Rasputin z De Molena

33
732

RIS ma to do siebie, że powinien zachwycać.

rasputin de molenRasputin z De Molena, to Russian Imperial Stout. Jest to jeden z moich ulubionych stylów.Podobnie sądzą i inni piwni maniacy, bo w pierwszej 50-tce najlepszych piw na świecie wg RateBeer.com ponad 60% stanowią RISy. Trudno więc nie podchodzić z rozbuchanymi oczekiwaniami do piwa w tym stylu. Sam Rasputin ma zresztą świetne notowania. Czy zatem zachwyca, skoro powinien?


Piliście Rasputina? Zachwycił Was?

33 KOMENTARZE

  1. Rasputin był pierwszym RISem jakiego piłem i śmiem stwierdzić że mnie oczarował, zachwycił. W zapachu, smaku, ogólnej prezencji. Jak na pierwsze piwo w tym stylu przypominał mi nieco jakiegoś Bałtyckiego Porter’a, w swojej złożoności, wielowymiarowości i szlachetności. Jedno z lepszych piw jakie miałem okazję pić w swym życiu. Od tej pory styl ten stał się jednym z moich ulubionych 🙂

  2. Premiant to odmiana czeska, chmiel goryczkowy. W u Medvidku go na przykład dają do swoich piw na goryczkę, w Strahovie też do któregoś piwa na pewno.

    • Z tymi kwachami to chyba widocznie miałem szczęście, bo piłem już kilka piw z browaru De Molen (Bommen & Granaten, Kopi Loewak, Rasputin, Single Hop Citra, Amarillo, oraz Rooie Dop Chica Americana IPA – które jak mi się wydaje warzone było w De Molen’ie) i każde z nich nie nosiło znamion zepsucia, co najwyżej były lekko przegazowane. Na wypicie czeka kilka kolejnych piw z tego browaru więc się okaże czy szczęście mi znów dopisze.

  3. Jakoś nie mogłem się dobrać do Rasputina, bo po prostu nie lubię RISów, ale za to De Molen Bloed, Zweet & Tranen okazał się bardzo zacnym piwem pomimo tego, że 8.2% alkoholu, kabli elektrycznych, kiełbasy i czekolady. Taki stout srałt wręcz ;).

  4. Kopyr
    jak już kilkukrotnie pisałem trochę przesadzasz
    pijesz stare IPY i młode RISy i się dziwisz że są niezachwycające i w dodatku jeszcze masz wymagania do tak młodego RISa 5.05 min filmu
    zastanów się bo Twe filmiki oglądają, także ludzie co się nieco znają w temacie …
    hehehe

    • Pamiętaj jednak, że to SUBIEKTYWNA ocena, więc może mówić co mu się żywnie podoba. Jeśli twierdzi, że nie jest zachwycający to widocznie nie jest. Znam ludzi, którzy spuszczają się nad schłodzonym Lechem a i takich, którzy pili Shorschbocka i twierdzą, że dupy nie urwało 🙂

    • Sugerujesz, że kupując RISa, powinienem go wrzucić najpierw na 2 lata do piwnicy i dopiero mogę recenzować? Czy może 2 lata to za mało? 5 lat, 10 lat? Powiedziałem wyraźnie, że to piwo nie ma wielkiego potencjału do leżakowania, bo ono jest dobrze ułożone, tylko jest trochę za mało intensywne.

  5. Ja podobnie jak przedmowca, nie jestem chyba fanem risow. Zreszta prawie zadnego ciemnego piwa fanem nie jestem, wrecz czuje sie momentami ignorantem pijac ciagle aipa i pochodne.. Na swoje usprawiedliwienie moge powiedziec ze pilem Rasputina (prawdopodobnie z tej samej warki) i jak dla mnie byl bogaty w smaki ale te smaki to nie jest moja bajka. Suszone sliwki sa ok, ale kawa, czekolada, wegiel, kwaskowatosc, to nie sa smaki ktore mnie w piwie kreca.

  6. posiadam to piwo, butelkowane 27.07.2011 pojemność 750ml, lecz może potrzymam je więcej niz 5lat 😀 Piłem też świeże i jest całkiem przyjemne

  7. Kopyr
    Przyjęte jest, że każde piwo- dany styl najlepiej smakuje po określonym czasie
    piwa chmielowe np IPY spija się świeże a siekiery w tym RISy pełnię smaku oddają po kilku latach.
    Ty robisz na odwrót.
    Czekam teraz tylko na recenzję dwuletniego weizena hehe

    • Co do IPA to pełna zgoda, ale RIS jeśli jest wypuszczony na rynek to jak najbardziej może być konsumowany. Leżakowanie może z niego wydobyć ciekawe rzeczy, można się bawić w przetrzymywanie piwa i badanie jak się zmienia z upływem czasu. Ale to nie jest tak, że jak kupię świeżego RISa i będzie ostry, wyraźnie alkoholowy to będzie to moja wina – to będzie wina producenta który pospieszył się z wyrzuceniem go na rynek. Nogne O często na swoich mocarzach pisze “good for aging” sugerując, że fajnie się piwo zmienia po terminie. Ale to nie jest równoznaczne z tym, że ich barley wine czy RIS jest niedorobiony zaraz po opuszczeniu bramy browaru.

