Warzenie z zacieraniem

100
1789

a właściwie samo zacieranie i filtracja.

Wreszcie nadszedł czas na warzenie z zacieraniem. Po raz kolejny mój wybór padł na zestaw surowców na dry stout. Po pierwsze dlatego, że bardzo lubię ten styl, a po drugie żeby łatwiej było te dwa piwa porównać. Obu będziecie mogli spróbować podczas Festiwalu Birofilia w Żywcu już w piątek i sobotę. Wracając jednak do warzenia, tak jak widzicie w leadzie (to ten dopisek pod tytułem), będzie o zacieraniu i filtrowaniu, pozostałe części gotowanie, chłodzenie, zadawanie drożdży i rozlew do butelek są tożsame, dla warzenia z ekstraktów. Nie będzie za to zapowiadanego rozlewu do kega, bo niestety nie miałem czasu i chęci na rozkładanie sprzętu. Kiedyś opowiem o kegach w osobnym odcinku. Przypominam, że partnerem tego cyklu jest Browamator. Z tej okazji promocja, ale o tym na końcu.


Część 1. bardziej teoretyczna

Część 2. bardziej praktyczna. Zacieranie, próba jodowa i wstęp do filtracji.

Część 3. zakończenie zacierania, początek filtracji.

Część 4. zakończenie filtracji.

Pozostałe czynności są identyczne jak w cyklu o warzeniu z ekstraktów.

Przypominam, że do końca sierpnia 2013 r. w Browamatorze obowiązuje promocja, dla chcących zacząć warzyć z kopyrem. Każdy, kto zamówi zestaw Super Start i w uwagach do zamówienia napisze “warzę z kopyrem” otrzyma darmową przesyłkę lub jej równowartość w surowcach piwowarskich (w sytuacji, gdyby darmowa przesyłka należała mu się z tytułu przekroczenia kwoty zamówienia (350 zł). Zestaw do zacierania, o którym mówiłem na filmie znajdziecie tutaj.

Na tym kończę cykl o tym, jak warzyć piwo w domu. Tak jak powiedziałem, przekazałem Wam chyba z 80% tego co sam umiem. Pozostałe 20% to już niuanse odnoszące się do konkretnych stylów. Z tego nie rezygnuję, ale kolejne filmy w cyklu “warzę z kopyrem” raczej na jesieni. No chyba, że będzie deszczowe lato. 😛

100 KOMENTARZE

    • Ponoć drewnianych mieszadeł się nie poleca używać przez dłuższy czas bo rozmiękają i z czasem mogą pojawić się miejsca które trudno domyć a mogą przenosić różne syfy do brzeczki, a tu nacinanie takiej łychy 🙂 Wiadomo chmielenie to podgrzanie takiej brzeczki do wyjałowienia więc syfem zbytnio do tego czasu się nie należy przejmować. Mogliby produkować emaliowane gary z już naniesioną w środku skalą.
      Czekam na dekokcje, choć o tym jest akurat w najnowszym Piwowarze.

    • Powinien Ci pasować choć przydałoby się wiedzieć jaki masz gwint przy kraniku czy właśnie 3/4″ jaki jest właśnie dostępny w Twoim linku czy 1/2″ i będzie trzeba jakiś reduktor zamontować, lub zakupić kranik 3/4″.

  1. Tak dla pewności, ciekawości i chociaż obejrzałem wszystkie filmiki nie jestem pewien – będzie porównawcza degustacja tych dwóch stoutów?

  2. Pytanie, czy w trakcie gotowania (warzenia) piwa, czy to ze słodu, czy z ekstraktu, daje jakieś silne zapachy w kuchni (jak w Twoim przypadku) ?. Coś co mogło by przeszkadzać domownikom (np. Żona 🙂 )?

    • daje, zwłaszcza jak się dosypie chmiel. Podczas zacierania sa inne zapachy. Niektóre kobitki nie cierpią tych zapachów. Jednym słowem trzeba sobie wychować 😉

        • Tak tylko w garażu czy piwnicy trzeba mieć taboret z butlą, a co mają zrobić mieszkający w blokach?

