Oyster Stout z Porterhouse

12
177

czyli “not suitable for vegetarians“.

Kolejny po Pearl Necklace z Flying Doga stout ostrygowy. Tym razem z Irlandii, a więc z ojczyzny stoutu. Wg strony browaru ostrygi są dodawane podczas dojrzewania. To plus, bo z wyrobem z zza Oceanu tej wiedzy nie mieliśmy. Czy zatem można wyczuć jakieś charakterystyczne nuty? Zadanie mam o tyle utrudnione, że pomimo iż nie jestem (już) vege, to ostryg niestety nie próbowałem.



Czy ktoś z Was, kto jadł ostrygi, pił któryś oyster stout i wyczuł jakieś podobieństwo? Bo mam wrażenie, że to po prostu chłyt materkindody.

12 KOMENTARZE

  1. Ten myk z odciskiem kciuka i “right handed” to może chodzi o to, żeby pijąc z butelki (lub choćby ją trzymając) nie zasłaniać dłonią etykiety?

  2. Jadłem ostrygi, piłem to piwo – nie widzę związku. Zgadzam sie, ze stout przyzwoity, ale jednak przerost formy nad treścią. Dużo wiecej sobie obiecywalem po otoczce, opakowaniu i pomyśle dodatku ostryg. A co do right-handed: coś mi sie tli, ze może to tez znaczyć prawy w sensie sprawiedliwy. Może o to chodzi?

    • Tak naprawde- ile jest piw, na ktorych jest napisane ze maja jakis niecodzienny dodatek i wyraznie go w nim czuc? (nie mam na myśli korzennych przypraw na swieta).

      • No to zależy od podejścia. Skoro kupuję coffee stout, z dodatkiem świeżo zmielonej arabiki, to ma być tę kawę czuć w aromacie i w smaku. W przeciwnym razie jest to bez sensu. Zgadzam się, że często robi się tak, żeby ten smak komponował się na tyle z całą resztą, że nie wystaje on zanadto. Jeśli jednak nie czuć go w ogóle, to ja nie widzę sensu w takim dodatku, bo dla mnie jest to chwyt marketingowy. A ja jestem przeciwnikiem picia etykiet i tego co na nich napisano. Jeśli piwo jest ze słodem żytnim, to jednak powinno się różnić od tego bez słodu żytniego.

  3. W przypadku ich stouta to nie tyle ostrygi co ich muszle sa dodawane do piwa w zbiorniku lezakowym. Kiedys na ich stronie bylo to wyraznie zaznaczone. Z ich piw polecam Hop Head jesli ktos bedzie mial okazje kupic.

  4. Piłem to piwo wielokrotnie w Irlandii i zdecydowanie czuć w nim było ostrygi. Przyznaję jednak, że kilka lat temu było ich więcej niż obecnie.

Dodaj komentarz