormoran tez jest chmielony Casacadem 😉

      • Nie gniewaj się Tomku, nigdy nie posądzałem Cię o żadne złe intencje ani o brak obiektywizmu ani o to że chcesz z góry dokopać komukolwiek. Aczkolwiek! Aczkolwiek trudno oprzeć się wrażeniu iż rzecz wygląda trochę tak jak napisał kolega SOTO. Piwo Cię nie powaliło i wcale mnie to nie dziwi, wszak masz tak wielkie doświadczenie, że taki Toporek to faktycznie nic szczególnego. No i nie jest to IPA 🙂 Ale ja też subiektywnie nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że niepodobająca Ci się nazwa “zrobiła” degustacje. Zwłaszcza podoba mi się Twoja mimika po pierwszym łyku – wydaje się wyrażać pozytywny “strzał”… No a co jest potem każdy widzi 🙂
        Pozdrawiam.
        Piotr

        • Dokładnie. Też mam wrażenie piwo smakowało, jak większości, ale degustacja stała się mało obiektywna z powodu “czepiania się” nazwy. Też uważam ze jest dość bzdurna, ale piwo jest smaczne i dobrze pijalne i myślę że godne polecenia, jako treściwie chmielony lager w tej cenie.

        • Ja też mam wrażenie że piwo smakowało, jak większości, ale “czepianie się” nazwy spowodowało, że degustacja stała się mało obiektywna. Uważam że piwo jest smaczne i dobrze pijalne i jak na treściwie chmielonego lagera – godne polecenia. Zwłaszcza w tej cenie. A nazwa faktycznie dość bzdurna, ale nie “pijemy” etykiet tylko piwo 😉

  14. Oczekuję Twojej opinii nowego Black IPA, jest ciemne, są nuty kawowe i orzechowe, ale albo mi się wydawało albo straciło na aromacie i smaku amerykańskich chmieli, ciekaw jestem Twojej opinii. Z tego co zapamiętałem pierwszą warkę to miała wiele wad ale aromat był mocno ipa i mocno cytrusowy.

  15. Pijąc Toporka oglądałem Twoje wideo… zgadzam się w 90% z jego opisem. Fajnie,że ma inny smak-odróżnia się od innych browarów a już na pewno od tych dużych. Ja mam ochotę je wypić i uważam, że warto spróbować jako czegoś innego. Zeby kupować Toporki do meczyku to nie bardzo, warto spróbować jako swoistą piwną egzotykę smaku.

  16. Mógłbyś mnie oświecić? Wczoraj kupiłem i zdegustowałem swój egzemplarz. I był bardzo mętny i bardzo jasny. Dużo jaśniejszy niż w twoim filmie. Wręcz cytrynowy. Na zdjęciu słabo widać, ale cokolwiek jest:
    Czy to kwestia braku cierpliwości i zbyt szybkiej degustacji po transporcie, czy taka jest natura tego piwa?

  17. Zauważyłeś, że krawatka jest bardzo krzywo… w ogóle w Bojanowie jest jakiś wielki problem z naklejaniem etykiet. Połowa butelek Black IPA w pobliskim mi L’Eclercu całkowicie pozbawiona jest kontry co u nieuważnego klienta powoduje problemy przy kasie i wstrzymywanie kolejki (brak kodu kreskowego)…

  18. Dopiero teraz miałem “przyjemność” zdegustować toporka.
    No cóż gdybym nie wiedział o tym cascade to nie wiem czy bym zauważył.
    Może w mojej warce sypnęli mniej.
    Dla mnie to takie sarmackie z biedry z większą goryczką.
    Szału nie ma, pijalności brak, drugi raz nie sięgnę.

      • Na razie z tym nie sięgnę to nie jestem taki pewny, bo podobno jest lepiej, a w przeciwieństwie do Kopyra, ja nie mam zbyt wiele materiału do degustacji.
        A co do moich kubków smakowych to przy tym piwie na pewno nie maiło je co zepsuć. Zbytnio się nie wysiliły, ale jak pisałem druga szansa będzie.