        • Podpiąć się pod instalację gazową lub zastosować grzałki elektryczne 😉 A tak na poważnie to właściwie nie mam pojęcia bo nigdy w bloku nie mieszkałem… ale dla chcącego nie ma rzeczy nieosiągalnych 🙂

    • Wszystko zależy od osobistych preferencji zapachowych. Ktoś lubi zapach bigosu a inny go nie cierpi. Trzeba się samemu przekonać. Ja na szczęście nie muszę się chować po piwnicach, a i piwo fermentuje spokojnie w salonie.

  3. Taki pomysł mi wpadł a’propo cyklu warzenie z Kopyrem + wielki test koncerniaków, mianowicie:
    Wybierasz styl w którym mamy uwarzyć piwo, podajesz recepturę której każdy musi przestrzegać. Warzymy notujemy ew odstępstwa od receptury(tzn nie nasze modyfikacje tylko jakieś problemy np. długie chłodzenie, problem z ustaleniem temperatury przy zacieraniu, przedłużająca się filtracja), wysyłamy do Ciebie.
    Słuchamy oceny. Wiem że wychodzi z tego konkurs ale byłby twój, antenowy 🙂
    Widzę dwa problemy:
    1. Twoje chęci.(rozumiem że może ci się nie chcieć po raz kolejny pić wadliwego piwa, wystarczy konkursów).
    2. Ilość nadesłanych piw patrząc na ilość subskrypcji może być przytłaczająca.

    Co ty na to?

    • wydaje mi się że ilość piwa jaką ma w domu do spróbowania jest tak duża że czasu by mu na to wszystko nie starczyło albo musiałby pić po 3 piwa lub więcej aby mieć materiał na recenzje, zająć się domem i rodziną oraz własną firmą i dodatkowo mieć czas na degustacje i ocenę piw oglądających. A poza tym sam już twierdził choćby przy degustacji Grodziskiego od Janka Szały, że tak właściwie domowych nie degustuje bo sami nie będziemy mieli okazji się tego piwa napić.

  4. Świetny cykl, ogrom ważnych oraz ciekawych informacji – jest to wielkie ułatwienie dla dużej liczby osób, jako że tak ja mówisz, w kilku godzinach filmów przekazujesz to czego nauczyłeś się przez te 8 lat.
    Dwie sprawy:
    1. W czwartej części zacząłeś opowiadać o różnicy pomiędzy stopniami Bailinga, Brixa Plato oraz % ekstraktu wagowo, ale nie dokończyłeś tej kwestii. Mógłbyś zrobić osobny filmik na ten temat?
    2. Ile ostatecznie stopni Blg wyszło po odparowaniu wody?

    Wielkie dzięki za dzielenie się wiedzą.

  5. Czy faktycznie będziemy kupować po 50 kg słodu jako piwowarzy domowi? Nie łatwiej kupować mniejsze ilości? Jak jest z przechowywaniem? Nie psuje się? Myszy nie zjedzą?

  6. Wspaniały cykl Kopyrze, mam nadzieję, że przyda mi się w praktyce – kiedy wreszcie zmienię lokum i zabiorę się za warzenie (czyli jeszcze to potrwa). Mam dwa pytania:

    1.) Czeka mnie nie lada wyzwanie, gdyż zamierzam warzyć w koszmarnie małym mieszkanku – kilkanaście m2, a część procesu (np. fermentację, rozlew) przenieść do piwnicy, 6 pięter w dół. Czy przewidujesz jakieś dodatkowe trudności w takich warunkach, masz jakieś porady?

    2.) Wciąż nie rozumiem różnicy “jakościowej” między drożdżami suchymi i płynnymi. O co chodzi? O przewidywalność zachowania? Dostępność konkretnych szczepów? Płynne produkują lepsze aromaty pochodzące od drożdży?

