Delirium Tremens rocznik 2005

14
911

czyli pierwsze piwo z piwniczki kopyra.

delirium tremensKilka dni temu pokazałem, co znajduje się w mojej piwniczce. W ankiecie mogliście głosować, jakie piwo powinienem zdegustować. Pierwszym jest Delirium Tremens, na które sam miałem ochotę. Piwo to miało termin “best before” do 2008 roku, a więc ostatnie 5 lat spędziło w mojej piwniczce. Jak ten czas wpłynął na to piwo? Czy po 8 latach od warzenia nadaje się jeszcze do picia? Czy może zyskało coś przez ten czas?

A tak pisałem o Delirium Cafe 3 lata temu.

PS: Głosowanie wciąż trwa. Co następne, Grand czy AleSzycha?

14 KOMENTARZE

  1. 3 miesiące temu piłem dosyć świeże Delirium Nocturnum i muszę przyznać że Belgian Strong Ale nie jest moim ulubionym stylem. Był wyczuwalny alkohol, i nieprzyjemne drapanie na języku i w troszkę w gardle, gaz z alkoholem :/ to mi utkwiło. Podobnie jak u Ciebie ze świeżym Tremens, może czas by mu pomógł, kiedyś się przekonam 😉

    • Ja otworzyłem cuvee van de keizera blue z 2000 roku i było bardzo dobrze ułożone, jedna z ogromnym osadem, który nie wyglądał zbyt pięknie. Dla Blue 13 lat było chyba o 3 za dużo, ale to moje zdanie. Jak masz więcej, niż jedną butelkę, to zrób test, jak nie masz, to ciężko powiedzieć.

    • Dołączę się do pytania, czy otwierać, bo mam to samo rocznik 2008. Tylko u mnie w piwnicy zbytnio chłodno nie jest latem, nie stoi w idealnych warunkach, i może być różnie.

  2. “Delirium tremens” to termin łaciński, więc w jego wymowie nie trzeba zachowywać odniesienia do flamandzkiego czy innych języków.

Dodaj komentarz