W dyskontach sprzedają gorsze piwo?

101
8079

czyli piwne mity odc. 6

Powiem szczerze, że po ostatnim odcinku z kropkami na spodzie puszki piwa myślałem, że seria piwnych mitów jest zakończona. Że nie ma już co obalać, że nie ma już mitów na miarę bydlęcej żółci i spirytusu w piwie. Okazuje się, że coś się jednak znajdzie. Społeczeństwo jest np. głęboko przekonane, że to samo piwo w Biedronce i w normalnym sklepie różni się jakością i smakiem. Że do dyskontu, a zwłaszcza na promocję, wysyłane jest piwo III kategorii, wadliwe, ze zwrotów itp. Jako ktoś związany z handlem, dla którego dyskonty są zabójczą konkurencją, powinienem ten mit raczej podsycać, niż obalać, ale czego się nie robi dla wiernych widzów i czytelników.

Słyszeliście takie opinie wśród swoich znajomych, a może sami w to wierzycie?

101 KOMENTARZE

  1. Piłem dziś Budweisera z biedronki i powiem szczerze, że harnaś jest dużo lepszy, kupiony w zwykłym sklepie monopolowym. Przekonany jestem, że w wielu dyskontach mają tzw. drugi sort i nie chodzi tu tylko o piwo, ale o wiele artykułów.

Dodaj komentarz