  7. Tomek pytanie niezwiązane bezpośrednio z dzisiejszym tematem: degustuję właśnie Beer Here Hoptilicus – American stron ale z Danii, i w składzie na etykiecie znajduje się cukier. Jest to tez wyczuwalne w smaku i aromacie. Rzadko w mojej krótkiej karierze “smakosza” spotkałem sie z cukrem na etykiecie. Jaki jest powód dodawania cukru? Jest to prawidłowe czy może dzieki temu chce się coś ukryć, moc alkoholu (9%) czy może coś innego? dzięki za podpowiedź.

    • To jest normalna praktyka podbicia ekstraktu w przypadku piw wysokoprocentowych. Gdyby takie piwa robiło się w całości ze słodu to byłyby one za słodkie (byłoby za dużo niefermentowalnych przez drożdże dekstryn), a cukier jest w pełni refermentowalny przez drożdże.

      • czy można w związku z tym rozumieć, że w przypadku innych piw w stylu np. DIPA z zawartością alkoholu powyżej 9-10% dodano cukru do fermentacji? Czy cukier musi być wyszczególniony na etykiecie? Bo do tej pory z tych mocniejszych piw, które próbowałem, cukier na etykiecie nigdy nie występował.

        • Nie chcę się wymądrzać, niech mnie bardziej doświadczeni piwowarzy ewentualnie poprawią, ale z tego co wiem, jeden szczep drożdży potrafi głębiej odfermentować brzeczkę z udziałem samych słodów i wtedy nie potrzeba dodawać cukru, a inny płycej i wtedy dodatek cukru, paradoksalnie, powoduje że piwo jest mniej słodkie.
          Co do danych na etykiecie to zdaje się, że producent ,przynajmniej w u nas, musi podać tylko te składniki, które mogą mieć jakiś negatywny wpływ na zdrowie (np. alergia na gluten itp.)

      • Aha, dodam, że ten cukier mnie dlatego tak przestraszył, bo zauważyłem to dopiero po zakupie i już się wystraszyłem, że to będzie jakiś “ulepek” – poprzednio jedyne piwo jakie zakupiłem i miało cukier w składzie to był Czarny Kot z Radomia i to było jak na moje kubki smakowe masakra – cukier, cukier, cukier.

        • Tak jak pisałem wcześniej, dodatek cukru, paradoksalnie, nie powoduje że piwo jest bardziej słodkie, wręcz przeciwnie, przez to że jest całkowicie przerabiany przez drożdże na alkohol i CO2 piwo jest wytrawniejsze. Z tego co wiem jeżeli udział cukru w całym zasypie (czyli ze słodami i ewentualnie innym dodatkami) jest do 10% to nie powinien mieć wpływu na smak i aromat uwarzonego piwa.

        • dokładnie, przy powiedzmy refermentacji cukier będzie niewyczuwalny, jednak przy jego większej ilości mogą pojawić się posmaki spirytusowe

    • Cukier mógł być dodany albo do refermentacji, wtedy nie ma żadnego wpływu na smak. Albo do kotła, wtedy piwo byłoby dzięki niemu wytrawniejsze. Albo po filtracji, a przed pasteryzacją, aby nadać słodycz. W tym konkretnym wypadku obstawiam 1. lub 2. opcję.
      Po alkoholu sądząc jest to Imperial IPA, więc słodycz jest wpisana w ten styl.

