Ruthless Rye IPA z Sierra Nevada

12
158

czyli żyto nie tylko w Roggenbierze.

Dzisiaj degustacja żytniego IPA, czyli Ruthless Rye IPA z amerykańskiego browaru Sierra Nevada. Świetne piwo, w którym dodatek żyta rzeczywiście robi różnicę. Oglądajcie do końca, bo jest update.


Piliście jakieś żytnie piwa?

12 KOMENTARZE

  1. Mnie też bardzo smakowało to piwo, chociaż wtedy zidentyfikowałem ów posmak żyta bardziej jako pieprzność (pikantność) niż ziemistość. Wydało mi się dość ostre, surowe – Anglosasi mają na to określenie fajne słowo “raw”, które moim zdaniem pasuje do tego piwa jak ulał.

  2. No i takie update są bardzo fajne. Czasami faktycznie po jakimś skończonym piwie, które wydawało mi się smaczne, ale jest tylko poprawne to po upłynięciu kilku minut już bez piwa w szkle, za to w brzuchu i podniebieniu dochodzi mnie taka myśl: “szkoda, że się skończyło i wypiłbym jeszcze jedno”

  3. łał pierwszy raz takie profesjonalne zakończenie 😀 Ja sobie dzisiaj kupiłem jakieś dwa angliki Hen’s Tooth i Strong Suffolk Vintage Ale i zastanawiam się co to jest to Old 5x w tym drugim bo to krzyżówka z BPA

  4. hehee, czy piłem żytnie. Oczywiście jeszcze mam, moja home-made żytnia AIPA na Amarillo i Cascade. Jedna z lepszych IPA’s jakie piłem. trzeba tylko pić świeże bo aromaty uciekają 😀

  5. Wczoraj widziałem na kranie w House of beer w Krakowie. Jeśli chodzi o żytnie to swoje wysłałem na MKPD i dostałem ocenę: niepijalne, goryczka przytłaczająco 😉 Jurorzy nie poznali się na 60 IBU żytnim – mi smakuje nieziemsko.

    Jeśli chodzi o warzenie żytniego to filtracja jest koszmarem. Trwała prawie całą noc

Dodaj komentarz