  19. już możesz znów sięgnąć po toporka :)- cytrusowość wyraźniejsza i kolor zdecydowanie mętny, słomkowy – bo ten tutaj to jakiś bursztynowy sie zdawał – zresztą – może już sięgnąłeś 😉

  20. Właśnie je piłem. Kopyr, powinieneś go wypić jeszcze raz. To prawda, że niema błysku . Ale to całkiem sympatyczne piwko za 4,50 które można dostać w każdej żabce… Aromat słodowy, z nutką chmielową. Smak, to taka słaba goryczka, ale ładnie komponująca się ze słodami. Piwo w sam raz do strzyżenia trawnika lub meczu. Lepiej pić schłodzone , ale nie na maxa. No i brak wad

  21. Piłem w niedzielę. Za dużo aromatu chmielowego, jak dla mnie. Dobre żeby poczęstować kogoś, kto nie wie jaki aromat może mieć chmiel, ale żeby go nie zrazić jakimś AIPA.

  22. Nie wiem co powoduje recenzentem. Jeśli wyznacznikiem czy piwo jest dobre jest etykieta czy nazwa to gratuluję. A tak na marginesie wolę nazwę Bojan Toporek niż Bojan Florian.
    Jeśli chodzi o sam trunek, to przywrócił mi ON wiarę w to, że jeszcze można napić się smacznego piwa a nie tak samo smakującego erzacu pod nazwą Żywiec, Warka, Carlsberg, Tyskie, Lech, Piast itd itd.

    • Jeżeli ktoś nie może zrozumieć, że nazwa i etykieta to jedno, a smak i aromat to drugie, to gratuluję. Wyraźnie wyjaśniłem co mi w Toporku nie pasowało. Dla przypomnienia degustacja dotyczyła pierwszej warki. Jeśli od tego czasu je poprawili, to tylko się cieszyć.

  23. Najsłabsza degustacja jaką do tej pory obejżałem na tej świetnej skądinąd stronie. Piwo ewidentnie za ostro potraktowane, może przydałoby się drugie podejście?

    Uwagi na temat etykiety można potraktowac jedynie jako luźne dywagacje oparte na osobistym widzimisię – i nic więcej. Etykieta Toporka jest owszem prosta, ale i udana graficznie. Nie każdy to doceni, bo nie każdy skuma bazę. To zresztą ciekawe, że w różnych dziedzinach życia – np. w dziedzinie piwa craftowego – liczymy na specjalistów, a na designie znają się kur*a WSZYSCY (jak na piłce i polityce), bo każdemu coś się tam podoba lub nie podoba, a to przecież jedyna niezbędna kompetencja. Komisch! – jak mawiają Niemcy.

    Aha! “Florian” – symbolika OK, ciekawa, ale jak to brzmi?
    Jak bym miał na imię Florian, to bym zmienił imię na męskie.

    pozdro znad Toporka – świetny cytrusowy lagerek z Żabki po drugiej stronie ulicy

  24. Ktoś tu pisał o mimice. Strzał w dziesiątkę, mimika to jak wykrywacz kłamstw, tego nie oszukasz 🙂 Nie ma co ukrywać, piwo jest zwyczajnie dobre.

  25. Czy tylko mi się wydaje, czy w nowych warkach (24.07.2015) Toporka znacząco ograniczyli ilość Cascade’a? Czy możliwym jest, że zwyczajnie aromat po dłuższym czasie… rozłożył się. Jest wyczuwalny jedynie przy otwarciu butelki, potem nie moge wychwycić tego aromatu. Czuję praktycznie same Marynkę i Lubelski (za którymi nie przepadam), piwo straciło swoją wyjątkowość wśród piw dostępnych w Ż…, a szkoda.

  26. Spoko browarek. Goryczkowy z dobrym zapachem i smakiem. Bez szału, ale spokojnie do wypicia w przeciwieństwie do wielu obecnie lansowanych dziwolągów dla snobów.

Dodaj komentarz