  8. Świetny cykl. Wielkie dzięki Tomku. Filmiki zamieściłeś w idealnym dla mnie momencie, gdyż w sobotę zamierzam uwarzyć moją drugą warkę z procesem zacierania (będzie to znowu IPA). Stąd kieruję do Cibie kilka pytań. A mianowicie. Mam w posiadaniu kadź filtracyjną oraz popularny filtrator z oplotu.
    1. Czy podczas wysładzania można korzystać z obydwu naraz, czy raczej zaleca się korzystanie wyłącznie z filtratora?
    2. Czy podczas zacierania konieczne jest podnoszenie zacieru do temp. ok 78 stopni (mash out)? Czy nie wystarczy wysładzanie w jednej temperaturze np: w 67 stopniach.
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    • Kopyr pewnie zajęty Birofilią, to Ci odpowiem 😉
      1. Tak jak Kopyr na filmiku mówił to nie sracz-wężyk ani kadź filtruje a złoże z łuski. Także bez sensu używać obu patentów na raz.
      2. Tak jak Kopyr na filmiku mówił 😉 mash out stosuje się tylko dlatego, że im wyższa temperatura tym zacier jest mniej lepki, co ułatwia filtrację. Podgrzewa się tylko do 78C, a nie np. do 100C, bo w tej temperaturze działa jeszcze enzym, który przy wypłukaniu skrobi podczas wysładzania, jest jeszcze w stanie przerobić ją na cukry.

      • Mała errata. Nie zacieranie, a całe warzenie. Zacieranie trwa ok 1-1,5 h. Cały proces warzenia trwa zwykle od 6-8h, w zależności jak długo trwa zacieranie i przede wszystkim filtracja. Tym razem poszło jak burza i wyszło mi minimalnie poniżej 6h.

        • moje pierwsze, wczorajsze warzenie z zacieraniem rozpocząłem kilka minut po 15, a sprzątać skończyłem o 21.00

  9. A jeśli chodzi o chmielenie? Czy dodajemy najpierw goryczkowy, a potem wyjmujemy goryczkowy i dodajemy aromatyczny, czy po prostu dodajemy do tego goryczkowego?

  10. Ja mam w szyszkach i taki i taki chmiel. Za pierwszym razem chmieliłem w takiej białej skrapecie kupionej w Broamatorze. Zrobiłem tak, że po ok. godzinie chmielenia goryczkowym wyjąłem skarpetę, rozwiązałem ją i dodałem do tego goryczkowego, chmielu aromatycznego (szyszki). Czy to dobrze? Czy powinienem tą skarpetę z szyszkami goryczkowego opróżnić i dać do niej tylko aromatycznego? (też szyszki)?
    Z góry dziękuje za odpowiedź.

  11. Nie pochwaliłem, ze dotarł już do mnie zestaw “Jestem piwowarem” z TwojegoBrowar (niestety promocja w BA za słaba). Zamieniłem zestaw wybieralnych surowców na AIPA i dorzucę jeszcze od siebie torchę Simcoe – zakochałem się w tym chmielu pijąc single hopa od Saksa. Może dorzucę coś jeszcze. I tu mam pytanie Tomku – ile gramów chmielu i na jakie chmielenie polecasz aby AIPA moc miała(w zestawie z surowcami jest – Bravo 35g Cascade 60g Galaxy 65g) na 20l warkę ?

    • to pewnie zależy dość mocno od poziomu ekstraktu i sposobu zacierania i odporności kubków smakowych. Napisz coś więcej to Kopyr pewnie odpowie…

  12. no to ja też się pochwalę, że pierwsze dwie warki za mną. Zacząłem od pszenicy z ekstraktów, a wczoraj zrobiłem pale ale zmodyfikowane innym chmieleniem z zacieraniem. Zaraziłem też kumpla, który przymierza się do zakupu i nadrabia zaległości z vloga 🙂

        • Bardzo przydatny film. Pytanie odnosnie mierzenia temp w garczku. Jak sie mierzy wode gotowana. bierzemy termometr i mierzymy bardziej gore czy z dna. bo w moim przypadko bylo tak. Podgrzalem wode do 69 wylaczylem palniki i wsypalem slod. nastapil spadek temp. wiec przykrylem garczek i w garczku zostawilem termometr po 15 min chcialem wyprobowac wskaznik skrobi. a tu nie mila niespodzianka na termometrze pokazuje 74 szybko dolalem wode ok 1l. no ale juz proby nie udalo sie zrobic pokazywala negatywna. Mozliwe ze zdezaktywowalem skrobie? Na ziemniaczance i nawet na resztkach tej mączki ze slodow zabarwilo. Wiec pytanie tu takie jak prawidlowo mierzyc temp w garczku?

