W dyskontach sprzedają gorsze piwo?

102
8712

czyli piwne mity odc. 6

Powiem szczerze, że po ostatnim odcinku z kropkami na spodzie puszki piwa myślałem, że seria piwnych mitów jest zakończona. Że nie ma już co obalać, że nie ma już mitów na miarę bydlęcej żółci i spirytusu w piwie. Okazuje się, że coś się jednak znajdzie. Społeczeństwo jest np. głęboko przekonane, że to samo piwo w Biedronce i w normalnym sklepie różni się jakością i smakiem. Że do dyskontu, a zwłaszcza na promocję, wysyłane jest piwo III kategorii, wadliwe, ze zwrotów itp. Jako ktoś związany z handlem, dla którego dyskonty są zabójczą konkurencją, powinienem ten mit raczej podsycać, niż obalać, ale czego się nie robi dla wiernych widzów i czytelników.

Słyszeliście takie opinie wśród swoich znajomych, a może sami w to wierzycie?

102 KOMENTARZE

  1. Piłem dziś Budweisera z biedronki i powiem szczerze, że harnaś jest dużo lepszy, kupiony w zwykłym sklepie monopolowym. Przekonany jestem, że w wielu dyskontach mają tzw. drugi sort i nie chodzi tu tylko o piwo, ale o wiele artykułów.

  2. Częściowo się zgodzę częściowo nie Otóż miałem zaszczyt pić powiększoną puszkę żywca w zestawie…. Te puszki miały 550 600 ml na ile pamiętam czułem się po tym piwie fatalnie. natomiast przypomnę nie jestem byle lamusem ani frajerem, lubię sobie wypić kilka piwek dziennie więc to że czułem się okropnie po kilku zaledwie kilku piwach świadczy o ich jakości… Co Co to zwykłych zwykłych piw sprzedawany w butelkach i tak dalej nie mam zastrzeżeń natomiast uważajcie na jakieś dziwne większe puszki przede wszystkim puszki.

    Pozdrawiam Tomasz Król dżungli znany jako minetto trójmiasta

Dodaj komentarz