  8. Cześć,

    od jakiegoś czasu z dużym zainteresowaniem oglądam Twojego vloga. Podoba mi się, ciekawie mówisz, widać Twoje zaangażowanie.

    Co do Rasputina – z ciekawości poszukałem, ile kosztuje. Ja na razie sobie odpuszczę. Co więcej, wydaje mi się, że większość nabywców kupuje to piwo okazyjnie, żeby go spróbować. Gdybym pofatygował się po butelkę za ok. 50 zł, to oczekiwałbym czegoś naprawdę rewelacyjnego.

    Rzucam pewną myśl pod rozwagę. Stwierdzenia typu “dobre”, “bardzo dobre”, “świetne”… mogą znaczyć (i zapewne znaczą) zupełnie co innego, kiedy degustujesz piwo za 7 zł, a co innego w przypadku piwa za 50 zł. 😉 Jak ma się np. Dziadek Mróz do Rasputina? Może fajnie byłoby, gdybyś podczas degustacji (nawet zgrubnie) oceniał piwa w jakiejś skali? Dzięki temu można by zorientować się, jak Twoim zdaniem poszczególne piwa wypadają względem siebie. Przykładowo – piwo X kosztuje 7 zł, a piwo Y 50 zł za pół litra. Piwo X ocenisz na 7/10, a Y na 8/10 (nawet tak prosty system już dawałby jakieś pojęcie, choć oczywiście miło byłoby, gdybyś oceniał to np. wg arkusza PSPD). W takiej sytuacji raczej nie rzucę się od razu do sklepu po Y. Ale gdybyś ocenił je na 10+/10, to inna sprawa. Taka luźna myśl z mojej strony. 🙂

    Pozdrawiam oraz życzę wytrwałości i nieustającej pasji w rozwijaniu swojej wiedzy o piwie i szerzeniu jej. 🙂
    — Bartek

    • Ale Rasputin nie kosztuje 50 zł. W Pradze płaciłem za niego 120 Kc za butelkę czyli 20 złotych z groszami. Lany w Kulovym Blesku kosztował 99 kc/0,3l i pare osób brało sobie po skończonym posiłku do czystej degustacji. To nie są piwa do wypicia 3 na jedno posiedzenie raczej właśnie do wieczornego smakowania. Tylko piwo u nas ciągle walczy z mitem alkoholu dla prostego robotnika, który ma tylko dobrze wchodzić. Paczka fajek kosztuje dziś przeszło 10 zł, znam ludzi którzy palą jedną na dzień-dwa. Jeśli ktoś nie pali, wódki i koniaku nie kupuje to wcale nie musi sięgać po Rasputina od wielkiego dzwonu.

      • OK, nie szukałem daleko. W pierwszym linku znalazłem je za 53 zł, ale to pewnie w takim razie jest butelka sporej pojemności.

        Bądź co bądź chodzi mi o zasadę, że fajnie byłoby znając cenę wiedzieć, jak Kopyr dane piwo ocenia w jakiejś skali, bo – jak pisałem – pewnie inne są nasze oczekiwania wobec piwa za 7 zł, a inne wobec takiego, które kosztuje 50 zł (czy nawet 20 zł) i inaczej należy wtedy rozumieć określenie “dobre”. 😉

  9. Dwa lata temu w krakowskiej Marii kupiłem po kilka butelek Hemel && Aarde i Hel && Verdomenis po 27 PLN za 0,75. Rasputin był również dostępny ale przy obu wcześniej wymienionych nie wydał mi się interesujący.

  10. Co do pomiaru koloru: z tego co wiem, piwa tak ciemne przed pomiarem rozcieńcza się i potem przelicza barwę jakimś skomplikowanym wzorem – rozcieńczenie koloru nie jest liniowe.

      • Moim zdaniem zarówno Rip Tide jak i Profanity Stout z Williams Brothers to nie najlepszy wybór dla osoby, która chciałaby zapoznać się z gatunkiem, co nie znaczy, że nie warto ich spróbować.

        • A czemu tak uważasz (pytam z ciekawości)? Profanity to domyślam się, ze przez solidne chmielenie na aromat, które robi z niego zdecydowanie bardziej American Stouta niż RISa, ale Rip Tide?

    • Przy butelkach 0,33l/0,355l to rzadko jest przekraczana cena 20zł, więc i ciekawe RISy się znajdą. Jak piwo jest dostępne tylko w większych butelkach w Polsce to jest problem.

  11. Witam czy mógłby Pan w którymś filmiku powiedzieć, w którym miejscu we Wrocławiu, lub gdzie w internecie można zakupić koszulkę skarka lub kruka 🙂 Bardzo mi na tym zależy. Mam ochotę na kilka. Pozdrawiam.

    • Koszulki można zamawiać w browarze Widawa. Z tym że są dwa problemy. Po pierwsze, koszulek Sharka nie ma i w najbliższym czasie nie będzie. Po drugie, Wojtek Frączyk wybiera się na zasłużony urlop i przez najbliższe 2 tygodnie browar będzie nieczynny.

Dodaj komentarz