        • Po wsypaniu słodów należy mieszać dobra chwilę. Ewentualnie skorygować temp. Po wyłaczeniu palnika dno jest cieplejsze i rozgrzany palnik nadal grzeje.

        • Plus jest taki że nie kontynuowalem zacierania a potem filtracji. Nie straciłem czasu, produktów i nie wygenetowalem innych niepotrzebnych kosztow. Dokupie slód pale ale i płatki jeczmienne i działamy dalrj. Ale jeszcze jednio pytanie odnośnie platkow. Na opakowaniu nie pisaly ze sa blyskawiczne natomiast pisalo zeby wsypac razem z jasnym slodem i tak postapilrem. I tu mam pytanie czy jest konieczne kleikowanie? nawet jakby nie byly blyskawiczne? jezeli tak ti moze podpowiecie jak sie tego dokonuje krok po kroku. Pozdrawiam i dziekuje za odpowiedzi pod poprzednim pytaniem

  13. Zakupiłem zestaw do produkcji piwa w stylu AIPA. Zestaw składa się z surowców nieśrutowanych. Czyli najpierw muszę ześrutować cały słód a dopiero później użyć go do produkcji piwa? I drugie pytanie: w instrukcji jest napisane aby wsypać słód do wody i grzać do 66 stopni Celsjusza aż do negatywnej skrobi. Ty z kolei mówisz żeby podgrzać do 66 stopni i dopiero wrzucić. Więc jaki sposób jest najlepszy?

    • Ja mówię jak należy to robić. Instrukcja z BA mówi generalnie to samo, ale widać coś niejasno to opisali, skoro tak to zrozumiałeś.
      Słód, oczywiście trzeba ześrutować.

  14. Jak wiadomo, podczas zacierania temperatura brzeczki potrafi się różnic nawet o kilka stopni, w różnych częściach garnka. Jest to podyktowane różną gęstością zacieru. Dobrze jest więc przemieszać zacier, ale…
    No właśnie. Przecież chcemy uniknąć napowietrzania brzeczki.
    Jak to pan powiedział “browar to nie apteka”, ale różnica kilku stopni chyba może jednak wpłynąć na końcowy efekt. Czy lepiej zatem mniej mieszać ryzykując niedokładny pomiar temperatury unikając zbytniego napowietrzania?

  15. Panie Tomku.
    Jak widzę używa pan zamiennie areometru jak i refraktometru.
    Czy dokładność nie jest jednak po stronie tego drugiego? A jeśli tak to czemu wciąż pan używa areometru?

  16. Wiadomo, przynajmniej dla tych, którzy zajęli się domowym piwowarstwem, że jest to hobby dające niezmiernie dużo radości, i to nie tylko przy degustacji owoców naszej pracy.
    Warzenie z gotowych zestawów jest na pewno super, ale…
    No właśnie. Podejrzewam, że większość domowych piwowarów marzy by kiedyś tam stworzyć własne, unikatowe piwo.
    I tu pytanie.
    Czy w komponowaniu piwa ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia, czy też istnieją jakieś wytyczne?
    No ok. Udziału procentowego pewnych słodów, nie warto przekraczać.
    A czy niektóre słody nie można z zasady łączyć z innymi, albo też fermentować brzeczki z nich powstałej określonymi rodzajami drożdży?
    Mam nadzieję, że nie namieszałem za dużo tym pytaniem.

    • Nie spotkałem się z takimi zakazami. Są pewne specyficzne cechy słodów i trzeba je brać pod uwagę, ale takich konkretnych zakazów czy rekomendacji nie znam.

  17. A czy stosowanie przerw ( postojów) podczas zacierania, jest podyktowane użyciem konkretnych słodów, czy też zamierzonym efektem końcowym?
    W przypadku piw pszenicznych konieczne jest na przykład rozpoczęcie zacierania od przerwy ferulikowej, nie stosowanej przy innych stylach.
    Czy stosowanie pozostałych (białkowa,maltozowa, dekstrynująca,) jest wymogiem określonych stylów, czy bardziej składowej mieszanki słodów.
    Nie zawsze przecież zacieranie jest tak proste jak przy Stucie, gdzie jedynie różnica kilku stopni desyduje czy będzie to Stout słodki czy bardziej wytrawny.

  18. Witam.
    Dostałem garnek 36l pod choinke! Jako, że składniki miałem już kupione to warka nr 1 została uwarzona wczoraj. To był milk stout wg twojego przepisu z browar.biz wyszło 18l 15st plato.
    Jestem podekscytowany. Pozdrawiam. Radek

  19. Witam,

    Czy można pominąć proces wysładzania ? Mam tu na myśli sytuację kiedy chcemy np uzyskać 20 litrów piwa i zacieramy w dajmy na to około 23-24 L bo część odparuje itp. I zamiast wysładzania np przelejemy całą zawartość przez jakąś ścierkę lub pieluchę (żeby zostało młóto i osad) i potem do gotowania od razu ? Można tak zrobić czy nie :)?

  20. A jak pan sądzi, czy w piwowarstwie jest jeszcze miejsce na coś zupełnie nowego, czy też jeśli chodzi o kreatywne odkrycia jesteśmy jednak ograniczeni już tylko do wariacji określonych stylów?

  21. Panie Tomku.
    Zrobiłem już niejedną warkę, ale chyba tylko raz podczas wysładzania udało mi się zejść do tych przysłowiowych 2 stopni Ballinga. Od razu chce nadmienić, że błąd pomiaru raczej odpada – dokonywałem go zarówno aerometrem jak i refraktometrem. Czy gdzieś czai się błąd?

  22. Panie Tomku,
    Chciałbym zacząć swoją przygodę z domowym piwowarstwem. Nie wiem jeszcze jakie będą efekty, więc chciałbym zacząć od warki 10 litrowej.
    Nie posiadam w domu 15 l garnka w związku z tym mam pytanie czy zakup taki jest niezbędny, czy można zacieranie i gotowanie zrobić w dwóch osobnych garnkach równolegle?
    Pozdrawiam,
    Paweł

  23. Hej! Mam zamiar uwarzyć dwie warki piwa z jednego zacierania, to znaczy zacierać 20l brzeczki i z tego uwarzyć dwa piwa po 10l. Mają to być: Milk Stout i IPA. Moje pytanie czy mogę płatki owsiane wsypać do gotującej się brzeczki, np razem z chmielem? Czy może zacierać płatki i zrobić na tym IPA?
    Bo rozumiem że jęczmień palony mogę wrzucić w woreczku tak jak przy warzeniu z ekstraktów?

    Pozdrawiam, Marek

  24. Witam
    Dzisiaj warzyłem Milk Stouta ze słodów.W instrukcji jest napisane aby wsypać słody w tem 52 stopnie,zrobić przerwę 10 min,następnie podgrzać do 63 stopni i zrobić przerwe 40 minut(ja zrobiłem godzinną),następnie podgrzać do 72 i zrobić przerwę 20 minut,no i na koniec 78 stopni i wysładzanie.Rzecz w tym ze nie zrobiłem przerwy w 72 stopniach,przeoczyłem ją,czy z piwem coś może się stać ??pozdrawiam

    • Nic się nie stanie. Piwo będzie bardziej wytrawne, mniej słodkie. Ponieważ zrobiłeś godzinną przerwę w 63, to i tak cała skrobia się skonwertowała w tej niższej temp. i ta przerwa w 72 już była w zasadzie bez znaczenia. Na milk stout jednak lepiej jest zacierać na słodko, czyli np. przez godzinę w 66-68C lub 20 minut w 62, 40 w 68 i 20 w 72. Przerwę białkową sobie odpuść.

  25. Tomku, podczas warzenie z zacieru (pilzneński 2,2 kg, pszenica niesłodowana 1,8 kg, płatki owsiane 0,4 kg) podczas mieszania chochlą zaczepiały mi się takie białobeżowe “wąsy”? Czy to może wina “niepełnego” zatarcia? Czy będzie coś jeszcze z tego, czy od razu wylać? Drożdży jeszcze nie zadałem bo się brzeczka chłodzi.

      • To super. Żeś mnie uspokoił, bo już myślałem że cała robota pójdzie w czambuł 😀

        No właśnie oglądałem (i to kilka razy) nawet wczoraj podczas zacierania, ale jakoś nie wyłapałem tego 🙂
        A te “wąsy” później (podczas fermentacji) się jakoś rozpuszczą czy podczas rozlewania dopiero je jakoś odcedzić, czy to tak ma być aż do wypicia? 🙂

        PS. coś zegarem na blogu Ci się nie przestawił na nowy czas…

  26. Witam! Jestem po 6 warkach i mam pewne pytanie. Otóż korzystam z różnych przepisów piwowarów (m.in. Josefika) nieznacznie je modyfikując. W programie zacierania jest dajmy na to ” 55°C – 20 min;66-67°C – 90 min;73°C – 15 min”. Moje pytanie: Czy jest sens tak długo prowadzić zacieranie jeśli w 35 minucie próba jodowa już wychodzi negatywna? (Słody głównie Weyermann, świeży, sprawny odczynnik testowany na czystej skrobi). Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam

  27. Cześć Tomek.Mam Milk Stouta uwarzonego dwa tygodnie temu,po tygodniu fermentacji burzliwej zszedł na 7 blg z 14 początkowego ,przelałem na cichą(może nie powinienem),po tygodniu na cichej też ma 7.Moje pytanie-czy przelewać do butelek?jeśli przelewać to ile dodac glukozy??warka mierzy 20 l.Pozdrawiam i z góry dziękuje

    • A zmierzyłeś gęstość przed dodaniem laktozy? Tomek podaje w filmach nazwy różnych narzędzi dla piwowarów jak beersmith.com,działa też brewness.com.

  28. Cześć.
    Z konieczności schładzam brzeczkę po gotowaniu w garnku włożonym do wanny z zimną wodą. Całe schładzanie trwa ok 3 godzin. Tomku, jak długo zajmuje Ci schłodzenie 20L brzeczki przy pomocy chłodnicy? Czy jest sens inwestować w dodatkowy hardware skoro wanna z wodą “robi robotę”?

  29. Czołem wszystkim,
    Dzisiaj zacząłem warzyć pierwsze piwo i nasunęły mi się 2 pytania:
    1) czemu chłodzisz brzeczkę po wygotowaniu w garnku, zamiast przelać do fermentora i tam schłodzić? Zyskujesz w ten sposób sterylność podczas przelewania i nie musisz dezynfekować fermentora
    2) odnośnie temperatury, używam termometru wbudowanego w woltomierz cyfrowy i czas dochodzenia do właściwej temperatury to jakieś pare sekund. Pytanie, w którym miejscu mierzyć temperaturę? Zauważyłem, że różnica między górą a dołem brzeczki to nawet pare stopni, czyli jeżeli w jednym miejscu jest 66, to w drugim już 72

    • Ad. 1) 20 litrów wrzącej beczki przelewać do fermentora nie jest chyba najłatwiejszą sprawą. Chyba, że masz jakiś sprytny patent to się podziel 🙂

      • Mniej więcej tak samo jak zimną, czyli zasysając rurkę, z tą różnicą, że rurka silikonowa i trzeba uważać, żeby nie zaciągnąć do ust 🙂
        Ale tak przy okazji, to sam sobie też odpowiedziałem w trakcie mojego drugiego warzenia, w plastiku czas schładzania (bez chłodnicy, robię metodą zanurzenia w wodzie) jest znacznie szybsza w garnku z blachy niż w plastiku 🙂

        • No właśnie z tym zasysaniem to chyba trochę problem. Jak się taki wrzątek do buzi dostanie to po zabawie 😉

          Ja chcę spróbować metodę aby do włożonego do gara wężyka (silikon) nalać do drugiego końca zimnej wody, tyle aby wypchnęło całe powietrze i wtedy zassać. Najwyżej trochę zimniej wody się do buzi dostanie a nie wrzątek.

          PS. A wrzątek nie wpływa jakoś niekorzystnie na plastykowy fermentor? Nie odkształca się itp.?

  30. Witaj Tomku. Mam nadzieję, że odczytasz mój komentarz, gdyż nurtuje mnie jedna rzecz. Za mną jest już trzecia warka i zawsze podczas filtracji (przelewanie zacieru w celu ułożenia się złoża filtracyjnego) przypomina mi się co mówiłeś, aby spokojnie rondlem przelewać do kadzi filtracyjnej, aby nie napowietrzyć (część 3, minuta 9:03, 9:25, 16:20) zacieru/brzeczki. Zastanawiam się czemu, ponieważ i tak podczas gotowania ten tlen wyparuje. Nawet jeśli napowietrzę to co się wtedy stanie?

    Nie dyskutuje z tym, aby nie lać na pałę, bo wtedy dłużej będzie się układać złoże, kwestia poparzenia, zabrudzenia blatu itd, chodzi mi tylko o to, aby nie napowietrzyć.

    Dzięki za Twoje filmiki, dały kopa abym zaczął warzyć piwo w domu 🙂

    Pozdrawiam.

  31. Generalnie temat “napowietrzanie gorącej brzeczki – można, czy nie można”, to ile ludzi tyle opinii 🙂 jedni mówią, że można i nic się z tym nie dzieje jeśli chodzi o piwowarstwo domowe, inni że tlen może się połączyć z innymi związkami w brzeczce i to może później wpłynąć na trwałość a nawet na smak gotowego piwa. Nie znalazłem żadnych konkretnych przykładów biochemicznych które mógłbym teraz przytoczyć. Nie będę spamował linkami, jak ktoś ciekaw to niech wpisze sobie w google “Hot Side Aeration” lub napowietrzanie gorącej brzeczki.
    Ja jestem dopiero początkujący i wolę robić zgodnie ze sztuką.

  32. Nurtuje mnie Tomku jedna rzecz: dwa gotowe już piwa, które uwarzyłem (APA i AIPA) zmieniły swoją barwę na ciemniejszą. Nieznacznie, aczkolwiek zauważalnie. Żadne dodatkowe nuty w aromacie i smaku nie pojawiły się.
    Czytałem na forach nawet Twój wpis, że mogło to być od bardzo intensywnego gotowania brzeczki i wtedy mogło dojść do karmelizacji. Jednak żadnych nut toffi itp. w piwie nie ma. Czy mogą być inne przyczyny tego?
    Kolor zmienił się na przestrzeni miesiąca i tak się utrzymuje. Zakażenie wykluczam.

    • A czy w tym samym czasie piwa się wyraźnie sklarowały? Cząsteczki drożdży zawieszone w piwie odbijają światło i piwo mętniejsze, najczęściej wydaje się jaśniejsze niż klarowne.

        • Może zmętnienie na zimno też wchodzi w grę.
          Ale ustalmy fakty, piwo było jaśniejsze zaraz po rozlewie, a teraz jest ciemniejsze? To by świadczyło o utlenieniu, czyli powinny się też pojawić nuty karmelowo-miodowe, ewentualnie mokry karton.

  33. Pierwsze piwo po rozlewie otworzyłem po 3 tygodniach, było żółte (EBC ~8). Po kolejnych dwóch tygodniach było takie złociste (EBC ~13, co prawda bardziej też się nagazowało). Nut karmelowych ani ja, ani moi znajomi nie wyczuli. Chyba, że goryczka, która jest grejpfrutowa to przykryła.

Dodaj komentarz